Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Domowe kotły to jeszcze pryszcz. Z większymi nie jest lepiej. W osiedlowych kotłowniach jeszcze dzisiaj pełno kopciuchów w skali makro. Każda dokładka paliwa to conajmniej godzina zadymy nad kominem. Widzę jeszcze kilka takich dinozaurów w okolicy... I oczywiście nikt z tych panów i pań nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Zupełnie jak na komisjach śledczych. Nikt nic nie widział, nie słyszał, nie pamięta i to nie jego działka. Tylko kasa dobra i ciepłe posadki. Napiszę to samo, co pisałem Zawijanowi. W normalnym kraju za taką pracę bruki by szlifowali szukając zajęcia...
  2. Sam już nie wiem co jest ekologią a co tylko się tak nazywa, żeby załatwić jakiś interes. Skoro już nawet hodowla bydła jest odpowiedzialna za emisję CO², to może warto postawić pomnik tym co w Ameryce prawie do nogi wybili bizony...
  3. Chyba Ty jaja sobie robisz. Instytuty chemicznej przeróbki węgla nie potrafią zaprojektować kotła do spalania węgla ? Zawijan pisał, że opracowali założenia do norm... Ale mi i wyczyn. Spece opracowali założenia a wykonanie zostawili kowalom... Po co mi tacy naukowcy, skoro sami nic nie potrafią ? Normy można zerżnąć od innych...
  4. Czemu wsiadam na naukowców ? Bo z tego jedzą chleb. A jak pracują w państwowych instytucjach, to w dodatku za nasze pieniądze. Nie wierzę, że przez kilkadziesiąt lat nikt z decydentów nie kazał im pracować nad konstrukcjami do spalania węgla czy drewna w domowych kotłach, skoro nasz kraj na węglu stał. I jakie były ich osiągnięcia ???
  5. Jeżeli ciąg jest dobry, to można stopniowo zmniejszać wlot do palnika i/lub wielkość rusztu na którym się pali. Dążąc do sytuacji, że nie ma potrzeby, żeby miarkownik zamykał klapkę. Ale wszystko stopniowo i pomalutku. Najlepiej właśnie kilka dni popalić na każdym rozwiązaniu i przekonać się jak to jest...
  6. SONY23

    Jak Kupujecie Dobry Pellet?

    Zbyt mało tego paliwa mam, żeby to sprawdzić. Na krótką metę nic nie zauważyłem oprócz charakterystycznego jasnego nalotu na wymienniku. Ale zmiata się to zmiotką i tyle...
  7. Chyba klimat do tego jeszcze nie dojrzał. Póki co wahadło jeszcze rozpędem sunie w dokładnie przeciwnym kierunku. Jak długo choć z jednego komina będzie leciał dymek zawsze powiedzą, że trzeba jeszcze więcej starań i wysiłków. A jak zabraknie kominów, to przyjdzie pora na diesle...
  8. SONY23

    Jak Kupujecie Dobry Pellet?

    Palę w dolniaku czasami owsem i jak jest dobry to prawie nie ustępuje rosyjskiemu węglu. Przy nadmuchu dmuchawą można w palniku urządzić kuźnię...
  9. SONY23

    Jak Kupujecie Dobry Pellet?

    Zdziwiłbyś się jaka moc jest w ziarnach zbóż. Owies nawet 17MJ/kg a pszenica ponad 15 MJ/kg. Więc taki dodatek to wcale niezły posag...
  10. Czyli niechcący wymyśliłeś nowy typ ds-a. Ze spalaniem kroczącym. A nadmiaru mocy nie było ?
  11. Narazie sądy orzekają o odszkodowaniach dla celebrytów za oddychanie smogiem...
  12. A powietrze dawałeś tylko dołem ? Paliło się tylko przy palniku, czy rozpalił się szybko cały zasyp ? Co nad kominem ?
  13. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane... Czasy się zmieniają a ludzie pozostają tacy sami. Jak się da zarobić na innych, to nic ich przed tym nie powstrzyma...
  14. Takim mądralom kiedyś sąsiedzi kładli szybę na komin. Gość próbował odpalić w piecu, a tu dym na chałupę. Zaglądał w komin. Widać niebo. Zostawała tylko modlitwa o lepszy cug...
  15. Lepiej napisz jak się paliło...
  16. W dobrym DS-e możesz tak zrobić. Nawet nadstawkę nad zasyp możesz zamontować i jeszcze kilka wiader tam wrzucić. Jak instalacja będzie miała odbiór ciepła, to komin ani to co nad nim nie powinno zbytnio ucierpieć...
  17. Może nie jestem dostatecznie zorientowany w temacie, ale chyba w Krakowie nie można było dostać dotacji na kocioł zasilany paliwem stałym typu węgiel czy drewno, choćby miał i certyfikaty od NASA ?
  18. To tak jak amerykanie. Najpierw zbombardują a potem przeproszą...
  19. U mnie przy zmniejszonym ruszcie na rozpałkę idą szczapki z drewienka wielkości dwóch puszek od piwa, no może ciut więcej, zależy jakie się trafi. I to spokojnie wystarczy, żeby kocioł ostro ruszył i odpowiednio nagrzał węgiel, który na to sypię. Fakt, że woda w kotle na starcie ma jeszcze zawsze w okolicy 30 stopni też ma tu spore znaczenie. Przy zimniejszej też dałbym więcej drewna. Ale nawet przy założeniu, że ktoś odpala kiepsko, to i tak przy całkowitej długości pracy kotła ten zadymowy epizod, to tylko promil jego czasu pracy. Jak to się ma do tradycyjnych kopciuchów, już nie wspominam o tych wypasionych z dmuchawą...
  20. Na swoim składzie spytałem o kaloryczność rosyjskiej płukanej kostki. Wygląda naprawdę zacnie i cena super 650 za tonę. Sprzedwca wykręcal się jak diabeł od wody święconej, że nie wie, itd.. Mówię pokaż świadectwo, które dajesz przy sprzedaży i tyle, no to mi wydrukowali a tam minimum 21 MJ... Pewnie dlatego niektórym wychodzą tak niskie sprawności...
  21. Skoro rozwiązania 50 - letnie są lepsze od współczesnych to wolę je. Ja nie muszę w swoim dolniaku kisić opału, pracować na bezdechu czy montować bufora. W mojej mikroskali ta " nowoczesność" ani nie jest wygodniejsza a już napewno nie jest oszczędniejsza. Kocioł pracuje w okolicach mocy nominalnej, nawet podajniki nie mają takiego komfortu. A żeliwne grzejniki mają tą cudowną cechę, że nawet jak kocioł daje np. 15 KW, to one w tym czasie oddaja tylko jakąś tego część a resztę magazynują. Współczesny tzw. postęp to w większości jedynie świetny biznes dla producentów i firm instalacyjnych... Wystarczy wejść na nasze forum i poszukać ile osób ma problemy z tradycyjnymi instalacjami a ile z nowymi, lepszymi...
  22. A to też zasługa " naukowców". Pisałem już wielokrotnie o wspaniałym wynalazku nowoczesnych instalacji z blaszanymi grzejnikami, cienkimi rurkami i 30 litrowym zładem wody... Do tego 5 pompek i 20 termostatów i jeszcze ileś wynalazków. I co, bez bufora tragedia... To jest efekt wykorzystywania wiedzy ? To wstyd dla naukowców...
  23. Zgoda. Czyste spalanie to pojęcie względne. Ale dolniaki, o których myślimy są kilka lub kilkadziesiąt razy czystsze niż inne kotły zasypowe. Skoro nie ma co liczyć na całkowite odejście od paliw stałych, to dlaczego nie mamy przynajmniej ileś razy zmniejszyć emisję syfu, który generują w dodatku tanim kosztem ?
  24. Rozmieniamy się na drobne zawracjając głowę płomieniem ze świecy czy gazu, tak jakby tym mamy palić w swoich kotłach. Jeszcze kilka lat temu uczone osoby z niekwestionowaną wiedzą twierdziły, że w zasypowcach nie da się spalać czysto a dzisiaj ich własne laboratoria dają certyfikaty 5 klasy takim kotłom... Wiedza teoretyczna nie idzie niestety u nas w parze z praktyką...
  25. Temat przycichł. A gaz nadal jest groźny. Nawet ten w instalacjach samochodowych, ponoć bezpiecznych. A oto i dowód, że czegoś takiego po prostu nie ma. https://isokolka.eu/janow/28085-wybuch-gazu-ulatniajacego-sie-z-samochodu-okna-i-drzwi-garazu-wylecialy-w-powietrze Oczywiście przyczyny jeszcze nie znamy, może sam właściciel gdzieś wsadził pazurki, ale powody do obaw są...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.