-
Postów
837 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez Tuptus
-
Nie rozumiem o co pytasz.🤔 Jeśli nie chcesz zaśmiecać forum to pisz na PW.😉
-
Ja bym jeszcze zaproponował wcześniej przepłukać ten zbiornik ( jeśli jest taka możliwość ). Trochę wody zmarnujesz ale może jakieś syfy wylecą. No i anoda do wymiany i starać się okresowo przegrzewać na 65°. Chociaż ja utrzymuje stałe 55 - 65° i nic się złego nie dzieje.
-
Skoro masz już jeden bufor to śmiało możesz dołożyć szeregowo te 1000 l. I kocioł 15 kW to będzie musiał zagrzać ilością wsadów 1,5 do 2. Kocioł 25 kW naładuje ten zład wody 1 wsadem ( wiem po sobie jak to w praniu wygląda ). To że komora przyjmuje klocki 50 cm to uwierz mi że szybko zrezygnujesz z takich gabarytów ( spróbuj porąbać wałek buka 40 cm vs 50 cm, no i sama waga drewna i składowanie - te 10 cm długości robi mega różnicę w wysiłku jaki trzeba w to wszystko włożyć, na plus jest to że masz siłkę w domu ). 🤪 Ja dobrze załadowaną taczkę drewna mam na 3-4 dni zimą lub prawie 2 tygodnie latem ( klocki bukowe 40-45 cm długości w przekroju 10 - 20 cm - świeże jak układam na sezonowanie to w jedną rękę nie weźmiesz ). Jeśli już się "napaliłeś" na jakiś konkretny kocioł to wyszukaj jak najwięcej informacji. Tu masz o Madera. https://www.facebook.com/share/p/14KiAcxhP7y/
-
Ja mam w kotle komorę 102 l i najmniej ile potrzebowałem spalić to ½ pojemności komory. Średnio aby zagrzać bufory to ¾ buczyny ( cięta na ok 40 - 45 cm ) lub całą brzozy ( cięta na ok 30 - 35 cm ).
-
Uważam Cię, PioBin, za doświadczonego i obytego "palacza" więc nie mam zamiaru do niczego przekonywać. Wspomniały artykuł był skierowany do zadającego wątpliwości i do ewentualnych czytających. Generalnie chodzi głównie o to aby "nie gonić króliczka". Pewnymi zabiegami można zmniejszyć rzeczoną temperaturę spalin kosztem pogorszenia czystości spalania lub ciągu kominowego. Ale są urządzenia w kotłowniach użytkowników które można ogarnąć w jakimś małym stopniu. Sam kiedyś to przerabiałem w kopciuchu przez długi czas gdy miałem temp spalin na poziomie 300° i żadne zabiegi nie dawały zadowalającego efektu, i dałem sobie spokój. Szkoda czasu i życia na eksperymenty. Maracz masz rację, ale są konstrukcje przy których możesz spędzić miesiące życia, a efekt będzie mizerny lub niepożądany. Więc trzeba się z tym pogodzić i spożytkować swój cenny czas na odpoczynek lub inne pożyteczne przedsięwzięcia. A tak na marginesie, obecnie ( jak wszyscy czytający wiedzą ) posiadam kocioł HTV i temperatura spalin oscyluje od 170° do 215°. I tu rządzi się już elektronika, i tak ma być a nie inaczej. Nic nie zmieniam, nic nie ustawiam. Ktoś powie że mam dużą stratę kominową, ale jakaś mądra głowa to wymyśliła że tak ma być aby czysto spalić drewno i nie mieć kondensatu w kominie. To tyle ode mnie.😁
- 17375 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 3 więcej)
-
Trzeba tą wiedzę przyswoić ze zrozumieniem i pogodzić się z faktami.🤪 Skoro niczego nowego się nie dowiedziałeś to wynika z tego, że wszystko rozumiesz to co autor chciał naświetlić.
- 17375 odpowiedzi
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 3 więcej)
-
Nie, serwisant wgrywał nowe oprogramowanie i mocno się zmieniły parametry. Kocioł spokojniej pracuje, obniżyła się temperatura spalin, zmieniły się wartości tlenu w spalinach, wentylator tak nie piłuje na max. Ogólnie na plus.
- 17375 odpowiedzi
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 3 więcej)
-
Proponuję przeczytać. https://czysteogrzewanie.pl/jak-palic-w-piecu/w-pogoni-za-cieplem-co-ucieka-kominem/
- 17375 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 3 więcej)
-
Może być. Krótki obieg nie potrzebuje różnych bajerów z pomp elektronicznych. Ma stale przerzucać wodę. Elektroniczne z priorytetami ciśnienia sprawdzają się w układach grzejnych gdzie są zamontowane termostaty i następuje ich przymykanie.
-
U siebie na grzejnikach żeliwnych ( ok 400 l wody, 2 piętra ) mam Wilo Atmos Pico i chodzi na stałych obrotach na 2 biegu, bez zaworów termostatycznych, sterowanie ogrzewaniem tylko pokojówką. W zupełności mi to wystarcza. Sądzę że taka będzie u Ciebie dobra, lub każda inna elektroniczna ( Wilo, Grundfos, Lfp, IBO, itd ).
-
No jak się spala bambus ( używałem na podpałkę kijki bambusowe do podtrzymywania roślin - kiedyś mi wpadło tego trochę ) to wiem, intensywnie, szybko, bezpopiołowo coś jak suche szyszki sosnowe, świerkowe. Ale z ekonomicznego punktu widzenia to raczej kiepski pomysł. Nie występuje w naszej strefie, koszt ściągnięcia/zakupu przewyższy rodzime drewno rosnące za płotem i 3-krotnie potrzeba go więcej w porównaniu z litym drewnem. Nie słyszałem, nie czytałem aby ktoś używał bambus na opał, jedynie ja na rozpałkę ale już się skończył.
-
Ha, dobre. Robi wrażenie. Ale bambus chyba jest kiepskim opałem ( nie zgłębiałem żadnych takich informacji o kaloryczności ), tzn wiele więcej go potrzeba niż drewna litego.😉
-
No chyba że to będzie Paulownia. Tempo wzrostu 2-3 m rocznie. Jak na razie mam posadzone na próbę 4 szt, no i będę obserwował czy to była mądra decyzja.😉
-
Nie dobierasz mocy kotła na Holzgaz do metrażu budynku, tylko dobierasz wielkość zładu wody w buforach do metrażu ( tak aby jedno naładowanie bufora starczyło minimum na dobę ), a następnie odpowiednio mocny kocioł aby był w stanie jednym ( max 2 ) załadunkiem komory nagrzać bufor. Gdzieś wyczytałem ( nie pamiętam co to był za poradnik o buforach ) że na każdy m² powierzchni mieszkalnej powinno przypadać min 10 l wody w buforze. Ale to wszystko jeszcze zależy od termomodernizacji budynku, gdyż ja mam tak przeliczone na 171m² powierzchni użytkowej ( budynek przed modernizacją ), a z chęcią bym jeszcze dołożył kolejne 800 l, aby swobodnie mi wystarczało do 36 h ( teraz wystarcza na 24 h ).😁
-
Odpowiem "jak na razie". Nie widać całej instalacji więc ciężko coś wyrokować. Ale ja widziałem u mnie w miasteczku dom ( raczej to co zostało ) po wybuchu kotła i instalacji, i też 20 lat było dobrze. Do czasu.
-
Zapomniałeś o granatach. "Sąd sądem, ale sprawiedliwość po naszej stronie musi być". 😉
-
Od leśnego ( znajomka ) mam informacje że jeśli chodzi o dostęp do drewna opałowego do kominków i kotłów to nadal będzie swobodnie dostępne i nic się nie zmienia. W nowych regulacjach głównie chodzi o przemysł drzewny i surowiec biomasowy do energetyki ciepłowniczej. Dla takich małych użytkowników kotłów na holzgaz kupujących po 20-30 m³ nadal dostępność i ceny pozostają na niezmienionym pułapie.
-
Problemem jest że 90% krajowych konstrukcji bazuje nadal na kotłach produkowanych 40 lat temu. Producent dorzuca szamot, zawirowywacze i jakoś to przechodzi badania na ecodesig. Sugeruję brać taki kocioł ( nie ważne jaki bo i tak to nadal stary gniot ) do którego masz serwis blisko, i raczej najlepiej na palniku Kipi.
-
Też uważam że to cena poniżej średniej.
-
No tak, z kominiarzem to się zapędziłem, chociaż u mnie był bardzo wnikliwy aż byłem zaskoczony. Dodatkowo dzięki jego uwagom miałem poprawioną instalację gazową do zasobnika CWU. Ale serwisanta właśnie interesowała bardzo instalacja czy jest wykonana zgodnie z DTR, tak samo czy jest nawiew i wyciąg w kotłowni oraz pomiar przekroju wkładu kominkowego wraz z ciągiem i wszystko wpisał do protokołu gwarancyjnego wraz z uwagami. Nie wiem jak inni serwisanci podchodzą do tematu.
-
Dobrze że Ty czuwasz nad całością tematu i masz pojęcie.😉 Ja nie muszę. W żadnej swojej wypowiedzi nie oceniałem żadnej instalacji pod kątem prawidłowego bądź nieprawidłowego wykonania. Skoro dana instalacja dostała stosowne zezwolenia i pozwolenia na użytkowanie pomimo błędów wykonawczych, niezgodnych z wytycznymi w przepisach, to na jakiej podstawie serwisant i kominiarz wystawili protokół?
-
Widziałem mnóstwo zdjęć z różnych kotłowni gdzie jest brak izolacji. Więc różnie to wygląda jeśli chodzi o zdrowy rozsądek i przepisy. Kolega Stasiu dostał zezwolenie administracji aby kocioł mógł stać w mieszkaniu, ma wykonany pewnie odbiór serwisowy i protokół kominiarski. Więc wygląda że jednak można dokonywać montażu kotła w mieszkaniu - w szafie.
-
Dokładnie, kocioł na węgiel i drewno z modulacją ( ciekawe jaką, bo nic nie znalazłem ) i jeszcze można montować bez bufora, przy czym producent podaje warunki pracy kotła na 60°-90°, to idealne rozwiązanie na Kamczatkę. Ale ściema.🫣 A najlepsze jest to że ktoś się skusi na ten marketingowy bełkot i później będzie płacz i lament.
-
Kolega Stasiu nie posiada kotłowni więc ciepło i tak rozejdzie się po mieszkaniu. Z drugiej strony ciepło wypromieniowane w kotłowni w domu nie jest ciepłem straconym - chyba że ktoś ma kotłownię w piwnicy lub innym budynku.
-
Niepotrzebne bo cała instalacja jest w mieszkaniu, więc też będzie grzać.😉
