Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Jaki rodzaj palenia będzie najbardziej efektywny i ekonomiczny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam! Posiadam taki kotlarski twór, kocioł niby zgazowujący drewno z palnikiem w drzwiach zasypowych.image.thumb.jpeg.81425c68ed917a2312217de614a21b41.jpeg

Kupiłem go z myślą o paleniu drewnem w okresach przejściowych czy nawet zimą jak będę miał chwile i będę w domu. Drewnem zacząłem palić dopiero w tym sezonie. Kocioł ma mufe na miarkownik ciągu oraz jest opcja palenia z wentylatorem z palnika. Aktualnie pale i na miarkowniku ciągu i ustawiam lekki nadmuch z wentylatora żeby nie zarósł palnik sadzą. Szczerze, średnio mi się podoba palenie w ten sposób. Jest bardzo duża bezwładność, przy 80 stopniach nadmuch się wyłączy, klapka się zamknie przy 83, potem zanim spadnie temperatura i otworzy klapkę to woda spada na 75 czy nawet 70 stopni.

Jako, że fabryczny sterownik ma wadę i w trybie ruszt po 2 wyłączeniach pomp (jak się nie dołoży do kotła i temperatura spadnie poniżej załączenia pompy) Dołożyłem jedną tuleje zanurzeniową w bocznym wyjściu kotła i dołożyłem sterownik który został mi z śmieciucha. Bo nie ufam temu fabrycznemu sterownikowi a producent umywa ręce (2 razy akurat na moich oczach się nie włączyła pompa ładująca). Sygnały wysterowałem przez przekaźniki, aktualnie jedyna funkcja tego sterownika to załączanie pompy ładującej. Sterownik ma dodatkowo czujnik temperatury spalin i może pracować w PID, w zależności od temperatury na kotle wentylator by zwalniał, dodatkowo po przekroczeniu określonej temperatury spalin też wentylator podobno zwalnia. Zastanawiam się czy nie dołożyć wentylatora żeby wykorzystać potencjał tego sterownika. Pytanie czy warto?
Gdzie zamontować ten wentylator? Kocioł z rusztem wodnym dolnego spalania. W drzwi zasypowe w miejsce aktualnego palnika? Czy w drzwi popielnika w miejsce klapki miarkownika ciągu? Generalnie tak czy siak chce na przyszły sezon zdemontować palnik bo dużo mniej drewna wchodzi do komory bo palnik wystaje zza drzwiczki 13 cm. Najlepiej to chyba by było palenie z wentylatorem wyciągowym i miarkownikiem, ale nie chce już inwestować kolejnego tysiąca na wyciągowy, już za dużo włożyłem w tą kotłownie.

Druga sprawa zaworu ATV, założyłem esbe 60 stopni bo 70% sezonu pale peletem, przy paleniu drewnem na kotle staram się trzymać 75-80 stopni to temperatura powrotu jest max 63 stopnie, nie za duża delta temperatur? Woda powracająca na kocioł nie za zimna na zgazowanie? Wymienić wkładkę na wyższą temperature? Widziałem ze są 65 i 70 stopniowe, tylko co wtedy przy paleniu peletem?

485087963_2837793976428998_7003267144715729265_n.thumb.jpg.f157c9c42060fcf00c360a438e55ed27.jpg

484178662_630160019629195_4482534648937317492_n.thumb.jpg.ae9fb2306a86e86013f594778909452e.jpg

Proszę o jakieś rady lub krytykę moich pomysłów

Pozdrawiam!

Opublikowano

Jeśli działa zadowalająco to bym zostawił w spokoju. Kocioł ma to gdzieś czy bezwładność duża czy mała albo delta taka czy owaka, jak się w ogóle to drewno pali w miarę czysto to chyba nie ma co ulepszać. Chcesz precyzyjne sterowanie to rób, ale na palniku peletowym.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 18.03.2025 o 08:22, nightwatch napisał(a):

Jeśli działa zadowalająco to bym zostawił w spokoju. Kocioł ma to gdzieś czy bezwładność duża czy mała albo delta taka czy owaka, jak się w ogóle to drewno pali w miarę czysto to chyba nie ma co ulepszać. Chcesz precyzyjne sterowanie to rób, ale na palniku peletowym.

No nie wiem czy masz do konca racje, jak jest duza bezwładność i dostaje wtedy mało tlenu i zanim klapa sie otworzy to sie to drewno kisi i kopci w tym kotle, druga sprawa duża delta to znowu wychładzanie rusztu bo jak trzymam 80 na kotle a woda powracająca ma max 63 stopnie to znowu wychładza palenisko. Nie jestem ekspertem bo dopiero zaczynam przygode z paleniem drewnem.
Wypala się w miare czysto, w komorze sucha sadza, wymiennik suchy. Na palniku peletowym nie jestem w stanie zrobić precyzyjnego sterowania bo on działa na zasadzie ON/OFF moge tylko ustawić obroty wentylatora. Gdyby wentylator w palniku był zwykły to bym się jeszcze pobawił i wtyczki zamienił, ale jest on z hallsensorem i nie chce ingerować dmuchawe palnika peletowego. Dlatego pytam czy warto się bawić w jakieś udoskonalenia czy dać sobie spokój i palić tak jak się pali.

Demontując palnik zyskałbym miejsce w komorze, aktualnie to wyglada tak481754800_1773917323175470_8067779089786601613_n.thumb.jpg.414573ad1193d9eb7e404aa132398b21.jpg

A za ceramiką dopalającą gazy płomień nie jest jakoś mega szałowy, temperatura spalin 180 stopni

484966759_972887231230393_911685748838927114_n.thumb.jpg.294b3d9935807ec99e45dfba553943e6.jpg

 

Wgl powietrze dmuchane w drzwiach zasypowych daje pozytywne efekty czy bardziej negatywne?

Edytowane przez Ryszard
Proszę nie cytować ostatniego postu
Opublikowano

Ale masz tam bufor skoro piszesz o pompie ładującej? Jeśli tak to w ogóle nie rozumiem potrzeby przymykania tego miarkownika i ograniczania powietrza. Pompa nie nadąża transportować ciepłej wody do bufora? To raczej niemożliwe, najtańsze pompki mają więcej niż dostateczną wydajnosc. No chyba że jest tam jakiś tajemniczy zawór ochrony powrotu który uniemożliwia sprawny odbiór ciepła i zmusza do przygaszania pieca?

Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, nightwatch napisał(a):

Ale masz tam bufor skoro piszesz o pompie ładującej? Jeśli tak to w ogóle nie rozumiem potrzeby przymykania tego miarkownika i ograniczania powietrza. Pompa nie nadąża transportować ciepłej wody do bufora? To raczej niemożliwe, najtańsze pompki mają więcej niż dostateczną wydajnosc. No chyba że jest tam jakiś tajemniczy zawór ochrony powrotu który uniemożliwia sprawny odbiór ciepła i zmusza do przygaszania pieca?

No nawet 2 bufory, łącznie 1200l. Pompe mam wilo para. Pracuje na 1 biegu. Nie ustawiałem większego biegu bo ten sterownik po 2 rozlaczeniach pompy by już nie wstał. Teraz w sumie mogę ustawić większy bieg bo drugi sterownik czuwa nad temperatura załączania pompy. Zawór mam temperaturowy do ochrony powrotu esbe 60 stopni. To nie wiem spróbować ustawić temperaturę załączania pompy na 70 stopni i dać ją na 2 bieg? 

Tylko czy paląc w ten sposób nie będzie za dużo w komin uciekać? 

Dopiero to moje początki w paleniu drewnem.

Edytowane przez Ryszard
Proszę nie cytować ostatniego postu
Opublikowano

Dopiero roznica temperatury ustawionej kotla ponad ochrone powrotu bedzie powodowac uzyski z palenia 🙂 

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, bercus napisał(a):

Dopiero roznica temperatury ustawionej kotla ponad ochrone powrotu bedzie powodowac uzyski z palenia 🙂 

To napewno, ale za duża różnica to też nie może być. Wystarczy jak mam te 60 stopni na powrocie? Aktualnie pompa załącza przy 65 na kotle. Jak zostawię z pełnym wsadem to dobije na chwilę do 85 na kotle a potem utrzymuje gdzieś 70-73 stopnie. Miarkownik ustawiony na 80 stopni, wentylator też przy 80 stopniach się wyłącza. Kombinować coś więcej czy zostawić i niech się tak pali utrzymując na kotle 70-75 stopni? 

Problem też pojawia się że nierównomiernie grzeje wodę w buforze. Podejrzewam że za niski bieg pompy. U góry pierwszego buforu jest np 80 coraz niżej jest niższa temperatura. A w drugim buforze to już całkiem ledwo 65-70 łapie. Na powrót do kotła niby wraca 75 stopni a na górnych termometrach drugiego buforu jest jakieś 68. Jakieś rady? Zasilanie z kotła mam w miedzi 28 i powrót też. Łączenie buforów miedź 35. 

Lepiej żeby chodziło jak chodzi czy ustawić temperaturę załączania pompy 70 stopni i dać ją na 2 bieg i żeby sobie taktowala?

Cała instalacje wykonywałem sam więc może popełniłem jakiś błąd przez co tak się dzieje? 

Edytowane przez Ryszard
Proszę nie cytować ostatniego postu
Opublikowano (edytowane)

Te 60 stopni powrotu to bardzo dużo , im bardziej to podnosisz tym mniej masz szans na nagrzanie bufora bo pompa się zatrzymuje czy zawór zamyka i bufor nie jest grzany gdy mógł by. A potem nagle na piecu masz 100 stopni a bufor zimny i ochrona powrotu gasi piec zamiast po prostu puścić tę wodę wcześniej, tak żeby nie było potrzeby stopowania palenia. Jak powrót jest zimny to znaczy że bufor jest zimny i trzeba go nagrzać a nie zatrzymywać przepływ i czekać aż piec się zagotuje. 

Sam robiłeś sterowanie więc jeśli jest tam błąd to możesz poprawić. Jeśli są straty to pewnie głównie przez to tłumienie palenia miarkownikiem gdy nie ma takiej potrzeby. 

Poza tym jak to jest że temperatura wracającej wody jest wyższa niż w drugim buforze, skoro ta woda przez ten bufor płynie? No chyba niemożliwe, musi jakoś ten bufor omijać. Hydrozagadka kolejna.

Edytowane przez nightwatch
Opublikowano (edytowane)

Pompka malego obiegu przeciež ma dzialac od nižszej temperatury-goni wode w obiegu kotla stalo po rozpaleniu od powiedzmy 40 i zasilanie buforow reguluje 3D ochrona powrotu.W przypadku poprawnej instalacji pompki i czujnika jej sterujacego,zaworow zwrotnych.

Edytowane przez bercus
Opublikowano

Najlepiej dać grube rury do bufora 6/4 cala, ustawić bufor trochę wyżej i jechać kotłem na maksa na grawitacji bez tych wszystkich wynalazków.

  • Zgadzam się 1
  • Haha 1
Opublikowano

Obieg grawitacyjny też ma swoje problemy, np potrzebuje różnicy temperatur. W miarę nagrzewania bufora będzie coraz słabszy aż do zatrzymania. 

Opublikowano
7 godzin temu, nightwatch napisał(a):

Te 60 stopni powrotu to bardzo dużo , im bardziej to podnosisz tym mniej masz szans na nagrzanie bufora bo pompa się zatrzymuje czy zawór zamyka i bufor nie jest grzany gdy mógł by. A potem nagle na piecu masz 100 stopni a bufor zimny i ochrona powrotu gasi piec zamiast po prostu puścić tę wodę wcześniej, tak żeby nie było potrzeby stopowania palenia. Jak powrót jest zimny to znaczy że bufor jest zimny i trzeba go nagrzać a nie zatrzymywać przepływ i czekać aż piec się zagotuje. 

Sam robiłeś sterowanie więc jeśli jest tam błąd to możesz poprawić. Jeśli są straty to pewnie głównie przez to tłumienie palenia miarkownikiem gdy nie ma takiej potrzeby. 

Poza tym jak to jest że temperatura wracającej wody jest wyższa niż w drugim buforze, skoro ta woda przez ten bufor płynie? No chyba niemożliwe, musi jakoś ten bufor omijać. Hydrozagadka kolejna.

60 stopniowa wkładka w zawór termostatyczny na ochronę powrotu to dużo? To co powiesz na wkładki w laddomatach 72 stopnie? Czyli uważasz ze ochrona powrotu jest niepotrzebna i powinno wracać na kocioł z buforu 30 stopni?

Być może jest to wina analogowych termometrów bo tuleje zanurzeniowe są płytkie, pewnie nawet nie wystają za mufę, a czujniki cyfrowe są wsadzone w 30 cm tuleje. Może to też być wina że są wahania temperatury na kotle, raz jest 80, raz 70 i nierówno się woda układa. Bo np. jak pale peletem i przez cały okres nagrzewania buforów jest na kotle 70, to analogi ładnie pokazują.

Spróbuje pobawić się z tym demontażem palnika i założeniem wentylatora który obsłuży mi ten dodatkowy sterownik. Może będą mniejsze skoki temperatury. Tylko gdzie w takim kotle powinien być usytuowany ten wentylator? W dolne drzwi tak żeby dmuchało na ruszt i palenisko, czy w drzwi komory załadowczej, wtedy by dmuchało w paliwo? Jak byłoby poprawnie?

drewko_komora.thumb.webp.eb7e560e28573e2c037320a0235ccd42.webp

7 godzin temu, bercus napisał(a):

Pompka malego obiegu przeciež ma dzialac od nižszej temperatury-goni wode w obiegu kotla stalo po rozpaleniu od powiedzmy 40 i zasilanie buforow reguluje 3D ochrona powrotu.W przypadku poprawnej instalacji pompki i czujnika jej sterujacego,zaworow zwrotnych.

ma Pan racje, tylko bardziej mi chodzi o temperaturę rozłączania pompy, żeby niepotrzebnie nie mieliła wody gdy bufory będą załadowane. Wysterowałem to przekaźnikami, że muszą być spełnione 2 warunki żeby pompa ładująca się uruchomiła:
1. Woda w kotle musi mieć  65 stopni (wkładka zaworu termostatycznego ma 60 stopni więc chyba nie ma potrzeby żeby wcześniej się pompa uruchomiła)

2. Różnica temperatury kotła i dołu buforu musi wynosić 3 stopnie.

Jeżeli mam bufory wygrzane do 80 stopni to po co ma wtłaczać wodę o niższej temperaturze, aż spadnie woda w kotle do 40 stopni?

  • Przydało się 1
Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, nightwatch napisał(a):

Obieg grawitacyjny też ma swoje problemy, np potrzebuje różnicy temperatur. W miarę nagrzewania bufora będzie coraz słabszy aż do zatrzymania. 

No to właśnie tylko na ten moment pompka na bajpasie, żeby kotła nie zagotowało gdy będzie końcówkę załadowanego drewna spalał. Wielu tak grzeje bufory i sobie chwali, tylko w takim sposobie palenia trzeba zostawiać pewien niedosyt, czyli nie być zachłannym na kilka stopni więcej na dole bufora i trzeba znać mniej więcej ilość drewna potrzebną do wygrzania wody w buforze podczas tego cyklu palenia .

To właśnie coś podobnego do grzania starego, pojemnego grawitacyjnego ogrzewania bez bufora, trzeba niestety mieć "czuja" ile drewna wrzucić, żeby nie marnować. Porównałbym tę umiejętność i pompkę w końcowej fazie, do "rzutu na taśmę" u sportowców 😀 

Ale podstawowa sprawa, to odpowiednio do zapotrzebowania domu na ciepło, dobrana pojemność  bufora i moc kotła, oraz trzeba sobie zadać pytanie w jakich godzinach chcę palić w kotle, bo nie sądzę, aby ktoś był skłonny ładować kocioł o każdej porze 😀

Edytowane przez szpenio
Opublikowano
18 minut temu, szpenio napisał(a):

Wielu tak grzeje bufory i sobie chwali,

Tež tak jest z 3D i pompka,grawitacja dla lubiacych wiekow ubieglych.Po co ci grawitacja w koncu wspomagana pompka,beztak grzanie poza buforom nie dziala grawitacyjnie w žadnym przypadku.

Opublikowano (edytowane)

@bercus No jak nie działa poza buforem ? Przecież ja grzeję tak już 30lat na grubych rurach w domu na  grawitacji. I właśnie muszę się z tym ( ze łzami w oczach) niestety rozstać, więc niejako na pamiątkę i otarcie łez chciałbym grawitację chociaż do bufora zrobić. 😀. Pompka, kolego, służy w grawitacji jako bezpiecznik przed zagotowaniem kotła, żeby nie kisić opału miarkownikiem ciągu.

Edytowane przez szpenio
Opublikowano (edytowane)

To ja nie žaluje przerobki z grawitacji na obieg wymuszony w žadnym przypadku.Grawitacyjnie dzialalo,ale teraz zupelnie inna liga komfortu 24/7.Nie jestwuje przegrzewanie,nie dogrzewanie pomieszen,czy"wieczorem goraco,jutro zimno" i grube rury,želiwo pozostalo.Jak przy grawitacji zrobisz pogodowke,czy zasilanie 24/7 temp. 35° ? Chce widziec w praktyke  twoj pomysl na"proste" reczne sterowanie poza buforom-Good Luck.

Edytowane przez bercus
Opublikowano

Grawitacja przy łączeniu kotła z buforem, a dalej z bufora na zaworze mieszającym i pompce, jest chyba najmniej skomplikowanym i najbardziej niezawodnym sposobem grzania. Ustawiasz stałą szczelinę lub miarkownik i nie obchodzą Cię żadne dmuchawki. Można dołożyć pompkę na by-pasie przy kotle, ale to przyroda i prosta fizyka reguluje przepływ wody przez kocioł. Stare kotły na grawitacji pracują kilkadziesiąt lat a teraz problem, bo bez wiaderka pompek i sterowników kocioł po paru latach zgnije.

  • Zgadzam się 3

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.