dodan Opublikowano 20 Października 2011 #51 Opublikowano 20 Października 2011 Witam serdecznie wszystkie Koleżanki i Kolegów! Odgrzebuję stary temat; Przerobiłem 30-letniego śmieciuszka na kociołek z dolnym spalaniem/przy pomocy szamotu/ zamiast 21% sprawności kiedyś - uzyskałem 24,6 %. ale pali się super - aż furczy - aż mi się podobało... Przykro się z nim rozstać, ale trzeba go oddać na złom, może posłuży po stopieniu na inną lepszą konstrukcje. Dla przypomnienia odpaliłem póżniej mój miałowy - bez żadnych ceregieli wyszło ponad 62 %. Byłem na składzie opału Pieklorz workowany po 1100 zł tona. szał...........................nie kupiłem - oby tak już zostało /ze nie kupię/ Gaz u mnie też ostatnio podnieśli cenę...więc jak pompa ciepła przestanie się opłacać to włączę kondensata i mimo drozszego trochę gazu będzie nadal taniej niż ekogroszkiem. Pisałem o LPG .KOL. Adamasz miał rację. uciekał przy wysokich temp. na dworze /jak świeciło na zbiornik ostro słoneczko/. nie do zauważenia tak po malutku, ale skutecznie. Z tym gazem też kończymy. 1 litr był ostatnio w promocji po 3,09 zł. Podziwiam Kol. , którzy nadal uważaja,ze ogrzewanie węglem jest tańsze niż gazem ziemnym. Pozdro A jak do tego doszedłeś ze uciekał tylko przy wyzszych temperturach? Czy akurat spacerwałeś z czujnikem w słoneczną pogodę? zastanawiam się jaki czujnik kupic na sprawdzenie u siebie? ile to kosztuje moze coś doradzicie :) Cytuj
dorecho Opublikowano 4 Grudnia 2011 Autor #52 Opublikowano 4 Grudnia 2011 Witam. Gaz uciekał latem; bo spalanie było porównywalne z zimowym, a zapotrzebowanie na cwu przecież znikome Na butli/zbiorniku/ pojawił sie mały zaciek/rdzawy/ przy jakimś zaworze. Coroczna kontrola butli nic nie wykazywała... Stąd to odkrycie. Ale już się tym nie martwię- likwidacja gazu - za drogi na ogrzewanie. Pozdro Cytuj
dodan Opublikowano 5 Grudnia 2011 #53 Opublikowano 5 Grudnia 2011 Czyli zaciek rdzawy na zaworze, ok wielie dzieki, bede wiedzial na co zwrócic uwagę u siebie, gdyby cos. Ja na razie nie likwiduje, czekam do przyszlego roku bo bede mial gz50, a ekogroszkiem czy mialem niechce mi sie brudzic ani meczyc :P Pozdr. Cytuj
dorecho Opublikowano 5 Grudnia 2011 Autor #54 Opublikowano 5 Grudnia 2011 Super ,że będzie gz50; tylko warto będzie zakupić kondensacyjny /jeśli jeszcze nie jest/. z 1m3 trgo gazu mam 10 kWh ciepła ./ dużo taniej niż ekogroszkiem. Pozdro Cytuj
dodan Opublikowano 5 Grudnia 2011 #55 Opublikowano 5 Grudnia 2011 Jest kondensacyjny tak jak w podpisie ;) A z czego uzyskujesz te 10 kwh ciepla? B) Cytuj
dorecho Opublikowano 9 Maja 2012 Autor #57 Opublikowano 9 Maja 2012 Witam. Chciałbym wrócić do tematu tragedii spalania węgla. Otóz znowu pozwoliłem sobie kupić i zamontować kociołek w miejsce mojego 30-letniego śmierdziuszka. To typowy kocioł tzw.górno - dolny o mocy 8 kW. Troszkę go przerobiłem - wstawiłem przegrodę z szamotu w pionie zostawiając kanał ok. 3 cm. Zapaliłem od góry; spaliny lecą za przegrodę;dalej w dół ; wracają do góry i dalej przez dwie poziome półki w czopuch i komin. Ponieważ kociołek stosunkowo mały, do zmniejszonej komory załadunkowe wchodzi 4 kg węgla orzech. Kociołek zasila bojler 400l wody cwu.z 5 kolejnych prób sprawność rzeczywista z ciepłomierza średnio 42,85 %. To jest TRAGEDIA. /miałby mieć ok. 78% wg instrukcji. Spalanie dość ostre - PP otwarte full, PW dwie rurki 1" przez drzwiczki zasypowe. Kociołek aż furta i piszczy taki ładny ciąg /komin fi 13 cm/ Ale jest to o 100 % lepszy wynik niż były w tym miejscu 30-letniego poprzednika, Teraz kolej na przeróbki i doświadczenia. Może ktoś z Kol. zaproponuje coś konstruktywnego ? Pozdro Cytuj
Vlad24 Opublikowano 9 Maja 2012 #58 Opublikowano 9 Maja 2012 uwzględniasz w wyliczeniach ciepło pozostające w kotle? Woda, stal i różnica temp początkowa i końcowa. Cytuj
automatyk Opublikowano 9 Maja 2012 #59 Opublikowano 9 Maja 2012 Witam. Chciałbym wrócić do tematu tragedii spalania węgla. Otóz znowu pozwoliłem sobie kupić i zamontować kociołek w miejsce mojego 30-letniego śmierdziuszka. To typowy kocioł tzw.górno - dolny o mocy 8 kW. Troszkę go przerobiłem - wstawiłem przegrodę z szamotu w pionie zostawiając kanał ok. 3 cm. Zapaliłem od góry; spaliny lecą za przegrodę;dalej w dół ; wracają do góry i dalej przez dwie poziome półki w czopuch i komin. Ponieważ kociołek stosunkowo mały, do zmniejszonej komory załadunkowe wchodzi 4 kg węgla orzech. Kociołek zasila bojler 400l wody cwu.z 5 kolejnych prób sprawność rzeczywista z ciepłomierza średnio 42,85 %. To jest TRAGEDIA. /miałby mieć ok. 78% wg instrukcji. Spalanie dość ostre - PP otwarte full, PW dwie rurki 1" przez drzwiczki zasypowe. Kociołek aż furta i piszczy taki ładny ciąg /komin fi 13 cm/ Ale jest to o 100 % lepszy wynik niż były w tym miejscu 30-letniego poprzednika, Teraz kolej na przeróbki i doświadczenia. Może ktoś z Kol. zaproponuje coś konstruktywnego ? Pozdro sutuacja przy przepalaniu tak jak to robisz to jest patowa po piersze prawnośc kotła ok 80% ,straty kotłowe też ok 10% ,no i cxiepło króre pozostało w masie kotła czyli ok 100kg kocioł i jakies 80 l wody zakładając że temperatire koncową kotła miałeś ok 50st to mozemy oszacowac że sam kocioł to stojące 8-10kW z ktorego nic nie zrobisz Cytuj
dorecho Opublikowano 9 Maja 2012 Autor #60 Opublikowano 9 Maja 2012 (edytowane) Witam. W kociołku jest 27 litrów wody /mierzyłem/ rzeczywiście byłoby to w sumie ze 2 kW ciepła więcej. Przyrost sprawności byłby rzędu 6 % . w sumie więc nadal poniżej 50%. To naprawdę niezadawalające. Mój 'duży" kocioł ma ok. 160 litrów wody; dlatego zamontowałem ten mały chcąc zniwelować te straty po nagrzaniu cwu. Duży kocioł rzeczywiście marnował minimum 10 kW energii. Myślę o przerobieniu na dolne spalanie /po ostatnich dobrych wynikach kotła DS/ , ale chyba jest zbyt krótki wymiennik w tym maluszku. Pozdro Edytowane 9 Maja 2012 przez dorecho Cytuj
Vlad24 Opublikowano 9 Maja 2012 #61 Opublikowano 9 Maja 2012 sprawdź jak będzie na miale, bez PW i PP w ilości takiej by nie przekraczać 200C w czopuchu i spalanie np 5 kg trwało ok 3h. Ile czasu palił się ten orzech? Cytuj
dorecho Opublikowano 10 Maja 2012 Autor #62 Opublikowano 10 Maja 2012 Witam. Kol.Vlad24 : 4 kg węgla pali się ok. 3,5 godziny; dalej już nie zwiększa temperatury; rura czopucha ma ok. 80 stopni - nie wiem ile spaliny. Przy tej małej komorze zasypu nie mogę już zwiększyć mocy- powietrza jest full - drzwiczki otwarte; jak zlikwiduję przegrodę, to skrócę powierzchnię wymiany ciepła; czyli zwiększę stratę. Miału nie mam, a co to pomogłoby ? pożyczyć od sąsiadki? nawet możeby i dała... Cytuj
Vlad24 Opublikowano 10 Maja 2012 #63 Opublikowano 10 Maja 2012 już tłumaczę: jak spaliłeś całkowicie i intensywnie bez dławienia powietrza, to twoje straty niecałkowitego i niezupełnego są bardzo małe. Jak sprawność wyszła ok 50%, to znaczy: - złe zamontowany ciepłomierz - kiepskiej kaloryczności paliwo - wysoka strata kominowa pierwsze dwa pominę, trzecie najbardziej prawdopodobne. Paląc z całkowicie otwartymi drzwiczkami, mogłeś bez problemu przekroczyć moc nominalną, a w fazie odgazowywania wewnątrz rury spokojnie mieć i 300 i 400C. Przez małą ilość i frakcje orzecha już na samym PP mogłeś mieć za duży nadmiar tlenu, do tego dwie rurki calowe PW dodatkowo powiększały nadmiar i spadek sprawności. Miał dużo szczelniej ułoży ci się w komorze i dużo łatwiej będzie kontrolować nadmiarowe powietrze. Spalaj go intensywnie, ale z rozsądkiem, tak by nie przeholować z mocą w stosunku do możliwości odbierania ciepła przez wymiennik. Dlatego pisałem o temperaturze spalin poniżej 200C i braku PW. Pozdrawiam Cytuj
dorecho Opublikowano 10 Maja 2012 Autor #64 Opublikowano 10 Maja 2012 Witam. Stracilem internet, Urwał mu się film .Muszę napisać jeszcze raz. - ciepłomierz nie jestem pewien montowałem sam. -węgiel ten sam co z kotła DS uzyskałem 75% sprawności; - strata kominowa- nie zauważyłem znaczącą większej temperatury czopucha, /pirometr, byle jaki ale zawsze coś./ Właczyłem pompę obiegową od temp. ok 60 stopni delta ok. 50 stopni x przepływok. 280 l/min wskazywał ok. 16 kW poboru chwilowego. w zasadzie różnica temp. powrót -zasilanie jest rzędu 15 stopni, czyli odbiór ciepła chyba prawidłowy. chwilowy pobór rzędu od 4 kWh systematycznie wzrastający w miarę trwania palenia.; może walnięty jednak ciepłomierz ? jest z ub.roku i pokazywał cały czas podobnie. Pozdro Cytuj
Vlad24 Opublikowano 10 Maja 2012 #65 Opublikowano 10 Maja 2012 w ciepłomierzu przede wszystkim sprawdź czujniki, czy w tych samych war wskazują tą samą temperaturę i czy jest zgodnie z zaleceniem na zasilaniu lub na powrocie. choć osobiście wątpię, by z nim coś było nie tak, skoro na DS policzył dobrze, może nawet za dobrze :P Cytuj
dorecho Opublikowano 10 Maja 2012 Autor #66 Opublikowano 10 Maja 2012 Witam. ciepłomierz na pewno w tym zakresie jest ok. Dzisiaj włączyłem pompę od razu- czyli jeśli zasilanie jest +4 stopnie powrotu to kręci. temp. czopucha jak się rozbujał była chwilę 125 stopni. nie widzę odczuwalnych zmian w sprawności. może ten typ kotła tak ma. Jak się zdżaźnię to zaniosę go w miejsce DS, Trochę roboty miałbym, aby wykorzystać tracone ciepełko po nagrzaniu bufora -jak kociołek stygnie. Myslę o zaworze 3-D i podłączeniu zimnej wody do małego 100l baniaczka z wężownicą i straty przekazane byłyby do tego baniaka, ale czy nie szkoda roboty na te 2 kWh? chyba,że są większe....ale jak to w miarę dokładnie obliczyć? np kocioł ma 70 stopni x 30 litrów wody czyli ok. 2kWh ale jeszcze 70 kg blachy kotła i co jeszcze ? czy to ma sens? aha- badanie DS było w innej instalacji - inny ciepłomierz aż za dobry?? Pozdro Cytuj
dorecho Opublikowano 16 Maja 2012 Autor #67 Opublikowano 16 Maja 2012 Doświadczeń ciąg dalszy. kombinuję na wszystkie sposoby; dolne spalanie ; górne spalanie; wolno; szybko; z komorą wyłożoną szamotem; z komorą przykrytą szamotem; dużo powietrza; mało powietrza; i nic nowego. nie udało się przekroczyć 50% rzeczywistej sprawności/co weszło w instalację. przy b,intensywnym spalaniu na czopuchu było ok.175 stopni. chyba będę musiał powiększyć wymiennik... Dziś zauważyłem bardzo ciekawy moment. Przy zakrytej szamotem komorze spalania była chwila /ze 20 minut/ jak góra węgla miała tylko żar, nad nią "cisza". żadnego ognia , a wyżej pod szamotem palące się gazy ładnym zielono - zółtym ogniem. piękny widok. Chyba więc spalanie mam prawidłowe, dymu bardzo mało lub wcale. czyli te typy tak mają - żadnej lepszej sprawności nie uzyskam. Moze ktoś podsunie jakiś pomysł na poprawę uzysku ciepła? Pozdro Cytuj
Robocik Opublikowano 2 Września 2012 #68 Opublikowano 2 Września 2012 Kolego zdecyduj się co reklamujesz :P , po wtóre Moje ok.190m2 dobrze ocieplonych od dawna opalam zceramizowanym śmieciuchem KWP 21kW dziś może 2/3 komory , ale sądzę iż parenaście metrów drzewa wystarczy, a grzeje także tym wodę nawet w lato często. Twoje pompy i solary to drogie gadżety, których amortyzacja wydłuża proces zwrotu kosztów w nieskończoność, za dwadzieścia lat zanim ci się zwrócą inwestycje wynajdą coś naprawdę dobrego i w rok ;) oszczędzę tyle co ty przy mniejszym koszcie inwestycji ;) , więc będę zarobiony. Na razie nie bawię się w cyferki tylko patrzę ile hajsu idzie na ciepełko u mnie i u znajomych z porównywalnymi domami ( 15cm styr/ściany, 20cm <ursa32> dach i podłoga 10cm styr 39) wentylacja grawitacyjna. Po trzecim roku większość zaczyna także kombinować z paliwami stałymi w ślad za mną opornym, bo okazało się, iż jest tanio i tyle :rolleyes: . - Marketing nie każdemu zakryje oczywistości jaką jest ile kaski poszło... - Cały czas pomijasz i traktujesz po macoszemu stratę kominową, a nie masz stałych przepływów kominowych ;) (sama temperatura czopucha to pikuś) no i startujesz z różnych temperatur(pieca bądź bufora) , więc twoje doświadczenia po prostu nie są wiarygodne. - Twoje próby zmniejszenia powierzchni zładu i próby spowalniania procesu pokazały tylko, iż posiadasz stary pewnie zakamieniony kociołek z mizernym wymiennikiem, a otwieranie przepływu na ful bez palnika poziomem spalania paliw stałych na jakim się na razie zatrzymałeś. Albo wolno albo szybko i do tego dobrany wymiennik i sposób spalania, powietrza ani za dużo ni za mało , oraz odpowiednia temperatura samego procesu spalania oraz jego kompletność , oraz oczywistość jaką jest jakość paliwa. Jeśli dasz radę dojść w pobliże optimum gaz pompa ciepła solar czy inne dzisiejsze wynalazki potraktujesz tak , że dziś takie jutro inne :P zawsze się znajdzie sposób na jelenia żeby go z kasy skroić . A co powiesz na zanieczyszczenie ZIEMI spowodowane samym wyprodukowaniem tych skomplikowanych instalacji <_< oraz masy energii potrzebnej do działania :P . - Reasumując dobre kotły z ceramiką i dobra gospodarka paliwami stałymi odnawialnymi w czasie rzeczywistym dałaby najlepsze wyniki globalne moim skromnym zdaniem panie Laborancie - Najpierw dobrze spalić optymalnie wykorzystując ciepło do podtrzymania procesu, a nadwyżki upłynnić na odbiorniki nad czym tu kombinować :D , a determinantem wszystkiego ma być zapotrzebowanie odbiornika(domu), jeśli razem wszystko gra, mamy pełnię szczęścia. Pozdrawiam. Cytuj
dorecho Opublikowano 5 Listopada 2012 Autor #69 Opublikowano 5 Listopada 2012 Witam. Moje nowe doświadczenia. w miejsce 30 letniego śmierdziuszka przyszedł kociołek 8 kW tzw. "dolno-górny". Teraz też wymontowany. Wstawiłem inny od przyjaciela /u którego zanikał w nim ciag kominowy/. Kocioł typowo miałowy , ale u mnie spalanie cykliczne, w celach doświadczalnym również niekiedy z pomocą dmuchawy, U mnie teraz rewelacja. Kociołek ma chyba ze 16-17 kW mocy, U mnie pali teraż rzędu 8-9 kW. Cala komora obłożona płytkami szamotowymi, na górze też 80 % zakryta szamotem. Sam nie wierzę moje ciepłomierze..... sprawność rzeczywista wychodzi ponad 76 %. z węgla groszek podobno 28 kJ uzyskuję ponad 21,3 kJ .węgiel jest ubiegłoroczny,przechowany na dworze,ale suchy. więc ma może mniej tych kJ, bo trochę zwietrzały, u mnie nie mam zaniku ciągu, bo cały czas pali się dużym cugiem, aż furczy,syczy, a ogień jest na pół metra wysoki w komorze zasypowej. Tak więc pochwała dla nowych konstrukcji, Chcę postawić jeszcze jakis spory bufor, aby móc załadować w miarę pełną komorę i spalać jeszcze z większą mocą moze da radę rzędu 13-14 kW. Do tej pory nie wierzyłem w sprawność większą niż 60 % ; ale to doświadczenie wykazało kolejną prawdę - jest to możliwe, choć potrzebuje specjalnych warunków. Pozdro Cytuj
Milkesz Opublikowano 4 Maja 2018 #70 Opublikowano 4 Maja 2018 Witam Mam w domu starego śmieciucha taki "chałupniczy" wyrób z dobrej blachy ,przy podpiwniczonym domu pomieszczenia parter / piętro ~155m powierzchni ogrzewanej , zużycie sezonowe węgla ( Październik - Maj) w przedziale 5-6 ton , ogrzewanie grzejnikowe, czasem to w domu można saunę otworzyć. Nie przeliczam tego na sprawność Kw/h itp. Cena węgla w granicach 700zł tona . Według wyliczenia 6x700= 4300zł za węgiel przy dobrze/ bardzo dobrze nagrzanym wnętrzu. Na noc piec zasypywany jest mieszanką niedopalonych popiołów z węglem do podtrzymania temperatury do godz 5:00 rano. Sąsiedzi przeszli na gaz ziemny, cenowo podobnie z tym że jeśli chodzi o nagrzanie pomieszczeń szału nie ma ,temperatura na minimum nie ma co porównywać z dogrzanymi u nas pokojami, a przy większych mrozach "głowa przy liczniku od gazu" Mam mieszane odczucia co do efektywności przejścia na gaz i sprawnościach typu 107%. I nie biorę tu w ogóle pod uwagę argumentów typu brudno w kotłowni ,obsługa ,napełnianie zbiornika ,gorące czopuchy. w 100% chodzi o ekonomiczne grzanie domu w systemie wysokotemperaturowym (grzejnikowym). Rozumiem że w internecie wypowiada się wielu "eko-wygodo-logów" ale z tabelek przedstawianych do zobrazowania ceny paliwa w stosunku do jego energii np 1m sześcienny gazu ziemnego przy cenie ~2,30zł (w najlepszym gatunku) energetycznie porównywalny jest z od 1-1,4kg węgla przy cenie (eko groszek) 800-1000zł tona dzielone przez 1000 = ~80gr-1zł kg więc jaka tu dywagacja na temat ekonomii? czy grzania czopucha? .Piec gazowy tradycyjny wylot spalin temperatura ~160 stopni C więc i czopuch w zwykłym węglowcu nie ustępuje mu, Kondensacyjny wychodzi lepiej ale 5 klasa piecy eko groszkowych również wchodzi w zakres kondensatów stawiających wymogi przystosowania kominów do tak niskich temperatur wymuszając ochronę ich przed szkodliwymi skroplinami kondensatowymi Cytuj
slusarnia Opublikowano 4 Sierpnia 2022 #71 Opublikowano 4 Sierpnia 2022 Szanowny Panie To tak jak jeździec który siada na konia w przeciwnym kierunku do jazdy,i twierdzi że koń jest głupi Kociołek który opisywałeś z okresu komuny to kocioł koksowy, takie kotły były eksportowane na cała Europę mają b wysoką sprawność , Proszę poczytać dtr kociołka co jest paliwem podstawowym Niewykluczone że ojciec ze szwagrem uspawali na fuchę w POM - ie Cytuj
Piecuch19 Opublikowano 4 Sierpnia 2022 #73 Opublikowano 4 Sierpnia 2022 Stosunek kaloryczności paliw się nie zmienił tylko ich ceny. Dla mających wątpliwości co wybrać? i co się komu opłaca? podam prosty przelicznik kaloryczności/energetyczności paliw: 1m3 gazu = 1,5 kg mocnego węgla = 3,5kg drewna ( przy sprawności gaz 100%, a drewno i węgiel ok 80% ) Trzeba tylko ceny paliw podstawić, bo węgiel jak i drewno w różnych cenach można kupić. Cytuj
bobbuilder Opublikowano 4 Sierpnia 2022 #74 Opublikowano 4 Sierpnia 2022 Założenie sprawność spalania gazu na poziomie 100 %, jak i drewna na poziomie 80 % ma charakter wysoce postulatywny. Na korzyść drewna przemawia również ilość ciepła wytworzona przy jego rąbaniu, nie mówiąc już o podniesieniu sprawności fizycznej palacza. Cytuj
Piecuch19 Opublikowano 4 Sierpnia 2022 #75 Opublikowano 4 Sierpnia 2022 Chodzi o sprawność aktualnie sprzedawanych kotłów, a nie tych zabronionych w sprzedaży. Stosunek kaloryczności paliw akurat taki jest. Mniej podnoszące sprawność i tężyznę palacza są odpady drewniane - jak i o wiele tańsze jeśli chodzi o kWh/zł - pompa ciepła bez PV jest bez szans na tańsze ciepło. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.