Skocz do zawartości

MrWolf

Stały forumowicz
  • Postów

    1105
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez MrWolf

  1. Paneli stawiasz tyle ile mniej więcej masz zużycia prądu czy od razu przygotowujesz się na ewentualne grzanie prądem w przyszłości? Pytam, bo gdzieś kiedyś słyszałem, że potem przy dokładaniu paneli są cyrki związane z brakiem kompatybilności, ale być może dotyczy to taniej chińszczyzny. Może już się orientowałeś, bo w sumie ciekawi mnie czy jest różnica w uzysku prądu między instalacją założoną na dachu a na ziemi? Jednak poza obrębem budynku bezpieczniej w razie pożaru.
  2. Przecież podawanie ustawień nie ma żadnego sensu. Każdy ma inny budynek, opał, temperaturę zadaną w domu, kocioł. To trzeba samemu ustalić. Wyjść od standardu, obserwować i jak trzeba korygować. Można wskazać pewien kierunek działań dla danego opału np. potrzebuje więcej powietrza, niż papierowy rusek, ale nic więcej. Reszta wychodzi w praniu.
  3. Coś w tym jest co kolega wyżej pisze. Też mnie to drażni, że zarówno w zimie jak i lecie jest duza różnica temperatur między galerią, a światem zewnętrznym. Nie było to ani przyjemne, ani zdrowe. Oczywiście nie jestem zwolennikiem nakazywania czegokolwiek, ale tutaj akurat może to wyjść na plus.
  4. Możliwości są praktycznie nieograniczone. I my jako społeczeństwo nie mamy w tej grze w kotka i myszkę szans, ponieważ to oni ustalają prawo. Mogą reagować na każdy nasz pomysł i go udupić.
  5. Ta i ciągła gadka Pani minister, żeby dalej się wstrzymać z zakupem większej ilości opału. Mówi to w środku września, gdy w większości gospodarstw w kotłowniach hula wiatr, takie pustki. Jeśli jeszcze ktokolwiek w temacie ogrzewania wierzy tej bandzie nałogowych kłamców to nie ma już dla nich ratunku 🙈. Po nocy w salonie miałem 22 stopnie, więc jeśli obecne temperatury się utrzymają będzie trzeba powoli myśleć o rozpaleniu. Może w weekend ogarnę przegląd instalacji, czyszczenie kotła i dopuszczenie wody do instalacji, żeby było wszystko gotowe.
  6. Nie, miałem na myśli tempo zużycia opału w koszu. Ja robię to tak, że wsypuję jeden worek do pustego kosza np. 25 kg. Wyrównuje i zaznaczam sobie poziom dokąd sięga opał w koszu. Dosypuję do pełna i palę. Jak dojdzie do zaznaczonego wcześniej poziomu to odczytuję ilość pozostałą na sterowniku i jeśli się nie zgadza bo jest w koszu więcej lub mniej to koryguję przesyp.
  7. Przesyp to wstępny etap ustawienia. Potem w trakcie palenia trzeba obserwować i korygować. U mnie też to było potrzebne. Ważna też jest jednorodność opału. Jeśli jest różnie, raz grubszy raz dużo drobniejszy to nigdy tego dobrze nie ustawisz. Przy pellecie nie powinno być kłopotu.
  8. Wpisujesz tyle ile Ci wyszło. Dużo zależy od samego opału jak również zastosowanej przekładni. Ja w małej SV, która standardowo ma przesyp w okolicach nieco ponad 5 kg, mam przesyp ponad 13 kg. Mam po prostu przekładnię z innym przełożeniem.
  9. Spokojnie, niech najpierw wykluczą te kilkukrotnie złożone wnioski na jeden adres. Wtedy jest spora szansa, że wystarczy dla wszystkich i nie będzie obcięte.
  10. Tak jak napisałem kombinować się da, ale już nie jest tak łatwo. To, że obecnie nie kontrolują to nie znaczy że nie zaczną. Nie daj Boże ilość fizyczna oleju na warsztacie nie będzie się zgadzać z ewidencją lub co bardzo lubią w zbiorniku podłączonym do kotła znajdą olej przepracowany. Dodatkowo mając kocioł na olej opałowy trzeba rejestrować każdy zakup czerwonki. U mnie na firmie musi przejść zamówienie przez system Sent. Zakup musi być zgłoszony do odpowiednich podmiotów. Nie można sobie jako firma kupić legalnie oleju opałowego i tego nie zgłosić. Jeśli ktoś kombinuje i opala lewizną to znajdzie to odzwierciedlenie w ilości zakupionego legalnie oleju opałowego. Kontroler nie uwierzy, że cały sezon warsztat przeleciał na jednym lub dwóch mauzerach opału. Dodatkowo BDO jest w tej chwili już połączone z sentem oraz e-toolem. Mają wszystko na widelcu i trzymają za jaja. Wiem, bo pracuje w branży recyklingu aut i ilość obwarowań jest kosmiczna.
  11. To, że warsztat jest zobowiązany prowadzić elektroniczną ewidencję wytwarzanych odpadów m. in. oleje. Oczywiście da się przykombinować, ale jest to już utrudnione. Już nie mogą sobie pozwolić na utylizację w piecu wszystkiego, bo kontrolujący zauważy, że wytwarzają go za mało. Podgląd mają 24/7. Nie wiem jak w warsztatach, ale np. stacje demontażu pojazdów w miejscu przechowywania odpadów niebezpiecznych w tym oleju muszą mieć kamery, na które WIOŚ może sobie spojrzeć. W tym celu trzeba było udostępnić dane do logowania się na tą część monitoringu. Olej ten musi być zabrany przez podmioty do tego upoważnione. Reasumując da się kombinować, ale czasu dzikiego zachodu już minęły.
  12. Pestka też podobno elegancko idzie w podajniku. Opał jednak sezonowy i nawet po wysuszeniu wali jabolem. Mokra za to była dostępna niegdyś w śmiesznych pieniądzach @HarryH dofinansowania do olejaków to nie kłopot. I tak niemal wszyscy zaradni z tej branży jechali na przepracowanym oleju. Teraz jest trudniej bo funkcjonuje BDO, jednak dla chcącego nic trudnego.
  13. @o6483256 podwójny grzech. Nie dość, że spala olej z całą tablicą Mendelejewa to jeszcze niszczy się książki. Jestem nauczony szacunku do książek no chyba, że to najnowszy podręcznik do HiT😀
  14. Niektórzy taki zero waste robią z przepracowanego silnikowego 🙈. Wtedy to podobno ma kopa. Teraz już nawet ciężko dorwać taki olej w większych ilościach. Kiedyś w knajpach oddawali z pocałowaniem ręki. Teraz wszystko skupują do produkcji biopaliw.
  15. Ta zrębka to raczej drobna musi być co nie? Grubsza pewnie zablokuje podajnik, skoro nieduży kawałek drewna w węglu potrafi uwalić zawleczkę.
  16. Będą napadane częściej niż bankomaty 🤣
  17. To te kruszywo idzie w ogóle jakoś spalić? Gdzieś kiedyś słyszałem, że tam więcej części niepalnych niż palnych jest.
  18. U mnie na wsi to samo. Dużo ludzi w tym ja z młodszego pokolenia miało chęć i środki na wymianę starego kopciucha. Jest kilka pomp, część jest zagazowana, bo mamy pociągnięty gaz z rury, jest trochę pelletu, ekogroszku. Część jednak nie miała takiej możliwości z powodu finansów. Dodatkowo stara chałupa z sypiącymi się oknami i tynkami z zewnątrz. Pod spodem piękna czerwona cegła. Ani grama ocieplenia. Już zdarzają się dni, że czuć dym ze spalania czegoś co do pieca nie powinno trafić, a jest jeszcze w miarę ciepło i ja nie mam potrzeby palenia. Strach pomyśleć co to będzie w zimę. Cieszę się tylko z tego, że mój sąsiad założył pelleciaka i nie będzie już palić w tym pudle z nadmuchem, bo stawiał takie zasłony dymne, że szok. Znaczy stary piec sobie zostawił na wszelki wypadek, ale ma 3 tony pelletu, więc ten rok nie będzie bardzo smrodliwy w moim najbliższym otoczeniu.
  19. Też mam taką sytuację. Poniemiecki budynek taki jakby bliźniak. Numer ten sam, wejścia osobne, dwa kotły, wszystkie instalacje niezależne od siebie. Myślę, że problemów nie będzie.
  20. Już dochodzą podobno pierwsze sygnały z gmin, że ilość segregowanych palnych śmieci się drastycznie zmniejsza.
  21. Na YT widzę wysyp filmów o robieniu brykietów, spawaniu rakietowych pieców itd. Wszystko się da i to rozumiem, ale najbardziej smuci to, że cofamy się do XIX wieku. Ludzie kombinują jak badziewiaki, by ogrzać tyłek zimą. To jest straszne.
  22. Nie sądzę. Dalej jest to poziom cenowy nieosiągalny dla składów handlujących importem. Jedyną alternatywą spoza PGG, Tauronów i innych gadów jest cała wanna importowanego. Wtedy można się wyrobić w cenie 2100-2300 za tonę, ale jeszcze dochodzi transport. Jest to opcja pośrednia między składami, a kopalniami. Dochodzą oczywiście takie niuanse jak niższa kaloryczność rzędu 22-24 MJ, niewiadoma jak to będzie palić, potrzeba zamrożenia sporej gotówki lub skołowanie przynajmniej 6-7 chętnych do zakupu. Nie ma lekko. Ja na szczęście jestem zaopatrzony na ten sezon. Dzisiaj ma być kurier. Co będzie za rok to raczej nikt nie wie. Należy jednak brać pod uwagę najgorszy scenariusz. Oczywiście absolutnie nie słuchać bredni rządzących co to kilka miesięcy temu odradzali zakup węgla bo będzie tańszy. Podwyżki dla górników, większa liczba roboczogodzin oraz materiałów musiała się odbić na cenie i tylko naiwny myślał, że obecne ceny PGG utrzyma przez dłuższy czas.
  23. W urzędach panuje totalna niekompetencja. Nic mnie w tej materii nie zdziwi.
  24. A to nie jest przypadkiem tak, że kocioł bez tabliczki choćby 20 klasy będzie uznawany za bezklasowy do usunięcia?
  25. To na pewno opał do palenia czy też ktoś mu sprzedał kamień węgielny pod utwardzenie drogi?🙈
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.