Skocz do zawartości

lux13

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O lux13

  • Tytuł
    Nowy Forumowicz
  1. A propos instalacji. Czy ma ktoś namiary na dobrych fachowców z Kielc i okolic. (woj. świętokrzyskie). Co do SAS-a to u mnie prawie lokalny producent. Stary piec miałowy też mam SAS-a jest naprawdę w porządku. Ale pora na zmiany :-)
  2. Który z tych pieców jest bardziej uniwersalny jeśli chodzi o jakość paliwa, ew. mieszanie z miałem. Czy w woj. świętokrzyskim można taki piec zamówić, czy bezp. u producenta.
  3. Witam Zdecydowałem się na zmianę kotła z miałowego SAS 17kW( górne spalanie) 10 sezonów pracy, na piec z podajnikiem. Wybór padł na SKAM-P 12kW. Parametry mojej dotychczasowej instalacji i budynku: - powierzchnia ogrzewania: ok.130m2, parter,pięrto, strych nie ogrzewany (ocieplony 10cm styropian + wylewka 5cm). - ocieplenie z zewnątrz - styropian 8cm, okna plastik 2 szyby. - dom typu bliźniak (na warunki atmosferyczne wystawione są 3 ściany, 4 ściana wspólna z sąsiadem) - instalacja z rur stalowych (lata 90). Piony i odejścia do grzejników. - naczynie wzbiorcze na dole przy piecu, na piętrze na końcu pionów odpowietrzniki. - grzejniki wymienione z żeliwnych na stalowe typu Purmo. 7 letnie. - brak zaworów termostatycznych przy grzejnikach - brak podłogówki - komin 10m z wkładem z kwasówki - przygotowanie CWU - bojler 140l. - instalacja cwu bez pompy cyrkulacyjnej (fizycznie nie przygotowana instalacja ) Dotychczasowy układ z piecem miałowym pracował na jednej pompie obiegowej. Zasyp pieca wystarczał na ok. 24h pracy. Po wypaleniu była przerwa ze 12h i powtórka :-) Temperatura w domu w sezonie grzewczym w granicach 21-23 stopnie. Czy model 12kW to dobry wybór. Planuje zwiększyć zasobnik na cwu. Nie wiem tylko jaki sterownik wybrać i czy dobiera się rodzaj palnika. I który model wybrać Plus czy Premium? Planuję palić ekogroszkiem. Pozdrawiam
  4. Witam Interesuje mnie także taka przeróbka. Tzn nabycie zespołu podającego z palnikiem i zamontowanie tego u siebie w piecu miałowym. Czy jest to skomplikowana sprawa??. Głównie zastanawia mnie wycięcie tego otworu z boku ( przecież tam jest płaszcz wodny, przynajmniej tak mi sie wydaje ;-). Jeśli masz jakieś rady na ten temat to chętnie wysłucham. Dodatkowo załączam zdjęcie mojego pieca wraz z rysunkami. 1. Obudowa kotła 2. Izolacja cieplna 3. Płaszcz wodny 4. Komora paleniskowa 5. Drzwiczki zasypowe 6. Drzwiczki paleniska 7. Kratka zabezp. żar 8. Drzwiczki popielnika 9. Szuflada na popiół* 10. Ruszta wodne 11. Ruszta żeliwne* 12. Dźwignia ruszt ruchomych* 13. System dystrybucji powietrza 14. Króciec montażowy zaworu bezp. 15. Regulator temperatury 16. Wentylator nadmuchowy 17. Króciec wody gorącej 18. Studzienka czujnika temp. 19. Pokrywa komory spalin 20. Klapa komory spalin 21. Czopuch 22. Otwór czyszczenia czopucha 23. Króciec wody powrotnej 24. Otwór czyszczenia komory spalin 25. Króciec spustowy 26. Przepustnica spalin 27. Króciec montażowy termometru
  5. Witam Chciałbym sobie zamontować taki zawór 4d. Doradźcie gdzie on powinien być zamontowany. Schemat mojej instalacji wygląda jak na rys. Czy po zamontowaniu takiego zaworu woda powracająca do pieca będzie mieć wyższą temperaturę niż teraz powracająca z grzejników?? Bo skoro tak, to czas pomiędzy osiągnięciem przez piec zadanej temperatury a ponownym rozdmuchiwaniem do zadanej na piecu się wydłuży. czy ja dobrze rozumuję??
  6. oto zdjęcie mojego pieca
  7. Witam Chciałem przedstawić kilka moich wniosków z palenia miałem i strzelania w piecu. Posiadam piec miałowy SAS z górnym spalaniem 17kW, dmuchawa Ewmar-Ness, sterownik KEY Rk2001s, wkład kominowy z kwasówki, wysokość komina 10m, przekrój: elipsa 22x12,5mm. Powierzchnia do grzania ok 130m. To wszystko pracuje już 4 sezon, (z rurą od roku) ze zmiennymi przygodami. Wystrzały raz się pojawiają, kolejnej zimy spokój i tak sobie dochodzę do pewnych przemyśleń. Na wystrzały składa się kilka przyczyn. U siebie zaobserwowałem takie: Piec u mnie strzelał zeszłej zimy z powodu nieszczelności przewodu kominowego, jak poszedł wystrzał to było czuć spaliny sąsiednim pomieszczeniu w domu a to z racji tego iż ciąg spalinowy jest obok wentylacyjnego(śmierdziało z kratki w kuchni). Wstawiłem rurę w komin aby nie zaczadzieć. Problem wyeliminowany. Fachowiec od producenta pieca pomierzył ciągi, pozmieniał sznury w drzwiczkach i zalecił doprowadzić powietrze do kotłowni. Zawsze paliłem z zamkniętym okienkiem i drzwiami od kotłowni, fakt uchylenie okienka pomaga, powietrze zasysane jest przez dmuchawę (gdy ta nie pracuje) i spaliny wyciągają się kominem. Za główną przyczynę wystrzałów winię rodzaj miału. Teraz trafiłem na jakiś zasiarczony, śmierdzi, kopci jak diabli i strzela. Strzały pojawiają się w sytuacji gdy paliłem z nastawą na ok 48 stopni, przedmuchy co 3 min. Piec załadowuje do pełna rozpalam, i jakieś 4-5 godzin spokój a potem przy załączeniu dmuchawy zaczyna bardzo mocno dymić. Gdy pojawia się płomień następuje wybuch nagromadzonych gazów. Niekiedy rypnie tak że w kotłowni ciemno. Teraz palę na 55 stopni, piec czasem sobie delikatnie puknie przy rozpalaniu ale gazu jest mniej i cały czas trzyma się żar. próbowałem palić na połowę pieca i na 1/3 zasypu. Jak się wrzuci mało i nastawi wysoka temp. to ładnie sie wszystko spali i o strzałach nie ma mowy, ale jest ten ból że trzeba często palić, tym bardziej że budynek nie ocieplony. Sprawdzałem inny opał od znajomego całkowicie inaczej się palił, nie kopcił, nie śmierdzi siarą, palił się takim niebieskim płomieniem. No ale zostałem jeszcze z 3,5 tonami swojego. Ja kupiłem miał ze średniej półki cenowej, nie najgorszy i nie najbardziej kaloryczny. Czy kupować ten najtańszy? Ale pewnie będzie tyle popiołu co wsadu. Najgorzej było jak po wypaleniu nie wybrałem popiołu i wrzuciłem wiaderko miału, rozpaliłem i od razu szły strzały. Miał rozpalił się od dołu ze względu na jeszcze ciepły popiół. No i klops wyłączam dmuchawę, pompa pracuje, uchylam lekko drzwiczki i czekam aż to paskudztwo się samo wypali, kontrolując czy nie zagotuje się woda. Trochę męczące ale to mój jedyny sposób na to aby wygasić piec i spokojnie iść spać. Teraz już nigdy nie załadowuje miału bez wybrania żużlu i popiołu :) Próbowałem już różnych metod palenia, miał bardziej zmoczony to znów bardziej suchy, zmiany nastaw dmuchawy. Pomaga szybsza praca pompy. Cykl pomiędzy osiągnięciem zadanej temp. i ponownym załączeniem dmuchawy znacznie się skrócił, przez co żar nie wystudza się bardzo. Trochę winię sterownik pieca ponieważ ma on następującą ch-ke działania. 1. Rozpalam 2. Nastawiam np. 55 stopni. 3. Dmuchawa pracuje do zadanej temperatury pompa załącza się przy 40. 4. Gdy osiągnie 55st. wyłącza dmuchawę, przedmuchy pojawiają się wg. nastawy co 3 min. 5. Temperatura wzrasta do ok 60st i zaczyna spadać. 6. Ponowne załączenie dmuchawy następuje dopiero po spadku o 5st. od zadanej na piecu. Tzn przy 50st. Wydaje mi się że za długo trwa ten czas od osiągnięcia zadanej temp. do ponownego załączenia dmuchawy. Gdyby dmuchawa załączała się przy spadku temp. np. o 1 st. od zadanej to cykl byłby krótszy i nie dochodziło by do zaniku płomienia i gazowania. To tyle moich obserwacji. Jeśli macie jakieś rady to piszcie.
  8. Witam Trafiłem tutaj ze względu na mój piec który daje mi czasem "popalić" Jestem użytkownikiem pieca miałowego z górnym spalaniem, produkcji SAS od 4 lat, instalacja stalowa, grzejniki aluminiowe, pow. do grzania ok. 130m. Mam różne spostrzeżenia na temat palenia w tym piecu, i nadzieję że moje opinie komuś pomogą, a ja dowiem się czegoś nowego. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.