dust Opublikowano 29 Września 2010 #1 Opublikowano 29 Września 2010 Witam. Mam następujący problem. Po sezonie letnim w czasie którego korzystałem z dwu funkcyjnego pieca gazowego wczoraj przepaliłem pierwszy raz w piecu co. Niestety woda w kranach po nagrzaniu się zaczęła mieć zapach zgniłych jaj, pomyślałem więc że być może dlatego ze zbyt długo woda z bojlera nie była spuszczana i się zaśmierdziała. Jednakże z upływem czasu a także litrów spuszczanej wody problem nie znika. Dodam, że zapach nie występuje gdy używam i używałem pieca gazowego a także przy zimnej wodzie w trakcie używania pieca co. Zastanawiam się co może być tego przyczyną i jak sobie z tym problemem poradzić. Woda do domu dostarczana jest z własnej studni. Może nie wyrażam się zbyt fachowo w moim opisie ale mam nadzieję, że przedstawiłem sedno. Proszę o pomoc. Pozdrawiam Cytuj
birkenhead Opublikowano 29 Września 2010 #2 Opublikowano 29 Września 2010 Witam , nie jestem specjalista , ale mam taki przypadek u teścia. Woda z własnej studni była bardzo zażeleziona , jedynym obiawem były zapychanie się filtrów czerwoną mazią raz na jakiś czas. I tak kilka lat . W tym roku od kilku miesięcy - woda z kranu (nie ma tu CO, tylko piece elektryczne)zaczeła strasznie śmierdzić właśnie zgniłymi jajkami. Poczytałem , popytałem i okazało się ,że przez tak zażelazioną wodą, przez ten czas, osadzało się żelazo w rurach i teraz skutkiem tego będzie tak piekny zapach. Jedynym teraz wyjściem, podobno jest przepłukiwanie kilkukrotne rur i założenie specjalnego filtra do wody zażelazionej. Cytuj
dust Opublikowano 30 Września 2010 Autor #3 Opublikowano 30 Września 2010 Hmmm. Będę musiał się temu lepiej przyglądnąć i nie wiem czy nie czeka mnie również czyszczenie studni w tym wypadku. Cytuj
heso Opublikowano 30 Września 2010 #4 Opublikowano 30 Września 2010 (....) czyszczenie studni w tym wypadku. Takie "czyszczenie" nic nie da, problem nie w studni, ale w samej wodzie. Tak, potwierdzam- istnieje zjawisko powstawania osadów w instalacji, które później reagują z taką kwaśną wodą i wydziela się wtedy siarkowodór. Jedyne naprawdę skuteczna jest porządna instalacja do uzdatniania wody. (i nie chodzi tylko o jakiś tam filtr, ale o napowietrzenie i usunięcie z wody gazów (CO2 i H2S) oraz żelaza i manganu). Cytuj
AdamGuitar Opublikowano 30 Września 2010 #5 Opublikowano 30 Września 2010 Zapach ma nawet woda po uzdatnieniu (odwrócona osmoza w instalacjach c.o.) . Nie jest to nic niebezpiecznego i nie przejmowałbym się tym. Cytuj
birkenhead Opublikowano 30 Września 2010 #6 Opublikowano 30 Września 2010 o mylisz się , zapach wody u mojego teścia spowodował. że przestałbym tam myć zęby, :-) odruch wymiotny gwarantowany :-)). Cytuj
birkenhead Opublikowano 30 Września 2010 #7 Opublikowano 30 Września 2010 Takie "czyszczenie" nic nie da, problem nie w studni, ale w samej wodzie.Tak, potwierdzam- istnieje zjawisko powstawania osadów w instalacji, które później reagują z taką kwaśną wodą i wydziela się wtedy siarkowodór. Jedyne naprawdę skuteczna jest porządna instalacja do uzdatniania wody. (i nie chodzi tylko o jakiś tam filtr, ale o napowietrzenie i usunięcie z wody gazów (CO2 i H2S) oraz żelaza i manganu). zgadzam się , tu chodzi o jakośc wody i dobrą instalację do uzdatniania wody, chociaz widziałem specjalny filtr odżelaziający (w ceni ok 40 PLN), do korpusu narurowego 10 . Ale czy to co cos da- niewiem. Cytuj
heso Opublikowano 30 Września 2010 #8 Opublikowano 30 Września 2010 Zapach ma nawet woda po uzdatnieniu (odwrócona osmoza w instalacjach c.o.) . Nie jest to nic niebezpiecznego i nie przejmowałbym się tym. Z własnego doświadczenia wiem, że nie ma mowy o pozbyciu się rozpuszczonych w wodzie gazów bez pozostawienia wody uprzednio napowietrzonej na ok. dobę w otwartym zbiorniku. Nawiasem mówiąc, sam sobie zrobiłem taką instalację już przed 10 laty. Trochę kłopotliwa w obsłudze, ale działa niezawodnie i skutecznie: Cytuj
AdamGuitar Opublikowano 1 Października 2010 #9 Opublikowano 1 Października 2010 Mówimy tu o wodzie w obiegu c.o. a tej do mycia zębów ani innych części ciał a raczej nie stosujemy. ;) o mylisz się , zapach wody u mojego teścia spowodował. że przestałbym tam myć zęby, :-) odruch wymiotny gwarantowany :-)). Cytuj
birkenhead Opublikowano 1 Października 2010 #10 Opublikowano 1 Października 2010 ...Niestety woda w kranach po nagrzaniu się zaczęła mieć zapach zgniłych jaj... - tak napisał dust:-) a woda prosto z grzejnika, nawet bez zapachu zgniłek , ma napewno wątpliwy smak ...:-)) Cytuj
dust Opublikowano 1 Października 2010 Autor #11 Opublikowano 1 Października 2010 Widze, że temat się rozwinął. Żeby uściślić oczywiście chodzi mi o wodę która nagrzewa się z pieca i służy do użytku domowego. Z tak właśnie ogrzewanej wody w sezonie grzewczym korzystam już ponad 10 lat i wcześniej taki problem nie występował tym bardziej jestem zdziwiony. Postanowiłem, że zanim zabiorę się za jakieś fizyczne działania w tej kwestii zaniosę wodę do sanepidu żeby ją przebadali. Ale osobiście podejrzewam, że problem może być w boilerze na ciepłą wodę, który wymieniłem jakieś 2 lata temu, ponieważ jak już nadmieniałem wcześniej problem występuje tylko przy nagrzanej wodzie z tego boilera natomiast gdy woda jest podgrzewana przez piec gazowy nic nie czuć. Może macie jakieś sugestie? Cytuj
heso Opublikowano 1 Października 2010 #12 Opublikowano 1 Października 2010 (...) Może macie jakieś sugestie? (...)Tak, potwierdzam- istnieje zjawisko powstawania osadów w instalacji, które później reagują z taką kwaśną wodą i wydziela się wtedy siarkowodór. Czy o takie sugestie, jakie napisałem już wcześniej ? Żadna filozofia: z gorącej zażelazionej wody wydzielają się osady i osadzają się na ściankach zbiornika. Cytuj
HP79 Opublikowano 1 Października 2010 #13 Opublikowano 1 Października 2010 Kojarzy mi się temat śmierdzącej wody w przypadku zużycia się anody w zasobniku. Z instrukcji Galmetu: "W przypadku tworzenia sie zapachów i zabarwienia na ciemno wody w ogrzewaczu, jest to wywołane tworzeniem sie siarkowodoru poprzez redukujace zawartosci siarczanu bakterie, które zyja w ubogiej w tlen wodzie. Jesli oczyszczenie ogrzewacza, wymiana anody magnezowej i uruchomienie z temperatura powyzej >60 0C nie dadza rezultatu polecamy zastosowanie anody tytanowej podłaczonej osobno do sieci elektrycznej." Cytuj
Manecki Opublikowano 26 Października 2010 #14 Opublikowano 26 Października 2010 Opis Galmetu jest trafny. Bakterie. Zbiornik powinno się przegrzewać raz w miesiącu aby wyeliminować bakterie. Jeśli się one zagnieździły a anoda dawno nie była wymieniana i powierzchnia wewnątrz jest osłabiona - wsadzenie tytanowej nic nie pomoże. Bakterie wciskają się w przestrzenie popękanej emalii i trzymają się mocno - jak Chińcyki. Zbiornik trzeba dobrze odkazić. W innym przypadku problem będzie powracał. Są na rynku tabletki odkażające. Czasem, niestety, pozostaje wymienić zbiornik. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.