spam Opublikowano 11 Czerwca 2009 #1 Opublikowano 11 Czerwca 2009 Witam, Kocioł miał/węgiel, ślimak retorta, stalowy Kocioł wyłączyłem jakieś 2mieś temu. Niestety warunki w piwnicy okazały się takie że w na ściankach kotła pojawiały się krople wody i nalot rdzawy. Czy można zabezpieczyć go smarem miedzianym? Widziałem takie w spray i nawet odporne do 1100 C. Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie informacje Spam Cytuj
marekd Opublikowano 11 Czerwca 2009 #2 Opublikowano 11 Czerwca 2009 Otworz wszystkie dzwiczki niech sie wietrzy . :huh: Cytuj
adammonika Opublikowano 12 Czerwca 2009 #3 Opublikowano 12 Czerwca 2009 Otwarcie wszystkich drzwiczek nic nie daje jeszcze gorzej sięzbiera woda na ścianach. Sam mam ten problem Cytuj
krzych64 Opublikowano 15 Czerwca 2009 #4 Opublikowano 15 Czerwca 2009 to sprawdź ciąg kominowy bo jesli jest dobry to kocioł będzie suchy Cytuj
baca350 Opublikowano 15 Czerwca 2009 #5 Opublikowano 15 Czerwca 2009 - jeżeli masz wilgoc w piwnicy to kocioł będzie mokry i kwaśny. Sole ze ścianek kotła sa higroskopijne i łapia wilgoc z powietrza. Postaw spodek z sucha sola kuchenna na kotle a za 2 dni zobacz co sie dzieje. JAk mokra to kiszka. Wietrzenie tylko to przyspieszy. Praw fizyki nie przeskoczysz. Włącz pompę CO niech mieli wode przez grzejniki to sie nieco ogrzeje od górnych pięter i napisz za 2-3 dni co jest. Próba nie strzelba. JA to zaraz poczynię i tez napiszę. Zachęcam reszte maniaków . Hej! Cytuj
AdamGuitar Opublikowano 16 Czerwca 2009 #6 Opublikowano 16 Czerwca 2009 Zjawisko to nasila się zwłaszcza przy padającym deszczu, gdy wilgoć w powietrzu zbliża się do maximum. Dlatego uważam, że kocioł powinien być szczelnie zamknięty. Ale całkowicie zjawiska nie da się usunąć, niestety. Cytuj
adammonika Opublikowano 18 Czerwca 2009 #7 Opublikowano 18 Czerwca 2009 tak też jest jak miałem zamkniętyh kocioł to miałem sucho w środku jak posłuchałem sięrad i instrukcji i otorzyłem drzwiczki do kotła zaczęło sięrobić mokro w środku. Cytuj
kaczy Opublikowano 18 Czerwca 2009 #8 Opublikowano 18 Czerwca 2009 ja co roku robiłem tak samo i było ok(aktualnie przepalam jeszcze),ale do rzeczy: ostatnie palenie węglem i najlepiej tak aby go dobrze wygrzać - wstawić mu w trąbę,potem czyszczenie kociołka i szczelne zamknięcie...dodatkowo każde drzwiczki i klapki oklejałem taśmą samoprzylepną aby mieć pewność co do szczelności :) ...Reasumując - kociołek szczelny a wyczystka od komina pozostawiona otwarta - wentylacja komina pozdrawiam Cytuj
baca350 Opublikowano 18 Czerwca 2009 #9 Opublikowano 18 Czerwca 2009 Pracująca pompa CO podniosła temp. z 14 do 18 stC na kotle i koniec! Mokro. Bo i to lato do dupy! 4 stC nie odparowało kwasu z kotła. Spróbuje przepalić, na gorąco wyczyścić i zostawić na pompie . Próba nie strzelba. Hej! Cytuj
spam Opublikowano 18 Czerwca 2009 Autor #10 Opublikowano 18 Czerwca 2009 Hej! Postawiłem wentylator (60W) przed otwarte drzwiczki i osuszyłem piec. Następnie do wycioru włożyłem wentylator od komputera (taki jak jest przy zasilaczach) i uruchomiłem. Oczywiście kierunek nadmuch do komina. Działa cały czas, pobór mocy ok 1W Dodatkowo włożyłem rurę z daszkiem na komin tak by deszcz mi nie padał do komina. Działa to ok 5 dni i na razie wilgoć się nie pojawiła. Ale pytanie ... aby pozbyć się tych rdzawych i białych nalotów z pieca należy go przepalić czy jeszcze coś zrobić? Potraktować jakimś środkiem? np. http://allegro.pl/item655959799_noxudol_zj...k_szwedzki.html Pozdrawiam spam Cytuj
kaczy Opublikowano 19 Czerwca 2009 #11 Opublikowano 19 Czerwca 2009 siemka :-) czy pomału nie popadamy w skrajności???,wentylatory,smarowanie kotła,pryskanie i malowanie. Jeżeli jest wilgoć w piwnicy,kotłowni lub na dworze pogoda deszczowa to wentylator do owego kotła i tak będzie wtłaczał powietrze wilgotne - nie ma na to rady. Moim zdaniem albo otwierać kocioł albo zamykać szczelnie i tyle - jak kto woli - tylu za co i przeciw. Czy kiedyś ktoś tym się przejmował,jakieś roszenia,otwieranie czy zamykanie? Każdy kocioł prędzej czy później szlak trafi samo otwieranie czy zamykanie uważam iż nie ma jakiegoś diametralnego wpływu na trwałość kotła - za to ogromny wpływ ma jakość wykonania kotła i materiały użyte do jego produkcji. Dziadek miał kiedyś kamino,które wytrzymało ponad 30 lat a ojczulek jakiś klepany kocioł z lubni - wytrzymał około 25lat i w dobrym stanie sprzedany,pewnie dalej służy(ponoć z blach stoczniowych),w jednym i drugim paliło się czym się dało i jak się dało, bo takie były czasy...czyszczone po sezonie lub nie,zamknięte lub otwarte - jak się zachciało, i wszystko tyle lat wytrzymało :-). Jestem zdania,iż dobry kocioł zniesie wszystko i tyle ale ciężko już o takie kotły i tutaj pies pogrzebany - blachy nie te i jakieś takie cieńkawe. Swoją kostrzewę jak Bóg przykazał czyszczę,pieszczę,itd. Ojczulek swoją czyści jak nie da się palić a czyszczenie po sezonie??? - nigdy o czymś takim nie słyszał. Który prędzej pójdzie na złom - tego nikt nie wie, ale jeżeli mój czy to będzie znaczyć,że robiłem źle, że miałem w nim po prostu palić i tyle??? Wg mnie będzie to tylko dowodem na to że w moim albo gorsza była blacha albo spawy słabsze.. pozdrawiam :-))) Cytuj
baca350 Opublikowano 19 Czerwca 2009 #12 Opublikowano 19 Czerwca 2009 --jedyny plus tej sytuacji jest taki, że można odczyścic złogi bo same odpadają. Ja po czyszczeniu zlałem go woda od srodka i lekko przepaliłem -- i dalej syf! Dumam, ze po ostatnim paleniu szybko wyczyścic i zamknąć. A jak piwnica mokre to i tak mało to da. Hej! Cytuj
SanitSystem Opublikowano 19 Czerwca 2009 #13 Opublikowano 19 Czerwca 2009 Mam zębca rocznik 82 nadal sprawny i działający. Na okres letni jest z kotła wybierany popiół i resztki opału zamykam drzwiczki i tak zostaje. Po sezonie nigdy kocioł nie był czyszczony. W okresie grzewczym tak od oka co jakiś czas przeczysci sie płomienicówki i tyle. Ogolnie kociołek jest czyściutki tylko trzeba go odpowiednio eksploatowac ( wysokie temperatury) i kocioł naprawde posłuży długie lata. I grubość blachy to ma tu bardzo małe znaczenie. Jeśli kocioł ma być przeżarty przez agresywne skropliny to i tak go trafi czy to bedzie blacha 4,6,8,10 jedyne rozwiazanie to poprostu kocioł odpowiednio eksploatować. Cytuj
krzych64 Opublikowano 19 Czerwca 2009 #14 Opublikowano 19 Czerwca 2009 Na czystość kotła wpływ ma również, jakość (wielkość) komina. Twój Zębiec stoi tak długo, bo jest górnego spalania, połowę ciepła idzie do komina i kawki na kominie maja ciepło. Palenie na wysokich temperaturach nazywasz odpowiednim eksploatacją? Kocioł jest czyściejszy owszem, ale jest to mało ekonomiczne kocioł tak jak Tobie wytrzyma dłużej, ale co sezon spalasz 30% opału więcej Cytuj
SanitSystem Opublikowano 19 Czerwca 2009 #15 Opublikowano 19 Czerwca 2009 Owszem sprawność tego kotła jest niska, ale komin mam zimny, na czopuchu temp spalin wynosi ok 160-180 st. Nawet w kotle dolnego spalania temperature kotła powinieneś utrzymywać na poziomie min 60-65 st. Wtedy kocioł bedzie trwały i ekonomiczny. Sprawność kotła nie jest liczona dla temperatury 40-50 st tylko dla powiedzmy 70 st. I w takich temperaturach powinieneś kocioł utrzymywać. Cytuj
SanitSystem Opublikowano 19 Czerwca 2009 #16 Opublikowano 19 Czerwca 2009 A co do wiekszych ilości opału to troche bym polemizował. Przy niskich temperaturach spalania produkty odgazowania opału zoatawiasz na sciankach kotla i komina zamiast je spalić. Cytuj
krzych64 Opublikowano 19 Czerwca 2009 #17 Opublikowano 19 Czerwca 2009 Optymalna temperatura dla dolnego spalania 55 st osadzanie na ściankach zależy od ilości podanego powietrza i ciągu kominowego jak dobry to nic się nie osadza paląc na wyższych temperaturach na pewno spalasz więcej i częściej chodzisz podkładać Cytuj
kazik Opublikowano 19 Czerwca 2009 #18 Opublikowano 19 Czerwca 2009 A co do wiekszych ilości opału to troche bym polemizował. Przy niskich temperaturach spalania produkty odgazowania opału zoatawiasz na sciankach kotla i komina zamiast je spalić. W pełni zgoda. Przez wiele lat dusiłem kocioł i popsułem go łącznie z kominem. Krzychu spróbuj a nie pożałujesz :) !!!! Cytuj
baca350 Opublikowano 19 Czerwca 2009 #19 Opublikowano 19 Czerwca 2009 NAwet jazda autem za wolno jest do dupy. I przepały są. Przesada jest gorsza od faszyzmu. W obie strony. Hej! Cytuj
krzych64 Opublikowano 19 Czerwca 2009 #20 Opublikowano 19 Czerwca 2009 W pełni zgoda. Przez wiele lat dusiłem kocioł i popsułem go łącznie z kominem. Krzychu spróbuj a nie pożałujesz :) !!!! Jak paliłeś stale na 40 st i byle gów… to popsułeś Gdybyś palił na 55-60 wszystko było by OK. i ekonomicznie Cytuj
baca350 Opublikowano 19 Czerwca 2009 #21 Opublikowano 19 Czerwca 2009 Gdybyś palił na 55-60 wszystko było by OK. i ekonomicznie--a nawet 70 ! Ja swojemu daje w palnik na 90-100 stC często przypadkiem i wtedu sie sam czyści, ale trzeba dodac lewe powietrze coby osady sie miały z czym dopalać. Hej! Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.