Skocz do zawartości

marcin

Administrator forum
  • Postów

    2344
  • Dołączył

  • Wygrane w rankingu

    47

Treść opublikowana przez marcin

  1. W przypadku mojego budynku jak najbardziej - gdy parę dni jest 10 czy nawet 15 stopni już się w domu robi chłodno. Ale to tylko przykład był ;) W każdym razie (jeżeli temperaturą kaloryferów steruję zaworem 4d a i tak grzeję cwu dla mnie taki sterownik z czujnikiem pogodowym to byłby luks - praktycznie nic nie musiałbym grzebać przy ustawieniach czegokolwiek przez cały rok niezależnie od temperatury.
  2. Prawie na pewno nie byłoby lepiej. Teoretyzuję: Bezwładność temperaturowa ściany powodowałaby opóźnienia reakcji sterownika. Np. jest zimno - temperatura na dworze np. nagle rośnie. Zanim ściana się ogrzeje Twój piec nie ma szans na reakcję (bo nie ma odpowiedniego pomiaru) i w domu jest dalej zimno. Wydaje mi się, że taki czujnik powinien właśnie bardzo dokładnie mierzyć temperaturę powietrza, aby sterownik wiedział, że ta wzrosła i od razu zmniejszył siłę ogrzewania. Moim zdaniem Twój problem to nie kwestia miejsca pomiaru temperatury - może jakieś ustawienia w sterowniku - dalej strzelać nie będę bo się nie znam zupełnie ;) Prosiłbym praktyków o potwierdzenie lub obalenie mojej "diagnozy" :)
  3. Sklep dość długo w sieci co świadczy na jego korzyść. Wg mnie mało ryzykowny zakup.
  4. No cóż - ja na miale się zupełnie nie znam, opieram się tylko na tym co wyczytałem kiedyś tutaj ("oferta aktualna"): http://www.kwsa.pl/index.php?ind=276 (po posortowaniu widać nawet takie o kaloryczności 31MJ/kg. Również kupiłem kiedyś miał od dobrego znajomego o kaloryczności 29Mj/kg - nie sądzę, żeby mnie robił "w jajo" - a jak już to jego też ktoś zrobił - ale sądząc po paleniu tego miału raczej był dość kaloryczny.
  5. Ja tylko w temacie opału. Jak najbardziej są miały o kaloryczności powyżej 25Mj/kg. Ekogroszek ma zwykle koło 28-30.
  6. Kopcenie po otwarciu zasobnika nie jest raczej powodem do zmartwień. U mnie jest podobnie. Generalnie dlatego zasobnik jest szczelnie zamykany. W poprzednim palniku nie kopciło (przynajmniej nie aż tak) jak obecnie, gdy mam Brucera.
  7. Dużo zależy od kotła - porównywać ew. można czasy dla tych samych kotłów. Ja np. w moim kotle mam 20-25 sekund czas podawania i 45 sekund przerwy. Próby z np. dwukrotnym skróceniem obu czasów okazały się porażką. Niekoniecznie zwiększenie czasu podawania spowoduje spadanie niedopalonych kawałków, ponieważ może się okazać, że paliwo da radę się spalić - może dać to efekt szybszego nagrzania wody. Jednak 8 cykli (tak krótkich jak piszesz) to wg mnie wynik ok. Z popiołem to jest tak, że niby zależy od ustawień, ale moim zdaniem jeszcze bardziej od paliwa. Jak są grudki to najczęściej nie da rady ich całkowicie wyeliminować - ważniejsze jest, żeby nie były to niedopalone kawałki węgla - to może oznaczać, że podawany jest on zbyt szybko.
  8. Mój jest faktycznie zielony - działa ;)
  9. U mnie zawór różnicowy jest w pozycji poziomej (co prawda na zasilaniu, ale chyba ważne jest tylko to, żeby był on równolegle z pompą). Wg mnie skoro pompa bez problemów pracuje na powrocie nie ma przeciwwskazań, żeby tam też zamontować zawór różnicowy.
  10. O moim piecu pisałem już wielokrotnie ;) Zresztą jest on powodem powstania tego forum :) https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?showtopic=2 Obecnie wymieniłem w nim palnik na Brucera, lecz po kilku próbach z miałem pozostałem na paleniu eko-groszkiem. Tutaj zamieściłem jego "osiągi": https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?showtopic=239 Pozdrawiam Marcin
  11. W "letnim" trybie pracy tylko na cwu piec często pracuje w niskich temperaturach - wtedy skrapla się w nim woda - więc wg mnie to niestety tak ma być. Co do rdzy - jak jest mokro na stali to i rdza się może pojawić - nie wiem tylko czy tak szybko i czy w takich ilościach. U mnie raczej jest to rodzaj takiego "rdzawego" nalotu a nie rdza, którą mogę zdrapać (piec ma 3 lata).
  12. Jeżeli bojler jest z wężownicą (a nie dwupłaszczowy np) jego temperaturę możesz mierzyć "przylgowo" - taka dokładność chyba wystarczy.
  13. W takim układzie chyba jednak lepiej uzależnić włączanie pompy od temperatury.
  14. Może coś pomoże: u mnie przy wymianie pieca pojawiły się podobne problemy. Z pieca takim "rozdzielaczem" woda wychodziła na 2 strony domu. Przy starym piecu działało, przy nowym grzała raz jedna strona domu raz druga. Pomogło przerobienie tego rozdzielacza na rodzaj "kolektora" (rysunek bardzo poglądowy :) ): Może rozdzielenie zrobione w ten sposób rozwiąże sprawę.
  15. Ja na podobny dom, tylko nieocieplony zużywam w piecu retortowym 25kW 7-8 ton ekogroszku (teoretycznie 29kJ/kg) na cały sezon (do tego grzeje cwu 200 litrów cały rok). Oczywiście trudno mi oceniać Twoje warunki, ale ja bym jeszcze dokupił. Pozdrawiam Marcin
  16. marcin

    Witam,

    Witaj.
  17. Zawór różnicowy ma w założeniu umożliwiać grawitacyjną pracę instalacji gdy pompa nie pracuje. Tak więc przy założeniu, że nie zależy Ci na tym (np. piec ma tylko ruszt nie mogący pracować bez prądu) to chyba nie błąd. Ponadto zawór 4d oraz ogólna budowa instalacji mogą uniemożliwić jej pracę w sposób grawitacyjny - w tym momencie zawór zwrotny jest raczej zbędny.
  18. Zapraszam do tego tematu (o KDU): https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...520&hl=kwkd
  19. 4-5 ton powinno z zapasem wystarczyć. Ja na 200m + zasobnik podobnego domu spalam 7-8 ton na cały sezon. Ale staram się kupować przed zimą tak, aby "dobić" do 10 ton (lubię czuć "bezpieczeństwo energetyczne" :) ).
  20. No właśnie jak czytam ile kosztuje opał daleko od Śląska to bardzo się cieszę, że eko-groszek na ten rok już kupiłem za 500 zł tona (+ parę złotych za transport). Ale do ZG Piekary mam rzut beretem.
  21. Z tego co czytałem zaletą jest praca pompy przy niższej temperaturze medium, a także wyższa "odporność" tak zamontowanej pompy na przypadki losowe typu zagotowanie wody w piecu.
  22. I tutaj witam.
  23. Witam
  24. Od siebie dodam, że taka ilość opału wcale nie jest jakoś "masakrycznie" duża. Ja w moim nieocieplonym 200m domu spalam przy -30 stopnia np. 270kg w 4-5 dni. Natomiast przy temperaturach takich jak obecnie (i podobnym stylu palenia) jest to około 270 kg w jakieś 10-12 dni. Czyli 20-27kg dziennie. Grzeję bojler 200 litrów, temperatura w domu 22-23 st. Twój wynik to 16 kg. Więc uważam, że niewiele możesz już zejść.
  25. U mnie też czasami wzrasta ponad zadaną po wyłączeniu dmuchawy - jednak jest to góra 1-2 stopnie a potem już spada. Spadek temperatury wiąże z powrotem schłodzonej już wody do pieca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.