Skocz do zawartości
IGNOROWANY

takiego przypadku chyba jeszcze nie było....


olekk
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Jako ,że jestem nowym uczestnikiem Waszego forum chciałbym się bardzo serdecznie przywitac: CZEŚC !

A teraz jesli pozwolicie przejdę do wyjaśnienia tytułu .

 

Ok. pół roku temu zakupiłem nowy piec ze sterownikiem ,dmuchawą itp . firmy per-eko . Piec bardzo fajnie się spisywał ,aż do czasu....

Mam remont w domu i przy okazji tegoż remontu postanowiłem wymienic kilka kaloryferów , spóściłem wodę z całej instalacji i zabrałem się za wymianę ...niestety w miedzyczasie musiałem "wyskoczyc" na kilka dni poza rodzinne miasto. Wtedy zaczął się koszmar. pod moją nieobecnośc "ktoś" zapalił w piecu jakieś śmieci i trochę drewna....niestety bez wody w centralny ! ! !Zakończyło się to tym ,że piec studził sie ok.3 godzin ,ale po tym było już tylko gorzej....

W wielkim skrócie :sterownik cały czas pokazuje jakieś dziwne temperatury i po chwili załącza się na nim alarm-reset sterownika nic nie daje.Dodatkowo nie działa dmuchawa...Wg.mnie na 99% "coś "stało się z czujnikiem temperatury....ale nie mam pojęcia dlaczego nie działa dmuchawa.Pompa ,która jest pdłączona do tegoż sterownika działa poprawnie.

Co robic ?

Czy wystarczy wymiana czujnika temperatury czy może to byc jakaś "głębsza" sprawa ?

No i jeszcze jedno pytanie: Czy po takiej akcji piec bedzie się do czegoś jeszcze nadawał ? Jestem załamany i wqrw **** jednocześnie.

 

Bardzo proszę o opinie na ten temat!

Pozdrawiam serdecznie !

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Jeśli wszystko zgadza się z tym co Kolega pisze to proponuje wysłać sterownik (reklamować) do sprzedawcy kotła. Ma obowiązek to naprawić ( o ile nie ma śladów na przewodach czy innych elementach że kocioł został przegrzany). Jeśli pompa pracuje to dowód na to że sterownik jest częściowo uszkodzony. Najprawdopodobniej została uszkodzona część która odpowiada za zczytywanie tem. ( czujnik) lub stycznik ( tyrystor) załączający dmuchawę. Tak przynajmniej ja próbował bym to rozwiązać. Jeśli czy sprzedawca odmówi pomocy polecam speca – elektronika. ( należy dobrać odpowiednio czujnik tem do sterownika aby nie było zakłamania).

 

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Przepraszam bardzo ale czy sprzedawca od razu musi wiedzieć że kocioł został odpalony bez cieczy? Jeśli nie ma dowodów ( czytaj powyżej - do kolegi NEO) to po co się do tego przyznawać. Elektronika to rzecz która zawsze się może popsuć. Sprzedawcy nie wiedzą na temat kotłów jednej setnej tego co jest zawarte na tym forum. ( to sprzedawcy nie hydraulicy) Dlatego też spróbował bym zareklamować sterownik do sprzedawcy na pewno obejmuje go gwarancja przynajmniej na okres 12 miesięcy.

 

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzieki za odpowiedz!

Prawie na 100% już jutro udam się do sprzedawcy.Tylko mam pytanie jeszcze dotyczące samego czujnika: Jak go wyjąc ?

Druga sprawa czy jeśli nie zostanie uznana ta reklamacja to zamiast tego oryginalnego mogę dac inny sterownik ? np. ten STEROWNIK

No i jeszcze drugie nurtujące mnie pytanie : Czy po tej całej "akcji" piec nie ucierpiał ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomek,co ty z tym sprzedawcą? :D Co ma sprzedawca do popsutego urządzenia?

To jest sprawa pomiędzy klientem a producentem.To producent udziela gwarancji,a nie sprzedawca.

Za komuny tak było,że odnosiło się telewizor do sklepu.

W przypadku tego sterownika nie radzę odsyłać go do producenta.Wejdą do pamięci i znajdą inf. o tym przegrzaniu i jeszcze cofną gwarancję na kocioł.

Lepiej to zanieść do znajomego elektronika.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Najwidoczniej ja nie ta epoka lub stoimy po przeciwnych stronach barykady ( co mogło by świadczyć że koledzy powyżej sprzedają kotły J). Sprzedawca na podstawie wystawionej faktury czy paragonu z automatu obliguje się do podjęcia porozumienia na drodze klient producent. ( częściowo za to pobiera kasę w postaci marży) Tak stanowi prawo i zasady wolnego rynku w Polsce. Tak się to powinno przynajmniej odbywać. Sterownik jest integralną częścią kotła dlatego też nie powinno się go odłączać na własną rękę ani tym bardziej naprawiać. Może to stanowić właśnie o tym że po nawet najprostszej naprawie jak wymiana czujnik przy sterowniku straci on gwarancje a jako że stanowi podzespół kotła może i kocioł ją stracić. ( znam przypadek utraty gwarancji na kocioł na podstawie tego iż ktoś przeprogramował nastawy fabryczne sterownika). Dziś każdy miga się od uznania roszczeń poszkodowanego – najczęściej ma to podłoże finansowe. Niejednokrotnie producent może się wymiksować z uznania gwarancji jemu nie zależy tak jak sprzedawcy na kliencie ale cóż. Wyobraź sobie kolego sytuacje tego rodzaju że jeździsz autem marki X produkowanego za granicą. Czy w momencie gdy następuje usterka w okresie gwarancji jedziesz do producenta czy do dilera ?. Sprzedawcy to właśnie niejednokrotnie dilerzy ( zobligowani umowami na częściową wyłączność w sprzedaży ) A za tym wszystkim stoi naprawdę bardzo duża kupa śmierdzącej kasy najczęściej z okolic Pleszewa ( nie urażając nikogo) ale to przechodzi ludzkie pojecie tam co ulica to zakład Może ktoś wie z jakiego tytułu ? Bo tam raczej nie ma podziemnych niewyczerpalnych złóż blach kotłowej. Jest tam podobno około 150 zakładów kotlarskich w okolicach.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Jeśli kocioł nie rozszczelnił się ani nie powstały żadne inne efekty nieporządne dla takich sytuacji to myślę że można to zdarzenie potraktować jako test nade wszystko skrajnych warunkach. Jednak wszystko zależy od tego jak długo się paliło czy ktoś nie zalał czasem paleniska wodą a przede wszystkim do jakich tem. się kocioł nagrzał. Jeśli do tej pory od tego zdarzenia nic nie nastąpiło to nie wydaje mi się aby miało to jakiś wpływ na żywotność kotła.( może nieznaczną ale to wyjdzie w użytkowaniu – po latach). Sterownik jak dla mnie do kotła na paliwo stałe a przede wszystkim dmuchawa to coś w porównaniu do tego jak byśmy wrzucali do palącego się kotła dziesięciozłotówki. Brak oszczędności itd. itp... Poczytaj o spalaniu paliw stałych na forum. ( sam to przerabiałem) Sterownik może być każdy o ile być musi. ( np. do miału czy retory ) A czy musi to odpowiedz sobie sam po lekturze forum od deski do deski.

 

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Nie sadzę ,zeby sam kocioł był uszkodzony - zwykłe żelastwo wytrzymije temperatury do 1000*C przez kilkadziesiat godzin. Nie sadzę żeby kocioł był narazony na takie warunki. Podejżewam też ,że sam sterownik nie jest uszkodzony - po prostu wczytał mu się "błąd fatalny' który wymaga resetu recznego w "setupie". Być może uszkodzony jest czujnik temperatury w postaci jakiegoś tranzystora. Ja po prostu zadzwonił bym do producenta sterownika powiedział co się stało , jakie objawy i zamówił uczciwie czujnik - pewnie ze 20 zł.......... <_<

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.