-
Postów
701 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
36
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez szpenio
-
@marcus312W tym sęk, że ja mam DS18WOOD z bocznym załadunkiem i chyba z górnym nie występuje. Właściwie teraz problem dymienia nie występuje, bo spalam tylko jeden załadunek i w ogóle nie otwieram drzwiczek po rozpaleniu. Martwię się na zapas, gdy od nowego sezonu już z buforem będę musiał dwa razy załadować kocioł, ale do tego czasu coś się wymyśli. Daj cokolwiek, foty, film, jestem bardzo ciekawy, jak ta nowość wygląda w normalnym użytkowaniu czy smoły jest dużo na drzwiczkach i ekranach. Zapytam też o to samo, co Krecik21 w jaki sposób do kotlowni/kotła doprowadzane jest powietrze z zewnątrz, masz zetkę, uchylone okienko ? I czy czasem wentylator na kotle nie ma konkurenta mocniejszego w pomieszczeniu obok, na przykład okap kuchenny. Jeśli chodzi o powietrze wtórne, to ja bym otworzył na maksa, co prawda, to jest inny kocioł, ale u mnie i u czterech innych ziomali to się sprawdza , jest wtedy dużo czystsze spalanie. ⁸
-
Trudna lokalizacja w domu dla tego kotła, jeden załadunek, to obyłoby się bez zapachów. Przy drugim jest kłopot, bo o ile jakoś uda się zapanować nad dymem, aby nie wychodził z kotła, to otwarte drzwiczki z rozgrzaną, parującą smołą też są źródłem śmierdzącego dymu i jego już nie zagonisz spowrotem do kotła, będzie czuć w pomieszczeniu, nawet jak skrócisz czas załadunku do minimum. Mam prośbę, wrzuć kilka fotek kotła przy otwartych drzwiczkach, chciałbym zobaczyć ile tej smoły masz na drzwiczkach i wewnątrz. Oczywiście na zimnym to rób, żeby domu nie zasmrodzić 😀. MPM jest bezzapachowy, ale tylko przy jednym załadunku. Drugi załadunek musiałby być robiony po wystygnięciu kotła, a wtedy o żar trudno, może jakieś papierki od iskry w popiele by się zajęły, ale to już ponowne rozpalanie. Zgadzam się, też myślałem, aby dorobić okap nad kotłem, ale wtedy trzeba by bardzo precyzyjnie dobrać ciąg wentylatora w okapie, aby nie wyciągał dymu z otwartego kotła.
-
Zgoda, mało tego, nie trzeba przeróbek, gdy jest się w stanie podporządkować zaleceniom producenta, sam to sprawdziłem. Problemy pojawiają się, gdy ktoś chce spalać inny opał niż powinien, zrębkę, powykręcany świerk, brykiety, trociny i inne odpady stolarskie. Wtedy nauka palenia trwa długo i potrzebny jest taki dodatkowy gadżet - dobry wentylator, jakiś okap, aby zniwelować uciążliwości tej nauki, bo nie oszukujmy się, kocioł zamontowany i trzeba ogrzewać dom, zimno nie da ulgi szkoleniowej 😀 @zubiksmasz ten kocioł od niedawna i na pewno popełniasz jakiś błąd w paleniu, dlatego popieram Twoją myśl, aby namierzyć innych użytkowników tego kotła i poprosić o wizytację na żywo, to zupełnie co innego niż przez internet. Dzisiaj wszędzie to surowe rodo, ale na przykład taki sprzedawca, instalator mógłby za zgodą zadowolonych użytkowników pośredniczyć w kontakcie. Mnie pomógł sprzedawca drewna i poznałem kilku użytkowników MPM w okolicy.
-
Teoretycznie masz rację, ale wtedy kocioł rządzi palaczem, a powinno być odwrotnie 😀. Ponowne rozpalanie to kłopot, znowu trzeba drobicę, wyczekiwać moment, a z wentylatorem wciskam guzik, wkładam brzydki opał do rozbujanego kotła i po robocie. Mocno przesadzasz z tym pyłem, to raptem kilka minut na dobę, a bardziej szkodliwe jest to, co fruwa przy spokojnym spalaniu, małe lekkie i długo wisi w powietrzu, odrobina popiołu porwana przez wentylator szybko opadnie. @zubiks Mnie radzą powiększyć przegrodę i czekać aż wszystko się wypali, żeby otworzyć drzwiczki załadowcze. A Ty co musiałbyś powiększyć, przecież masz tylko szczelinę w podłodze? Czy podoba Ci się takie wyczekiwanie na odpowiedni moment, żeby opału dołożyć ? Przecież masz oddymianie, które podobno mało skuteczne. Pisałeś, że pracujesz nad oddymianiem kotłowni, czy to będzie okap nad kotłem ?
-
@Piecuch19Kurcze, nie rozumiemy się 😀, nie potrzebuję wentylatora do palenia, tylko do komfortowego otwierania drzwiczek komory załadowczej w każdym momencie palenia, aby podkładać rosochate, niekształtne drewno kiedy chcę i ile razy chcę, a nie czekać aż się wszystko wypali. Dlatego potrzebuję taki wydajny, aby na minutę włączyć, wrzucić opał bez dymu i wyłączyć i niech sobie w tym czasie ciągnie z każdej dziury byleby do komina 😀. Wentylator jest tak pomyślany, że nie tłumi ciągu, gdy jest wyłączony, a nawet gdyby jakieś minimalne zakłócenia były, to i tak mam za duży ciąg, więc z paleniem nie powinno być problemu. @carinus Mnie się wydaje, że na kominie będzie ładnie wyglądał, jak jakiś filtr antysmogowy 😀
-
@Piecuch19 Takiego smoka właśnie potrzebuję, zaznaczam jeszcze raz - tylko do podkładania... minuta może dwie ssania. Mam do utylizacji kilkanaście mp drewna suchego, ale niemilosiernie pokręconego i zamierzam to wszystko już z buforem przez komin wypuścić, a nie mam zamiaru czekać na odpowiedni moment. Chcę wreszcie mieć ten komfort i bez zbędnych celebracji otwierać drzwiczki komory załadowczej.
-
Z wentylatorem wyciągowym obsługiwanym sterownikiem, to trudna jazda dla palacza, gdy coś szwankuje. A można w tym kotle palić na naturalnym ciągu ? Poza tym ten wentylator jest bocznikowy i do oddymiania ma słabą skuteczność, dlatego u siebie, aby komfortowo podkładać w trakcie palenia planuję zakup takiego smoka na komin, używałbym tylko do podkładania. https://gemimarket.pl/wentylatory/36-kominki-wentylacyjne-nasady-kominowe-wentylatory-kominowe-podstawa-tlumiaca-wentylatory-dachowe-kominy-gemi-8012004024793.html
-
Jednorazowo, to ja mogę spalić takie fi prosto z lasu, które przez drzwiczki wejdzie. Chodzi o to, żeby rozpalić i nie zaglądać do kotłowni co najmniej przez trzy godziny, żeby dymu nie było z komina i żeby ten komin i wymiennik syfem smolistym nie zarastał. Jak ktoś się uprze, to autem pojedzie kawałek na rozpuszczalniku, gazolinie albo oleju z frytownicy 😀. Forum, internet nie do końca oddaje prawdę o tym, jak w praktyce spisują się dane kotły. Przekonałem się o tym, gdy przypadkiem namierzyłem kilka MPM Wood w mojej okolicy. Okazuje się, że prężny handlarz drewnem jest lepszym źródłem i nośnikiem informacji niż internet, a poczta pantoflowa bardziej skuteczna 😀. Nie ma to, jak na żywo obejrzeć i poznać zalety i wady kotła.
-
Też obstawiam, że drewno za krótko sezonowane. U siebie popsułem kocioł różnymi przeróbkami, w końcu zatoczyłem koło i elegancko się pali po powrocie do fabrycznych rozwiązań, a wystarczyło rozdrobnić odpowiednio opał I sezonować dwa lata.
-
Przypierniczacie się do kociołków na drewno, że pylą, a co z innymi pyłami ? Kuźwa, drzewa pylą, trawy pylą, rolnicy wzniecają tumany kurzu kombajnami, bronami, a jak susza, to wiatr podnosi całe tumany kurzu z placów budów, brudnych ulic, ba, z Sahary ciągnie z wulkanów. Takie życie, jak się coś robi, to się i trochę kurzy, normalne.
- 17343 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 3 więcej)
-
Aby nie za długo, bo wystygnie i na wymiennik zimny pójdzie.
- 5208 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
@Lucjan92 Pytałem o RCK, bo nie doczytałem, że masz wentylator wyciągowy sterowany unisterem. W takim razie Twoje ustawienia powietrza będą inne niż u kogoś, kto ma ciąg naturalny. U mnie przy naturalnym ciągu regulowanym RCK na 20 Pascali, opisywane przez Ciebie wibracje nie występują mimo otwartego na maksa PW. Jeśli ktoś z kolei włoży zawirowywacze, to też ustawienia mogą być inne, tak że te regulacje, to bardzo indywidualna sprawa i najgorzej jak ktoś przenosi wszystko bez namysłu do swojej kotłowni.
- 5208 odpowiedzi
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
@maracz Moje posty, to raczej takie luźne dywagacje , niż konkretne zamiary 😀. Tak szczerze, to po sezonie robię mały remont kotła z przywróceniem "ustawień" fabrycznych. Wymienię zlasowany ceramiczny element wirowy, naprostuję bramkę i zlikwiduję tę zasuwę opuszczaną na drucie. Wreszcie wypracowałem sobie odpowiedni styl palenia, który jest skuteczny i nie wymaga przeróbek kotła, no i mam w końcu duży zapas suchego drewna. Myślę, że z buforem od nowego sezonu, będzie bajka 😀, rozpalę i zajrzę do kotłowni po trzech godzinach, aby załadować kolejny wsad. Ktoś tu kiedyś z przekąsem napisał, że większość opisywanych poprawek kotła działa na zasadzie autosugestii 😜 dlatego zajmę się czymś bardziej pożytecznym, kocioł zostawię w spokoju.
- 5208 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
@Lucjan92 A masz RCK zamontozamontowany ? Bo u mnie tak wibruje kocioł, przy rozpalaniu, gdy mam RCK zablokowany, żeby ciąg był maksymalny, a później, gdy zwalniam blokadę, to mam ustawiony ciąg jak w książce pisze, czyli 20 pascali. I wtedy spalanie jest spokojne. To był udany zakup pod wpływem forum 😀, myślałem, że wyolbrzymiają wpływ tego ustrojstwa, ale jednak przydaje się cały czas, nie tylko gdy wichury za oknem. A gdyby tak zamiast tego szpica odlać dwie takie rury/studzienki z otworami po obwodzie i tam wprowadzać powietrze wtórne z okna elementu wirowego. Obrazowo, to wyglądałoby tak, jakby na tym elemencie wirowym co jest, ustawić drugi na nim i potem jeszcze jeden odwrócony szpicami do tego drugiego, oczywiście to musiałaby być jedna całość z licznymi kanałami PW na obwodzie. Patrząc przez wizjer widać by było taką ceramiczną dwururkę z wirującymi wewnątrz oddzielnymi płomieniami.
- 5208 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
@Lucjan92 Dobry kierunek z tym PW na maksa, przy braku bufora można dyskutować, ale z buforem te blaszki można wrzucić . Już tu pisałem, że przypadkiem odkryłem w sąsiednich wioskach kilka MPM Wood i bez forum palili tak od dawna ucząc się jeden od drugiego. Byłem na wizji lokalnej 😀 i sprawdziłem, że to ma sens. Na sugestie, że czasem może być mała strata ciepła, każdy reagował lekkim uśmiechem-kto by klękał tyle razy przed kotłem, żeby na tanim opale coś tam jeszcze uskrobać , ważne, że dymu nie ma z komina i wymiennik łatwo można ogarnąć.
- 5208 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
Wysoka temperatura jest też wskazana ze względu na smołę, jest jej mniej i szybciej się wypala. Ale też nie ma co bić rekordów, 85⁰C na kotle w zupełności wystarczy, lepiej dać większy bufor niż upychać wrzątek w małym baniaku, bo i tak temperatura szybko spadnie po zakończeniu palenia jeśli będziemy pobierać wodę z bufora na ogrzewanie. Ja nie zamierzam balansować na krawędzi 😜 w obsłudze bufora samoróbki, montuję szafę prostokątną na ponad 2000 l. Grube rury 6/4 cala, grzanie bufora na grawitacji z opcją pompki w końcowej fazie jeśli źle skalkuluję ilość załadowanego drewna. Dom na razie połowicznie ocieplony, więc i tak przez większość sezonu będę musiał palić codziennie. Zakładam, że spalę dwa wsady na luzie, bez napinki i ewentualnie coś dołożę przy większych mrozach. Rozkręciłem kiedyś z ciekawości zawór Afriso, który miałem montować na ochronie powrotu i gdy zobaczyłem jaką małą szczelinką będzie się przeciskać zimna woda przy całkowicie zamkniętym dopływie ciepłej, to powiedziałem nigdy w życiu takiego dławika nie założę na drodze z bufora, to jest prosta droga do kłopotów w końcowym stadium nabijania bufora do wyższych temperatur.
-
Im dalej od pierwszego posta, tym bardziej problem jest przekręcany 😀. Przypomnę, że nie chodziło tutaj o śnieg, który zjechał szybciej lub wolniej, w całości, czy do połowy, tylko o nietypowy wygląd dwóch paneli, które są równo oszronione i zdecydowanie różnią się od reszty. @MacG Minęło już trzy tygodnie, w tym czasie było wiele mroźnych dni, więc przydały by się nowe foty potwierdzające, że problem nadal jest aktualny. Najbardziej wiarygodne byłoby zdjęcie bez śniegu, zrobione rano, gdy szron zaczyna topnieć na panelach.
-
@AO49 Jeśli chcesz na poważnie spróbować innego stylu palenia, to jeśli masz pasek szamotki przed bramką musisz wyrzucić blachę z rusztu, przygotować opał odpowiedniej długości, tak żeby po ułożeniu w poprzek komory był luz po bokach 2÷3 cm i starannie, ściśle ułożyć, pamiętając, żeby na spód dać trochę cieńsze, potem wyżej przeplatać, grubszym, a na górę może pójść więcej grubego. No i kocioł musi solidnie wystartować, trochę trzeba potrzymać popielnik otwarty i klapkę krótkiego obiegu też, RCK oczywiście zablokowany bo ciąg musi być na maksa, klapki od powietrza wtórnego wszystkie rozwalone też na maksa, no i wcześniej otwory w palniku trzeba sprawdzać i el. wirowym czy wszystkie drożne. Jeśli po kilkunastu minutach nie możesz zamknąć klapy krótkiego obiegu, a po pół godzinie zamknąć popielnika, bo kocioł gaśnie, to naprawdę coś jest nie halo i trzeba szukać. Ale jeśli wszystko pójdzie ok, będzie się ładnie palić, ale po dwóch godzinach nawet przy szczelinie na grubość zapałki będzie sauna w domu, to niestety miarkownik i duszenie kotła, problemy z dymieniem z komina, zawieszaniem, wstawaniem po przygaszeniu itp. Jak kocioł jest za duży, to bez bufora będziesz się męczył. OK , ale musisz przejechać palcem po ściance przed pstryknięcien, żebyśmy mieli pewność, że to nie farba 😜
- 5208 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
Chyba nie o tej szczelinie rozmawiamy, bo przecież do otwarcia górnej klapy załadunkowej i tak klapka w popielniku i popielnik muszą być zamknięte. To jaki wpływ ma wcześniejsza wielkość uchylenia klapki na to, że dym nie chce do bramki uciekać. Może zapomniałeś RCK zablokować i się otworzył robiąc konkurencję? Najpewniej, to przyducha i mroźne powietrze pcha się kominem. Bez wentylatora ciężko się grzebie w żarze w takich sytuacjach. Ja mam na tę przyduchę sposób, nie otwieram drzwiczek załadowczych, tylko przez małe drzwiczki wrzucam kilka drewienek i pcham dym ziejącym palnikiem dekarskim prosto w dziurę, a to 4kW mocy i komin momentalnie odzyskuje ciąg. Widzisz, tak to jest z forumowymi poradami, to co u jednego się sprawdza, u drugiego robi problemy. Szczelina może się u Ciebie nie sprawdzić, bo ustawiasz drewno pionowo i nawet przy dodawaniu powietrza pierwotnego środkowymi drzwiczkami te kłody nie będą równo osiadać, cienka się wypali, a grubsza będzie stać i stać aż żaru zabraknie. Ja już nie eksperymentuję z opałem, stosuję tylko jeden wymiar ok.30 cm układam w poprzek ściśle i jak jest suchy, to kocioł jedzie jak automat. Jak nie możesz tak palić, bo długości nie pasują, to niestety musisz sam jakąś metodę opracować. Jak czytasz na forum, to ludzie po kilku eksperymentach brykietem palą, zrębką, trocinami, kanapki robią, ważne, żeby się za bardzo nie sugerować tym, co tu inni piszą, bo nie każdy ma warunki do konkretnego stylu palenia. A ja mam to gdzieś, to producent powinien o to zadbać, jeśli to podążanie jest wymagane przez cały czas palenia. Czeski instytut robił certyfikat, wydał papier, to wszelkie żale do nich. Ja mogę ustawić kocioł zgodnie z instrukcją, miotełką albo skrobaczką pozbyć się syfu i tyle. Jeśli nie ma dymu z komina, drewna idzie nie za dużo i się nie zawiesza, to cóż więcej potrzeba... w tej cenie 😀
- 5208 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
Sprawdziłem to, wszystko zależy od rozdrobnienia i suchości opału. Ja ładując taki opał jak na foto jestem w stanie prawie zagotować kocioł po pół godzinie, gdybym nie załączył pompki i wcześniej nie domknął klapki PP w popielniku na przysłowiową zapałkę. Powrót, zgoda, bardzo wolno rośnie, niektórzy mogą się obawiać, że kocioł im przerdzewieje, ale ja to też sprawdziłem, samoróbka z blachy 4mm wytrzymała 25 lat na grawitacji. Moim zdaniem tylko połączenie bufora z kotłem rurami 6/4 cala na grawitacji z zachowaniem odpowiednich spadków pozwala maksymalnie szybko i bez strat przekazać ciepło z kotła. Ganianie wody ciepłej w zapętleniu przez laddomaty i inne ochrony, to już strata i spowolnienie, bo jest mniejsza różnica temperatur pomiędzy spalinami, a ściankami kotła, a automatyka często zawodzi i nie jest w stanie precyzyjnie dobrać prędkości spalania, spowalnia kocioł, bo temperatura spalin za wysoka, pompki ganiają wodę dookoła kotła coraz dłużej, a paliwa ubywa. I straty z tego tytułu są większe niż wypuszczanie spalin w komin przy 200⁰C. Wszystko zależy więc od prawidłowego montażu i działania sterownika, czujników, zaworów, a z tym jest bardzo różnie, dlatego ja wybiorę prostotę i niezawodność nawet kosztem jakichś tam minusów. A tak naprawdę, to trzeba by to wszystko pomierzyć, sprawdzić praktycznie, ale kto to zrobi ? 😀 W takich samych wrunkach i na tym samym urządzeniu zagrzać bufor z ochroną powrotu i bez używając tyle samo drewna, monitorując przy tym temperatury w palniku i czystość spalin. Póki co, to zaufam wynikom uproszczonym, waga drewna, czas nagrzewania i żeby dymu z komina nie było. @nightwatchtrzeba po prostu odrobinę doświadczenia, żeby na grawitacji dobrać szczelinę pp, aby kocioł równo pracował i rury nadążały transportować gorącą wodę, pompkę oczywiście warto mieć, przydaje się na sam koniec palenia. Teraz bez bufora tak mam, zwykły wyłącznik przylgowy włącza ją, gdy temperatura wzrasta powyżej 70⁰C, pompka gania szybciej wodę i to wystarczy, bo w kotle pali się stabilnie. @AO49Z tego, co zdążyłem wyczytać z Twoich wpisów od samego początku, to popełniłeś ten sam błąd co ja - popsułeś dobry kocioł błędną diagnozą przyczyny kĺopotów w prawidłowym spalaniu. Po tych wszystkich kombinacjach i eksperymentach mógłbym teraz zamontować nowiutkiego MPMa i sprawnie palić bez żadnych przeróbek. Jest tylko jeden warunek, drewno takie, jak na filmie instruktażowym producenta 😀 i tak ułożone jak na filmie. I przepraszam, w naszym przypadku jest jednak drugi warunek - nie ma czegoś takiego, jak regulowanie temperatury w domu pracą kotła, albo musisz mieć bufor albo nałożyć tyle drewna i tak często rozpalać, aby nie było za gorąco. Ot i cały sekret palenia w tym kotle 😀
- 5208 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
@Jaco123Nie nie, u mnie nie da się tego pogodzić, sprzeczność wymagań, musiałbym zmniejszać ruszt płynnie w czasie spalania jednego wsadu. Rozpalam raz dziennie, chyba, że mrozy to dwa, wcześnie rano przed wyjściem do pracy i po powrocie o godz.17-tej. Duży zład wodny starej instalacji wymaga mocy na starcie, by ogrzać wychłodzony do 18÷19 stopni dom i z tego zadania, po dojściu do wprawy, kocioł wywiązuje się znakomicie, po ok. pół godziny wszystkie grzejniki mają już 50⁰C i wtedy muszę ustawić klapkę uchylną pp w popielniku na grubość zapałki by spalać jak najwolniej. Próbowałem ładować grube kłody, kłaść blachę na ruszt, domykać powietrze wtórne, ale wtedy smoły miałem więcej i nie paliło się płynnie kocioł przygasał. Przy obecnym sposobie palenia mam automat, rozpalam, po pół godzinie daję klapkę pp na zapałkę i odkąd mam RCK mogę nie zaglądać do kotłowni, najpierw działa grawitacja, a przy 70⁰C załącza się pompka i do końca kocioł trzyma ok.65⁰C. Kiedyś chodziłem zamykać klapki, żeby kotła nie wychładzało, ale popatrzyłem na te małe otworki od pw i szczelinkę od pp i zrobiłem test, przy takich samych warunkach na zewnątrz - zanotowałem temperaturę na kotle po dwóch godzinach od wyłączenia pompki i różnica była 4⁰C. Nie warto za takie oszczędności klękać przy tym piecu i wachlować tymi wszystkimi klapkami. Zamykam je jedynie w mroźne dni, gdy jest cofka i odór ciepłej smoły mógłby wypełznąć na kotłownię. Bufor wszystko załatwi, mam już taktykę na ostre palenie w automacie, dymu z komina nie ma, a że jakaś tam luźna sadza do wypędzlowania z wymiennika raz na tydzień, to nie żartujmy 😀 nie zamierzam być nadgorliwy i brać na siebie większych ciężarów ochrony planety przed zagładą.
- 5208 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
Ale gdzie? Trzeba by to wywieźć zdala od zabudowań i jak to podpalić, napalmu trzeba by skombinować. Taką głupotę strzeliłem tnąc te kłody na kawałki, że normalnie wstyd 😜. Druga głupota, to obsadzenie działki dookoła tak dużą ilością świerków. Przestroga dla innych, wycinajcie póki małe 😀
- 17343 odpowiedzi
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 3 więcej)
-
Moim zdaniem na grawitacji bez grzania powrotu musi być ponad 200 na czopuchu. Ja wywaliłem zawirowywacz, bo może było minimalnie oszczędniej, ale w ostatniej przegrodzie na ściance, gdzie wchodzi króciec od powrotu było bardzo dużo twardej sadzy. Wyskrobalem to do czysta i teraz też nalot jest, niekoniecznie biały :) , ale tak jak kolega wyżej pisał, szczotką da radę to usunąć. Przychylam się tu do opinii kol. @maracz, że nie da się w tym kotle całkiem zlikwidować sadzy i zgadzam się, że w tym palniku jest za mała temperatura, a to tam powinno się spalić wszystko. Element wirowy tym powietrzem z dziurek też dopala, ale ten płomień też za zimny, to raczej taka kontrolka, że jeszcze coś możnaby z tych spalin wycisnąć. Hobbystycznie można próbować dążyć do doskonałości, ale normalny użytkownik powinien być zadowolony z tego, że nie ma dymu z komina, nie za dużo opału kocioł wciąga i nie trzeba go szturchać pogrzebaczem co godzinę, a niska cena i papiery ecodesign sprawiają że wstyd byłoby narzekać 😀
- 5208 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
@Jaco123No wiesz, napisałem dobrze się pali, bo wcześniej była wujnia 😀, ale jak zobaczyłem spalanie w MPM Wood u ludzi na wsi, którzy forum na oczy nie widzieli, to mi wara opadła 😀... tak że z dystansem do tego wszystkiego co tu wypisujemy 😜, bo tylko praktyka czyni mistrza.
- 5208 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
@mafferMój kocioł może być nie wiarygodny do uogólnień, bo jest popsuty przeze mnie, niby próbuję to naprawić, ale jakieś niuanse mogą sprawiać, że pali się inaczej. Co popsułem: - w drzwiczkach popielnikowych wyciąłem okno likwidujac tę zasuwkę od środka i steruję tylko klapką na zawiasie. - zamiast załatać dziurę po wykruszonym pasku szamotu nad bramką i sprostować bramkę, zrobiłem podnoszoną zasuwę oddymiającą z szamotowej cegły i żeby ewentualne przecieki gazu z komory się dopalały,to wywierciłem w górze pochylonej bramki otwory i to działa, bo przy zamkniętej zasuwie przez wizjer widać takie płaskie, fioletowe małe języki ognia. He he zobaczcie jaką odznakę zdobyłem przed chwilą 😀 😜
- 5208 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
