kazik Opublikowano 4 Lutego 2010 #1 Opublikowano 4 Lutego 2010 Osiągnąłem super spalanie, co widać na zdjęciu. Obawiam się tylko by chałupa nie wystartowała w kosmos. Zastosowałem nowatorską technikę dopalania gazów, ale nie mogę zdradzić szczegółów, bo patent to rzecz święta. Pozdrawiam 1 Cytuj
Vlad24 Opublikowano 4 Lutego 2010 #2 Opublikowano 4 Lutego 2010 za dnia mógłbyś dziś nawet słońce spalić, nie tylko księżyc:D Cytuj
kris1212 Opublikowano 4 Lutego 2010 #3 Opublikowano 4 Lutego 2010 Osiągnąłem super spalanie, co widać na zdjęciu. Obawiam się tylko by chałupa nie wystartowała w kosmos.Zastosowałem nowatorską technikę dopalania gazów, ale nie mogę zdradzić szczegółów, bo patent to rzecz święta. Pozdrawiam wygląda mi to na jakis lewy odwiert do gazu lub szyb naftowy ;) Cytuj
bladyy78 Opublikowano 5 Lutego 2010 #4 Opublikowano 5 Lutego 2010 Tak jasne wasze patenty, co tu ma byc takie super bo nie jarze? Wiesz kiedyś nie raz widziałem jak z komina ogień szedł i nie uważam że to było super spalanie. Super jest wtedy jak z komina leci tylko para i płomienie ogrzewają wymiennik w kotle a nie atmosferę. Wiec akurat to co na zdjęciu to jest super strata energii. Cytuj
kazik Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor #5 Opublikowano 5 Lutego 2010 Jesteś w mylnym błędzie bo to jest tak zwany zimny ogień. Cytuj
Darek11 Opublikowano 5 Lutego 2010 #6 Opublikowano 5 Lutego 2010 Osiągnąłem super spalanie, co widać na zdjęciu. Obawiam się tylko by chałupa nie wystartowała w kosmos.Zastosowałem nowatorską technikę dopalania gazów, ale nie mogę zdradzić szczegółów, bo patent to rzecz święta. Pozdrawiam Kazik to Twoje super spalanie widac po nowo zalozonej koncowce na filar,czarna jak smola ;) Bajki to lykaja dzieci,a tu na forum raczej dorosli ;) Cytuj
def Opublikowano 5 Lutego 2010 #7 Opublikowano 5 Lutego 2010 Świt dobry. KAZIK, nie wiem co powiedzieć. Jeśli to żart to bardzo udany, gdyby to sukces to zawrotny. Cokolwiek to jest, mnie się podoba !!!!! Gratuluję def Cytuj
AdamGuitar Opublikowano 5 Lutego 2010 #8 Opublikowano 5 Lutego 2010 Po ostatnich usprawnieniach wrzucam do komory załadowczej kotła popiół, a z popielnika wyciągam węgiel. ;) ;) ;) Ciekawe czy specjalnie czekałeś na to zjawisko (księżyc)? Cytuj
kazik Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor #9 Opublikowano 5 Lutego 2010 Bajki to lykaja dzieci,a tu na forum raczej dorosli ;) Darek, nasze forum, chyba nie ma ograniczeń wiekowych, dodam z własnego doświdczenia, ze mając dziesięć lat można być niezłym piromanem. Cytuj
bubble Opublikowano 5 Lutego 2010 #10 Opublikowano 5 Lutego 2010 Normalnie dałem się nabrać! Kazik Ty Prowokatorze! ;) Pozdrawiam. Cytuj
baca350 Opublikowano 5 Lutego 2010 #11 Opublikowano 5 Lutego 2010 Guitar, ja sypie do kotła mial z popiołem i odbieram z popielnika czysty popiół. Innaczej mi nie wychodzi. Ale popróbuję jeszcze. Kazik! ale goguś jesteś! Hej! [a co będzie jak ktos te nasza bzdury na poważnie weźmie???] Cytuj
woku Opublikowano 5 Lutego 2010 #12 Opublikowano 5 Lutego 2010 A ja wkładam węgiel, a wyjmuję smołę - będzie "jak znalazł" na naprawy dachu ;) Cytuj
AdamGuitar Opublikowano 5 Lutego 2010 #13 Opublikowano 5 Lutego 2010 Guitar, ja sypie do kotła mial z popiołem i odbieram z popielnika czysty popiół. Innaczej mi nie wychodzi. Ale popróbuję jeszcze. Kazik! ale goguś jesteś! Hej! [a co będzie jak ktos te nasza bzdury na poważnie weźmie???] Zacznij od 350 - tki wtłocz do zbiornika spaliny a pod rurę podstaw kanister ;) . Ostrzegam! potrzeba samozaparcia i wytrzymałości , ale kiedyś... ;) ;) W tajemnicy powiem na forum publicznym - To wyższa szkoła jazdy. ;) Cytuj
emus Opublikowano 5 Lutego 2010 #14 Opublikowano 5 Lutego 2010 Kazik to Twoje super spalanie widac po nowo zalozonej koncowce na filar,czarna jak smola ;) W innym wątku Kazik dał zdjęcie swojego zasyfionego kotła. Proponuję jego porady w zakresie palenia w kotle traktować jako bajki. Cytuj
bubble Opublikowano 5 Lutego 2010 #15 Opublikowano 5 Lutego 2010 Kazik znalazł SWÓJ złoty środek (wielu o takim marzy w tym kontekście). Poza tym jest najlepszym palaczem wśród... humanistów ;-) Cytuj
kazik Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor #16 Opublikowano 5 Lutego 2010 W innym wątku Kazik dał zdjęcie swojego zasyfionego kotła.Proponuję jego porady w zakresie palenia w kotle traktować jako bajki. Kiedyś Baca wstał lewą nogą, czyżby Tobie się to dzisiaj przytrafiło? ;) Co do spalania, ale tak na Bardzo poważnie, to poprzez dodanie powietrza wtórnego uzyskałem zdecydowaną poprawę spalania, tak, że mogłem z powrotem zamontować zawirowacze, które do dej pory zachodziły sadzami. Jak mi się zdaje bliski jestem optymalych ustawień w moim kotle, choć to przecie zwykły górniak. Co do syfu w w wymienniku na wcześnniejszym zdjęciu, to wypadek przy pracy. Drążenie tego tematu przez Ciebie Emusie przyjmuję z wyrozumiałością. Co do księżycowego zdjęcia, to rano wyjeżdżając do pracy ze stodoły, zobaczyłem koniunkcję Księżyca i komina i krzyczę do żony: Zosiu aparat na gwałt mi dawaj kochanie bo trzeba to ważne wydarzenie ;) uchwycić w kadrze i stąd i temat na forum. Jeżeli w pierwszj chwili ktoś sie nabrał, to przepraszam, a żem goguś to mi to żona ciagle powtarza. Lubię zabawy intelektualne i prowokacje, choć na codzień jestem bardzo poważna persona ;) i jak mi sie wydaje przykładny szef całej rodziny. Defie co do wspólnej biesiady: choć należę do wielu stowarzyszeń to nie wykluczam powołania nowego " Smoluchowe Towarzystwo Nauk Ogólnych Poprzecznych i Podłużnych" Co do gorzały to już tyle nie mogę, ale flacha na łeb jeszcze wejdzie. Pozdrawiam i życzę czystego spalania. Cytuj
kazik Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor #17 Opublikowano 5 Lutego 2010 Zawirowacze po dobie pracy kotła. Zdjęcie wykonano w trakcie pracy kotła. Cytuj
def Opublikowano 5 Lutego 2010 #18 Opublikowano 5 Lutego 2010 Kłaniam się. Postanowiłem Ci tutaj odpowiedzieć, żeby nie brnąć dalej w te niesmaczne rejony. Najgorzej jest jeśli trafi się na ..... , właśnie na kogo ? Jesteśmy hobbystami i możemy się podenerwować w sprawie ale nie na osobę. A tu ... "siłom i godnościom"... Takich jak Ty, ciepłych, otwartych, zainteresowanych co komu potrzeba, budujących atmosferę jest mało lub prawie nie ma. Za to cię szanuję i chciałbym w Twoim towarzystwie przebywać ( i "wypić by sie nie bał"). Faceci razem jadą na narty ale kocioł budują na forum pod warunkiem, że nikt się im nie będzie wcinał. Ramzeus (chyba jest w porządku) jest gospodarzem tego wątku i ewentualnie to On mógłby się zniecierpliwić, gdybym pisał nie temat. Brakuje mi na forum rozwiązania z you tube gdzie oglądacz, a tu czytelnik stawiałby anonimowo ( + ) lub ( - ) pod postem. Autor postu miałby orientację jakie emocje towarzyszą jego wypowiedziom. Mniej dymu więcej ciepła... ale to za trudne. Dzięki za asystę .. def Nie mam odwagi nikomu polecić jakiegoś kotła. Właścicielom KWKD mogę skomentować zachowania mojego i ewentualnie wskazać możliwości korekty które zrobiłem i które bym jeszcze zrobił w takim kotle. Moje "szamotowe wtyczki" zrobiłem w trakcie "forumowania" (bardzo krótko) i dlatego nie mam zadania jak to się zachowa na przedwiośniu w okolicach "0"??? Aktualnie jest : zawsze czysto, zawsze sucho, zawsze pewnie.... W sprawie górniaków po "defowsku" to tylko po lufie, na trzeźwo się nie da . Cytuj
Jaca45 Opublikowano 5 Lutego 2010 #19 Opublikowano 5 Lutego 2010 Zawirowacze po dobie pracy kotła. Zdjęcie wykonano w trakcie pracy kotła. Co jest na tej fotografii takiego szczególnego? za przeproszeniem ale mój wymiennik tak wyglądał po ok 10 dniach pracy kotła opalanego 100% brykietem z węgla brunatnego ,bez stosowania sadpalu i obierków z ziemniaka ,więc jak mam rozumieć to zdjęcie ? wzór prawidłowego spalania ,czy złe spalanie? Mój kocioł to Per-Eko KSW12 plus z LeroyMerlin czyli markietowy ;) W tej chwili opalam węglem + brykiet z węgla brunatnego 70%+30% brykietu bo mi się kończy ,a nie ma na składzie. edytuję Zapomniałem dodać ,że kociołek lekko zmodyfikowałem wywiercając 6 dziurek w drzwiczkach zasypowych fi8 wywiercone w kole ok DN65 przysłanianych w razie potrzeby, bo jest dmuchawa która jest ustawiona na 30% Cytuj
kazik Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor #20 Opublikowano 5 Lutego 2010 Ramzeus (chyba jest w porządku) jest gospodarzem tego wątku i ewentualnie to On mógłby się zniecierpliwić, gdybym pisał nie temat. Delikatnie Defie chcę nadmienić, że Ramzes jest w porzadku, ale nie jest autorem ....wątku, jeno ja. Ale to tak na marginesie. Widzę, że Zębca w suchości masz sterylnej, czyli maszyna nie do końca trefna, a może byś go polecił . Powiedz mi czy drewno sosnowe by łyknął. Pozdrawiam z Kraju Nadwiślańskiego. Kazik PS. Na zjęciu samoczyszczenie kotła i czopucha, czyli ostra jazda ;) Cytuj
kazik Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor #21 Opublikowano 5 Lutego 2010 Co jest na tej fotografii takiego szczególnego? Na tej fotografii nic szczególnego nie ma i nie będzie, bo to tylko okopcona blacha. Chciałem tylko pokazać stan zawirowaczy. Pochwal się swoim Perekiem. A ja wolę otwory rozrzucone równomiernie, lepiej dotleniają komorę spalania. Cytuj
def Opublikowano 5 Lutego 2010 #22 Opublikowano 5 Lutego 2010 .... My z KAZIKIEM jesteśmy (żal to przyznać, już albo prawie już) starej daty mieliśmy wrodzoną skłonność do dławienia ciągu. Dodatkowo przy braku napowietrzania "górą" natychmiast wnętrze kotła , szczególnie wymiennik, czopuch i komin były pełne sadzy. Mam nadzieję KAZIK, że się nie pomyliłem? Wydaje mi się, że te kombinacje z powietrzem pozwalają nam na pogodzenie dławienia z efektywnym spalaniem. Bo palić ostro my też oczywiście potrafimy. Może da się to jeszcze inaczej wytłumaczyć ? def Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.