Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Czas Pierwszego Podania


vernal
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Wiadomym jest, że sterowniki dwustanowe maja szereg niedoskonałości.

Obserwacje procesu spalania paliw stałych za pomocą strownika dwustanowego skłoniły mnie do wymyślenia udoskonalenia eliminującego szereg wad.

Badania prowadzone były za pomocą sondy lambda, pomiaru temp. spalin oraz oceny ilości żaru w palenisku.

 

Okazuje się bowiem, że stan podrzymania jest niezwykle niekorzystny dla prowadzenia optymalnego procesu spalania.

Palenisko sie wychładza, żar ucieka w stronę podajnika lub utrzymyje się kosztem utraty niemałych ilości paliwa.

Dotyczy to paliw "wolniejszych", czyli węglowych (wspaniale widać na przykładzie antracytu).

Szczególnie dokuczliwe jest to podczas pracy w warunkach przewymiarowania (ciepła zima lub przewymiarowany kocioł na stałe :lol: )

 

Wady te można usunąć prostym sposobem - dodając nieskomplikowaną funkcjonalność do sterowników tego typu (do wszelakich podajników).

Co ważne - nie trzeba żadnych dodatkowych czujników typu "pomiar temp. żaru", "pomiar temp. spalin" itp.

Trzeba dodać parametr:

Czas Pierwszego Podania - jest to czas jednorazowego podania paliwa, celem uzupełnienia paleniska bezpośrednio po wyjściu ze stanu Nadzór/Podtrzymanie

Do niego jest potrzebny dodatkowy parametr:

Czas Aktywacji Pierwszego Podania [min] - czas jaki musi upłynąc w podtrzymaniu, aby Pierwsze Podanie zaistniało.

 

Są to parametry serwisowe i przyjmować mogą następujące wartości [przykład dla ślimaków]:

CPP:

0 - funkcjonalność wyłączona (default)

1-99

CAPP:

1-99

 

Zauważyć należy, że funkcjonalność ta nie tylko wyraźnie złagodzi skutki długich podtrzymań ale również wspomoże optymalny proces spalania w trybie Praca.

 

Więcej się nie rozpisuję, bo post i tak długi, na wszelkie pytania od przede wszystkim pasjonatów ale również od producentów sterowników [którzy o tym dotąd nie pomyśleli :( ] odpowiem przy okazji poniższej dyskusji.

 

P.S. a może takie sterowniki już są? :huh:

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

P.S. a może takie sterowniki już są? :huh:

Witam.

Czy "", tego nie wiem, ale jest taki jeden przy moim kociołku. Właśnie do tego samego wniosku doszedłem ok. dwa lata, właściwie sezony grzewcze wstecz. Jako, że soft w moim sterze jest napisany od podstaw, więc dopisanie tej funkcji nie było problemem. A wygląda ona tak, że po każdym przejściu kotła w stan podtrzymania uaktywnia się funkcja,którą nazwałem: "szybki start kotła". Polega ona na tym, że pierwsza przerwa podajnika ( po wybudzeniu kotła ze stanu podtrzymania) jest dzielona przez 2, więc jest o połowę krótsza. Kolejna ( przerwa) stanowi 0.75 czasu przerwy, a dopiero trzecia z kolei równa się zadanej przerwie podajnika . Przypominam, że używam "tłoka".

Ta funkcja nie jest aktywna w stanie kiedy temp. na kotle porusza się w granicach histerezy + pewien margines.

 

Producenci sterów są zapatrzeni na PID-y i inne FL. Nie sądzę, aby chciało im się udoskonalać sterowniki dwustanowe.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

była by to dobra funkcja, szczególnie do tłoka, bo prawidłowe nawęglenie palnika po podtrzymaniu uzyskuje dop po drugim - trzecim cyklu podawania.

 

od siebie dodam kolejną przydatna funkcjonalność: w zależności od trendu dochodzenia temp do zadanej fajnie by było opuścić ostatnią dawkę podawania, lub ustawiany czas wydłużenia nadmuchu po przejściu w podtrzymanie. Miało by to na celu opróżnienie palnika z rozpalonego żaru i cofnięcie się ognia do podajnika. Wtedy ze spokojnym sumieniem i czystym wymiennikiem można by zamykać klapkę na dmuchawie. Tak za hibernowany kóciołek czekałby sobie godzinami na następne grzanie.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

od siebie dodam kolejną przydatna funkcjonalność: w zależności od trendu dochodzenia temp do zadanej fajnie by było opuścić ostatnią dawkę podawania, lub ustawiany czas wydłużenia nadmuchu po przejściu w podtrzymanie. Miało by to na celu opróżnienie palnika z rozpalonego żaru i cofnięcie się ognia do podajnika. Wtedy ze spokojnym sumieniem i czystym wymiennikiem można by zamykać klapkę na dmuchawie. Tak za hibernowany kóciołek czekałby sobie godzinami na następne grzanie.

 

Dokładnie tak. Między innymi takich funkcji brakowało mi w typowych sterownikach, dlatego wziąłem się za napisanie własnego softu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aż dziw bierze, że producenci sterowników tego nie wprowadzili :( Noprawdę byłaby to istotna funkcja. Kiedyś robiłem takie próby i ręcznie włączałem podajnik podczas startu kotła po przerwie. Naprawdę skracało to czas pracy. Ciekawe czy przełożyło by się to na oszczędności. Oj, będzie chyba posiedzenie przy kociołku :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A wygląda ona tak, że po każdym przejściu kotła w stan podtrzymania uaktywnia się funkcja,którą nazwałem: "szybki start kotła". Polega ona na tym, że pierwsza przerwa podajnika ( po wybudzeniu kotła ze stanu podtrzymania) jest dzielona przez 2, więc jest o połowę krótsza. Kolejna ( przerwa) stanowi 0.75 czasu przerwy, a dopiero trzecia z kolei równa się zadanej przerwie podajnika . Przypominam, że używam "tłoka".

Witam,

Dziękuje Panowie za odzew :)

 

No ta funkcja, to już jest COŚ! No i nazwa adekwatna. Zapewne daje zadowolenie obserwującemu ;)

 

Dla porządku, to może wymienię niekorzystne zjawiska, które ta funkcja ma redukować:

 

1. Wychładzanie paleniska nadmierną ilością powietrza (po Nadzorze) - wysoki współczynnik Lambda.

W czasie rozpedzania (a jest on generalnie, jak dla mnie, ZA DŁUGI), nadmiar powietrza jest tak duży, ze wychładza palenisko.

 

2. Wychładzanie spalin - niższa sprawność wymiennika (spaliny mają niższą temperaturę pomimo podawania tej samej ilości paliwa.

 

I tym właśnie sposobem moce rozpędzania są mniejsze na tych samych ilościach podawanego paliwa.

Tu szkodnikiem jest CZAS, w którym przepuszczamy dodatkowe powietrze przez układ.

 

3. Zbyt dużo paliwa podawane w czasie ustabilizowanej pracy - niski współczynnik Lambda

Prowadzić to może do niedopalania opału.

Po zastosowaniu "ulepszenia" czas przerwy można nieco skrócić uzyskując oszczędność paliwa.

 

4. Zbyt duża moc w momencie kończenia cyklu Praca.

Wynika z punktu 3.

 

5. Mniejsze problemy z paliwami wysokospiekalnymi.

Wynika z punktu 3.

 

Funkcja ma w rzeczywistości robić tylko jedno: jak najszybciej uzupełnić żar po stanie Nadzór.

Czy to możliwe, że takie g... może tak wiele zdziałać?

 

Podejście zaprezentowane w poście #1 jest trochę za bardzo antracytowe (on dymu sie nie boi) oraz ślimakowe (manewrowanie czasem podawania).

Myśle, że lepsze będzie manipulowanie czasem przerwy, podobnie jak to zaprezentował End.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla porządku, to może wymienię niekorzystne zjawiska, które ta funkcja ma redukować:

1. Wychładzanie paleniska nadmierną ilością powietrza (po Nadzorze) - wysoki współczynnik Lambda.

W czasie rozpedzania (a jest on generalnie, jak dla mnie, ZA DŁUGI), nadmiar powietrza jest tak duży, ze wychładza palenisko.

 

Tak jak zauważyłeś, po wznowieniu pracy z nadzoru, wtedy gdy często ledwo tli się przy tłoku, dmuchawa podaje za dużo powietrza. Tutaj też potrzebna jest modyfikacja programu. W swoim sterze dopisałem czas w jakim dmuchawa dochodzi do określonej mocy.

 

Tak jak napisał alf. Aż dziw, że producenci sterowników nie uwzględnili tak oczywistych funkcji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Dziękuje Panowie za odzew :)

 

No ta funkcja, to już jest COŚ! No i nazwa adekwatna. Zapewne daje zadowolenie obserwującemu ;)

 

Dla porządku, to może wymienię niekorzystne zjawiska, które ta funkcja ma redukować:

 

1. Wychładzanie paleniska nadmierną ilością powietrza (po Nadzorze) - wysoki współczynnik Lambda.

W czasie rozpedzania (a jest on generalnie, jak dla mnie, ZA DŁUGI), nadmiar powietrza jest tak duży, ze wychładza palenisko.

 

2. Wychładzanie spalin - niższa sprawność wymiennika (spaliny mają niższą temperaturę pomimo podawania tej samej ilości paliwa.

 

I tym właśnie sposobem moce rozpędzania są mniejsze na tych samych ilościach podawanego paliwa.

Tu szkodnikiem jest CZAS, w którym przepuszczamy dodatkowe powietrze przez układ.

 

3. Zbyt dużo paliwa podawane w czasie ustabilizowanej pracy - niski współczynnik Lambda

Prowadzić to może do niedopalania opału.

Po zastosowaniu "ulepszenia" czas przerwy można nieco skrócić uzyskując oszczędność paliwa.

 

4. Zbyt duża moc w momencie kończenia cyklu Praca.

Wynika z punktu 3.

 

5. Mniejsze problemy z paliwami wysokospiekalnymi.

Wynika z punktu 3.

 

Funkcja ma w rzeczywistości robić tylko jedno: jak najszybciej uzupełnić żar po stanie Nadzór.

Czy to możliwe, że takie g... może tak wiele zdziałać?

 

Podejście zaprezentowane w poście #1 jest trochę za bardzo antracytowe (on dymu sie nie boi) oraz ślimakowe (manewrowanie czasem podawania).

Myśle, że lepsze będzie manipulowanie czasem przerwy, podobnie jak to zaprezentował End.

 

Pozdrawiam.

 

pozwolę sobie wtrącić 3 grosze jako zielony użytkownik

w moim sterowniku jest parametr "bieg rozdmuchu" i czytając ten wątek naszła mnie myśł na ile skutecznie działałoby wykorzystanie go przy starcie do fazy pracy???

do czego zmierzam:

obecnie mam ten parametr ustawiony na 10 czyli dmuchawa startuje mi od razu z predkością obrotową właściwa dla biegu na którym chodzi. a gdyby tak zmienić ten parametr na 1 czyli zeby rozpoczynając prace niejako "rozpędzała sie"???? moze to da podobny efekt do wydłużenia czasu podawania tylko podchodzac od strony powietrza???

co o tym myślicie????

 

zamierzam to po powrocie z pracy zmienić i przetestować

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

od siebie dodam kolejną przydatna funkcjonalność: w zależności od trendu dochodzenia temp do zadanej fajnie by było opuścić ostatnią dawkę podawania, lub ustawiany czas wydłużenia nadmuchu po przejściu w podtrzymanie. Miało by to na celu opróżnienie palnika z rozpalonego żaru i cofnięcie się ognia do podajnika. Wtedy ze spokojnym sumieniem i czystym wymiennikiem można by zamykać klapkę na dmuchawie. Tak za hibernowany kóciołek czekałby sobie godzinami na następne grzanie.

Vlad ma w głowie (i małym palcu) cały proces spalania i od razu chciałby wszystko :lol:

Hamowanie też byłoby wspaniałe dla dwustanowców.

Jednak to jest znacznie trudniejsze i widać na horyzoncie niebezpieczeństwo poczynienia szkód (w przypadku nieprawidłowego zastosowania). Chodzi o to, że nie ma się tu za bardzo czego złapać, żeby odróżnić sytuacje, w której palnik ma "zaparkować" od chwilowego Nadzoru (w którym funkcja hamowania nie powinna się uaktywnić).

Z tego wględu na razie sie tym nie zajmuję, choć przyznaję - efektywność tego mogłaby być znaczna.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

pozwolę sobie wtrącić 3 grosze jako zielony użytkownik

w moim sterowniku jest parametr "bieg rozdmuchu" i czytając ten wątek naszła mnie myśł na ile skutecznie działałoby wykorzystanie go przy starcie do fazy pracy???

do czego zmierzam:

obecnie mam ten parametr ustawiony na 10 czyli dmuchawa startuje mi od razu z predkością obrotową właściwa dla biegu na którym chodzi. a gdyby tak zmienić ten parametr na 1 czyli zeby rozpoczynając prace niejako "rozpędzała sie"???? moze to da podobny efekt do wydłużenia czasu podawania tylko podchodzac od strony powietrza???

co o tym myślicie????

 

zamierzam to po powrocie z pracy zmienić i przetestować

No jest to jakaś namiastka.

W sterowniku, który obserwowałem też robieg i hamowanie powietrzem jest (włączone na stałe, zależne (chyba) od czasu przerwy)

Jednak nie załatwia to sprawy przelatywania powietrza przez ostatnie dziurki, czasami nawet pół palnika.

To powietrze zawsze będzie szkodliwe (nie bierze udziału w procesie palenia i wszystkie skutki wypunktowane we wcześniejszym poście), dopóki nie znajdzie sie na nim żar.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Vlad ma w głowie (i małym palcu) cały proces spalania i od razu chciałby wszystko :lol:

Hamowanie też byłoby wspaniałe dla dwustanowców.

Jednak to jest znacznie trudniejsze i widać na horyzoncie niebezpieczeństwo poczynienia szkód (w przypadku nieprawidłowego zastosowania). Chodzi o to, że nie ma się tu za bardzo czego złapać, żeby odróżnić sytuacje, w której palnik ma "zaparkować" od chwilowego Nadzoru (w którym funkcja hamowania nie powinna się uaktywnić).

Z tego wględu na razie sie tym nie zajmuję, choć przyznaję - efektywność tego mogłaby być znaczna.

 

Przy współpracy z regulatorem pokojowym. Ta funkcja "zaparkowania" jest łatwa w realizacji. (Sprawdzone).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No jest to jakaś namiastka.

W sterowniku, który obserwowałem też robieg i hamowanie powietrzem jest (włączone na stałe, zależne (chyba) od czasu przerwy)

Jednak nie załatwia to sprawy przelatywania powietrza przez ostatnie dziurki, czasami nawet pół palnika.

To powietrze zawsze będzie szkodliwe (nie bierze udziału w procesie palenia i wszystkie skutki wypunktowane we wcześniejszym poście), dopóki nie znajdzie sie na nim żar.

 

to tutaj już chyba tylko dobre ustawienie podtrzymania żeby się żar nie opuścił za bardzo???

nic innego nie przychodzi mi do głowy. U mnie się sprawdza daję dużo opału(25sek) z małą ilością powietrza i kopiec mam wysoko. jakby dorzucił do tego wolniejsze obroty dmuchawy na starcie ciekawe co wyjdzie???

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że jest to bardzo potrzebna funkcja, która skróci czas grzania.

Tylko, że jest to kolejny parametr do regulacji dla użytkownika. Dlatego producenci idą w PIDy, czy FL.

Oczywiście trzeba unikać dodawania pracy uzytkownikowi.

Funkję opisałem tak spejalnie na "niskim" poziomie, żeby złapać się istoty rzeczy.

Oczywiście funkja serwisowa.

Myślę, że da się to tak zrobić (uzależnić od czasu podawania lub czasu przerwy), że będzie "transparentne dla użytkownika" z mozliwością wyłączenia/zmiany w ustawieniach serwisowych.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

to tutaj już chyba tylko dobre ustawienie podtrzymania żeby się żar nie opuścił za bardzo???

nic innego nie przychodzi mi do głowy. U mnie się sprawdza daję dużo opału(25sek) z małą ilością powietrza i kopiec mam wysoko. jakby dorzucił do tego wolniejsze obroty dmuchawy na starcie ciekawe co wyjdzie???

Ty masz BRUCER-a . W Twoim przypadku ta funkcja rzeczywiście może się nie sprawdzić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie dmuchawa pracuje jeszcze przez dwie minuty po osiągnięciu zadanej temp. Wypala się kopiec i nie dymi później. Obecnie histerezę mam na 10 st. Kocioł dłużej pracuje i potem długo stoi. W tym czasie nie ma przepalania, bo sądzę że to straty. Pozostaje jednak dłuższy start zanim zostanie uzupełniony kopiec.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ty masz BRUCER-a . W Twoim przypadku ta funkcja rzeczywiście może się nie sprawdzić.

 

dlaczego miałaby się nie sprawdzić????

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hmmm czytam, czytam i powiem,że wymyślono....

 

Kilka sezonów do tyłu dumając nad praca tłoka z producentem sterownika Titanic wykonaliśmy coś, co nazwaliśmy między sobą umownie algorytmem przejścia.

 

Działa to mniej-więcej tak (pomijam w tej chwili powietrze):

mamy stan grzania a w nim:

- przerwę podawania np. 1minuta i 30sekund między dawkami

 

mamy stan podtrzymania a w nim:

- co ile dmuchnąć np. co 10minut

- jak długo dmuchnąć np. na 20sekund (miękki start dmuchawy)

- z jaką krotnością dodać paliwa, aby palenisko w uśpieniu nie zgasło (np.6)

 

krotność 6 razy przerwa przedmuchu 10minut = dawka przed wygaszeniem co 60minut.

 

I teraz mamy owy algorytm przejścia:

1. Przykład wejścia na końcu strefy:

Jesteśmy w trybie grzania, zadane 50st.C, mamy na kotle 49,9 a od dawki minęło 1minuta i 15sekund, osiągamy stan podtrzymania

Zadane mamy przedmuchy co 10minut i krotność 6, co oznacza podanie za godzinę... teoretycznie natomiast na palenisku mamy wypalony opał (zostało tylko 15sekund w trybie grzania do nowego cyklu tłoka)....

więc algorytm przejścia wyliczy, że w trybie grzania wykorzystaliśmy 99%mocy grzewczej i skoryguje krotność na 1, podanie dawki na podtrzymanie pójdzie przy pierwszym przedmuchu za 10minut a dopiero kolejne sztywno w/g nastawy 60minut.

 

2. Przykład wejścia na początku strefy:

tryb grzania, temp. 49,9 i właśnie zakończyliśmy podanie świeżej dawki paliwa i wchodzimy w podtrzymanie.....

algorytm wyliczy,że w trybie grzania wykorzystaliśmy tylko 1% paliwa, więc nie skoryguje krotności i nie pozwoli na podanie paliwa wczesniej jak po tych 60minutach....

 

3. Przykład powrót z podtrzymania do grzania

Mieliśmy 5przedmuchów a na 6 dopiero miało dojść paliwo, więc po powrocie do trybu grzania dawka paliwa podana będzie automatycznie zaraz po spadku o poziom histerezy

 

4. Przykład powrót z podtrzymania do grzania po krotności

Mieliśmy 6cykl, nastąpiło uzupełnienie paleniska świeżą porcją, temp. jednak spada poniżej histerezy i ster ma wracać do grzania

Sterownik wykona zwłokę czasową zanim poda nową dawkę, pozwoli na nieco większy spadek temp. jak tylko histereza zanim doda paliwa....

 

 

Więc Panowie takie sterownik dwustanowy jest. Funkcjonalność dotyczy też ślimaka, ale tam działanie jest praktycznie niemierzalne gołym okiem.

Edytowane przez Pieklorz
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hmmm czytam, czytam i powiem,że wymyślono....

 

Czytam i czytam. Tak na pierwszy "rzut" okiem bardzo zagmatwana funkcja ten algorytm przejścia. Nic dziwnego, że wielu idzie na łatwiznę i kupuje jakąś np. P..ę . Tak na poważnie, to jest dobrze przemyślane i wszystko układa się w logiczną całość. Tylko trzeba zauważyć, że program ten jest dostosowany do konkretnego kotła i dotyczy raczej pracy w podtrzymaniu. Gospodarowaniem dawkami paliwa tak, aby nie było go za mało, lub za dużo ( jeśli dobrze zrozumiałem ).

Ta funkcja z pewnością przydaje się w sytuacji, gdzie jest problem z wygasaniem kotła i trzeba stosunkowo często podawać porcje opału, aby nie wygasło.

W propozycji vernal-a chodzi raczej o coś innego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tłoka, więc na temat kotłów retortowych wolałbym się nie wypowiadać.

 

skoro się powiedziało A to trzeba i B powiedzieć.

postawiłeś tezę to udowodnij. ja jestem zwykłym użytkowniiem z niewielkim doświadczeniem i nie znam zbt dobrze jeszcze prawideł rządzących paliwami stałymi zatem chętnie poznam opinię na nie a może i na tak się jakaś znajdzie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czytam i czytam. Tak na pierwszy "rzut" okiem bardzo zagmatwana funkcja ten algorytm przejścia. Nic dziwnego, że wielu idzie na łatwiznę i kupuje jakąś np. P..ę . Tak na poważnie, to jest dobrze przemyślane i wszystko układa się w logiczną całość. Tylko trzeba zauważyć, że program ten jest dostosowany do konkretnego kotła i dotyczy raczej pracy w podtrzymaniu. Gospodarowaniem dawkami paliwa tak, aby nie było go za mało, lub za dużo ( jeśli dobrze zrozumiałem ).

Ta funkcja z pewnością przydaje się w sytuacji, gdzie jest problem z wygasaniem kotła i trzeba stosunkowo często podawać porcje opału, aby nie wygasło.

W propozycji vernal-a chodzi raczej o coś innego.

 

To dotyczy konstrukcji tłoków i w sposób już bardziej rozbudowany i automatyczny opisuje także sprawę, nad którą vernal myśli.

Vernal jakby zajął się jednym wycinkiem tego mechanizmu przechodzenia z grzania na podtrzymanie oraz na odwrót.

 

Vernal chce dodać:

Co ważne - nie trzeba żadnych dodatkowych czujników typu "pomiar temp. żaru", "pomiar temp. spalin" itp.

Trzeba dodać parametr:

Czas Pierwszego Podania - jest to czas jednorazowego podania paliwa, celem uzupełnienia paleniska bezpośrednio po wyjściu ze stanu Nadzór/Podtrzymanie

Do niego jest potrzebny dodatkowy parametr:

Czas Aktywacji Pierwszego Podania [min] - czas jaki musi upłynąc w podtrzymaniu, aby Pierwsze Podanie zaistniało.

 

To co one chce dodać, jest elementem algorytmu przejścia, który problem obejmuje jeszcze szerzej.

On zajął się jakby sytuacją, którą podałem w przykładzie nr.3 oraz nr.4

 

A algorytm przejścia liczy czy też patrzy na to także od strony wejścia w tryb podtrzymania....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czytam i czytam. Tak na pierwszy "rzut" okiem bardzo zagmatwana funkcja ten algorytm przejścia. Nic dziwnego, że wielu idzie na łatwiznę i kupuje jakąś np. P..ę . Tak na poważnie, to jest dobrze przemyślane i wszystko układa się w logiczną całość. Tylko trzeba zauważyć, że program ten jest dostosowany do konkretnego kotła i dotyczy raczej pracy w podtrzymaniu. Gospodarowaniem dawkami paliwa tak, aby nie było go za mało, lub za dużo ( jeśli dobrze zrozumiałem ).

Ta funkcja z pewnością przydaje się w sytuacji, gdzie jest problem z wygasaniem kotła i trzeba stosunkowo często podawać porcje opału, aby nie wygasło.

W propozycji vernal-a chodzi raczej o coś innego.

No dokładnie tak jest.

Kolega Pieklorz zaprezentował rozwiązanie, które sprowadza się w zasadzie do "palenia w podtrzymaniu". Jest to moim zdaniem dobrze zrobione, ale opiera się na zupełnie innym założeniu.

Mianowicie na takim, że jesteśmy w stanie utrzymać żar na całym palenisku w trybie Nadzór przez dowolnie długi czas.

A to oznacza praktycznie ciągłe palenie na minimalnej mocy.

Niestety np. dla antracytu niewykonalne (brakuje temperatury), no i wysoce nieekonomiczne dla każdego paliwa węglowego.

No i długo też się tak nie da - z powodu spadku temperatury żar tak czy owak się cofnie (bo końcówka po prostu zgaśnie).

 

Tu założenie jest inne - niech sobie żar ucieka zgodnie ze spadkiem temperatury (bo natura wymusza taki kierunek na palniku).

Potem trzeba go odbudować.

 

Mam pomysła jak to zrobić w miare automatycznie, opiszę w innym poście.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To co one chce dodać, jest elementem algorytmu przejścia, który problem obejmuje jeszcze szerzej.

On zajął się jakby sytuacją, którą podałem w przykładzie nr.3 oraz nr.4

 

A algorytm przejścia liczy czy też patrzy na to także od strony wejścia w tryb podtrzymania....

Zgadza się, algorytm przejścia zawiera element uzupełniania żaru ale tak jak pisałem, bazuje na innych (sprzecznych z moimi) założeniach. Dlatego nie da się tego sterownika wykorzystać do założonego celu.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie dmuchawa pracuje jeszcze przez dwie minuty po osiągnięciu zadanej temp. Wypala się kopiec i nie dymi póčniej. Obecnie histerezę mam na 10 st. Kocioł dłużej pracuje i potem długo stoi. W tym czasie nie ma przepalania, bo sądzę że to straty. Pozostaje jednak dłuższy start zanim zostanie uzupełniony kopiec.

 

Witam

Czy te dmuchanie przez te 2 minuty nie powoduje zapadanie się kopca?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.