Skocz do zawartości

dorecho

Stały forumowicz
  • Postów

    721
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez dorecho

  1. Witam. tak PI razy drzwi zuzywasz rocznie od 5 do 7 ton węgla byłoby to od 1700 do 2400 m3 gazu GZ50 przy kotle kondensacyjnym.
  2. Witam. Jestem gotowy na polemikę z Kol. MalyMiki. Na początek: ja już się śmieję prawie ze wszystkich , którzy twierdzą ,że ogrzewanie węglem jest tańsze od gazowego. Wiem,że za dobre żarty należą sie dobre pieniądze. Ponieważ dużo zaoszczędziłem ostatnio grzejąc się gazem mógłbym podzielić sie z chętnymi /za te żarty oczywiście/. Tak strzelam: w Polsce są 3 miliony kotłów opalanych węglem?? Z tego 10 % to pasjonaci ogrzewania; którzy wyciągają nawet 50 do 60 % sprawności z kotła węglowego. Jest może ze 2 , może 3 - osoby co wyciągną 70 %. Ja osobiście ostatnio kilka paleń miałem 59 % /poparte udziałem ciepłomierza/. Na każde zakończenie cyklu podziwiam biały ;/moze bardziej błękitny/ nalot na ścianach kotła. To jest podobno super spalanie. w tym momencie 1 kW ciepła kosztuje mnie 0,216 zł. i ile muszę sie nabiegać aby to uzyskać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! te 2 900 000 kotłów przypuszczam pali """ NORMALNIE"""" wg instrukcji kotła /lub bez instrukcji/ i na pewno rząd sprawności nie mieści się w granicach powyżej 50 %. Niech Kol. MałyMiki wyliczy sobie koszt uzyskania ciepła przy sprawności mniejszej niż 50 %. Tak 'Modne" ostatnio spalanie drewna tez niestety wychodzi podobnie drogo. Często podglądam wizualizację pracy pompy ciepła Viessman. Równiez szukałem takiej dla paliw węglowych. Znalazłem jedną - ecoal. Czy ktoś z Państwa zauważył,że w niej nie ma wyników spalania w postaci analizy z ciepłomierza? Może byłby , gdyby nie wielki wstyd. natomiast GZ-50 jak na razie 0,22 zł /nie mam świeżego rachunku- ma być ok.15 lutego/ a włączam tylko guzik elektrycznego przełącznika .Nikt nic innego w zasadzie nie musi robić. Kategorycznie stwierdzam,ze ogrzewanie mojego domu gazem jest tańsze niż węglem. Ogrzewam łącznie 494 m2. mam możliwość na bieżąco przełączyć sobie na gaz ziemny, węgiel czy pompę ciepła i dokonać ciepłomierzem potrzebnych analiz. Nie ma znaczenia czy dom ocieplony , czy nie . Jeden kW ciepła zostanie jednym kW ciepła. Pozdro. ciag dalszy nastąpi?
  3. Witam. Kol. KOWALX. Jeśli zużywasz rocznie 3 tony węgla, to wkładasz do kotła ok. 22500 kW. Zakładając bardzo dobrą sprawność kotła rzędu 50% to dom pobiera rocznie ok. 11250 kW ciepełka. Kocioł kondensacyjny zużyje ok. 1125 m3 gazu GZ-50. Przyjmijmy błąd 10% /nie wiem po co/ to zużycie będzie ok. 1240 m3. U mnie koszt gazu 2,-zł czyli 2480 zł rocznie. Wyjdzie taniej niż węglem! - jak tu wielokrotnie na forum opisywałem, a zero roboty, kurzu, mycia itd,itp. Gaz to obecnie najtańszy luksus w ogrzewaniu. Myślę,że kociołek kondensacyjny jest za 5-6 tyś. plus przyłącze. Na Twój metraż zużyłbyś ok. 3250 kWh pradu grzejac pompa ciepła gruntową. komfort taki sam jak gaz , ale trochę większy nakład na starcie. pompa ciepła to ok.10 - 12 tyś Plus odwiert/kolektor . Oczywiście z punktu najlepszej logiki i ekonomii pompa ciepła na dobre rozwiązanie - troszke droższy w końcowym efekcie jest gaz. Żadnego paliwa stałego nie polecam, bo Kol. nie jest pasjonatem ogrzewania ! Ja mam i gaz i pompę ciepła, ale z największą przyjemnościa idę napalić w kociołku węglowym, mimo,że to jest u mnie drozej niz gaz.. Pozdro
  4. Witam. Koleżanki i Koledzy! Niedawno podłączyłem się tak: Mam w kociołku wężownicę którą zasilam zamknięty układ c.o.. Kocioł ma ten malutki bajpas zasilanie połączone z powrotem , na górze kotła naczynie wzbiorcze i to jest koniec instalacji / tak więc grawitacyjnie prawie cała woda w kotle jest chyba w równej temperaturze. pobór przez wężownicę kotła jest stosunkowo mały - w zasadzie zależy od szybkośći pracy pompy w układzie zamkniętym. Temperatura kotła bardzo stabilna - wysoka. czy takie podłączenie jest dobre dla trwałości i sprawności kotła? Pozdro
  5. Witam. Już Kol. wyjaśniam: Dolnym źródłem mojej pompy gruntowej jest bufor /750 l/ z niego podaję 12-16 stopni C na pompę ciepła. natomiast źródłem ciepła dla bufora jest albo pompa ciepła powietrzna pracująca na temp. 21 stopni / taki mój kaprys/ , albo kociołek retortowy, którym udało mi sie wycisnąć ponad 70% realnej sprawności. to tak w kwestii doświadczenia, ale ogrzewanie działa skutecznie i jestem zadowolony z takiego układu. Ponieważ mam wiele żródeł ciepła w domu testuje rózne mozliwości./dla przypomnienie: gaz ziemny; pompa gruntowa;.pompa powietrzna; pompa powietrzna dla cwu , która ogrzewa też 2 łazienki i 2 kuchnie; typowy kocioł miałowy ale ze zdjętą dmuchawą pracuje aktualnie cyklicznie,na węglu ; jest jeszcze nie złomowany kocioł 30 letni/śmieciuszek /ale już mu to obiecałem; solary, itd;itp.myślę jednak nad odwiertami do pompy gruntowej...Pozdro
  6. Witam. Koszty ogrzewania będa niedużo wyższe około 90 -100 % drożej czyli z 1000 zł/mies; ale tez będzie za to czyściutko i komfortowo. Pozdro
  7. Super ,że będzie gz50; tylko warto będzie zakupić kondensacyjny /jeśli jeszcze nie jest/. z 1m3 trgo gazu mam 10 kWh ciepła ./ dużo taniej niż ekogroszkiem. Pozdro
  8. Witam. Badanie z wczorajszej doby /od 17 do 17/ : Pompa gruntowa: podała 140 kWh ciepła zużyła 26 kWh prądu. COP 5,38 Jest w miarę ciepło więc pompa powietrzna jest teraz porównywalna do gruntowej. Z powietrzną jest tak, że każdy stopień mniej na dworze, to spadek wydajności i wzrost poboru prądu. Moja powietrzna wczoraj dostarczyła 105 kWh ciepełka zużywając 22 kWh prądu czyli COP 4,77. Też mam tylko grzejniki ale mocno przewymiarowane. W tej chwili czytam temp. na grzejnik wchodzi 37,6 stopnia. Ja mam kilka równoległych żródeł ciepła. Nie podam niestety zużycia pradu za jakiś określony czas/listopad/. U kol. koszt jest ogrzewania super tani. Pozdro
  9. Witam. Gaz uciekał latem; bo spalanie było porównywalne z zimowym, a zapotrzebowanie na cwu przecież znikome Na butli/zbiorniku/ pojawił sie mały zaciek/rdzawy/ przy jakimś zaworze. Coroczna kontrola butli nic nie wykazywała... Stąd to odkrycie. Ale już się tym nie martwię- likwidacja gazu - za drogi na ogrzewanie. Pozdro
  10. Witam. Przecież grzejnik jest żle zamontowany. Zasilanie powinno być u góry grzejnika, a powrót z dołu/ Na zdjęcie widzę zasilananie i powrót na dole. Dlatego gerzeje tylko dół grzejnika a wyżej jest chłodny , bo nie ma obiegu wody , A propos kto to montował? Pozdro
  11. Witaj. Moje wypociny: Jeśli zużywasz rocznie/sezon/ węgla za 1000 zł czyli ok. 1,5 tony czyli około 8,3 kg dziennie * 50 % sprawności kotla to mieszkanie potrzebuje około 30 kWh ciepła dziennie. czyli 2,14 kW/h - średnio !!! na godzinę grzania; ale w zimne dni pobór ciepła będzie ze 2x większy więc 4,28 kW/h jeśli pozbędziesz się kotła , to takiej mocy musisz mieć grzałki. Szacuje Twoje zuzycie pradu na 5600 kWh sezon. U mnie prąd po 0,6 zł to byłoby 3360 zł. w porównaniu do kosztów węgla trochę drogo. Ale nie o cenę mamy się martwić, a o komfort , a to kosztuje. Szkoda że nie masz kotła na gaz , byłoby zdecydowanie taniej - komfort porównywalny z pradem /żadnej roboty/. Pozdro ps. grzałki w rurach czy w grzejnikach mogą wydawać dość głośne "syczenie" podczas pracy
  12. Witam. Ja jestem. ale już zmieniłem eko-groszek na gaz/kondensacyjny/ w temacie "mój kocioł kondensacyjny Kol. trochę znajdzie informacji. Pozdro
  13. Witam! Dzięki za Wasze posty. Tu nie chodzi o kociołek , lecz o ideę. Może tak się palic, ale powinno to być przez zawór. 3-D, aby na kociołku była większa temperatura i nie zardzewiał dół. ok? Pozdro
  14. Witam. Brak najmniejszego zainteresowania moim pytaniem... Kol. Quitar ratunku... Kol. Heso moze cos ze swoich doświadczeń przekażesz zwątpionej duszy...Pozdro dla Wszystkich czytających.
  15. Witajcie..... Chciałbym "odświeżyć" pomysł taśmociągu... skoro dobrze jest podawać paliwo małymi porcjami do palącego się opału, czemu nie możnaby zastosować podajnika, aby podawał porcje węgla bezpośrednio do palącego się zładu ? Czy ktoś z Kol. robił juz takie doswiadczenie? A co na taki pomysł teoria prawidłowego spalania węgla? Pozdro
  16. Witam serdecznie wszystkie Koleżanki i Kolegów! Odgrzebuję stary temat; Przerobiłem 30-letniego śmieciuszka na kociołek z dolnym spalaniem/przy pomocy szamotu/ zamiast 21% sprawności kiedyś - uzyskałem 24,6 %. ale pali się super - aż furczy - aż mi się podobało... Przykro się z nim rozstać, ale trzeba go oddać na złom, może posłuży po stopieniu na inną lepszą konstrukcje. Dla przypomnienia odpaliłem póżniej mój miałowy - bez żadnych ceregieli wyszło ponad 62 %. Byłem na składzie opału Pieklorz workowany po 1100 zł tona. szał...........................nie kupiłem - oby tak już zostało /ze nie kupię/ Gaz u mnie też ostatnio podnieśli cenę...więc jak pompa ciepła przestanie się opłacać to włączę kondensata i mimo drozszego trochę gazu będzie nadal taniej niż ekogroszkiem. Pisałem o LPG .KOL. Adamasz miał rację. uciekał przy wysokich temp. na dworze /jak świeciło na zbiornik ostro słoneczko/. nie do zauważenia tak po malutku, ale skutecznie. Z tym gazem też kończymy. 1 litr był ostatnio w promocji po 3,09 zł. Podziwiam Kol. , którzy nadal uważaja,ze ogrzewanie węglem jest tańsze niż gazem ziemnym. Pozdro
  17. Witam Kol. Slom. Wtrące moje uwagi /z praktyki i doświadczeń z solarami/: Zbiornik 500 l na 60 rur bedzie chyba odpowiedni. Ale usytuowanie 1x 30rur wsch + 1x30 rur zach. spowoduje brak największego uzysku mocy kolektora - od południa. Nie należałoby spodziewać się jakiegokolwiek przegrzania wynikającego z normalnej pracy układu. Tylko jakas awaria lub brak pradu mogłoby powodować znaczny wzrost temp. /u mnie widziałem 150 stopni jak przez ponad godzinę /w południe/ nie było pradu! ale to są sytuacje nietypowe. /przez zasilanie awaryjne do zlikwidiwania/ Oczywiście powinien być także systematyczny pobór cwu / ja podaję ew. nadmiar / latem/ sąsiadowi . /On zainwestował w 2x 20 mb rurki/ iprzerobił troszkę swoją instalację./ Jeśli chodzi o dogrzewanie c.o. w okresach przejściowych to spodziewam się bardzo minimalnej ilości ciepła przekazanej do grzejników. Układ solarny późną jesienią i zimą działa od godzin ok.10 do 14... U kolegi wtedy solar nie będzie działał /brak "strony południowej" / słoneczko będzie "ślizgało się po kolektorach. Jeśli miałoby być wspomaganie do c.o. ton iestety tylko strona południowa..... Myślę ,że układ wsch-zach. bedzie latem pracował skutecznie dłużej niż południowy, a uzysk energii wcale nie będzie przez to / czas pracy / większy. Koszty eksploatacji takiego układu można w zasadzie pomijać. jeśli latem układ działałby nawet 15 godzin pobór prądu przez pompę i sterownik rzędu 50 W - to daje 075 kWh około 50 groszy na dobę... Trzeba też rozwiązać problem pracy pompy solarnej - jakiś elektrozawory ? odcinajace stronę, ktora aktualnie nie grzeje - a przy nadmiarze energii ew. odda część do niepracującego kolektora? Może też dwie pompy solarne? Oczywiście warto zakładać solary - tym bardziej,że z dotacją...spróbowałbym powiększyć układ np. 120 rur ale od strony południowej - nie mogę zajrzeć na plan usytuowania domu -ustawić na ziemi - latem zakrywając część rur zasłoną - zimą byłaby wielka korzyść ze wspomagania c.o. wspomaganie ogrzewania zima to dopiero jest "uczta" ekonomiczna z układu solarnego. a propos. czy kocioł na ekogroszek 20 kW na 140 m2 domu /nowego - czyli ocieplonego/ nie jest za duży ? Pozdro
  18. Witam. Może przy załozeniu 30kWh/m2 rocznie x 100 m2 domku to jest do zastanowienia - po co inwestować w pompy ciepła czy reku.... 3000 kWh prądu to byłaby rewelacja /rocznie na ogrzewanie/ . może przydałby sie tylko wiatraczek - na dachu można bez żadnych ceregieli postawić 3 metry wysoko... Pozdro
  19. Witam Kol.AK47. Twoja prognoza jest baaaaaardzo optymistyczna. Super jeśli ogrzewanie byłoby tylko w taryfie. tańszej. Ja jednak zakładam,że w droższej też trzeba będzie grzać !!! Jeśli 2/3 tanio, 1/3 drogo to statystycznie dziennie 38 kWh po 0,2698 i 18,5 kWh po 0,6333 czyli razem 55,5 kWh za 38*0,2714 /kol pominąl opł.0,0086/ + 18*0,6333 to 22,029 zł za 55,5 kWh. Czyli jedna statystyczna kWh ogrzewania za 0,03969 zl To już nie jest chyba tanio. U mnie 1 kWh z gazu 0,18 zł; z eko groszku 0,22 zł; z pompy ciepła /gruntowej COP4/ 0,14 zł jak to sie ma do prawie 0,40 zł za prąd? Wybór oczywiście należy do Kolegi. Pozdro
  20. Witam. Nabazgram kilka moich uwag o grzaniu latem c.w.u. Kocioł zasypowy . napełniłem ok. 4 kg "odpadów" drewna . Był to cały zasyp kotła. Bojler o zawartości 120 l. wody. Kocioł zawiera 160 litrów wody kotłowej. temperatura początkowa .22,8 stopni. Zapaliłem i pali się aż furta ok. 1 godzinę. I oto efekty: bojler podgrzany do temp. 55 stopni. czyli podgrzałem cwu o 32,2 stopni C. X 12o litrów daje 3,86 kW. Jednak instalacja też ma 55 stopni , ale już nie nagrzewa cwu. czyli ok. 170 litrów X 32,2 stopni daje 5,47 kW straty ciepła = nie ma już poboru z instalacji. Wg kolejnych informacji : 4 kg drewna to ok. 16 kW ciepła? Czyli rzeczywistu uzysk do c.w.u. wynosi 24 % rzeczywista sprawność kotła to ok. 58% jednak skutecznie udało się uzyskać tylko 3,86 kW. To chyba bardzo kiepski wynik. Ale przypuszczam ,że przy grzaniu cwu latem takie ogromne straty ciepła to normalna sprawa. Czy ktoś z Kol. ma lepsze wyniki w tej sprawie? oczywiście na kotłach - nie na pompach ciepła... Pozdro
  21. Witam . Widzę,że Kol. Raven troszkę opuścił temat. Mam nadzieję,ze po tych wszystkich wiadomościach odpuści sobie temat zakupu kotła na miał. Zakupi dobry kocioł gaz-kondensat , wystawi rurkę turbo przez ścianę i będzie najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Pozdro
  22. Witam. Cały czas kombinuję jak moze "wyglądać" badanie sprawności nowego kotła w tych instytucjach od cetryfikatów. Czy ktos może widział? Chciałbym wiedzieć jaką temperaturę ma wprowadzana woda w obieg kotła. Czy stale jest podawana o równej temp. czy też nagrzewa się wraz z pracującym kotłem. Pozdro.
  23. Witam Kol.RAVEN. Moje 3-grosze: Skąd wiadomości ,że palenie miałem jest tańsze od palenia gazu??? Opisywałem moje doświadczenia- mój kocioł kondensacyjny... Ogrzewanie gazowe jest TA ŃSZE od węglowego/miałowego/. a przy tym zero roboty i kurzu itd,itp. Ktoś też opisywał tu na forum swoje doświadczenia z palenia groszkiem zamiast miału wychodziłi zdecydowanie taniej /niz miał./ Jeśli Kol. Raven ma na względzie ekonomię spalania to nie można topić się w miał ! Słusznie ktoś zauważył; wsad 4 wiaderek miału do kotła skutkuje wyciąganiem 2 wiaderek popiołu. To jest reguła. Oczywiście trafiają się wyjątki /co jest potwierdzeniem reguły./ Twój 100m2 dom jest stosunkowo mały. Czy mozesz napisać jak było dotychczas z ilościa opału? postaram się to przeanalizować dal Ciebie. Pozdro
  24. Witam. Namawiałbym do zostawienia tylko kotła gazowego - jeśli Kol. cierpi na nadmiar gotówki - to wymieniłbym na kondensacyjny /jeśli jeszcze nie jest/. Nie jest prawda, że gaz jest droższy od węgla a nawet od drewna / jeśli trzeba je kupić/. Z moich doświadczeń / i obliczeń/ wynika że gaz /kondensacyjny / jest tańszym żródłem ciepła niz węgiel !! Po co więc Kol. chce zainwestować w niepotrzebne następne zródło ciepła w domu ? pomijajmy koszty własnej roboty - wnieś, wynieść, umorusać się na murzyna,mieć piękny świeży kurz - codziennie nowy , jeszcze cieplutki... Twój zamiar nie ma nic wspólnego ze ew. wzrostem cen gazu. Jak na razie węgiel drożeje zdecydowanie więcej od gazu. Mam porównanie /u mnie/ 1m3 gazu 2006r = 1,24 zł 2011 r = 1,84 zł Węgiel /eko/ 2006 r = 440 zł/t 2011 r = 780 zł/t i to zdecydowanie gorszej jakości niż 2006. Myślę,że jeśli inwestowac - to w pompę ciepła. /izolacje, odwierty i najprostsze urządzenie/ Pozdro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.