Skocz do zawartości

Vlad24

Stały forumowicz
  • Postów

    3503
  • Dołączył

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez Vlad24

  1. to juz od dawna wiadomo wszystko przez unijne limity CO2 i wymagane udziały procentowe w produkcji energii z biomasy. Takie elektrociepłownie, mogą kupić każdą ilość i tym samym podnoszą ceny
  2. nie da się ukryć :) ale w pewnym uproszczeniu zakładam, ze sprawność spalania tych trzech form drewna będzie taka sama. więc i różnice procentowe w VER też będą wyglądały podobnie.
  3. dla ta rozsądna granica suszenia koczy się na 15%, 1,5-2 lata sezonowania - nie jest wielkim kosztem rozdrabnianie tego i później prasowanie do postaci peletu, by zejść do 5-8% wilgotności i cenie z 300 zł na 800-900 zł/t jest bez sensu. między 30% a 15% wilgotnością jest niemal 1 kWh/kg różnicy w kaloryczności. W porównaniu do drewna wilgotnego jest to zysk ok 30%, a nie 5. przy pelecie zmniejszenie wilgotności z 15% do 5% da dodatkowo już tylko 0.6-0.7 kWh/kg. Czyli ok 15% więcej ciepła, za to znacznie wyższym kosztem.
  4. kaloryczność, czy wartość opałowa zawiera w sobie już i kaloryczność węgla 20-30% 29MJ/kg i kaloryczność gazu drzewnego 70-80% 5-6 MJ/m3 jedyny zysk ze zgazowywania, to lepsze spalanie. Całkowite i z niewielkim nadmiarem tlenu, pozwala na to lepsze wymieszanie gazu drzewnego z PW w czasie przeciskania się przez zwężkę.
  5. zastanawiasz się poważnie, czy to taki żart ala tetracyt? jedyne co może wpłynąć na kaloryczność konkretnego paliwa, to zmniejszenie jego wilgotności. podkreślam, zmniejszenie bez udziału ciepła zawartego w samym paliwie! np: ten sam pelet firmy X. Jeden worek wprost do palnika, drugi najpierw do suszarni próżniowej i dopiero po suszeniu do palnika. Ten drugi będzie bardziej kaloryczny, od tego pierwszego.
  6. bo tetracyt tam jest, nawet jak go nie widać :D
  7. turbomerketing :P
  8. nie mam dostępu do zrębki, ani do gałęzi z których mógłbym zrobić zrębkę. nie wiem też, czy takie cóś poszło by przez podajnik. Klinować i zrywać zawleczkę raczej nie powinno, bo miedzy krawędziakami zamknięcia tłoka jest ok 3 mm. Kiedyś tłok złapał mi pogrzebacz fi 5mm, tylko zostawił dwa wgniecenia na nim, ale normalnie się zamknął. Natomiast zawieszać się przy wejściu do ramki i oraz tam gdzie paliwo osypuje się przed tłok na pewno będzie. trzecia rzecz: czas cyklu podawania 54s, a za jednym podaniem będzie może 5-7 kawałeczków. O osiągnięciu jakiejś konkretnej mocy raczej nie będzie mowy. Dla porównania peletu na jedna dawkę wychodzi prawie 230 gr.
  9. Witam moim zdaniem większość syfu przedostaje się pod tą pionową przegrodą zdjęcie 6 przykręcaną i regulowaną 3 nakrętkami. Tylko nie wiem jaki patent można by było wymyśleć na uszczelnienie tego miejsca. Uszczelka gumowa wyginała by się i ścierała. Naspawanie z tyłu tłoka jakiegoś progu, niewiele by dało, bo z czasem przesypało by się góra przez niego. Wyśle, ze tę pionowa przegrodę poprostu trzeba co roku regulować opuszczać w miarę potrzeb, gdy szczelina się powiększa. Do cwu, zdecydowanie tryb lato, automatycznie, lub ręcznie włączony.
  10. jak nie zapłaciłeś to ci napsikali sprawdź też czy krokwie nie są popodcinane i ściany na obecność jajka :D
  11. to witamy w klubie ja mam kocioł przyjemniej 2 razy za duży ty przynajmniej 3 razy za duży :P ten znajomy też pali miałem?
  12. znalazłem kilka zdjęć z lutego tego roku
  13. każdy kocioł trzeba czyścic i to tym częściej im gorszym (tańszym) paliwem się pali. Kol MK31 tego nie czynił i stąd co najmniej połowa jego kłopotów. Podajnik jaki mocny by nie był jest ze stali i jak się go traktuje kwaśnym błotem, musi zerdzewieć. Szkoda, że nie porobiłem zdjęć swojego podajnika jak rozbierałem. Byłby dobry materiał porównawczy.
  14. kilka kwestii technicznych z instrukcji: wymagany ciąg kominowy dla węgla kamiennego groszek/orzech DOR12 - 12 Pa, DOR24 - 26 Pa "Zalecane minimalne wysokości komina dla kotła DOR-12 min. 5 m przewodu kominowego 150x150 mm min. 5 m przewodu kominowego o średnicy 150 mm" "Zalecane minimalne wysokości komina dla kotła DOR-20, 24 min. 6 m przewodu kominowego o średnicy 200 mm min. 12 m przewodu kominowego o średnicy 150 mm min. 10 m przewodu kominowego 150x150 mm" jeszcze dopisze jedną rzecz: dla każdego z tych kotłów moc minimalna to 7 kW, w twoim przypadku mrozy ok -14C, -15C. Dopiero od tego momentu kocioł zacznie spalać czysto i bezdymnie. Powyżej tej temperatury będziesz kisił i destylował opał.
  15. nie to, że bym się gniewał ale kolega dosyć dobrze opisał żywot tego multikomforta a ty wyciągasz dość płaski wniosek! Ma sens i jestem tego najlepszym przykładem na tym forum :D
  16. widać, lazar okazał się bardziej zapobiegliwy od użytkownika i to mu się chwali. wyczystki podajnika są przecież dwie, wystarczy odkręcić którąkolwiek 4 nakrętki i po robocie. płyta górna przeważnie pęka wzdłuż od podajnika do popielnika. U mnie tak sklejona wisi już z 6 miesięcy i nie wygląda jak by miała ochotę jeszcze raz pękać. Nowe okładziny sobie leżą w garażu i czekają na cięższe czasy :) dziwną masz tą instalację, gdzie naczynie przelewowe? czemu pompy na powrocie? po co zawór różnicowy? po co jeden pokój ma wpięte zasilanie przez 4d a powrót za 4d? czemu nic nie piszesz o spalaniu? Te 200m2 ocieplone?
  17. moc nie zależy od paliwa, tylko od intensywności spalania jak palisz brunatnym, to po prostu musisz bardziej otworzyć klapkę powietrza i tym samym spalisz go więcej w jednostce czasu niż kamiennego. Moim zdaniem, jesteś w .... Nawet jak postawisz nowy komin to i tak będziesz narzekał na dym i słaby ciąg. Problem podstawowy jest taki, że kocioł jest za duży i palić w nim będziesz na bardzo niskich mocach i bardzo nie czysto. Najlepiej by było go przerobić na niższą moc, a jak się nie da ożenić go komuś i kupić 13 kW. napisz ile spalałeś w poprzednim kotle na cały sezon i dobowo w największe mrozy.
  18. prawdopodobnie za mały przepływ wody przez kocioł i następuje podgotowywanie w rusztach, następnie zapowietrzanie pompy co i dalsze gotowanie już w całym kotle.
  19. Kol Mk31 też posiadam taki kocioł z 2010r o mniejszej mocy 22 kW ostatnio rozbierałem, czyściłem i konserwowałem cały mechanizm podajnika. Po 2 sezonach są minimalne wżery korozji na powierzchni tłoka i bocznych ścianek które mają bezpośredni kontakt z paliwem. Pod tłokiem wszystko wygląda jak nowe, ślizgi nadal mają smar, żadnych zadziorów i żadnej korozji. Zawleczka i łożysko fabryczne, żadnych luzów i uszkodzeń. Komorę pod tłokiem czyszczę o dwa zasobniki, razem z komorą napowietrzającą pod płytka rusztu. W tym czyszczę płytkę rusztu z tzw garba przed otworami i przetykam zatkane otwory. Palę suchym miałem, ale kilka razy zdarzyło się wsypać wilgotny na tyle że się zawieszał. Tak jak i ty porysowałem sobie farbę zasobnika i tam pojawiły się ślady rdzy. Nie wiem jaka blaszkę ty odkryłeś przy wejściu paliwa do kotła, ja tam nie mam żadnych blaszek, ale ten tunel stanowi płaszcz wodny, po cześć zabezpiecza przed cofka płomienia. Jak nie zmienisz sposobu użytkowania, to w tym miejscu spodziewaj się przecieku, bo na tym zdjęciu wygląda to źle! Płyty szamotowej nie trzeba było wymieniać, bardzo dobrze sprawdza się silikon wysokotemperaturowy 1200C, wystarczy przedmuchać powierzchnie nałożyć dwa warkocze i docisnąć, trzyma jak nowe. Te płyty pękają przez nierównomierne rozgrzewanie się, z tyłu jest dużo zimniejsza niż u wylotu z palnika. Pompy kotłowej nie mam, mam w miarę wysoką temperaturę powrotu z grzejników i obieg kotłowy 5/4', więc podgrzewanie cwu nie powoduje tak dużego spadku temperatury powrotu. Pompa kotłowa wystarczy nawet najmniejsza 25 W, ale jak nie masz problemów z latającym zaworem podczas normalnej pracy CO, to ja bym jej nie montował. Lepiej i taniej jest zamontować bypass z zaworem grzybkowym, do regulacji przepływu. Połączyć nim zasilanie z powrotem cwu, tak by część pompowanej wody bezpośrednio wracała do kotła i tym samym podgrzewała powrót. Ilość tej wody i temperaturę powrotu reguluje się zaworem grzybkowym. Jaką powierzchnie ogrzewasz i jakie masz spalanie miału w największe mrozy?
  20. to pytanie retoryczne, czy chcesz znać na nie odpowiedź?
  21. Vlad24

    Opinia Kotła

    dotychczasowe spalanie
  22. Bravo !!!
  23. zobacz sobie tabelkę kolegi który palił w PLF 25 kW kostrzewy pelletem, porównaj spalane ilości do uzysku ciepła, tzw sprawność wiem powiesz, że to bardziej kocioł dla ekogroszku i przyznam ci racje ale prawda też jest taka, że nie ma takiego magika który by miał kocioł tylko dla peletu, miał ciepłomierz chwalił się publicznie wynikami.
  24. co masz na myśli? jak spalać pellet by uzyskać 4,4 kW czyli 15,84 MJ/kg i to w domowych warunkach?
  25. próbuj, proś Guitara o pomoc, czytaj, kombinuj. Musisz koniecznie zmniejszyć palnik i wyeliminować część powierzchni wymiany w wymienniku. Powyjmować wszelkiego rodzaju turbulatory i ciągłe kontrolować temperaturę spalin. Jak będzie ona w granicach 150-200C to będzie ciągnął, łaski nie robi!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.