-
Postów
1074 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez kazik
-
Ostatnimi czasy wykonawcy robót lub dostawcy materiałów traktują klientów jako zło konieczne, gdyż maja za dużo kasy. Ostatni mój znajomy zamontował mi źle okna i nie chciał usunąć usterek twierdząc, że nie ma czasu na takie głupoty. Część wykonawców ma opracowaną metodę jak oblewać klienta, np. na przeczekanie, nieodbieranie telefonów itp. Jest to bardzo poważny problem świadczący o upadku honoru i moralności w naszym narodzie. Pozdrawiam wszystkich palących - prosto i praktycznie. Kazimierz Zaborski
-
Czy Piece Na Ekogroszek Podgrzewają Również Wodę W Lecie?
kazik odpowiedział(a) na temat w Kotły z podajnikiem
Drodzy Panowie ja podgrzewam ciepłą wodę w wymienniku dwupłaszczowym 100l w bardzo prosty i tani sposób - do kotła Zębiec KWK 25 wrzucam wiaderko odpadów z drewna i po pół godzinie mam ciepłą wodę na dwa dni. Ponieważ instalacja pracuje w grawitacji, a kocioł na naturalnym ciągu, nie dokładam kosztów prądu wentylatora i sterownika (zdemontowałem). Kocioł rozgrzewa się maksymalnie do 80 stopni po czym po spaleniu drewna gaśnie. Koszty podgrzewania cw są praktycznie zerowe, poza tym, że co drugi dzień trzeba wrzucić do kotła wiaderko patyków i poświęcić na to 3 minuty. Pozdrawiam i zachęcam do prostych rozwiązań.- 21 odpowiedzi
-
- Kotły na paliwa stałe
- Informacje o kotle co
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Drogi Adamie, muszę włączyć się do tej dyskusji bo uważam, że problem wyboru kotła na górne czy dolne spalanie jest bardzo istotny. Muszę potwierdzić, iż większość wypowiedzi na forum podkreśla przewagę kotłów z dolnym spalaniem. Ja do tej pory również miałem podobne zdanie. Jednak po bardzo szczegółowym rozpoznaniu sprawy mój pogląd na tą sprawę uległ zmianie. Otóż patrząc na parametry ekologiczne spalania stwierdziłem, że kotły górnospalające wypadają lepiej. Do zalet kotłów z górnym spalaniem należy zaliczyć: - szybki rozruch kotła - możliwość spalania różnych paliw, w tym np. niedosuszonego drewna - mniejsza pojemnośc wodna kotła - bardzo prosta obsługa i czyszczenie np. Zębiec - małe gabaryty kotłów Kotły dolnospalające mają jedną zaletę, czyli bardziej stabilną pracę, natomiast do wad należy zaliczyć: - zapotrzebowanie na duży ciąg kominowy - większą pojemność wodną- czyli konieczność zużycia większej ilości energii do rozgrzania zładu instalacji co - bardziej skomplikowany rozruch kotła i obsługa - utrudnione czyszczenie kotła - większe gabaryty kotła Co do konieczności codziennego rozpalania kotła z górnym spalaniem, to jest jakieś nieporozumienie, gdyż ostatniej zimy mój kocioł Zębiec KWK 25 pracował nieprzerwanie przez dwa miesiące(grudzień, styczeń) spalając węgiel przy zastosowaniu mechanicznego miarkownika ciągu, utrzymując idealnie temperaturę pomiędzy 50-60 stopni. Zużycie opału wyniosło od 20 do 30 kg na dobę - 140 m2 do ogrzania + wymiennik cw 100l, w zależności od temperatury zewnętrznej. Jednocześnie w okresach przejściowych spalam drewno, przeważnie sosnowe. Niewątpliwie każdy użytkownik kotła musi nauczyć się ustawiania optymalnych parametrów jego pracy, w tym odpowiedniego dozowania powietrza, by proces spalania przebiegał prawidłowo. W moim kotle temperatura spalin wynosi 150-200 stopni, a płomień ognia ma kolor zbliżony do niebieskiego. Po rozgrzaniu kotła praktycznie nie widać dymu z komina. Nie mam najmniejszych problemów z narowistością kotła. Wręcz przeciwnie. Ponieważ odłączyłem wentylator, a cała instalacja pracuje w grawitacji nie ponoszę dodatkowych kosztów energii. Można powiedzieć- moje centralne ogrzewanie samo chodzi, a napędza go natura. Pozdrawiam
-
Należy w tym miejscu Marcinie zapytać należy jeszcze : jaka jest konstrukcja ścian budynku? jak ocieplony jest strop i posadzki? ile osób mieszka w budynku? jak użytkowana jest kuchnia i jak wentylowana? Sądzę, że należy pilnie wykonać choć jedną czerpnię powietrza w budynku- pn. w kotłowni. Rozszczelnić drzwi wewnętrzne pomiędzy poszczególnymi pomieszczeniami (prześwit pod drzwiami). Nie doprowadzać do wychłodzenia ścian. Istniejące kratki wentylacyjne udrożnić i otworzyć maksymalnie blisko sufitu. Niezbędny jest ruch powietrza w pomieszczeniach. Opisywana przez Ciebie sytuacja wydaje się dość dramatyczna. Pilnie musisz pomyśleć o dociepleniu budynku (z zewnątrz) - polecam wełnę mineralną( nie lubię styropianu), oraz wykonanie prawidłowej wentylacji pomieszczeń. Sądzę , że może mieć również znaczenie sposób ogrzewania na co zwrócił uwagę Heso. Ja osobiście ogrzewam na zasadzie przepalania przy temp. kotła 55- 70 stopni. Ściany wtedy akumulują energię i ich powierzchnia jest lepiej dogrzana. Najlepsze są tynki mineralne wapienno-cementowe, które bardzo dobrze regulują wilgotność powietrza, gdyż są parapszepuszczalne. Za powstawanie wilgoci w pomieszczeniach najbardziej odpowiedzialne są tzw. mostki termiczne, czyli fragmenty ścian o słabej izolacyjności np. nadproża, wieńce itp. Ostatnio również wymieniłem okna na plastikowe, lecz na razie wszystko jest ok, poza tym, że wykonawca spartolił montaż drzwi balkonowych i muszę się z nim boksować. Muszę stwierdzić, że co raz bardziej spada morale i honor wykonawców. Pozdrawiam i życzę dopływu kasy na modernizację budynku.
-
Obserwuje dyskusję między Panami z dużym zainteresowaniem, gdyż jak z niej wynika spalanie paliw stałych w w kotłach nie do końca zostało "rozpracowane". Ponieważ powoli będziemy się zbliżać do kryzysu energetycznego, przechodzenie na ogrzewanie domów paliwami stałymi stanie się standardem, do chwili rozwoju energii pozyskiwanej z wodoru. Ja również opalam się drewnem z własnego lasu i częściowo węglem. Szanowni Panowie jak wynika z dyskusji są instalatorami, a jednocześnie pasjonatami w dziedzinie optymalizacji procesu spalania paliw stałych. Ja reprezentuję pokrewną branżę, gdyż jestem wieloletnim pracownikiem budownictwa z uprawnieniami i przypominam sobie jak przed laty największym problemem przy odbiorach budynków było załatwienie protokółu kominiarskiego. Kosztowało to niekiedy sporo gorzały i innych suwenirów. Również ja prowadziłem różne próby z moim kotłem - Zębiec KWKS 25. Obecnie ich zaprzestałem z braku czasu. Doszedłem jednak do wniosku, że nawet w takim prostym kotle jak mój można spalać w/w paliwa w sposób efektywny i ekonomiczny z pominięciem elektroniki wykorzystując naturalny ciąg. Do tego niezbędny jest jednak dobry komin i jako nadzorujący roboty budowlane gorąco namawiam wszystkich inwestorów by nie robili oszczędności w tym zakresie. Ostatnio mojego szwagra "zgwałciłem" by przy budowie kotłowni wymurował komin dymowy 27x27 cm z wkładem żaroodpornym. I choć szwagier jest bardzo chytry przekonałem go robiąc mu wykład kominiarski, wykorzystując również wiedzę na temat procesów spalania którą nabyłem w trakcie praktyki zawodowej jak również uzyskaną na tym forum, za co Panom dziękuję. Na koniec uwaga ogólna dotycząca pomysłów racjonalizatorskich. Twierdzę, że MY POLACY nie mamy się czego wstydzić i stać nas na wiele w tym zakresie, niestety obecnie niewielka "grupa" przybyłych z bliskiego wschodu brodaczy objęła rządy w Naszej Ojczyźnie i wciska nam kit, że jesteśmy do niczego. Uważam, że nadszedł już czas na otrzeźwienie i nie wybieranie KACZORÓW-DONALDÓW. Przepraszam za ten wkręt polityczny, ale czasami nerwy puszczają. Powracając zaś do spalania życzę Panom zbudowania takiego kotła, w który można by spalać wszystkie paliwa stałe bezdymnie i bezwonnie. Kazimierz
-
Wreszcie odezwał się użytkownik kotła KWKD Zębiec. Proszę Cię Wratislavianie o informację o tym kotle . Jak się spisuje, jaką ogrzewa powierzchnię, jaki opał stosujesz, jak się spala drewno, głębokość komory spalania. Od dłuższego czasu poszukiwałem na tym forum, użytkownika tego kotła. Osobiście odradzam zastosowanie sterownika elektronicznego z wentylatorem, przy dolnym spalaniu wystarczy mechaniczny miarkownik ciągu. Posiadam Zębca KWKS25 i po demontażu wentylatora palę wykorzystując naturalny ciąg. Pozdrawiam
-
Mieszanie powietrza w kotłach
kazik odpowiedział(a) na jerryk temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Podobnie jak kol. Heso czyszczę wymiennik kotła prawie codziennie. Ponieważ mam bardzo dobry dostęp do wyczystek operacja ta przebiega bez większych trudności. Mój kocioł KWKS Zębiec ma dosyć prostą konstrukcję, lecz jest bardzo wygodny przy spalaniu drewna, gdyż ma duże drzwiczki zasypowe i dużą komorę spalania. W celu zmniejszenia strumienia wychodzących spalin zastosowano zawirowacze , które tłumią ogień i wyłapują części stałe znajdujące się w spalinach, nie powodując zanieczyszczenia komina. Nie można jednak zbytnio dusić kotła i nie zadymiać paleniska, by przy otwieraniu drzwiczek zasypowych nie dymiło. Przez pierwszy sezon kocioł pracował z wentylatorem, co powodowało, że przy spalaniu drewna występował nadmiar dostarczanego powietrza, a kocioł "produkował" ogromne ilości smoły która blokowała ruchomy ruszt. Obecnie drewno spalam bezproblemowo, kontrolując temperaturę spalin i czasami podglądam w wymienniku kolor ognia. Te dwa parametry informują mnie o prawidłowym procesie spalania. Na koniec przypominam, że w każdej kotłowni musi być czerpnia dopływu świeżego powietrza . Ja wyprowadziłem kanał nawiewny po sufitem przy wymienniku cw , by zimne powietrze przed dostaniem się do kotła uległo ogrzaniu. Pozdrawiam -
Mieszanie powietrza w kotłach
kazik odpowiedział(a) na jerryk temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Dorzucę parę uwag ogólnych do problem udziału powietrza w procesie spalania i wyborze najlepszych w tym względzie rozwiązań. Sądzę, że optymalizacja dozowania powietrza ma swoje granice. Przeglądając różne oferty kotłów doszedłem do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest dobranie kotła do konkretnego paliwa. Mieszanie paliw powoduje trudności z dozowaniem powietrza. Optymalne dozowanie powietrza w celu całkowitego dopalenia gazów, tak jak np. w kotłach na holz gaz stawia przed użytkownikiem dodatkowe wymagania tj. stosowanie suchego paliwa, utrzymywania wysokiej temperatury pieca, zastosowanie bufora. W przypadku stosowania różnych paliw proponuję zastosowanie kotła z górnym spalaniem. Chciałbym poruszyć jeszcze sprawę sposobu ogrzewania naszych domów. Widzę, że większość forumowiczów kombinuje jak by tu palić non stop, nawet w okresach przejściowych i w tym celu murują paleniska i stosują różne wynalazki, w tym zawory, mieszacze, bajbasy i t p. Muszę się przyznać, że również podobnie kombinowałem, ale mam już to za sobą. Ustawiłem stały dopływ powietrza, wrzucam paliwo i "samo " się pali. Ciągłe palenie węglem utrzymuję tylko przy temperaturach minusowych, natomiast w okresach przejściowych przepalam drewnem w zależności o temperatury pomieszczeń -dzień 20, noc 19 stopni. Elektroniki nie używam z wyjątkiem czujnika temp. spalin i okresowo pompy obiegowej. Powracając jeszcze do prawidłowego spalania i ogrzewania budynków należy rozważyć powrót do pieców kaflowych w przypadku mniejszych budynków- oszczędności paliwa gwarantowane i zdrowy mikroklimat w pomieszczeniach w wyniku ujemnej jonizacji powietrza. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, szczególnie Jerryka, Heso i T Krakersa i życzę spokoju w Wielkim Tygodniu. -
Lobby anty-Zębiec działa. Dlaczego nie krytykujecie kotłów firm niemieckich. Ja mam nowego Zębca i jestem bardzo zadowolony, dobra blacha, łatwość czyszczenia, uniwersalność w spalaniu paliw. wysoka jakość produktów, czyli dobre bo POLSKIE. Zdecydowanie nie potwierdzam krótkiej żywotności w/w kotłów. Po dwuletnim okresie użytkowania blacha nie wykazuje najmniejszych śladów korozji. Kocioł pracuje przez cały rok.
-
Tomek ma rację. Miałem kocioł żeliwny camino, wytrzymał 20 lat, ale jego wydajność była b.słaba, komin murowany popękał od temperatury spalin. Wewnątrz zarósł nagarem i smołą. Czyszczenie kotła żeliwnego stanowi problem. Obecnie posiadam kocioł stalowy i wystarczy przepalić go dobrze suchym drewnem i wszystkie osady odpadają. Proponuję Zębca KWK 25, spali wszystko. Pozdrawiam
-
W pełni popieram Twoje uwagi. Tego samego doświadczyłem z wentylatorem. Do spalania drewna ustawiam przepustnicę ręcznie, temp.spalin 160-220 stopni, do spalania węgla miarkownik regulus, utrzymuje zadaną temperaturę +-2 stopnie.
-
Muszę w pełni potwierdzić Twoje spostrzeżenia, że zastosowanie wentylatora w tego typu kotłach to nieporozumienie. Ja również zdemontowałem wentylator i jadę naturalnym ciągiem (kocioł KWK 25 Zębiec) poprzez uchylenie dolnych drzwiczek przepustnicy. Jest to szczególnie ważne przy spalaniu drewna. Mój kocioł ma drzwiczki zasypowe 32x21 cm, co umożliwia spalanie dużych kawałków drewna. Węgiel spalam z zastosowaniem miarkownika ciągu, który idealnie utrzymuje zadaną temperaturę. Zużycie węgla to ok 15-kg na 12 godz(140m2). W kotle który posiadam producent dopuszcza min. temperaturę powrotu 40 stopni, co powoduje, że wystarczy utrzymać temperaturę zasilania 50-55 stopni by kocioł nie smołował. Rozważałem zakup kotła Sas, lecz wybrałem Zębca za względu na mniejsze wymiary, możliwość spalania drewna niedosuszonego i sosnowego, oraz bardzo dobry dostęp do wyczystek. Kocioł pracuje przez okrągły rok, podgrzewając c w . W kotle który posiadasz niezbędne jest utrzymywanie wyższej tepm. pracy by uniknąć wytrącania się skroplin w pionowych kanałach konwekcyjnych. Wielu moich znajomych posiada kotły Sas i ich opinie są pozytywne. Ciekawi mnie jaki masz przekrój komina(mój śr.20cm). Pozdrawiam
-
Podejrzewam, że jedynym rozwiązaniem problemu, jaki kocioł kupić dolny czy górny, jest zakup .....obu i po przeprowadzeniu stosownych prób wybrać lepszy. Brzmi to śmiesznie, ale logicznie. Swego czasu podjąłem próbę przerobienia mojego kotła na dolne spalanie. Przemurowałem szamotem komorę spalania. Stwierdziłem jednak, że spowodowało to więcej minusów niż plusów i tak : zmniejszyła się komora załadowcza, przy rozpalaniu zimnego kotła ciekła smoła, kocioł wolniej się rozgrzewał. Takie są moje doświadczenia w tym zakresie, dlatego pozostanę chyba przy swoim KWK - górne, tym bardziej, że pracuję on przez okrągły rok podgrzewając cw, przy pomocy patyków i trocin. Czas nagrzania wymiennika 100l płaszczowego to..... 20 min. Również gabaryty mojego kotła 25KW są nieduże 504x504x114 (bez czopucha), co ma istotne znaczenie w przypadku małej kotłowni. Na koniec jeszcze jedna refleksja na temat kotłów z podajnikami. Otóż zgodnie z instrukcją właściciel tego urządzenia powinien odwiedzać kotłownię tylko raz w tygodniu. Czytając jednak rozpaczliwe posty na forum śmiem twierdzić, że niektórzy użytkownicy tych kotłów spędzają wiele godzin dziennie w kotłowni ustawiając parametry. Ja również to przeżyłem. Obecnie po zdemontowaniu elektroniki i mechaniki instalacja "chodzi"..... sama. Pozdrawiam wszystkich i życzę spokojnego przejścia......orkanu Emma. PS dzięki Piotrek za informacje o Enka.
-
Widzę Piotrek, że jesteś w podobnej sytuacji co ja. Posiadam kocioł KWK Zębiec z górnym spalaniem 140 m2 do ogrzania, stara instalacja w grawitacji, drewno spalam bez miarkownika, węgiel z miarkownikiem, grzejniki panelowe. Rozważam zakup pieca z dolnym spalaniem, ale obawiam się, bym nie zamienił siekierki na kijek. Muszę przyznać, że kotły Enka wyglądają bardzo solidnie. Ciekawy jestem jaką masz moc kotła i powierzchnię do ogrzania. Zainteresowany też jestem budową i przekrojem Twojego kotła. Na stronie firmowej Enka , jest tylko przekrój wersji Enka P+. Sądzę, że kotły z górnym spalaniem są jednak mniej kłopotliwe i uniwersalne. Co do zużycia paliwa to jest to jest to kwestia prawidłowej eksploatacji. Dla przykładu mój kocioł spala na dobę od 25 do 35kg węgla w zależności od temperatury. Wydaje mi się, że jest to niezły wynik. Zużycie opału w całym sezonie wynosi - 15-17 mp drewna i 0,5 do 1t węgla. Ciekawy jakie jest zużycie opału w kotłach 25 KW z dolnym spalaniem. Pozdrawiam
-
Widzę Tomek, że polubiłeś swój kocioł i dobrze. Możesz spróbować wymurować komorę spalania szamotem w celu jej zmniejszenia i ograniczenia wytrącania się smoły. Twoje plany rozbudowy kotła są ciekawe, ale co na to....... żona. Zycie spędzisz w kotłowni i na forum, a gdzie potomstwo? Mój KWK też "rozpracowałem". Mam sporą komorę zasypową ok 80 l i jedna dawka drewna spala się do 7 godzin. Kocioł jest bardzo prosty w obsłudze i pracuje przez okrągły rok podgrzewając ciepłą wodę. Czas podgrzewania cw wynosi do 30 minut(wymiennik dwupłaszczowy 100l). Jak z powyższego wynika każdy z kotłów ma swoje zalety i użytkownik decyduje o sposobie użytkowania i wyborze paliwa. Obawiam się trochę kotłów z dolnym spalaniem, gdyż sądzę, że są bardziej skomplikowane w użytkowaniu, czyszczeniu, posiadają większe gabaryty i zawierają większą pojemność wody, co powoduje, że przy rozruchu konieczny jest większy wydatek energetyczny czyli większe zużycie paliwa. Kotły z górnym spalaniem przy mniejszych gabarytach i mniejszym zładzie wodnym są bardziej sprawne, gdyż wszystkie powierzchnie kotła pracują jako wymiennik. Pozostaje kwestia użytkowania tego typu kotłów, ale to już innym razem. Do tej pory nie uzyskałem na forum przekonywujących dowodów o przewadze kotłów z dolnym spalaniem(TEMAT- parametry ekologiczne) . Namawiam do powrotu do grawitacji. U mnie instalacja z rur stalowych spawana gazami, łuki gięte na gorąco chodzi bez zarzutu(układ zamknięty). Zrezygnowałem całkowicie z elektroniki i energii elektrycznej. Chodzi samo jak" perpetuum mobile". Pozdrawiam zębiaków i nie tylko PS. Wszystko co proste jest piękne.
-
Widzę Tomek, że masz ten sam problem co ja, czyli poszukujemy użytkowników kotłów KWKD. Ostatnio byłem w Zębcu i oglądałem ten kocioł. Potwierdzam, że ma dosyć ciekawą konstrukcję i dużą powierzchnię wymiany. Również sprzedawca ze sklepu przyzakładowego wydał o nim dobrą opinię. Zwrócił też uwagę na to iż ludzie dobierają zbyt duże kotły. Kotły z Zębca są proste w budowie, ale jednocześnie posiadają dużą sprawność. Z tego co piszesz Twój KDU 26KW też jest za duży. Ja mam KWK 25KW(140m2 do ogrzania, nowe okna) i sądzę, że wystarczyłby mi KWKD 15. Pozostaje jeszcze kwestia wielkości komory zasypowej, ale 42 litry to nie jest źle. Co do jakości kotła to muszę powiedzieć, że inne marki np. Termo tech wyglądają fatalnie- dzrzwiczki z blachy jak u trociniaka. Mój kolega ma Zębca już 25 lat i jest zadowolony. Ważną sprawą jest również to, że producent dopuszcza temperaturę powrotu 40 stopni, a nie jak inne 55-60. Ja bym szedł w kierunku KWKD 15 - ilość wody w kotle 58l, czyli tyle samo co KWK 25. W twoim jest aż 88l. Wynika z tego,że po sezonie pomyślimy o zmianie kotła? Najlepiej to - kupić 4 różne kotły wszystkie spróbować i wybrać najlepszy, ale to za drogi gips. Pozdrawiam
-
Budowa kotłów Hef - szukaj - Sklep internetowy Luskar kotły http://www.luskar.com.pl/szczegoly.php?auk...mp;grp=&pwd[1]=%2F100001%2F121883&grupa_p=1&strona=4 Pozdrawiam
-
Pawlusie ja również czyniłem próby z przeróbką kotła na dolne spalanie. Stwierdzam kategorycznie , że były to próby nieudane. Mam kocioł KWK Zębiec 25 KW . Po demontażu wentylatora i wszelkiej elektroniki obecnie palę bez żadnych problemów, w grawitacji. Drewno spalam przy ciągłym dopływie powietrza ustawionym ręcznie. Temperatura na piecu od 55 do 70 stopni. Palę tylko w dzień Temperatura spalin ok 200 stopni Węgiel spalam przy pomocy miarkownika ciągu Uwaga! Powróć do górnego spalania . naucz się dozowania powietrza do swojego kotła, by nie zadymiać paleniska
-
Dzięki Heso za szkic dolnego spalania.Zasada dolnego i górnego spalania jest mi znana w szczegółach..Interesuje mnie natomiast efekt ekologiczny funkcjonowania kotłów co i obiektywna ocena parametrów emisji substancji szkodliwych do atmosfery. Mówiąc w prost - kotły z dolnym spalaniem są lepsze bo.........Chcę zaznaczyć, że moim głównym celem nie jest promowanie kotłów z górnym spalaniem, lecz próba oceny poszczególnych typów kotłów w aspekcie ich oddziaływania na środowisko. Sadzę. że moja wiedza w tym zakresie jest zbyt wątła, bym mógł w odpowiedzialny sposób przesądzić o przewadze tego lub innego typu kotła co. Dlatego sądzę, że istnieje potrzeba głębszej analizy (być może naukowej) w celu roztrzygnięcia w/w problemu. Jutro Weekend - proponuję trochę odpoczynku od forum T
-
Muszę powiedzieć, że ładnie do brzmi i mruczy. Ja też mam ........ trzy koty i też mruczą(na serio) Opinie użytkowników kotłów z dolnym spalaniem są dla mnie bardzo cenne, natomiast jak inspektor nadzoru jestem bardzo dociekliwy i chcę się upewnić by ewentualna decyzja o zamianie kotła na dolnospalający nie będzie błędem mojego życia. Zalety mojego górniaka to: duża dynamika kotła - palę cały rok cw. łatwość czyszczenia możliwość spalania drewna sosnowego- jednorocznego nieduże zużycie paliwa - węgiel ok 30 kg/dobę - kocioł 25 kw 140 m2 przy umiejętnym dozowaniu powietrza spalanie prawie bezdymne, brak smoły duża komora załadowcza możliwość mieszania drewna i węgla, ale bez wentylatora i miarkownika -stała temperatura spalin 160 - 200 stopni, niedopuszczenie do zadymienia paliwa. Pozdrawiam i dziękuje wszystkim za bardzo cenne uwagi. P.S. ALZ - jaki masz kocioł?
-
Dzięki za cenne uwagi. Tekst zaczerpnąłem z innego forum. Wynika z niego, że kotły z górnym spalaniem mają lepsze parametry ekologiczne od kotłów ze spalaniem dolnym. Nie chodzi mi o sposób rozpalania kotła, choć ja na przykład posiadając kocioł z górnym spalaniem, po nałożeniu drewna rozpalam go od góry, a nie od dołu. Ostatnio sprawdziłem parę certyfikatów różnego typu kotłów i parametry ekologiczne kotłów z górnym spalaniem wypadają dobrze. Istnieje potoczna opinia, że kotły ze spalaniem dolnym mają mniejszą emisję substancji szkodliwych, natomiast certyfikaty wydane przez ICHPW Zabrze tego nie potwierdzają i tak np Defro optima - dolny ma gorsze parametry od górnego SKW Zębiec. Widzę, że tematem tym zainteresowany jest również Piotrek 1111. Muszę przyznać, że ja również nie wyrobiłem sobie w tej materii ostatecznej opinii, choć mój górniak chodzi dobrze po wywaleniu wentylatora. W tym temacie nie wykluczam zmiany poglądów. Sądzę, że dyskusja się rozwinie, ale tyko na argumenty. Ja podałem swoje. P.S. Jeżeli chodzi Panowie o spalanie bezdymne to jestem z Wami.
-
Widzę, że myślimy o jednej sprawie. Brak jest do tej pory merytorycznej dyskusji na ten temat. Wejdź na mój temat- parametry ekologiczne kotłów, cytuję tam ciekawą wypowiedź z innego forum, dotyczącą tego problemu. Pozdrawiam
-
Zapraszam do dyskusji na temat parametrów ekologicznych kotłów co. Na początek zacytuję pewną opinię. Kot_ty_z_g_rnym_spalaniem.doc
-
Dzięki Tomek za uznanie. Okazuje się, że człowiek dobrze się czuje w otoczeniu przedmiotów i sprzętów mających swoją "duszę" i związki z naturą. Ponieważ jestem przyrodnikiem i posiadam setki gatunków roślin wiem, że naturalność i przyroda są każdemu z nas potrzebne. Podaje konkretny przykład- przychodzi sobota i niedziela i każdy uderza w plener. Nie chodzi oczywiście by się cofnąć do epoki kamienia łupanego, ale odrobina spokoju i przyrody jest niezbędna. Powracając do spraw grzejnych informuję, że szykuję się już do następnej zimy i rżnę drewno. Miejmy nadzieję, że następna zima będzie normalna. Ciekawy jestem, czy któryś z forumowiczów ma w domu piec kaflowy Pozdrawiam Kazik - palacz doświadczony P.S. Mam w tym fachu tradycje rodzinne, gdyż mój tatuś był palaczem w kopalnianej elektrociepłowni(na serio)
-
Heso wracaj do gry!!!
