arekludow Opublikowano 29 Grudnia 2023 #1 Opublikowano 29 Grudnia 2023 Witam. Chciałbym się podzielić spostrzeżeniami odnośnie rozpalania kotła ds. Mój sposób rozpalania wyglądał tak. Zwijałem kawałek tektury w rulon i wkładałem go w otwór palnika po czym układałem na nim drobne kawałki drewna i wyżej grubsze tak mniej więcej do połowy komory zasypowej. Resztę komory zasypywalem węglem i rozpalałem wkładając rozpałkę w tekturowy rulon. Jak już dobrze się rozpaliło zamykałem drzwiczki popielnika i resztą sterował już miarkownik. Całość wypalała się mniej więcej w 7 godzin. Teraz opiszę sposób na który nakierował mnie jeden z filmów na YouTube. Na dno komory wsypuję trochę węgla po czym przesuwam go w stronę drzwiczek popielnika tworzac taki klin od przodu. Przed palnikiem zostawiam trochę wolnego miejsca, układam tam drobne kawałki drewna po czym rozpalam rozpałką do grilla. Drzwiczki popielnika oraz klapka miarkownika są zamknięte, powietrze idzie tylko przez drzwiczki zasypowe. Po rozpaleniu dokładam jeszcze trochę drobnego drewna i szufelkę węgla. Gdy kocioł złapie już temperaturę zasypuję pozostałą część węgla zamykam drzwiczki załadunkowe i podpinam miarkownik do klapki powietrza pierwotnego w drzwiczkach popielnika. Całość wypala się teraz w jakieś 12 godzin czyli ok 5 godzin dłużej niż przy pierwszym sposobie a ilość węgla i drewna jest dokładnie taka sama 1 Cytuj
szpenio Opublikowano 30 Grudnia 2023 #2 Opublikowano 30 Grudnia 2023 Coś tu ściemniasz 😜, sposób rozpalania nie może mieć wpływu na tak znaczne wydłużenie spalania takiej samej ilości węgla. To jakiś żart z Twojej strony. 😀 1 Cytuj
PioBin Opublikowano 30 Grudnia 2023 #3 Opublikowano 30 Grudnia 2023 @arekludow ile z tego energii cieplnej wiecej/mniej ? 1 Cytuj
arekludow Opublikowano 30 Grudnia 2023 Autor #4 Opublikowano 30 Grudnia 2023 To nie jest żart! Rozpalam tak już od kilku dni i ta sama porcja węgla i drewna pali się o wiele dłużej niż sposobem pierwszym który podałem w temacie. Według moich obserwacji przy rozpalaniu od dołu z tekturowym rulonem zajmuje się na raz wieksza część opału, jest też problem z dymieniem gdyż palnik nie jest w stanie tego przetrawić. Jak rozpalam przed samym palnikiem węgiel który jest przegarniety w stronę drzwiczek popielnika nie rozpala się tak szybko, kocioł jest bardziej stabilniejszy . 10 minut temu, arekludow napisał(a): To nie jest żart! Rozpalam tak już od kilku dni i ta sama porcja węgla i drewna pali się o wiele dłużej niż sposobem pierwszym który podałem w temacie. Cytuj
marcus312 Opublikowano 31 Grudnia 2023 #5 Opublikowano 31 Grudnia 2023 Widocznie została zmniejszona dawka podawanego powietrza dlatego zasyp wypala się wolniej . Cytuj
omama Opublikowano 31 Grudnia 2023 #6 Opublikowano 31 Grudnia 2023 Wytłumaczenie jest chyba proste bo z mety rozpala się węgiel a jak wiemy on zdecydowanie mocniejszy i szybciej rozgrzewa instalację a jak rozgrzeje to tylko podtrzymuje a ten pierwszy sposób może wprowadzać w mylne obserwacje bo połowa pieca od dołu to drewno które szybko się wypala i wydaje się że z pieca szybko opał schodzi , ja ten pierwszy sposób stosuję ale nie puszczam pieca na żywioł bo to za duża strata kominowa tylko tak nie za mało nie za dużo. Cytuj
arekludow Opublikowano 31 Grudnia 2023 Autor #7 Opublikowano 31 Grudnia 2023 Faktycznie dawka powietrza jest teraz mniejsza niż miałem wcześniej ustawione, spaliny wcześniej oscylowały w granicy ok 250 stopni a teraz są na poziomie niecałych 200 stopni , kocioł jest teraz bardziej sterowalny. 12 godzin temu, arekludow napisał(a): To nie jest żart! Rozpalam tak już od kilku dni i ta sama porcja węgla i drewna pali się o wiele dłużej niż sposobem pierwszym który podałem w temacie. Cytuj
Matejko1 Opublikowano 31 Grudnia 2023 #8 Opublikowano 31 Grudnia 2023 W dniu 29.12.2023 o 22:50, arekludow napisał(a): sposób na który nakierował mnie jeden z filmów na YouTube. Czy możesz podać link do tego filmu Youtube? Jaki dokładanie masz kocioł? Cytuj
marcus312 Opublikowano 31 Grudnia 2023 #9 Opublikowano 31 Grudnia 2023 Można by jeszcze nad tym popracować żeby jeszcze obniżyć np stratę kominową zastosować do wymiennika jakieś turbolizatory dla poprawienia lepszego odbioru ciepła ze spalin .Można jeszcze spróbować wyeliminować miarkownik spalania i palić na stałej szczelinie albo zastosować ogranicznik nadmiernego otwarcia klapki dopływu powietrza przez miarkownik.Można zmniejszyć ruszt komorę załadunkową i przebudować sam palnik .Jak ktoś lubi majsterkować to metodą prób i błędów znajdzie odpowiednie rozwiązanie dla oszczędnego zarządzania energią kotła. 1 Cytuj
arekludow Opublikowano 31 Grudnia 2023 Autor #10 Opublikowano 31 Grudnia 2023 (edytowane) Mój kocioł to zwykły śmieciuch przerobiony na ds poprzez wstawienie przegrody szamotowej . W dniu 31.12.2023 o 11:16, marcus312 napisał(a): Można by jeszcze nad tym popracować żeby jeszcze obniżyć np stratę kominową zastosować do wymiennika jakieś turbolizatory dla poprawienia lepszego odbioru ciepła ze spalin .Można jeszcze spróbować wyeliminować miarkownik spalania i palić na stałej szczelinie albo zastosować ogranicznik nadmiernego otwarcia klapki dopływu powietrza przez miarkownik.Można zmniejszyć ruszt komorę załadunkową i przebudować sam palnik .Jak ktoś lubi majsterkować to metodą prób i błędów znajdzie odpowiednie rozwiązanie dla oszczędnego zarządzania energią kotła. Wymiennik mam poziomy i nie jest zbyt rozbudowany, więc próbuje coś tam wstawiać dla lepszego odbioru ciepła, miarkownik otwiera mi klapkę dopiero jak temperatura spadnie a tak to mam stałą szczelinę. Zmniejszenia rusztu już próbowałem ale szybciej zalepia się popiołem. I tak jestem już bardzo zadowolony bo wcześniej rozpalałem rano a gdy wracałem z pracy w kotle było już ciemno, teraz po powrocie mam sporą ilość żaru. Edytowane 3 Stycznia 2024 przez Ryszard Proszę nie cytować ostatniego postu 1 Cytuj
Piecuch19 Opublikowano 31 Grudnia 2023 #11 Opublikowano 31 Grudnia 2023 14 godzin temu, arekludow napisał(a): ta sama porcja węgla i drewna pali się o wiele dłużej niż sposobem pierwszym który podałem w temacie. Według moich obserwacji przy rozpalaniu od dołu z tekturowym rulonem zajmuje się na raz wieksza część opału, jest też problem z dymieniem gdyż palnik nie jest w stanie tego przetrawić. Jak rozpalam przed samym palnikiem węgiel który jest przegarniety w stronę drzwiczek popielnika nie rozpala się tak szybko, kocioł jest bardziej stabilniejszy . W pierwszym sposobie rozpalania pali się jak na ognisku i w komorze zasypowej (mniej w palniku - brak warstwy żaru przed palnikiem i brak zgazowania paliwa). Wtedy szybciej i nieefektywnie się pali ( mała sprawność spalania - wysoka temperatura spalin - ciepło nie zostaje w kotle). W drugim sposobie rozpalania warstwa żaru z węgla powstaje szybko i węgiel od strony drzwiczek blokuje/zmniejsza za duży przepływ powietrza przez ruszt - wtedy palnik się wyrabia, temperatura spalin jest mniejsza, wolniejszy przepływ spalin przez wymiennik/lepszy odbiór ciepła. Nie pali się w komorze zasypowej tylko w palniku - opał się zgazowuje na warstwie żaru i jest w pełni wykorzystany co znacznie wydłuża czas spalania tego samego wsadu i przede wszystkim czysto się spala. Zresztą drewno znacznie lepiej się spala na trwałej warstwie żaru niż samo, bo najpierw ładnie odgazowywuje zanim zamieni się w węgiel drzewny, a potem w żar ( brak ognia w komorze zasypowej - tam ma być ciemno, a ogień/płomień tylko w palniku). Tą istotną różnicę widać w sezonowym zużyciu paliwa dobrze ustawionego i dobrze prowadzonego DS-a - w porównaniu do retorty na ekogroszek czy kotłów na pellet przy podobnym zapotrzebowaniu budynku na ciepło. Zgazować i spalić, a nie tylko spalić - różnica jest wielka. 1 Cytuj
arekludow Opublikowano 31 Grudnia 2023 Autor #12 Opublikowano 31 Grudnia 2023 (edytowane) W dniu 31.12.2023 o 14:04, Piecuch19 napisał(a): W pierwszym sposobie rozpalania pali się jak na ognisku i w komorze zasypowej (mniej w palniku - brak warstwy żaru przed palnikiem i brak zgazowania paliwa). Wtedy szybciej i nieefektywnie się pali ( mała sprawność spalania - wysoka temperatura spalin - ciepło nie zostaje w kotle). W drugim sposobie rozpalania warstwa żaru z węgla powstaje szybko i węgiel od strony drzwiczek blokuje/zmniejsza za duży przepływ powietrza przez ruszt - wtedy palnik się wyrabia, temperatura spalin jest mniejsza, wolniejszy przepływ spalin przez wymiennik/lepszy odbiór ciepła. Nie pali się w komorze zasypowej tylko w palniku - opał się zgazowuje na warstwie żaru i jest w pełni wykorzystany co znacznie wydłuża czas spalania tego samego wsadu i przede wszystkim czysto się spala. Zresztą drewno znacznie lepiej się spala na trwałej warstwie żaru niż samo, bo najpierw ładnie odgazowywuje zanim zamieni się w węgiel drzewny, a potem w żar ( brak ognia w komorze zasypowej - tam ma być ciemno, a ogień/płomień tylko w palniku). Tą istotną różnicę widać w sezonowym zużyciu paliwa dobrze ustawionego i dobrze prowadzonego DS-a - w porównaniu do retorty na ekogroszek czy kotłów na pellet przy podobnym zapotrzebowaniu budynku na ciepło. Zgazować i spalić, a nie tylko spalić - różnica jest wielka. Masz rację, teraz jak zaglądam do kotła po 7 godzinach jest tam ciemno i tylko sam dym. Przy rozpalaniu od dołu były już resztki żaru po takim czasie palenia. Edytowane 3 Stycznia 2024 przez Ryszard Proszę nie cytować ostatniego postu Cytuj
Rozwiązanie Piecuch19 Opublikowano 31 Grudnia 2023 Rozwiązanie #13 Opublikowano 31 Grudnia 2023 Jak widać na dnie komory zasypowej żar to jest odpowiedni moment na dołożenie opału. Niektórzy potrafią spalić taczkę drewna np. w Atmosie w 40 minut ( jak sami pokazywali na filmikach) co z zgazowaniem nie ma nic wspólnego. A Ty jak już zauważyłeś tą różnicę w spalaniu wsadu to będziesz spalał w sezonie o wiele mniej niż wcześniej. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.