Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Piec miałowy strzela....


marek.l5
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pewien problem z piecem miałowym. Zakupiłem taki sobie piec 24godzinny do zasypania miałem. Powierzchnia grzewcza kotła 3m2 , powierzchnia grzewcza budynku 150m2. Sterownik Radon(EWM-1), oraz dmuchawa umieszczona na dole pieca.

Piec zasypywany jest do pełna miałem węglowym , ok.120l miału.

Rozpalany od góry. Ale niestety niewiem dlaczego piec , strzela w komin ?

Już ustawiałem , różne konfiguracje , częstsze przedmuchy , większe obroty dmuchawy i mniejsze.

Niestety piec po ok. 5 godzinach pracy gdy osiągnie odpowiednią temperaturę. Nie pracuje. Gdy temperatura spadnie lub zostanie przekroczony czas przedmuchu , wtedy po ok. 3 minutach , dmuchawa załącza sie i w tym czasie następuje potężny wybuch gazów nagromadzonych w piecu.

Komin był kilkakrotnie czyszczony , oraz cały piec z sadzy i innych zabrudzeń.

Niestety , nawet po tym , piec strzelał , są to potężne wybuchy.

Ostatnio dowiedziałem sie od hydraulika że piec powienien posiadać odgazowywanie pieca , a podobno czegoś takiego nie ma.

Czy sprzedawca powienien posiadać jakiś certyfikat, dokumenty , czy piece powinny mieć jakieś papiery że są bezpieczne , itp.

Niestety producent tego pieca po prostu "olewa " mnie. A to co przeżyłem zimą , to horror , jest lato , ale nie zamierzam zimą siedzieć na takiej bombie. Czy ktoś może coś dodać od siebie. Co mam zrobić , gdzie leży przyczyna tych wystrzałow ?????

Z góry serdecznie wszystkim dziękuję ! :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po postoju rozpalonego pieca obniża się temperatura paleniska /żaru/ poniżej temperatury zapłonu gazów/z paliwa-miału/ Wentylator po ponownym załączeniu "rozdmuchuje żar" wytwarzając duże ilości gazu,który dostaje zapłonu po przekroczeniu odpowiedniej temp. :arrow: przewaznie powyzej 300-400*C. Jest to problem wszystkich pieców z dmuchawami-jak do tej pory nic nikomu jeszcze się nie stało,cisnienie rozładowuje sie poprzez komin i dzwiczki kotła. Jedynym sposobem na wyeliminowanie tego paskudnego zjawiska jest całkowite wypalanie paliwa od poczatku do końca z -cały czas włączona-dmuchawą.Nadmiar ciepła nalezałoby zakumulować np akumulatorach wodnych

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 4 miesiące temu...

wg mnie jest to wina miału tzn za bardzo kaloryczny, być może jest w nim za dużo groszku. Spróbuj dokupić trochę czystego miału z innej kopalni. Mi po każdym wybuchu otwierał drzwiczki wyciorowe w kominie nie mówiąc o rozwalonym ceramicznym czopuchu. Ja tak w każdym razie robiłem i zdawało egzamin. Jak juz nie chciało mi się bawić w mieszanie różnych miałów zrobiłem zabezpieczenie przeciw wystrzałowe, które się dobrze sprawdzało.

pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem przekonany,że prawidłowe wytłumaczenie zjawiska przedstawil jerryk

Nie ma tu nic do rzeczy obecność paru troche większych kawałków węgla, czy jego

kaloryczność. Spalanie mialu w tak prymitywnym piecu, to przynajmniej dla mnie

lekkie nieporozumienie. Spróbujcie spalać ten miał mniejszymi porcjami, powinno

być lepiej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na takim piecu paliłem od 2001r. i jak zaobserwowałem, to właśnie rodzaj łądowanego miału decydował o wystrzałąch, bo były i takie zimy, gdzie nie miałem żadnego wystrzału czyli wniosek był dla mnie oczywisty.

Heso, nie wiem co masz na myśli pisząc, spalać mniejszymi porcjami, bo generalnoie w piecach miałowych jest górne spalanie i w zasadzie nie ma mozliwości dodać porcje do tego co się już pali.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem na myśli to, żeby wrzucić nie za dużą porcję mialu, rozpalić, spalić do końca

i niestety, jeżeli nie da sie inaczej, rozpalić od nowa nastepną porcję. Zdaję sobie sprawę,

że jest to trochę uciążliwe i nie każdemu odpowiada, ale zawsze jest coś za coś. Możliwe,

że oprócz braku tych wybuchów, da się jeszcze zaoszczędzić na opale, bo można robić

dłuższe przerwy w paleniu.

 

Nie mam doświadczenia w użytkowaniu takich kotłow, więc możliwe jest, że to co napisałem,

nie ma większego sensu. Przenoszę tylko swoje doświadczenia z paleniu we własnym piecu.

Nawiasem mówiąc, przy bardzo prostej konstrukcji i zupelnym braku jakiegoś sztucznego

nadmuchu czy podajnika spalam czysto i bez problemu każdy rodzaj paliwa- od węgla, drewna

po miał i trociny. Gdyby przypadkiem trafiłby mi się taki piec na mial, musialbym w nim

zaraz cos przerobić, tzn. albo coś wyrzucić ( najczęściej tak robię), albo np. wstawić jakieś

przegrody, w każdym razie palić inaczej, niż przewidział producent.

 

Wracając jeszcze do tych wybuchów, to powstają wtedy, kiedy miał nie spala sie płomieniem,

tylko wydobywa się z niego mnóstwo dymu i w którymś momencie powstaje płomien, który

zapala wybuchowo mieszankę dymu z powietrzem. Tak więc powinno się tak palic, żeby caly

czas był widoczny płomien, chociaż nie jestem pewien, czy to jest w takich kotłach możliwe.

Dziwię się, że takie piece nie są robione jako piece dolnego spalania, nie byłoby wtedy

takich problemów. Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

generalnie masz rację i jak zauważyłeś dobrze by było aby cały czas był płomień tyle, że w tych piecach w pierwszych 6 godzinach ( w zależności od ilosci załadowanego paliwa) w pewnym momencie pracująca dmuchawa powoduje wytworzenie się dymu (i gazu), który go gasił. Wystrzał następował z chwilą zakończenia pracy dmuchawy. Co dziwne kupowałem dwa razy do roku miał z tej samej kopalni, na jednej parti były wystrzały a na innej nie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możliwe, że jest jakiś wplyw jakości mialu na to zjawisko, ale zgodzisz się chyba, że tak nie powinno być

i jest to ewidentna wada pieca. Fakt, że wystrzał następował z chwilą zakończenia dmuchania, tłumaczę

tak: jak dziala dmuchawa, to podmuch jest tak silny, że płomień jest niejako zdmuchiwany i nie powstaje.

Potem, jak już nadmuch slabnie, pojawia sie płomien i następuje zaplon wytworzonych gazów.

To może też działać w drugą stronę- plomien powodujący wybuch gazów pojawia się także przy

powtórnym włączeniu wentylatora, tak jak to opisał w swoim pierwszym poście autor tematu.

 

Nie chcę tu nikogo martwić, ale takie spalanie bez plomienia to czysta strata energii. Trzeba robić wszystko

żeby ten plomien byl przez cały czas. Dodatkowo dym bez płomienia powoduje zarastanie pieca (i komina)

smołą, a to obniża sprawnośc pieca.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wg mnie jest to wina miału tzn za bardzo kaloryczny, być może jest w nim za dużo groszku. Spróbuj dokupić trochę czystego miału z innej kopalni. Mi po każdym wybuchu otwierał drzwiczki wyciorowe w kominie nie mówiąc o rozwalonym ceramicznym czopuchu. Ja tak w każdym razie robiłem i zdawało egzamin. Jak juz nie chciało mi się bawić w mieszanie różnych miałów zrobiłem zabezpieczenie przeciw wystrzałowe, które się dobrze sprawdzało.

pozdrawiam

Witam."cieszy" mnie to, że nie tylkop ja mam problem z wybuchowym piecem i bardzo proszę o pomoc na czym polega to zabezpieczenie przeciw wybuchowe ?.Dzięki

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może trochę uprościłem, bo ono nie zabezpiecza przed wybuchami tylko skutki wystrzału niweluje. Zresztą jak napisał jerryk, sam wystrzał nie jest jakoś specjalnie niebezpieczny. Mi co zrobił to rozwalił czopuch ceramiczny, i otwierał drzwiczki wyciorowe do komina. Zasada podpatrzona z samochodowych instalacjach gazowych. Kupiłem czopuch z otworem na drzwiczki wyciorowe, a samą klapkę w tych drzwiach zrobiłem na sprężynie. Wystrzał powodował otwarcie a sprężyna powrót klapki na miejsce. Drugie takie coś miałem zrobione na pierwszej klapce wyciorowej na kominie. Odległość jednej od drugiej ok 80 cm.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Witam

mam podobny problem z piecem (piec podobny do pieca marka.l5). Użytkuje go 4 lata, od roku piec ten wybucha. Dzwoniłem do producenta tam powiedziano mi że miał jest za bardzo toksyczny przez co sie dymi i ze zalecana jest zmiana miału. Po zmianie miału w piecu nadal wybucha. Czasami wybuchy są tak silne, że w kotłowni robi sie ciemno od dymu. Komin mam murowany z cegły i zaczyna sie sypać i pękać przy czopuchu. U mnie wybuchy zdarzają sie wtedy kiedy wentylator sie kreci. Wczoraj wybuch był tak silny że podrzuciło mi miał pod drzwiczki zasypowe. Co dziwne wygląda na to że piec jest przygotowany na takie wybuchy, na dzrzwiczkach zasypowych i z tyłu na czopuchu ma klapki które pod wpływem wybuchających gazów podnoszą sie i uwalniają część dymu. Obawiam sie jednak że komin i piec nie wytrzymają za długo tego.

 

I jeszcze małe pytanie co może być przyczyną wydostawania się dymu z dolnych drzwiczek do usuwania popiołu (tam gdzie jest betonowy klocek): słabo dokręcone drzwiczki czy może trzeba wymienić sznur na nowy zeby był szczelniejszy?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam

Miałem podobny problem z wybuchami kotła /dolnego spalania z poddmuchem pod palenisko/

Problem skończył się z chwilą,gdy zauważyłem-że przyczyną wybuchów jest spadek temperatury paleniska podczas postoju -

przerwy w pracy- kotła.Pomimo częstych przedmuchów temperatura żaru niejednokrotnie spadała poniżej temperatury zapłonu wytworzonych gazów z paliwa-włączenie wentylatora,no i oczywiste "BUCH"

Rozwiazałem ten problem poprzez spalanie paliwa-od poczatku,aż do wypalenia-z włączonym wentylatorem(nastawiam wysoką temp. na sterowniku i dozujac ilość zasypywanego opału,by uzyskac odpowiednią temperature w domu.Może czasami jest troszkę za ciepło,ale przecież ściany,przedmioty w mieszkaniu to też akumulatory ciepła.W zasadzie palę raz lub najwyżej 2 razy na dobę jak b.zimno.A jaka oszczędność opału-pomimo,że cieplej-poprostu opał spala się ,a nie zdymia.

To co mówią producenci kotłów-że to opał nie taki -to bzdury-nie przyznają się przecież ,że to wada pieców zwiazana z wprowadzeniem automatyki-szczególnie poddmuchów.Kotły na drewno/zgazowujace/ mają ten sam problem.W sieci tylko raz spotkałem się z zaleceniem producenta kotłów by spalać porcję paliwa od poczatku do końca z włączonym wentylatorem-czyli w wysokich temperaturach paleniska,gdzie nie ma problemu z tzw.temp zapłonu gazu wytworzonego z miału ,węgla czy drewna.

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów,życząc wysokich temperatur w kotłach i braku wybuchów :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich i dołączam sie do dyskusji mam podobny problem z Piecem węglowym CO starszego typu bez jakichkolwiek nadmuchów W moim piecu węglowym nie specjalnie chciało sie palić od zawsze dymiło sie przy zmianie pogody niemówiąc o rozpalaniu wiec osiągniecie wysokich temperatur zimą było raczej nie realne Kocioł ma o koło 10 lat Postanowiłem eksperymentalnie przedłożyć na próbę komin i dałem kamionkowe rury stosowane do wentylacji przy budowach domków maja dosyć spory przekrój dołożyłem 3 sztuki co dało mi o koło 1 metra więcej na wylocie komina i zaczęło sie Buchanie wystrzały w momencie dopalania sie końcowej warstwy węgla wystrzały tz węgiel zamienił sie w zar a zostało około 2cm węgla który sie dymi zółtym kolorem i wtedy Buch i szok wystrzały . Lepiej sie pali zwiększył sie ciąg pieca lepiej sie pali itd ale co z tymi wybuchami ???? poradzie coś

Pozdrawiam Jacek

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie powiedziałeś Jacek czy masz piec górnego,czy dolnego spalania ?/różne sposoby doprowadzania powietrza wtórnego/ Przyczyną wybuchów jest napewno zbyt słaby ciąg kominowy.Warto przeczyścić komin-dokładnie,kanały pieca również-jak nie pomoże to tylko wymiana,lub budowa nowego komina-np.zewnętrznego.Jeszcze innym rozwiazaniem może być zastosowanie wentylatora wyciągu spalin(szukaj w Google)Jak sie z tym uporasz zalecam spalanie węgla z doprowadzaniem powietrza wtórnego.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam kolegę jeśli mogę sie tak zwracać do Pana wiec nawiązując do twej wypowiedzi już daje odpowiedzi :

Piec jest dolnego spalania węglowy z dolnym przewałem kominowym tz ze ciąg wstępny z paleniska ma od dołu a nie od góry a potem kolejne przewały grodziowe dymne

Komin przedłożyłem o metr co w sumie dało mi ponad 190cm komina

Komin wyczyszczony wybrany kanały pieca porozkręcane i wyczyszczone

 

a moze jakas pomoc na temat doprowadzenia powietrza wtórnego ??? jakies linki opisy ???

powiem ze mi jzu rece opadają w domu strzela jak z Armaty ze z paleniska wywal węgiel na zewnątrz !!!

 

Pozdrawiam Kolegę i dziekuje za dołączenie sie do dyskusji

pozdrowienia rówieża dla wszystkich

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam serdecznie

jestem tutaj na forum dopiero od niedawna do tej pory piecy olejowy(straszna drożyzna)

moj piec tez strasznie strzela na początku rozpalania tzn jak juz dojdzie do temperatury zadanej dmuchawa przestaje pracowac temperaturka spada gdyz ogrzewa jeszcze wodę w bojlerze i wlasnie wtedy powstaje wybuch nawet przy pracujacym nadmuchu w moim piecu otwory od nadmuchu sa nad paleniskiem jest ich chyba z 10 o średnicy około 2 mm i jest jeszcze otwor w popielniku ,ktorym tez wieje ma on srednice okolo 50mm , powiedzie prosze jak najlepiej w nim rozpalic zasypujac go od gory czy moze zasypac rozpalony wegiel??

piecyk UKS +nadmuch z pleszewa + sterownik Alfa foster

(moze pali sie tak kiepsko i strzela przez wkład kominowy z kwasowki o srednicy 100mm a wysokosc komina to 6m)

pozdrawiam !

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli w piecu nie masz wspawanego wlotu powietrza z tyłu -jak wychodzi płomień to jedynym sposobem na dostarczenie odpowiedniej ilości powietrza do spalania jest lekkie uchylenie dzwiczek zasypowych.Te wybuchy Jacek to możesz mieć tylko

z powodu słabego ciągu kominowego-spróbuj palić samym węglem typu groszek/wtedy uzyskasz wysokie temperatury spalania,rozgrzeje się komin co spowoduje wiekszy ciąg/Ale najpierw rozgrzej instalację drewnem.

 

do banaco:) a pleszew nie dał intr. obsługi jak zasypywać kocioł ? Hmm-fi 100 mm/6 mb.A jakiej mocy masz ten piecyk ?

Bo jak powyżej 12-15 kW to średnica komina za mała.A wogóle jak nie chcesz miec wybuchów to zrezygnuj z wentylatora poddmuchu i przejdż na palenie weglem.Dlaczego strzela wypowiedziałem sie w poprzednich postach.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich i Ukłony dla Jerryka

 

Wice juz wiem w czym jest problem z wybuchami w moim piecu pofatygowałem ie do dostawcy mojego Węgla ''groszek'' z KWK Julian u nas na śląsku nazywaną Julką okazało sie ze węgiel ma zbyt wysoką zawartość siarki !!!! z stąd te problemy pofatygowałem sie do znajomych którym tez załatwiłem owy węgiel za dobrą cenie i okazało sie mają te samy problemy na rożnych typach pieców mają ten sam problem kiedy dostarczy sie zbyt więcej powietrza następuje BUCHHHHHH i tak samo przy otwieraniu drzwiczek łapie powietrze i potężny wybuch nasz sposób to np w moim przypadku podawanie powietrza od dołu pod ruszt a zawsze sie to odbywało od góry taka konstrukcja pieca piec dolnego spalania i podawanie powietrza od góry przewał kominowy pierwszy od dołu obok paleniska pomogło tylko strasznie sie smołuje od góry i to samo u znajomych smoła leje sie strugami Sam węgiel pali sie bardzo szybko może nawet za szybko hahhah ale teraz smoła stała sie moim udręczeniem ps i faktycznie wali siarka z pieca uffffff

Pozdrawiam Kolegow z Forum i jerryka ,,jurka

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jerryk piecyk rzeczywiście jest większej mocy ma 19kW ale z tym wkładem to nie problem bo mam zamiar go wyjąc na dniach a ogólnie komin 16x16 mam nadzieje ze wystarczy , nie za bardzo mogę zrezygnować z wentylatora bo nie mam żadnej uchylnej klapki w popielniku zeby regulowac doplyw powietrza :)(

pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do cipro:)palę w piecu z dolnym spalaniem węglem 24mJ-czyli słabym/groszek 380 zł/T/,ale nie potrzebuje on do spalania

dużej ilości powietrza i dzięki temu uzyskuję efekt dobrego wykorzystania ciepła/nie schładzam powietrzem kotła/

W lubelskim dość popularne jest palenie węglem z Bogdanki-tłusty,koksujący,potwornie zasiarczony.W ub.roku skusiłem się

na 2T tego paskudztwa.Żeby to spalić musiałem palenisko obudować cegłą szamotową-bo spalał się jedynie w b.wysokich temperaturach i z bardzo dużą ilością powietrza-grzał dobrze,ale wystarczył mały brak dopływu powietrza szczeg. wtórnego-wybuchał,dym żółty,smród nie do wytrzymania.Tak,że wydaje mi się że takie wysokokaloryczne węgle trzeba koniecznie spalać z dużą ilością tlenu-ale jest to możliwe jedynie przy dobrym i wydajnym ciągu kominowym-bo się będzie "zachłystywał"

Takiego typu węgle można-oczywiście spalić z małą ilością tlenu i na niższych temperaturach,w kotłach ze słabszym cugiem-ale nie bedzie to spalanie-tylko zdymianie węgla,a przy zdymianiu z węgla o wart. opałowej 27 KJ uzyskamy co najwyżej 8-10 KJ

ciepła-czyli 1/3-czyste marnotrawstwo,zasmołowanie,smrodzik itp

Tak,że w przypadku kotłów ze słabym cugiem lepiej przejść na węgle mniej kaloryczne i z małymi wymaganiami co do ilości zapotrzebowania na powietrze.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam podobny problem mam mieszkanie okolo 150m defro 10-15 na wegiel sortymentu orzech mial ze sposobem gornym i dolny rospalania, tak czy inaczej strzela jeden komin na wysokosci pieca poprostu ktoregos dnia wybuch gazu rozsadzil o malo co w powietzre dzwiczki w kominie wylecialy itd itd,pomimo tego ze komin 17x24.Teraz rozpalam nieco inaczej:rozpalam drzewo zasypuje stopniowo mialem tak by niezasypac ognia,dokladam dokladam-wszystko na wylaczonej dmuchawie,jak juz widze ze rozpalil sie mial dosypuje lopatke,zamykam i pozwalam wgonic temperature dmuchawy tak z 45-na55 stopni.Za godz przychodze dosypuje i tak sie pali.Wogule mija sie to z celem ale nieudany piec poprostu.

 

Co myslicie o takim sposobie rozpalania mialu?????

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam

Chciałem przedstawić kilka moich wniosków z palenia miałem i strzelania w piecu.

Posiadam piec miałowy SAS z górnym spalaniem 17kW, dmuchawa Ewmar-Ness, sterownik KEY Rk2001s, wkład kominowy z kwasówki, wysokość komina 10m, przekrój: elipsa 22x12,5mm. Powierzchnia do grzania ok 130m. To wszystko pracuje już 4 sezon, (z rurą od roku) ze zmiennymi przygodami. Wystrzały raz się pojawiają, kolejnej zimy spokój i tak sobie dochodzę do pewnych przemyśleń.

 

Na wystrzały składa się kilka przyczyn. U siebie zaobserwowałem takie:

Piec u mnie strzelał zeszłej zimy z powodu nieszczelności przewodu kominowego, jak poszedł wystrzał to było czuć spaliny sąsiednim pomieszczeniu w domu a to z racji tego iż ciąg spalinowy jest obok wentylacyjnego(śmierdziało z kratki w kuchni). Wstawiłem rurę w komin aby nie zaczadzieć. Problem wyeliminowany. Fachowiec od producenta pieca pomierzył ciągi, pozmieniał sznury w drzwiczkach i zalecił doprowadzić powietrze do kotłowni. Zawsze paliłem z zamkniętym okienkiem i drzwiami od kotłowni, fakt uchylenie okienka pomaga, powietrze zasysane jest przez dmuchawę (gdy ta nie pracuje) i spaliny wyciągają się kominem.

 

Za główną przyczynę wystrzałów winię rodzaj miału. Teraz trafiłem na jakiś zasiarczony, śmierdzi, kopci jak diabli i strzela. Strzały pojawiają się w sytuacji gdy paliłem z nastawą na ok 48 stopni, przedmuchy co 3 min. Piec załadowuje do pełna rozpalam, i jakieś 4-5 godzin spokój a potem przy załączeniu dmuchawy zaczyna bardzo mocno dymić. Gdy pojawia się płomień następuje wybuch nagromadzonych gazów. Niekiedy rypnie tak że w kotłowni ciemno. Teraz palę na 55 stopni, piec czasem sobie delikatnie puknie przy rozpalaniu ale gazu jest mniej i cały czas trzyma się żar. próbowałem palić na połowę pieca i na 1/3 zasypu. Jak się wrzuci mało i nastawi wysoka temp. to ładnie sie wszystko spali i o strzałach nie ma mowy, ale jest ten ból że trzeba często palić, tym bardziej że budynek nie ocieplony.

 

Sprawdzałem inny opał od znajomego całkowicie inaczej się palił, nie kopcił, nie śmierdzi siarą, palił się takim niebieskim płomieniem. No ale zostałem jeszcze z 3,5 tonami swojego. Ja kupiłem miał ze średniej półki cenowej, nie najgorszy i nie najbardziej kaloryczny. Czy kupować ten najtańszy? Ale pewnie będzie tyle popiołu co wsadu.

 

Najgorzej było jak po wypaleniu nie wybrałem popiołu i wrzuciłem wiaderko miału, rozpaliłem i od razu szły strzały. Miał rozpalił się od dołu ze względu na jeszcze ciepły popiół. No i klops wyłączam dmuchawę, pompa pracuje, uchylam lekko drzwiczki i czekam aż to paskudztwo się samo wypali, kontrolując czy nie zagotuje się woda. Trochę męczące ale to mój jedyny sposób na to aby wygasić piec i spokojnie iść spać.

 

Teraz już nigdy nie załadowuje miału bez wybrania żużlu i popiołu :)

 

Próbowałem już różnych metod palenia, miał bardziej zmoczony to znów bardziej suchy, zmiany nastaw dmuchawy. Pomaga szybsza praca pompy. Cykl pomiędzy osiągnięciem zadanej temp. i ponownym załączeniem dmuchawy znacznie się skrócił, przez co żar nie wystudza się bardzo. Trochę winię sterownik pieca ponieważ ma on następującą ch-ke działania.

 

1. Rozpalam

2. Nastawiam np. 55 stopni.

3. Dmuchawa pracuje do zadanej temperatury pompa załącza się przy 40.

4. Gdy osiągnie 55st. wyłącza dmuchawę, przedmuchy pojawiają się wg. nastawy co 3 min.

5. Temperatura wzrasta do ok 60st i zaczyna spadać.

6. Ponowne załączenie dmuchawy następuje dopiero po spadku o 5st. od zadanej na piecu. Tzn przy 50st.

 

Wydaje mi się że za długo trwa ten czas od osiągnięcia zadanej temp. do ponownego załączenia dmuchawy. Gdyby dmuchawa załączała się przy spadku temp. np. o 1 st. od zadanej to cykl byłby krótszy i nie dochodziło by do zaniku płomienia i gazowania.

 

To tyle moich obserwacji.

Jeśli macie jakieś rady to piszcie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to co -panowie producenci kotłów z poddmuchami na miał,panowie łapówkarze z biur wydających certyfikaty na to świństwo-może pukniecie sie w te zatwardziałe ,żądne tylko kasy kwadratowe łby i zastanowicie się czym za kilka lat będą oddychać wasze dzieci.Popatrzcie tylko,poczytajcie jakiego gnoju narobiliście.Czy to normalne by użytkownik przy zero na dworze majac do ogrzania 90 m/2 spalał 5 wiaderek miału na dobę.Więcej szacunku dla siebie samych i więcej dbałości o to co jutro.

Mam nadzieję,że powstanie jakaś instytucja ,która dobierze wam się do d.. Spalane są bez potrzeby miliony ton/nieefektywnie wykorzystanego opału ze wzgl. na wadliwą konstrukcje kotłów-szczególnie tych z górnym rozpalaniem/ Budowa kotłów powinna być dostosowana do umiejętności i wiedzy przeciętnego użytkownika-a nie waszych wzajemnie adorujących sie fachoffffcuf

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.