-
Postów
1987 -
Dołączył
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez heso
-
By Palenie Bez Dymu Stało Się Normą - Petycja Do Ministra Środowiska
heso odpowiedział(a) na Juzef temat w Rozmowy na dowolny temat
Ten swój filmik mogłem nakręcić bez pary, ale co to za widok- nic z komina? Że widać parę? Polowałem na taki mroźny poranek, było ich tej zimy może raptem ze trzy z niebieskim niebem. Wilgotne paliwo może wpływać na "lekkość" spalin, para wodna jest lżejsza od powietrza, nie mówiąc o dwutlenku węgla. Palenie samym koksem może być problematyczne właśnie z powodu trudności z uzyskaniem ciągu, dlatego nawet niewielki dodatek węgla (kamiennego) pozwala na uzyskanie w składzie spalin pary wodnej (ze spalania węglowodorów) co widać właśnie na filmiku. SONY23- ja też na na ogół nie widzę pary, warunki do kondensacji muszą być dość specjalne. Pozdrawiam. -
By Palenie Bez Dymu Stało Się Normą - Petycja Do Ministra Środowiska
heso odpowiedział(a) na Juzef temat w Rozmowy na dowolny temat
Warunkiem pracy silnika Stirlinga jest dostęp do dużej ilości schładzacza, czyli zimniej wody. To nie zawsze jest możliwe do spełnienia, aby było ekonomiczne. Co do błękitnego paliwa - jakoś obywam się z powodzeniem bez niego, sypię to czarne, mam błękitnie nad dachem: -
Ciekawa ta książka. Po ponad stu latach wniosek niestety nie całkiem wesoły- ludzie są odporni na wiedzę i dalej kopcą bez litości, przynajmniej niektórzy. Ja też próbowałem nieśmiało podpowiedzieć pewnej damie szukającej tu porady to spalanie kroczące (nie znałem wtedy tej nazwy) przy paleniu miałem ale przeszło zupełnie bez odzewu. Po paru latach ktoś założył taki temat i poleciało...
-
Ooo! znowu zdjęcie mojego komina jako przykład czystego spalania. Ale na propozycję złożoną parę lat temu na temat wdrożenia kotła do produkcji cisza jak makiem zasiał, a mam tyle do przekazania... Poproszę chociaż o jakieś parę PLN za to zdjęcie...jakby co, to wiadomość na priv... Przy okazji- do propozycji stworzenia doskonałego kociołka dorzucam jeszcze odzysk prawie 100% wytworzonego ciepła- zupełnie serio, to rewolucja w ogrzewaniu, na dodatek spaliny pozbawione wszelkich PM i innych szkodliwych. Pozdrawiam Henryk S (wbrew temu, co w gazetce, nie palę od góry, to dolniak....)
- 17375 odpowiedzi
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 3 więcej)
-
Widzę, że temat niezbyt popularny... Jak pewnie wiesz, od pięciu sezonów używam podobnego kotła, zrobionego w trybie awaryjnym, w obudowie z cegieł szamotowych. Nie chcę się wymądrzać, ze lepszy jest wymiennik taki czy siaki, wiem tylko, że mój sprawuje się całkiem nieźle. Ma jakieś 1,5 m2 powierzchni przy wysokości 85 cm bo taki był zastosowany grzejnik żeliwny. Czy to oznacza, że jest dobrze dobrany? Niekoniecznie. Gdybym miał wykonać wersję kociołka stalowego, byłby inny.
-
Zawitał w pobliżu mały niż i już mamy teraz tu. plus 2,5 Wcale się nie gniewam, dość tego mrozu. https://earth.nullschool.net/#current/wind/surface/level/overlay=mean_sea_level_pressure/orthographic=8.31,53.77,1106/loc=10.009,52.411
-
Kocioł Własnej Produkcji - Wasza Opinia
heso odpowiedział(a) na przemyslaw2ar temat w Kotły zasypowe
Kolega heso tak często robi, rozpala suchym, pali bo o takie najłatwiej wilgotnym. Bez problemów z jakimś tam kondensatem. Kondensat to wytwarzają niektórzy,jak palą nawet suchym drewnem. Henry Thoreau w swojej książce " Walden czyli życie w lesie" pisze o ogrzewaniu się paleniem surowego drewna i obserwacji (to w ogóle genialny obserwator) że daje to nawet więcej ciepła niż się można spodziewać. Na co dzień używam też sporych ilości wilgotnych trocin, nie mam kondensatu, nie mam dymu z komina. To raczej za sprawą szamotu, tak jak wspomniał sambor.- 2077 odpowiedzi
-
- p2ar
- Budowa kotła co
- (i 9 więcej)
-
daromega, wspomniałeś o zaletach wąskiej wysokiej komorze. Cóż, mam taką, z tą różnicą, że mam dolne spalanie... Co do nadmuchu- nie jestem przeciwnikiem, jeżeli zastosuje sie system nie tyle nadmuchu, co "wysysania" powietrza z pieca, co dla spalania jest tym samym, a dla bezpiecznej eksploatacji kotła różnica zasadnicza. Takie wentylatory wyciągowe, wspomagające ciąg, stosuje się oczywiście w kotłach przemysłowych. Rozumiem, że w domowych instalacjach byłoby to trudniejsze, ale możliwe. Robi się to najprościej zainstalowaniem w przewodzie kominowym dyszy- eżektora, która poprzez nadmuch wentylatorem powoduje zwiększanie ciągu kominowego.
-
@ daromega, bez obrazy, mam wrażenie, że bez takiego drastycznego zmniejszania powierzchni wymiany ciepła (poprzez płaszcz wodny) osiągnąłbyś przy przedmuchiwaniu warstwy węgla (odpowiednio cieńszej) prawdopodobnie lepsze wyniki ekonomiczne. Poza tym- dlaczego akurat uparcie wszyscy ładują węgiel zamiast koksu, do którego są przystosowane takie kotły? Reszta- tak jak napisał Mario 1969, ze względów bezpieczeństwa nie dmucha się mechanicznie w domowych kotłach CO.
-
Akurat ciśnienie w Polsce nie jet teraz niskie, co nie przeszkadza, by nie było u nas sporo np. SO2 ze spalin. Ale to i tak nic w porównaniu z Chinami... https://earth.nullschool.net/#current/chem/surface/level/overlay=so2smass/orthographic=23.42,48.93,1821/loc=21.924,50.773
-
Do producentów?
-
Napisałem "poprzestań na jednym" nie bez powodu. Są też takie piece z jednym poziomym kanałem przedzielonym rodzajem rusztu, który stanowi blacha bez otworów i jest tam miejsce i na drewno, i na powietrze i na usuwanie popiołu. Jeżeli zamierzasz regulować dopływ powietrza, to O.K, nie zawsze jednak warto komplikować, najlepsze są proste, samoregulujące się rozwiązania,
-
Witaj Ta rurka to zły pomysł. Tam powietrze już jest zbędne- za późno, za daleko Powietrze pierwotne i jednocześnie wtórne przedostaje się klasycznie jak na takie piece, czyli przez otwór do podawania paliwa- drewna. Zastanów się też nad rezygnacją z jednego otworu- tego poziomego lub ukośnego, poprzestań na jednym z nich, to jest bardziej korzystne.
-
Zadzwoniłem do znajomego prowadzącego skład, obiecał mi sprowadzić po cenie węgla... A tak trochę bardziej poważnie, może doprecyzuję swoje pytanie- czy naprawdę ten koks nie może kosztować tyle co węgiel? Rządzący mają zagwozdkę z tym smogiem, a tu takie proste rozwiązanie- koks w cenie węgla..
-
wojtekkowal, najczystszy, pod warunkiem, że palący w nim nie będzie szalał z podkładaniem pod same górne drzwiczki, tak jak się to u nas przyjęło z węglem. Wbrew pozorom także koksem trzeba nauczyć się (dobrze) palić. Dla jasności- jestem jak najbardziej za używaniem koksu do ogrzewania.. Fajne są te telewizyjne obrazki z podkładaniem węgla- palacz ładuje do kotła całe wiadro węgla na żar lub np. przegrzebuje od góry grubą dymiącą niemiłosiernie warstwę, żeby dokopać się płomienia.... Na wątpliwości reportera jest odpowiedź; " na początku przecież musi się dymić!" Tyle że ten "początek" trwa nieraz godzinami. Raz tylko usłyszałem rozsądną radiową wypowiedź- dlaczego przez wszystkie lata nasi rządzący nie zrobili niczego dla poprawy sytuacji? Dlaczego uparcie podnoszą akcyzę dla paliw, które można byłoby używać do ogrzewania- bo o prądzie nawet nie ma co marzyć? Przy okazji mam pytanie- dlaczego właściwie koks jest droższy od węgla?
-
No... tak, wygląda dość groźnie. Raczej się nie dziwię, że wyrzucają, bo domyślam się też, że dość szybko te "filtry" zwyczajnie zapychają się... Na wspomnianym TVN oglądałem następną rewelację: dwóch strażaków (a jakże!) podpalało kawałek plastiku, wkładali to do menzurki i pokazywali, jak strasznie kopci. Potem Pani laborantka przytykała przyrząd do palącej się gąbki, żeby pokazać, jaka trucizna sie wydobywa. Nie mam specjalnie pretensji, trzeba ludzi straszyć, ale jeżeli to ma być robione uczciwie, to niechby przy okazji pokazali też dokładnie, co wydobywa się z tak byle jak spalanych kawałków węgla. Niekoniecznie dobrej jakości, tylko takiego najbardziej kupowanego. A jeszcze- dlaczego nie zająkną się o dobrej klasy kotłach, np. dolnego spalania?
-
Link z siostrzanego forum o smogu w Skale, zainteresował mnie ten fragment; "Z ekologicznymi piecami na ekogroszek jest taki problem, że po tym, jak zostaną zrobione odbiory, użytkownicy często usuwają z nich takie specjalne urządzenie, które ma zatrzymywać emisję toksycznych substancji - wyjaśnia. - W ten sposób pali się lepiej, ale kosztem zanieczyszczeń - mówi przedsiębiorca." Całość tu: http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/smog-w-polsce-skala-krakow-piece,198,0,2232518.html Czy ktoś kojarzy, o co chodzi z tymi "specjalnymi urządzeniami" czy to po prostu jakaś ściema?
-
U mnie było to odprowadzenie do wiejskiego potoczku.. Niestety. I tak byłem w tym lepszy, było wielu takich co wprost ze zlewu czy łazienki. Takie były czasy.
-
Miałem kiedyś przelew, dorwałem jeszcze w latach 80 broszurę, gdzie było wszystko wyjaśnione i narysowane. Szamba wielokomorowe, murowane, gdzie zawartość wędrowała meandrami w górę i w dół, zanim opuściła zbiornik. Czas tej wędrówki był liczony na parę dób, co wystarczało do zneutralizowania wszelkich szkodliwych biologicznych "dodatków". Bardzo mi to odpowiadało, wymurowałem i użytkowałem jakieś 10 lat. Książeczkę zachowałem do dzisiaj, teraz mamy na wsi porządną centralną kanalizację- także oczywiście wodociąg.
-
Bez tłumaczenia, po co taki tytuł? spróbuję wrzucić dwa przykłady. Jeszcze jesienią przy drodze przez las wyrzucono tak na oko całego TIR-a zużytych opon. Złapałem się za głowę na takie zaśmiecanie terenu- jak tak można ? Jako że co jakiś czas jeździłem tamtędy, widziałem, że ta sterta jakoś coraz mniejsza, aż w końcu zniknęła. Podzieliłem się tą uwagą ze znajomym, on mnie oświecił: " to nie wiesz, że cała wieś tym paliła?" No, tak... Opowieść zasłyszana przy okazji świątecznej wizyty rodzinki: starsza pani, daleka krewna, doczekała się wizyty straży miejskiej, oczywiście w sprawie palenia. Pooglądali, mieli ze sobą eksperta, pobrał próbki z pieca i komina, przysłali decyzję- 500 zł mandatu za spalanie odpadów. Ciotka zdumiona, poleciała z tłumaczeniem, że ogrzewa się węglem- brunatnym. Jasne, że kopci i śmierdzi, ale to nie śmieci czy odpady... "No to kierujemy sprawę do sądu" Wygrała, ale kosztowało ją to mnóstwa nerwów i tłumaczeń. Nawet taki drobiazg, jak paragon na zakup tego węgla okazał sie przydatny. Refleksja- każdy może nasłać na sąsiada strażników, nawet jak sąsiad pali legalnym węglem, to albo zapłaci dla świętego spokoju, albo będzie się szarpał po sądach bez gwarancji wygranej. I jeszcze dziś zasłyszane w radiu- dlaczego mimo wszystko jet tak mało kontroli tych, co kopcą? Dość proste tłumaczenia- burmistrz, który nęka ludzi kontrolami i mandatami, nie ma żadnych szans na wygranie następnych wyborów... HS
-
Podglądam często niemiecką, mieszkam blisko granicy, więc widać też moje okolice; http://www.wetteronline.de/ Niezła jest też od lat ta z czeskim radarem (opadami) i widać też cały Dolny Śląsk: http://portal.chmi.cz/files/portal/docs/meteo/rad/data_jsradview.html
-
Siano to trudne paliwo. Odziedziczyłem kiedyś także spore ilości po teściu, który miał takie hobby, że nawet jak już niczego nie hodował, to dalej kosił i suszył chyba na wszelki wypadek. Potem zdecydowaliśmy się powoli spalić. Miałem już tego swojego dolnego spalania i jakoś poszło bezboleśnie, nawet nie dymiło. Co jest ważne oprócz DS ? Dobrze nagrzane palenisko, najlepiej szamotowe, nie "poganiać" nie ubijać, cały czas musi się spalać płomieniem, jeżeli to możliwe, doprowadzać do zgazowanie tego "paliwa". Raczej nie da się tego sensownie spalić w kotle GS, chyba że jak napisał SONY, robić za ciągły podajnik (małymi porcjami).
-
Mam wrażenie że tego chloru jest nawet więcej, niż w słomie... Ale... w węglu jest dla odmiany siarka, która w postaci SO2 plus pary wodnej tworzy kwas (siarkawy) Wiem, że istnieje w kotłach zjawisko korozji od chloru czy siarki, ale czy prowadząc spalanie w miarę prawidłowe, tj. z utrzymywaniem temperatury powyżej punktu skraplania tej kwaśnej pary- nie można tego uniknąć?
-
Jak najbardziej, wszystko widać. Zaskoczeniem było dla mnie, jak od wczoraj wiało nam od północy, wlewając zimno przez Polskę aż po Włochy, a dziś zaczęło wiać odwrotnie z południa. Na razie ciągle zimno, ale czy ten południowy wiatr przyniesie ocieplenie? Zobaczymy. Co do opadów, których nie widać na tej mapie, to można je przewidzieć na wszystkich obszarach graniczących z masami powietrza zimnego i cieplejszego- padać tam może śnieg lub deszcz. I jeszcze obserwacja wyżów i niżów bardzo ciekawa, widać ruchy wiatru zgodnie z ruchem zegara lub odwrotnie, Na pewno warto to wszystko porównywać z telewizyjnymi prognozami, aby nauczyć się wyciągać wnioski.
-
https://earth.nullschool.net/#current/wind/surface/level/overlay=temp/orthographic=13.63,50.79,1106 Po kliknięciu "earth" ujawnia się menu, oprócz ruchu wiatrów można ustawić temperaturę itd. Cały glob można obracać, przybliżać. Polecam, widać jak na dłoni, jak zamarza nam Europa... Już nawet Morze Czarne, nie mówiąc o Hiszpanii czy Włoszech...
