Skocz do zawartości

krisb

Stały forumowicz
  • Postów

    244
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez krisb

  1. A troszkę trzeba poguglać i już można znaleźć! http://www.lumo.com.pl/index.php?lumo=naczynia_wzbiorcze A jeśli to nie pasuje, to można kupić każde inne o odpowiednim litrażu i wspawać potrzebne mufy w odpowiednim miejscu.
  2. A po co Ci bufor 1000l do kotła DS ? Masz aż tak dużą nadwyżkę mocy, że chcesz ładować bufor? Jaką masz powierzchnię do ogrzania?
  3. No to może być przyczyna słabego grzania. Więc trzeba ustalić, jakie są parametry zasilania (temp.) i ew. wypłukać i oczyścić ten grzejnik. A strop jest nieocieplony?
  4. To może dołożyć żeberek? Miejsce masz! Jaki metraż pokoju i jaka wysokość? A ten PEX to 16mm? Większość kaloryferów z bocznym przyłączem ma rozstaw 50 cm. To standard.
  5. Kolego automatyk, nie tylko Tobie ręce opadły......... To jakiś koszmar i mało radosna twórczość jakiegoś psychopaty! Gołym okiem widać, że to się kupy i zasad nie trzyma! Jakiś projekt tej instalacji był robiony? Choć na kartce papieru w kratkę? Tu to tylko fleksa i zbudować tą instalację od nowa, zgodnie z zasadami i przede wszystkim bezpiecznie! Masakra z takimi "fachowcami"! Serdecznie współczuje.
  6. Odpowiem tak: mamy bardzo podobną filozofię w podejsciu do życia, nie ograniczać, a edukować, ale jak Sam zauważyłeś, ciemnogród ma się dobrze. To jakiś obłęd, że poważnymi pracami instalatorskimi zajmują sie przypadkowi ludzie. Przy budowani instalacji elektrycznych, instalator musi sie wykazać odpowiednimi uprawnieniami, a przy instalacjak c.o już niekoniecznie,da się skutecznie obejść. Moje podejście do wężownic schładzających nie bierze się z chęci nabijania kabzy producentom kotłów, a z życiowego pragmatyzmu i smutnej rzeczywistości. Zbyt duzo naoglądałem się ofiar braku respektowania norm, które są dla naszego bezpieczeństwa. Każda metoda, która poprawi bezpieczeństwo, jest dla mnie do przyjęcia. Samochody z ABS i tysiącem poduszek też muszą swoje kosztować. Temat ogrzewania w naszym Kraju, szeroko pojęty, to temat rzeka. Właśnie wróciłem z odpoczynku na wsi do Wrocławia. I myślisz, że oddychałem swieżym powietrzem?! Nic bardziej mylnego. Pobyt skończył się awanturą z sąsiadem gospodarstwa w którym byłem. Pan palił śmieciami i plastikowymi butelkami. Przyjechała policja i było głośno. Taką mamy świadomość życia...... Brak słów....... Pozdrawiam .
  7. Zostałem wyrwany przez kol. mepinga do tablicy, wiec odpowiadam: Masz prawo mieć takie, a nie inne zdanie na ten temat! I kropka. Ja mam inne, a wynika ono z wielu obserwacji i niestety autopsji. Wiele kotłów jest mocno przewymiarowanych i nie tylko dochodzi do zagotowania ze względu na brak energii, ale często dochodzi do tego ze względu na problemy z miarkownikiem, złego ustawienia sterowników, albo bardziej prozaicznego - otwartego popielnika przy rozruchu i braku kontroli nad procesem rozpalania. Może standardowe stosowanie wężownicy to faktycznie przesada, ale możliwość zakupu kotła z takową to już powinien być standard! A to nie jest wcale takie oczywiste dla ludzi, którzy nie siedzą w temacie! To, ze są tysiące miejsc z hydroforem, nie przeszkadza stosowaniu odpowiednich zabezpieczeń, stosownych do możliwości! Ja jestem zwolennikiem dodatkowych, skutecznych zabezpieczeń! Bezpieczeństwo jest najważniejsze.
  8. A tak hipotetycznie to sie stanie, że przy zagotowaniu wody i np. sklejeniu sie kulki w ZR, naczynie bedzie odcięte i ZB też, a w kotle akcja w najlepsze. Źle podłączony ZB i NW. Te wszystkie rurki miedziane wokół sie rozlutują, a kocioł "wyjdzie" z kotłowni! Juz widziałem taką sytuację u znajomych. Rozpalili, pojacheli na mszę, a jak wrócili, to akcja gaśnicza trwała w najlepsze! Jeśli jest układ zamknięty, to tym bardziej musi być "coś" (wężownica schładzająca), co odbierze nadmiar energii.Generalnie taka wężownica w kotłach na paliwo stałe - zasypowych, powinna być standardem! Proponuje zainstalować jakieś urządzenie alarmujące zbytni wzrost temp. na kotle. Nawet termostat przylgowy i dzwonek. To naprawdę działa :). A wężownica schładzająca to np. taka: http://kotly.com/Wezownica_schladzajaca_WZS-0___Zawor_schladzajacy_Danfoss_BVTS_do_kotlow_10-34kW,3835.html Pozdrawiam.
  9. A kolega sprawdził Kvs tego zaworu? troszkę mało jak na te 7 pętli, bo tylko 1,6 m3/h. I tu jest chyba problem. Ja zastosowałem ESBE 572 i zero problemów. 8 pętli po 95 m i pompa Grundfosa chodzi ma I biegu. Przepływy rzędu 1,5 l/min. Ale zawór ma Kvs 4,5 m3/h. I to jest chyba wąskie gardło, tzn zawór Afriso 361. Trzeba było choć 561 zastosować, Kvs ma 2,5 m3/h, ale to i tak ciut mało, jak będziesz chciał ostrzej pędzić tą podłogówkę. To trzeba było dokładnie policzyć. Mam wrażenie, że ten Afriso to był wstawiony na zasadzie,"a może się uda"! I posłuchaj kolegów, nie montuj siłowników, to pomyłka! Przerabiałem to. Sterowanie pogodowe na 3D z siłownikiem pięknie załatwia spraę. Pozdrawiam
  10. Witam. Piękną bombę Ci hydraulik zmontował. Ręce opadają! Poczytaj sobie o prawidłowym wpieciu NP i to powinno sprawę wyjaśnić! A te PEX-y przy kotle, to chyba jakiś żart! Pozdrawiam
  11. Masz rację, tego typu urządzenia spożywające mało prądu, zdecydowanie lepiej jest sterować przekażnikiem, jest to bardziej uniwersalne i jednoznaczne. Grunt, to stosować dobre przekaźniki. Jest tego sporo, a całkiem dobre sa polskie z Relpolu. Mały prąd plynacy przez styki przekaźnika nie jest w stanie ich praktycznie wypalić! W elektronice są stosowane tiaki małej mocy do załączania urządzeń małoprądowych, ale to naprawdę niepotrzebna komplikacja. Jedyna ważna sprawa, to dobór napięcia i rezystancji cewki przekaźnika.
  12. Sambor, z tym prądem przełączenia triaka, to nie taka prosta sprawa. Więcej zależy od aplikacji tego triaka niż od tego, jaka moci jako charakter obciążenia bedzie załączał. Temat jest na parę wykładów :-). Triaki spokojnie służą do obsługi urządzeń o charakterze indukcujnym, muszą być tylko odpowiednio zaaplikowane, patrz, zabezpieczone przed przepięciami i takie tam. Na sterowniku musi być dokładnie napisane, co można do niego podpiąć jako urządzenie wykonawcze. Pzdr.
  13. Nie daj sie zwariować! Masz rozum, to go używaj, dla własnego bezpieczeństwa i wygody :-). Na własnej skórze doswiadczyłem "uczynnych" sprzedawców, co to doradzili mojemu ojcu zakup kotła 17,5 kW, 1,5 m2 wymiennik w miejsce żeliwniaka 10kW na pow. 95 m2. Byłem w szpitalu, sytuacje zastałem post factum. Był luty. Dramat. Nie dość, że źle podłączony (zbiornik wyrównawczy) to praktycznie nie do opanowania, taki przewymiarowany. Skończyło sie szybką fleksą i budowa instalacji kotłowej od nowa + bufor 800l. I to dopiero jest zdrowe podejście do tematu. Pozodzenia życze i korzystania garściami z wiedzy Forumowiczów!
  14. Może to głupie pytanie, ale czy ten układ pracował kiedyś prawidłowo? A jeśli tak, to co poprzedziło jego dysfunkcję?
  15. Witam, Ja przedmuchów bym nie wyłączał, ale są zbyt częste i 10s to długo. Jeśli dmuchawa startuje z buta, to 5 s wystarcza w zupełności. Druga sprawa, to zawór 4D zredukowany do 1", a wyjście kotła to 1 1/2" i tu tez mogą być kłopoty. I trzecia sprawa, to moim zdaniem ten kocioł do tej powierzchni grzania, gdzie jeśli budynek jest ocieplony i stolarka otworowa względnie szczelna, jest przewymiarowany. Przerabiałem ten temat i u mnie skończyło się instalacją bufora ciepła. Zawór 4D powinien mieć teoretycznie wielkość przyłączy jak w kotle.Ja taki zastosowałem. I jeszcze jedno, czy te głowice termostatyczne na kaloryferach często się przymykają, bo wtedy, to nie dziwne, że temp. rośnie. Może termostat pokojowy podłączyć do sterownika, aby sterownik nie szalał? Ot, takie małe dywagacje wynikające z doświadczenia o podobnym charakterze. Miałem taką sytuację, że nomen-omen w wigilię, ojciec chciał szybciej podgrzać CWU i przekręcił zawór 4D tak, że praktycznie kocioł zasilał tylko CWU. Oczywiście zajął się czymś innym i kociołek złapał 110 st. Rozerwało zbiornik przelewowy w łazience, bo miał wadę materiałową, na szczęście, nikogo w łazience nie było. Zaraz po świętach zainstalowałem siłownik i sterownik zaworu 4D. I było sterowanie pogodowe i zabezpieczenie przed nagłym wzrostem temp. Pozdrawiam.
  16. Swego czasu przy perypetiach z zlana piwnicą, trzeba było pogmerać przy kotle i został zainstalowany zawór 4D. Wyjście z kotła 6/4, zawór i rury tez 6/4. Zero problemów z obwodem kotłowym. Na 1'' to raczej nie działa. W moim układzie skutecznie podgrzewa powrót obwód CWU, oczywiście, jak jest załączona pompa. Pozdrowienia....
  17. A jako kocioł będzie zasilał tą instalacje? Bo jakoś nie doszukałem się tej informacji...... pozdr.
  18. Jak kolega zauważył, faktycznie, nie jest to forum teologiczne. Ale jak kol. wywołuje dyskusje swoim wpisem, to warto poczytać, co inni maja do powiedzenia. Bo jeśli kol. nie jest specjalistą w dziedzinie, ani użytkownikiem układu z buforem, to to już tylko czyste dywagacje. A podważać można wszystko, mamy wolny kraj, tylko po co pisać po próżnicy i wystawiać się na ostrzał artyleryjski ;) Wiedza to podstawa w tym zakresie! Kwestie związane z ekonomią, to nie to forum! Bufor potrafi dużo dobrego, a jest wręcz konieczny przy optymalnym spalaniu drewna. I pisze to jako użytkownik kotła 17,5 kW + bufor 1000l przy powierzchni do ogrzania 95m2. Bez bufora, to przy tak przewymiarowanym kotle - masakra. A kotły (piec to kaflowy) na szczelność wymiennika rzadko które maja gwarancję dłuższą niż 36 mies. Trzeba dokładnie czytać DTR-ki i warunki gwarancji, bo można się tęgo zdziwić. A przy nieodpowiednim paleniu drewnem, to szczelność kotła w okresie gwarancyjnym może być mocno zagrożona...... Pozdrawiam serdecznie. Jak zawsze......
  19. Witam ponownie.... Pozwole sobie nie zgodzić się z kol. gresikiem. Spokojnie grawitacja zadziała przy zastosowaniu zaworów 3d i 4d, ale pod warunkiem zastosowania zaworów i obwodu kotłowego o średnicy wyjścia i wejścia kotła. Powyzej zamieściłem zdjęcie z kotłowni w której zastosowałem zawór 4d i obwód kotłowy 6/4". Grawitacja działa bez problemu. Fakt, że zaworek kosztował parę złoty, ale działa. Więc ja bym tak autorytatywnie nie wypowiadał się w tym temacie, że nie zadziała. To jest kwestia aplikacji i zaworów, i obwodu kotłowego. Temat obszernie poruszany na tym forum. A podgotowywanie się w kotłach z rusztami wodnymi i tak mocno zredukowanymi średnicami jest praktycznie nie do uniknięcia. Ciepełko, które wygeneruje kociołek, musi być odebrane z kotła, a redukcja rurek na wyjściu mocno to ogranicza. Wiem, co piszę, bo w/w mój kociołek po zredukowania do 1" robił dokładnie to samo. Jeszcze można spróbować przełożyć pompę na powrót, ale to fizyki nie oszuka. Kocioł jest źle podłączony i to jest główna przyczyna kłopotów. Pozdr.
  20. A może masz walniety manometr? Podmień, bo cudów to nie ma, jest tylko reklama! Albo kocioł nie trzyma, ale to by wyciek był widoczny, albo jest ta instalacja zapowietrzona, jakieś syfony, albo co?! Takie tam przemyślenia przy słuchaniu Alan Parsons Project......
  21. Ręce opadają! To co to za "fachowcy" konsultowali, od dzwonków gazowych???? Koledzy wyżej napisali, co trzeba zrobić w sensie technicznym, a Ty łap tego "skręcacza" i niech to poprawia. Ja wiem, że fizyka może być trudno-zjadliwa, ale to podstawa działania i bezpieczeństwa.... Dla zobrazowania tematu, niech to choć tak będzie zrobione... Górna rura z piramidki wyjścia kotła do naczynia przelewowego... Zero problemów z zapowietrzaniem, bo nawet przy ostrzejszym starcie kotła i miejscowym podgotowaniu odpowietrza się przez NP. Średnice jak widać- duże 1 1/2''....
  22. Witam, nie chce mieszać w temacie, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z kol. Hermogenesem w temacie ciśnień. Nie wiem, czy kolega kiedykolwiek nurkował, ale jeśli nie, to jest usprawiedliwiony. Otóż, na głębokości 50 m ciśnienie panujące będzie wynosiło ok 6 atm. ponieważ dodaje się ciśnienie nad powierzchnia wody, które ma wartość ok. 1 atm. I dalej, jeśli zamknie się szczelnie rurkę i zaopatrzy w manometr i jak rozumiem zanurzy na głębokość 50 m, dlaczego ma wskazywać wartość ujemną? Tam nie wytwarza się podciśnienie, tylko nadciśnienie, poprzez ciśnienie wywierane przez wodę. Stąd w butli do oddychania powietrzem pod wodą jest ciśnienie ok 200 atm. które później jest redukowane do ok. 10 atm. a później do ciśnienia jakie panuje na danej głębokości, aby zrównoważyć ciśnienie masy wody. Inaczej nurka ba zgniotło, albo rozerwało. Niepotrzebne skreślić. ;) To chyba nie jest najlepszy przykład, choć intencje jak najbardziej zacne. A pomiar ciśnienia, to długi temat, a jak zawsze ważny jest punkt odniesienia. Jak się mylę, to proszę mnie poprawić, człek ułomna ma naturę :D . A forum jest moim zdaniem po to, aby się wymieniać wiedzą i doświadczeniem, no chyba, że znowu się mylę..... :rolleyes: Pozdrawiam jak zawsze serdecznie. P.s. A tak na poparcie swoich słów: http://www.nautica.com.pl/wiedza/wysokiecisnienia.html Posiadam patent nurka CMAS i PADI więc temat jest mi bliski.....
  23. Ale jak jest odpowiedni sterownik kotła i steruje również pompą CWU, to przeca można załączyc priorytet CWU i wszystko śmiga ładnie. Pełna kontrola układu (no prawie). Podłączenie zbiornika wyrównawczego to raczej trzeba zmienić, tak na odwrót najlepiej......
  24. Nie, mam zrobiony rozdzielacz pod rurki, które już miałem. Profil kwadratowy z wspawanymi mufami. Do rozdzielaczy podłączone są rurki o średnicach od 1/2'' do 1 ''
  25. Ludzie mają generalnie małe zawory i dlatego im nie działa. A obejście polega na tym, że to pompa ma więcej załamań a nie zawór różnicowy. I tu kol. vernal ma 100% racji! Oczywiście, że działa na grawitacji bez żadnych wynalazków, tylko średnice muszą być zacne. Ja zastosowałem zawór 6/4 i obieg kotłowy też na takich srednicach (wyjście z kotła 6/4 ), a wyjscia z zaworu do rozdzielaczy dałem 5/4. Zawór różnicowy też 5/4 i nie ma najmniejszego problemu z pracą na grawitacji. Fakt, zawór kosztował jak zboże, bo chyba ok. 380 zł. Ale jest spokój. Działa i obwód kotłowy bez pompy i przy braku zasilania nie ma problemu z grawitacją.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.