zarybob Opublikowano 25 Lutego 2010 #1 Opublikowano 25 Lutego 2010 Musze wymienic anode magnezową w "bojlerze" firmy galmet. Anoda jest zamontowana na duzym "korku" 5/4 cala (chyba) w dodatku ta sruba jest zaglebiona masakra. Jak do tego sie dobrać? Klucz nasadowy ? rurowy? skad takie cos dostac? Potrzebny jest klucz chyba 60- 62mm strasznie wielki :angry: Może macie pomysły jak to wykonac>? Powyzej tej sruby jest drugi korek tym razem mniejszy moze tam mozna by bylo jakas ta anode zamontowac zeby bylo latwiej. Cytuj
bladyy78 Opublikowano 25 Lutego 2010 #2 Opublikowano 25 Lutego 2010 To jest po to tak skonstruowane żeby mógł to zrobić hydraulik. I również po to żeby inwestora do wymiany tej anody zniechęcić. Takie nasadki możesz wypożyczyć w wypożyczalni elektronarzędzi, lub wezwać autoryzowanego serwisanta galmetu na wymianę anody. Cytuj
vernal Opublikowano 25 Lutego 2010 #3 Opublikowano 25 Lutego 2010 No tak, dobry pomysł - wypożyczyć klucz/nasadkę (nawet w sklepie wod-kan można czasem). Ale kolego blady, to dopiero początek :angry: Jak już to odkręcisz, to okaże się, że stara anoda może być do tego korka przyspawana/przylutowana. Jak rozumiem, nową masz bez korka? Jeśli tak to od razu wypożycz spawarkę ;) i szlifierke kątową. Innym rozwiązaniem polecanym przez sprzedawcę w jednym z lokalnych sklepów z tymi akcesoriami jest umieszczenie nowej anody w zbiorniku w dowolny sposób (nawet bez usuwania starej). Czyli można przez inny korek wrzucić, zawiesić na jakiejś żyłce itp. Kolo twierdzi że najlepiej wrzucić i zapomnieć. A za rok to samo. Co Koledzy na ten pomysł powiedzą? Pozdrawiam. Cytuj
zarybob Opublikowano 25 Lutego 2010 Autor #4 Opublikowano 25 Lutego 2010 Nie kupilem jeszcze nowej narazie zastanawiam sie jak sie do niej dobrac. Mysle ze najlepszym rozwiazaniem bylo by na tym malym korku zainstalowac anode druga a tego duzego korka wogole nie ruszac co o tym myslicie? Cytuj
kris1212 Opublikowano 25 Lutego 2010 #5 Opublikowano 25 Lutego 2010 najlepiej wogóle nie wymieniac i nie robić sobie kłopotu u mnie już smiga 8rok i narazie OK Cytuj
Gugus Opublikowano 25 Lutego 2010 #6 Opublikowano 25 Lutego 2010 stare zasobniki c.w.u anody nie miały niektóre działają do dziś. Wiem bo w kotłowni wisi taki 20 latek i zepsuć się nie chce, nie cieknie kompletnie nic się nie dzieje. Zachodzę w głowę czemu to nadal działa może nie powinno .. Pozdrawiam Cytuj
heso Opublikowano 25 Lutego 2010 #7 Opublikowano 25 Lutego 2010 Czyli można przez inny korek wrzucić, zawiesić na jakiejś żyłce itp. Kolo twierdzi że najlepiej wrzucić i zapomnieć. A za rok to samo.Co Koledzy na ten pomysł powiedzą? Pozdrawiam. Sprzedawca z lekka niedouczony. Anoda musi mieć galwaniczne połączenie z blachą zbiornika - inaczej nie działa. Inna sprawa, że naprawdę nie musi być... Wszystko zależy od agresywności wody. Wbrew pozorom najlepsza jest woda z tzw. kamieniem a najgorzej, jak zawiera dużo agresywnego CO2 i związków żelaza. Cytuj
Gugus Opublikowano 25 Lutego 2010 #8 Opublikowano 25 Lutego 2010 Obawiam się ze coś może być tak zaprojektowane by się zepsuć ? Cytuj
vernal Opublikowano 25 Lutego 2010 #9 Opublikowano 25 Lutego 2010 Sprzedawca z lekka niedouczony. Anoda musi mieć galwaniczne połączenie z blachą zbiornika - inaczej nie działa. Miał chyba na myśli, żeby wrzucić anodę a żyłkę przywiązać po to, żeby łatwiej było wyjąć ... Czy połączenie poprzez leżenie na dnie wystarczy do przywrócenia sprzedawcy przynajmniej matury? :angry: Cytuj
bandro Opublikowano 25 Lutego 2010 #10 Opublikowano 25 Lutego 2010 Nie kupilem jeszcze nowej narazie zastanawiam sie jak sie do niej dobrac. Mysle ze najlepszym rozwiazaniem bylo by na tym malym korku zainstalowac anode druga a tego duzego korka wogole nie ruszac co o tym myslicie? witam. z kupnem nie ma problemu, idziesz do sklepu i kupujesz anode z korkiem 5/4 i juz.co do odkręcenia to klucz raczej trzeba sobie zrobić(rura np. 2" i kawałek plaskownika wyginamy w krztałt korka i spawamy do rury. klucz przyda sięna przyszłośc)co do połączenia to tak jak pisze heso anoda musi byćpołączona(zmasowana)z blachą zbiornika żeby działała Cytuj
zarybob Opublikowano 26 Lutego 2010 Autor #11 Opublikowano 26 Lutego 2010 Powyżej tego korka 5/4 jest chyba maly korek 3/4 cala i mysle zeby go nagwintowac i tam zamocowac anode :angry: Teflon na polowe gwintu i polaczenie galwaniczne bedzie, nie wiem czy anoda przejdzie przez ten maly otworek Cytuj
vernal Opublikowano 26 Lutego 2010 #12 Opublikowano 26 Lutego 2010 Widzę, że lubisz kombinacje :angry: Moja rada jest taka: Jak dostaniesz anodę od razu z korkiem 5/4 (jak sugerował jeden z Kolegów), to kup ją oraz klucz "szwed" duży (taki do 2 cali). Za jakieś 60 zł już dostaniesz. Odkręcisz nim obecny korek "bez mydła", wkręcisz nowy i święto. Inwestujesz co prawda w ten klucz, ale widząc, że lubisz kombinować, zapewniam Cię, że szwedzik będzie Twoim dobrym przyjacielem. A energię przeznaczoną na gwintowanie korka i odmierzanie teflonu na pół gwintu przeznacz np. na samodzielne zbudowanie kolektora słonecznego. ;) Hej! (jak to mówi Baca). Cytuj
zarybob Opublikowano 27 Lutego 2010 Autor #13 Opublikowano 27 Lutego 2010 Nie da rady odkrecic szwedem bo sruba jest zaglebiona! Potrzebny jest klucz nasadowy lub rurowy niebotycznych rozmiarow ktory kosztuje krocie, jezeli wogole idzie go gdzies dostac ? Cytuj
vernal Opublikowano 27 Lutego 2010 #14 Opublikowano 27 Lutego 2010 Czy aby nie jest zagłębiona w izolacji piankowej? Jeśli tak, to jak się popieści to i się szwedzik zmiesci. Cytuj
adamasz Opublikowano 27 Lutego 2010 #15 Opublikowano 27 Lutego 2010 Albo zmierzyć sześciokąt długim cyrklem, a potem zrobić nasadowca z kawałka rurki nagrzanej w kominku do czerwoności - wystarczy pięć minut i można klepać, najlepiej, jak się podbierze podobny 6kąt na wzór. Wciskamy na gorąco w koniec rurki i dookoła na kowadełku niedużym młotkiem :angry: Chyba jednak to robota dla faceta to klepanie ;) A do obracania wystarczy nawiercić na drugim końcu przelotowy otworek fi ok10 i wkładać przetyczkę o odpowiedniej średnicy... Cytuj
a-w Opublikowano 28 Lutego 2010 #16 Opublikowano 28 Lutego 2010 Nie da rady odkrecic szwedem bo sruba jest zaglebiona! Potrzebny jest klucz nasadowy lub rurowy niebotycznych rozmiarow ktory kosztuje krocie, jezeli wogole idzie go gdzies dostac ? człowieku,weź instalatora i nie zaśmiecaj forum takimi bzdurami :angry: Cytuj
JanuszB Opublikowano 28 Lutego 2010 #17 Opublikowano 28 Lutego 2010 No mnie to by było wstyd przed żoną, do takiej pierdoły wzywać instalatora. Wczoraj to robiłem korek siedzi lekko, uszczelniony gumą, klucz rurowy 1 1/2". ... A anoda siedziała z drugiej strony bojlera w obudowie grzałki i tam starczył klucz 13. Swoja drogą to głupoty wypisują czasem w instrukcjach. Zawsze też można po chamsku młotek i przecinak ale nie polecam bo emalia spadnie. A za zaoszczędzoną kasę to z kobietą lepiej na kolację wyskoczyć. Pozdrawiam Cytuj
serwis Opublikowano 12 Marca 2010 #19 Opublikowano 12 Marca 2010 kolego anoda magnezowa musi być połączona z ogrzewaczem , nie może być wrzucona do środka ani na żyłce jak się ktoś wypowiadał wiem coś o tym bo pracuje w tym już ok 5 lat i musi być wymieniana co roku dla utrzymania gwarancji :) ;) Cytuj
vernal Opublikowano 13 Marca 2010 #20 Opublikowano 13 Marca 2010 Jeśli by chodziło o gwarancję, to pytanie to wogóle nie miałoby sensu. Bo jeśli ma być co rok w tym celu wymieniana, to musiałby to robić specjalista (a takiemu nie trzeba nic mówić ani pomagać w takim temacie). Jak to a-w słusznie zauwazył byłoby to zaśmiecanie przestrzeni wirtualnej. Cytuj
serwis Opublikowano 13 Marca 2010 #21 Opublikowano 13 Marca 2010 witam jeśli chodzi o gwarancje to musi być wym co roku , inaczej jak coś się stanie z ogrzewaczem to nie zostanie uznana gwarancja i tak w ogóle trzeba mieć rachunki na wym a najlepiej trzymać starą bo bywa tak że rachunki są a anoda nie była wym pracowałem jako serwisant w tej firmie to wiem co i jak Pozdrawiam A serwis jeździ do wym anody i nie jest to koszt duży od 80zł do 150zł w zależności od ogrzewacza inna możliwość to montaż anody tytanowej jej koszt jest większy bo wynosi ok 500 zł i nie trzeba jej wymieniać Cytuj
JanuszB Opublikowano 14 Marca 2010 #22 Opublikowano 14 Marca 2010 Jeśli by chodziło o gwarancję, to pytanie to wogóle nie miałoby sensu. Bo jeśli ma być co rok w tym celu wymieniana, to musiałby to robić specjalista (a takiemu nie trzeba nic mówić ani pomagać w takim temacie).Jak to a-w słusznie zauwazył byłoby to zaśmiecanie przestrzeni wirtualnej. Nie no bez jaj. Odkręcić korek, wyjąć anodę starą, wkręcić nowy korek z anodą. I to musi robić specjalista? Aha, jeszcze wodę z bojlera spuścić poniżej poziomu korka. A na poważnie to z tego co wiem to do gwarancji wystarczy rachunek czy paragon z datą zakupu anody. Cytuj
Gugus Opublikowano 14 Marca 2010 #23 Opublikowano 14 Marca 2010 Anode tytanową należy zasilić również napięciem inaczej nie zadziała. Pozdrawiam Cytuj
zarybob Opublikowano 2 Kwietnia 2010 Autor #24 Opublikowano 2 Kwietnia 2010 Tak wyglada moja anoda po 1,5 roku urzytkowania. Co o niej sądzicie?? Dodatkowo zdjęcie czysciutkiej pomidorowej z dna zbiornika:) Cytuj
heso Opublikowano 3 Kwietnia 2010 #25 Opublikowano 3 Kwietnia 2010 W tej wodzie jest od ..... żelaza (manganu pewnie też). Przy okazji jest kwaśna od gazowego agresywnego CO2 rozpuszczonego w wodzie. Na moje oko anoda to tak, jakby chcieć chałupę ogrzewać świeczką. Pobożne życzenia, że pomoże. Na taką wodę jest tylko jeden sposób- uzdatnianie, pozbawienie żelaza i manganu, odgazowanie. 11 lat temu zrobiłem u siebie częściowo otwartą instalację uzdatniania, bo mamy taką samą wodę (a może jeszcze gorszą). Przez te lata przy ok. 250- 300 l zużyciu wody na dobę przeszło przez te rurki i zbiorniki jakieś tysiąc ton wody. To schemat ogólny tej instalacji: Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.