judin Opublikowano 14 Sierpnia 2011 #1 Opublikowano 14 Sierpnia 2011 Witajcie, Podczas wymiany anody magnezowej wpadła mi do środka zbiornika, stało się to jak wykręcałem nakrętkę do podpięcia magicznego kabelka (masy?)...próbowałem ją wyciągnąć, ale bez skutku...pytanie brzmi czy muszę nową kupić, aby zakręcić ją od góry zbiornika, czy ta na dole spełni swoje zadanie leżąc w wodzie na dnie zbiornika :) Cytuj
judin Opublikowano 14 Sierpnia 2011 Autor #2 Opublikowano 14 Sierpnia 2011 (edytowane) p.s zbiornik Gamlet 300l Edytowane 14 Sierpnia 2011 przez judin Cytuj
xhumungus Opublikowano 14 Sierpnia 2011 #3 Opublikowano 14 Sierpnia 2011 Wyjmij tą anodę przez otwór rewizyjny, wstaw ją tam gdzie trzeba i będziesz miał pewność że działa jak należy. Cytuj
judin Opublikowano 14 Sierpnia 2011 Autor #4 Opublikowano 14 Sierpnia 2011 A myślisz, że nie próbowałem? ;] przez rewizję nie ma szans, na dodatek podczas prób wyciągania anoda się zblokowała z wężownicą, że nie ruszy...chciałbym wiedzieć jakie znaczenie ma ten kabelek masowy...bo to czy ona jest na górze w wodzie czy na dole to nie ma znaczenia... Cytuj
xhumungus Opublikowano 14 Sierpnia 2011 #5 Opublikowano 14 Sierpnia 2011 Jak by wystarczyło zwykłe kiszenie magnezu w wodzie to nie potrzebny byłby ten kabelek, więc jeśli ów pręcik leży na dnie to efekt jest taki jak by go wcale nie było. Cytuj
sambor Opublikowano 14 Sierpnia 2011 #6 Opublikowano 14 Sierpnia 2011 Witam Zostaw tą w zbiorniku i załóż prawidłowo nową, to chyba najprostsze rozwiązanie. Pozdrawiam Cytuj
bladyy78 Opublikowano 15 Sierpnia 2011 #7 Opublikowano 15 Sierpnia 2011 A jak wam się wydaje czy woda przewodzi prąd? Bo mi się wydaję ze tak, wiec nie ma znaczenia gdzie ta anoda będzie. Cytuj
adamasz Opublikowano 15 Sierpnia 2011 #8 Opublikowano 15 Sierpnia 2011 Woda studzienna przewodzi ale b.słabo (pH zbliżone do 7), a układ ochrony katodowej wymaga podłączenia galwanicznego stalowego zbiornika(katoda-) i anody+ Mg ! Wówczas następuje rozpuszczanie anody i ew.wydzielanie żelaza na zbiorniku (w miejscach nieosłoniętych emalią). Dlatego proponuję zrobić solidną miedzianą pętlę z drutu fi1,5 Cu i spróbuj ją zdalnie zamocować na uwięzłej anodzie (wymagane umiejętności ginekologa) - a może tylko przełożyć przez nią i oba końce przełożyć przez zaślepkę otw. po anodzie i zalutować po wkręceniu (najlepiej pobielić wstępnie okolice otworków) - najlepiej chyba wytoczyć korek z mosiądzu/miedzi... Za rok-dwa anoda się rozpuści i wkręcisz nową. A jak nie masz cierpliwości, to od razu wkręć nową i po kłopocie. PozdrA. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.