Skocz do zawartości

colover

Stały forumowicz
  • Postów

    651
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez colover

  1. Moim zdaniem powinieneś się zmieścić. Dor 20kW ma 990mm, zostaje 700mm, to powinno wystarczyć. Najwyżej dorobisz sobie krótszy skrobak do czyszczenia. Z drugiej strony, czy na pewno potrzebujesz aż 20kW?
  2. Tłok czy retorta?
  3. Ziemowit to akurat jeszczegorszy od Piasta. Okolice czeskiego brązowego. Jaki masz drugi kocioł? Z ciekawości. Paliłem i lepszym i gorszym, ale w pewnym momencie, jak ograniczyłem powierzchnię grzewczą w zimę, to stwierdziłem, że wolę zapłacić więcej i się nie męczyć z popiołem i przerzucaniem ton. Przeszedłem na Bobrka i ew.Staszica. Bardziej Bobrka, bo mniej popiołu. Dostawcę od kilku lat mam stałego i zaufanego. Do tej pory żadnej wsypy nie było.
  4. Wiesz, mam powody, by się pytać. Paliłem miałem Piasta, kilkoma rodzajami, w sumie przewaliłem ze 250 ton. Mój ojciec jeździł do kopalni z kierowcą i sam kupował. Mój brat pali Piastem, ale on przepala z 500ton w roku. Znajomi ogrodnicy również palą. I generalnie Piast ma jedną zaletę. Cenę. A to co mówią dostawcy odnośnie kaloryczności, a co jest realnie to wielka różnica.
  5. No to ja trochę inaczej: wrzucam papier, drobne drewno, zamykam górę, otwieram dolne drzwiczki, biorę palnik (taki jak lutlampa, na kartusze LPG), odpalam, zamykam drzwiczki. Jestem zadowolony, bo działa za każdym razem.
  6. Czy badałeś kaloryczność tego Piasta? Bo ja mam złe doświadczenia z nim. Mało mocy, dużo popiołu. Ale płomień ładny. Te 27MJ nie za mocne na ruszt łuskowy? Ja palę teraz miałem Bobrka, taki drobny grysik. Ok.25MJ, bardzo mało popiołu. Co do wilgotności, to na podajnik daje suchy, ale w zasypowym to lekko wilgotny.
  7. A co Ci się dzieje? Bo ja właśnie rozpaliłem i pali się super.
  8. Jeśli masz miejsce, to wstaw bufor i kocioł węglowy. Naładujesz i spokój na jakiś czas. A co do kotła, to mogę polecić Dakona. Tylko trzeba go lekko poprawić. Jeśli Ci się nie spieszy, to uderzaj do kolegi z forum po zestaw kocioł+bufor.
  9. Ależ tego absolutnie nie mówię. Czyszczenie było po 7-10 dniach. Ale bez tragedii. Jak były mrozy i kocioł szedł większą mocą, to i czyszczenia było mniej. Być może ja jestem marnym wyznacznikiem czystości wymiennika, bo na co dzień operuję dużymi kotłami. I tam żeby wyczyścić kocioł trzeba się trochę namęczyć, więc wymusza to w miarę czyste spalanie. Cytowanie opanowałem, ale dziwnie to działa. Odnośnie zdjęć, to jak opanuję jak się to robi.
  10. Nie wiem, jak wygląda po tygodniu, nigdy tak długo nie czekam, ale na pewno nie będzie to razy dwa, bo część osadów się wypala, spada, ulatuje w komin. Przemiatam go zmiotką i miotłą po dwóch, trzech dniach, a raz w tygodniu czyszczę trochę dokładniej. Płomienice czyszczę co dwa dni. Trochę poprawiłem dystrybucję PW, spalam z kołkiem w zasypie, rozpalam na minimalnym dopływie PG i na przestrzeni czasu efekty są widoczne. Jestem faktycznie bardzo ciekawy ewentualnego wpływu KPW na poprawę spalania. No tak jak myślałem, utrzymujesz czystość, bo często czyścisz. Z tym zarastaniem to nie jest tak. Sadza ma się czego czepić i będzie zarastać dalej. Kołkiem nie dystrybuujesz PW tylko zabierasz PP z popielnika. Też tak robiłem, tylko rurą. Ale była to ślepa uliczka. Zdecydowanie lepiej sprawdza się PW dostarczone tuż nad żar. Ale nie mocnym strumieniem, dlatego musi być blisko. Kołek pełni u Ciebie rolę zapalnika gazów. Myślę, że długie KPW zmieni u Ciebie sporo. BTW nie masz w kotle płomienic tylko płomieniówki. Płomienice są zdecydowanie większe i w kotłach z ruchomym rusztem znajduje się w niej palenisko i zachodzi tam proces spalania. Na zdjęciu masz kocioł z rusztem ruchomym i ta szeroka rura co ją widać z przodu biegnie przez całą długość kotła i to jest płomienica. W nią wchodzi ruszt i tam się pali. Natomiast po bokach są drzwi wyczystne do płomieniówek. http://www.fako.pl/images/obrazki/weglowe/wodne_ruszt_tasmowy_przod.jpg
  11. Ja wiem, czy spalam mało? Trochę tego idzie. Spalasz tyle ile potrzebujesz do ogrzania domu. Nie oszukasz kotła. Pozostaje dorobienie kierownicy powietrza wtórnego, ale z tego co czytam wcale nie ma żadnej gwarancji sukcesu. Widziałem kotły z kierownicami wyglądające jak destylarnia smoły. Żebyś zobaczył mojego Dora jak do mnie trafił. Prawda jest taka, ze jak ktoś nie umie i nie chce umieć to najlepszy kocioł nie pomoże. Kierownicę dorób. Polecam Ci regulowaną, tak ja miałem. I nie ma z tym dużo roboty.
  12. Odnosząc się po kolei: Źle sformułowałem wpis. Ja na serio uważam, że spalasz małe ilości węgla, jak na powierzchnię którą ogrzewasz i temperatury które osiągasz w domu. Podawane przez Ciebie ilości opału są wiarygodne, czego nie można powiedzieć o każdym forumowiczu, który podaje swoje spalanie tutaj lub na forum muratora. Podając tylko dla porównania, dom w którym mieszkam był ogrzewany z jednego kotła. W sumie było to 200m2 powierzchni mieszkalnej (2 kondygnacje), pomieszczenia ok. 3m wysokości, do tego piwnice pod całym domem, też częściowo ogrzewane. Budynek nieocieplony, okna plastiki. Ówcześnie schodziło nie mniej niż 10 ton dobrego miału (okolice 25MJ). Dlatego mogę napisać, że spalasz mało opału. Po drugie jako porównanie nie podałem obecnego Dakona(12), bo takiego spalania w GS nie osiągniesz, a poprzednika, którego wyciąłem w grudniu. W tamtym Zębcu paliłem również orzechem z Wujka, która płomieniowym raczej nie jest. A nigdy kocioł mi nie zarastał, tak abym musiał go czyścić częściej jak 7-10dni. Jeśli chodzi o wielkość mojego spalania to nie jest one małe i wcale się tym nie mam zamiaru chwalić. Mam pewne uwarunkowania, których nie opłaca mi się zmieniać. Lepiej dla mnie przepalić większą ilość opału. Ale tak, palę węglem płomieniowym, tylko w czasie mrozu mieszałem go z orzechem z Wujka. Ale to dlatego, że komora załadunkowa mojego Dora jest mała i opału nie starczało do rana. Ciekawi mnie, jak wygląda Twój wymiennik przez tydzień nieczyszczony. Wydaje mi się również, że mógłbyś spalać czyściej, w przypadku podania PW tuż nad zasyp. Ja miałem w Zębcu regulowaną rurę 1.5`, którą mogłem wsuwać w palenisko tuż nad żar. Dawało to bardzo dobre efekty.
  13. Taki meszek uzyskiwałem na kostce z Sobieskiego (właśnie na nią czekam, zrobię dowodowy filmik ze spalania), ale po tygodniu...? Chyba za piękne. Dwa dni to max. Nie obraź się, spalasz bardzo oszczędnie, wręcz szokująco małe ilości paliwa. Ale ja w swoim Zębcu KWP po dwóch dniach to nie miałem co czyścić w wymienniku. Dla mnie abstrakcją jest czyszczenie kotła codziennie. Aż tak Ci się brudzi? Nawet jak paliłem miałem w KWMSie 38kW/100m2, to po dwóch dniach nie było co czyścić. Może po tygodniu się uzbierało. Nie mówię nawet o kotłach, które mam w gospodarstwie. Ale tam to większe moce są.
  14. ,,,myślę jeszcze nad ociepleniem go wełną ...?,pomiędzy cegłą a rurą co Wy na to...,dodam że miał węglowy pochodzi z kopalni w Bogdance ,jest niezbyt dobrej jakości ,lecz za to dość tani.... Ocieplenie na pewno nie zaszkodzi. Jeśli palisz miałem i to z Bogdanki, to ja Ci serdecznie współczuję. Jeśli można zapytać, to po ile teraż sprzedają?
  15. w przypadku palenia miałem rura kwaso-oporna jest niemal konieczna ponieważ dużo się osadza na ścianach komina ceglanego i po prostu zarasta, Muszę przyznać, że jakoś tego nie zauważyłem. W 2 domach kominy na miale nie zarastały. Jeden palony z dmuchawą, drugi bez. Zarosło dopiero na węglu palonym w Kwkd przewymiarowanym.
  16. "Zmniejszyłem palnik w moim Dorze12. Teraz jest w najmniejszym miejscu 95x25mm." Oczyściłem wczoraj wieczorem kocioł. Sam popiół na wymiennikach. Sadzy zero, mimo że wstawiłem w pierwszy kanał wymiennika 2 cegły szamotowe cienkie. Na dnie wyczystki zebrało się z 10cm popiołu. A dzisiaj wygrzebałem resztki groszku czeskiego (jakoś z pół tony w rogu mi zostało) i zasypałem Dakona paliwem do jakiego był zaprojektowany. No i muszę powiedzieć że jeśli się będzie tak dalej paliło, to chyba znowu zamówię do gospodarstwa patelnię brązowego i odsypię z 5 ton do domu. Pali się jak drewno, długim płomieniem, ale spokojniej. Wreszcie jest sens używania bocznego powietrza. Z popiołem też nie będzie problemu, bo jest go do 4,8% Poza tym ceny węgla na świecie spadają to i sąsiedzi powinni obniżyć.
  17. Rozmawiałem z człowiekiem który siedzi w sterownikach do piecy wiec jakieś tam pojecie ma i mówisz że tłokowy to lipa i się nie sprawdza. Ile w tym prawdy nie wiem. Ze znajomych co tłokowców używają, to nikt się nie skarży. Natomiast ja kupiłem palnik retortowy na miał 38kW i palę w nim groszkiem. Kolega ma palnik retortowy taki sam, tylko 100kW i napęd talerza już wymieniał. Poza tym na tłoku pójdzie wszystko do 4cm, a retorta to tylko 2.5cm.
  18. Ze wszystkich producentów kotłów Kołton i Defro mają zdecydowanie najładniejsze strony internetowe, na których można znaleźć większość potrzebnych informacji. Zobacz jeszcze sobie Simar/Ardeo. Oni produkują większość palników retortowych dla producentów kotłów wokoło Pleszewa. Jak byłem u nich po palnik, to pokazano mi zakład i kotły jakie robią. Całkiem fajnie wygląda tlokowiec o mocy 500kW. Pomyśl czy nie wolisz jednak tłokowca zamiast retorty. Jest bardziej uniwersalny.
  19. Szukam pieca ok. 150 kW do ogrzania ok 1500m2 (ferma drobiu) i po poszukiwaniach zauważyłem tylko w/w modelu znajdują się typowe płomieniówki, zamiast wymienników z tyłu pieca (poziomych, jak i pionowych). Czy płomieniówki są lepsze czy wymienniki pionowe bądź poziome? Płomieniówki są lepszym odbiornikiem ciepła niż wymiennik półkowy, szczególnie jeśli, jak to jest w zwyczaju, zrobią zbyt duży odstęp między nimi. Wtedy spaliny zasuwają środkie, nieoddając ciepła. Płomieniówki mają większą powierzchnię wymiany.
  20. ]Dodam drugi głos rozsądku.[/b]Już po kilku tygodniach (miesiącach?) od założenia tematu nie powinienem w nim pisać bo Pisz, pisz! Zawsze warto poczytać o różnych rozwiązaniach, a nóż coś da się zaadaptować do innych kotłów.
  21. nie mogę osiągnąć wysokiej temperatury na nim nawet jak otworze dolne drzwiczki węgiel się żarzy ale nie osiągam temperatury i grzejniki są letnie a mrozy mamy spore... co mogę zrobić jeszcze? Zmienić opał? Na mróz zakup sobie trochę koksu, wszak camino to kocioł do spalania koksu. Jakkolwiek kiedyś jak go używałem ,to paliłem w nim przez parę sezonów miałem. I byłem zadowolony.
  22. Mam jesze jedno pytanko. Jak jest z trwałością dakona - chodzi mi o cienkie blachy i dostępność części. Co do blach to nie wiem ile przeżyją. Jak będziesz dbał aby się nie skraplało przy powrocie, to będzie żył. Ja tym się specjalnie nie przejmuję, kupiłem trzyletnią uzywkę i jak oglądałem ją przez króćce podłaczeniowe, to blachy nówki sztuki. Drugie pytanie to przy niektórych dakonach pisze że paliwo podstawowe to węgiel brunatny. Czy należy się tym sugerować? Nie. Może być kamienny, byle niespiekający.
  23. a z drugiej można się trochę naczytać ile w nim trzeba przerabiać. Daj spokój, cała przeróbka to przełożenie dwóch luźnych szamotek piętro niżej + dołożenie ułamanej szamotki o grubości 30mm, do tego kawałek kątownika przy ruszcie z tyłu.. A i jeszcze kawałek wełny mineralnej na ruszt pionowy. Druga sprawa to to, że do moich 150 m2 nieocieplonego domu pasował by Dakon Dor 16, ale ma małą komorę, kupić 20 kw i go przerabiać nie bardzo mi się chce. colover ile masz metrów i na ile wystarcza ci zasyp. Ja ogrzewam ok.100m2 + piwnicę nieizolowanymi rurami. Zasyp starcza przy tej pogodzie na ok.8h (wchodzi ok. 8-9kg), ale mój węgiel jest tani i niekoniecznie bardzo kaloryczny, ale za to się nie spieka. Jak było ciepło to przepalałem jeden zasyp. Co do 20kW, to mój brat kupił, ale jeszcze nie założył. To różnica wielkości komory załadowczej jest duża. Nie wiem co Ci doradzić, ale przy takich ścianach jak u mnie - max, przerwa, suporex + okna plastiki, ale bez szału, to ten mały Dor nie wystarczyłby na więcej. Ja bym się skusił na 20 i trochę poprzerabiał. Dakon ma sporo zalet: ruszt, doprowadzenie powietrza (3 różne), łatwość załadunku i czyszczenia, duża sprawność .
  24. Nie mam do końca wyrobionej opinii o Dakonie i jego klonach To ja się wypowiem. Użytkuję Dakona Dora 12 od początku grudnia. Kocioł jest po bardzo drobnych przeróbkach palnika, które zapewniły w zasadzie bezdymne spalanie. Pali się płomieniem w zasadzie cały czas, bo kocioł jest w miarę dostosowany do zapotrzebowania. Jestem z niego bardzo zadowolony, ruchomy ruszt jest chyba najlepszy z kotłów obecnych na rynku, a skuteczne odpopielanie w DS to podstawa, która zapewnia oszczędzenie połowy nerwów. Generalnie mogę polecić zakup takowego kotła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.