Bo tak było na starej kostce sosnowej(sucha jak pieprz) ,zero dymu bez kombinacji,ale w kwietniu przywiozłem nową i nią już palę ,i mały dumek był,prawdopodobnie przez wilgotność lub większą ilość żywicy ,a po użyciu katalizatora zero,a jak użyłem go tylko tyci to prawie zero,ale mniej niż bez katalizatora i stąd tylko wysnułem wniosek że działa ,i dłuższe spalanie też zauważyłem ,muszę jeszcze dodać że na grubszym drewnie nie dymi ,tylko na drobnym gdzie jest duże odgazowanie ,ale po zastosowaniu szczeliny piecucha na starej kostce nie dymiło ,był filmik ,ale na tej nowej niestety już tak i zwaliłem to na zbyt krótkie sezonowanie 1-2 mc-e,i dodam na koniec że nie promuję tego środka ale zawsze kusi mnie spróbować jakiś wynalazków,i ten wydaje się ok,ale dopiero jak inni spróbują ,będzie to miarodajna ocena,i w sezonie na węglu,a mam 2 butelki to na sezon starczy to dam jeszcze znać co i jak ,ale choćbym mniej spalił 50 kg węgla to się zwróci bo tyle dałem z przesyłką,jak mi się nie zapomni to nagram filmik ze spalania tej kostki bez katalizatora i drugi z katalizatorem,ale dopiero po ustąpieniu upałów bo teraz grzeję wodę prądem