Skocz do zawartości

Manecki

Forumowicz
  • Postów

    42
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Manecki

  1. Ludzie wracają do żeliwniaków. To grzejniki nie do zdarcia. Dobrze wyczyścić i lata posłużą jak wsadzony w okładkę stary bilet lotniczy upoważniający do wejścia na taras widokowy na Okęcie. :lol:
  2. Zależy jaki masz kocioł. Możesz zamontować prosty termostat ręcznie ustawiany lub np tygodniowy, który programujesz. Sprawdź w instrukcji kotła jaki można zainstalować głównie chodzi o zasilanie. Wpisz w wyszukiwarkę termostat do kotła czy programator tygodniowy - znajdziesz dużo.
  3. Nie wyłanczaj tylko termostat zainstaluj to gazu weźnie tyle ile trza.
  4. Chciał, nie chciał czyścić instalację musisz. Nie same grzejniki ale całość. I nie ma co czekać do wiosny bo czyszczenie się robi na pracującej instalacji - im cieplejsza tym lepiej. Można to zrobić samemu. Niestety, po czyszczeniu może się okazać, że jeśli jest gdzieś jakiś mały przeciek (pisałeś, że spada ciśnienie) może być większy. Ale po czyszczeniu można dodać uszczelniacza i inhibitor. Tu coś o tym: http://www.goracerury.com.pl/czyszczenie-co,lp,629.html
  5. Dodan: Nie miałem na myśli stałopalnego kotła - skąd ta myśl? Są jeszcze gazowe ale nie kondensacyjne np z zamkniętą komorą spalania gdzie nie ma problemu kondensatu, zasilania niską temperaturą i jak wiesz (a może jeszcze nie) upierdliwego zapychania się wymienników ciepła a tym samym spadku wydajności i zwyżki kosztów serwisu. "a kociol kondensacyjny utrzyma swoja sprawnosc spokojnie w okresie 10 lat" No, obyś się nie zdziwił. Producenci kotłów przewidują maksymalne użytkowanie (trwałość) swoich produktów na 8-10 lat. To nie telewizory (czy inne urządzenia) sprzed 30 lat, które do dziś pracują bo były robione na trwalszych (może bardziej prymitywnych) podzespołach a każdemu producentowi zależało na tym by jego produkt był niezawodny jak najdłużej. Dziś się trochę zmieniło jak wiesz. Robi się tandetę by za chwilę sprzedać nowy. A ten nowy to to samo co model czy dwa wcześniej ale w ładniejszej i modniejszej obudowie.
  6. Oszczędności... Przedstaw - dla zainteresowanych - Jakie towarzyszyły tej oszczędności koszty o których mimochodem wspomniałeś ale bez entuzjazmu. Myślę tu o tym co napisałeś czyli serwis, przeglądy, komin, kondensat itp ale i o doborze większych grzejników bo parametry mniejsze (chyba, że podłogówka w większości ale to też koszty), jak nie większe grzejniki to docieplenie, utrzymywanie instalacji w czystości bo to ma ogromne znaczenie, stałe monitorowanie parametrów tak by kondensacja była utrzymana, parametry gazu - co podobno jest stałe ale tak twierdzi tylko gazownia. Jak to w starym dobrym skeczu nasuwa się podstawowe pytanie: "Ile można stracić?" Oby bilans nie wyszedł na zero w momencie konieczności (starość) wymiany kotła na nowy. Obyś mnie dobrze zrozumiał: Nie krytykuję tego typu kotłów - bez dwóch zdań są oszczędniejsze ale czasem mimo tego nieopłacalne. Miesiąc czy dwa testów sprawności i wydajności nie są miarodajne w przypadku gdy całość ma tak pracować 10 lat.
  7. Nadal możesz mieć źle ustawione ciśń gazu lub zły bilans powietrza i gazu. Świadczą o tym kłopoty z zapłonem. Czy przewód spalinowy masz jakiś "kombinowany" czy taki jak zaleca producent? A świstanie - miałem przypadek kiedy dysze gazowe świstały bo były przytkane. Może też być jakiś "przeciek" zasys powietrza do kotła przez dziurkę, nieszczelność przy łączeniu komina, wentylatora...
  8. Zawsze przy kotle z zasobnikiem masz większy komfort ciepłej wody - masz zapas i możliwość cyrkulacji. Z typowego 2-funk masz tyle wody ile masz i jak podczas lawirowania pod prysznicem ktoś jeszcze odkręci ciepłą a nie daj boże 2 osoby to możesz się zdziwić, że jakoś zimna leci :-). Twój wybór. Zasobnik i jego instalacja zajmuje miejsce i koszt wyższy. Chyba, że ten dwufunkcyjny to tak po prawdzie jedno z zasobnikiem w jednej obudowie - bo i takie nazewnictwo słyszałem. Jak Ci padnie kocioł to mając zbiornik możesz grzać elektrycznie wodę (większość ma lub można dodać grzałkę) - duży plus.
  9. "Podobno stuki są od momentu założenia termostatów i pogodynki na dachu." Niech Ci fachowcy sprawdzą te termostaty - zawory pod nimi - grzybki zaworów mogą powodować stukanie. (stary numer z pomylonym zasileniem i powrotem). Jak jest pogodynka to pewnie też są jakieś zawory na pionach lub coś w tym rodzaju. Stawiam na źle zamontowane jakieś zawory. Jeśli wcześniej nie stukało to kompensacja nic nie da. Przed pogodynką różnice temperatur pewnie były większe i było dobrze. Jeśli po jakiejś przeróbce coś się dzieje to w tym trzeba szukać.
  10. Narysuj coś bo z opisu za wiele lub zbyt wiele można wywnioskować.
  11. Ile lat ma kocioł? Prawdopodobnie jest zakamieniony. Wskazuje na to wyższa temperatura grzania niż ustawiona - kamień dobrze izoluje a przez to trzeba ogrzać wymiennik dużo mocniej by osiągnąć zadaną temperaturę. Dźwięki to kolejna wskazówka - powinno być cicho a jeśli świszczy, strzela itp to objawy dostawania się wody pod pękający kamień do bardziej gorącej powierzchni czystego wymiennika. Radzę czyszczenie wymiennika. http://www.goracerury.com.pl/czyszczenie-co,lp,629.html
  12. Komin na zewnątrz powinien być dwupłaszczowy - izolowany, przeznaczony do montażu na zewnątrz a nie jakaś rura cienka, wysokość komina ma ogromne znaczenie. 2,5 metra to nie komin, zapomnij żeby coś wylatywało z niego bo nie ma cugu a zaślepienie go denkiem nic nie da - kto to montował?
  13. Wsadziłeś silnik od malucha do mercedesa i chcesz jeździć jak mercem. Nie da się. Narobiłeś sobie wydatków zamiast najpierw się zapytać. Kondensacyjny jest może trochę oszczędniejszy ale w porównaniu z wydatkami jakie poniosłeś - droższy kocioł pracujący na maxa żeby chociaż trochę dogrzać, nie wiem jakie wydatki do tej pory ale myślę, że jeszcze jakieś poniosłeś - bilans wyjdzie tak, że może Ci się to zwróci kiedy będziesz wymieniał kocioł ze starości.
  14. Osobne piece i ukryty zdalny wyłącznik do każdego z osobna. Na wypadek gdy ktoś z rodziny Cię zdenerwuje.
  15. Można tak zrobić ale z by-passem tak by można było puścić wodę bezpośrednio: zbiornik - kocioł omijając podłogę lub regulować przepływ. Jak się coś robi to trzeba sobie zadać pytanie ile to sprawi kłopotu a dopiero później jakie z tego korzyści. Ladkar: Podłączenie grzejnika łazienkowego - drabinki - suszarki na ręczniki, która ma być ciepła latem to nie to samo. Ile Grzejnik może oddać ciepła? Ile więcej kocioł spali? A ile by nagrzać latem całą podłogę?
  16. Tak czytam i się zastanawiam... Jeśli robisz sam to zrób takim materiałem jaki umiesz połączyć albo zawołaj kogoś kto umie pociągnąć instalacje takim materiałem jakim chcesz. Przeczytaj to o instalacji - cała prawda.
  17. Jeśli wali u wszystkich to po nitce do kłębka. Jak stuka? Równo ja zegarek czy chaotycznie? Jednakowo głośno czy nie? Na gorąco czy nie ma znaczenia? - rura gdzieś się zaczyna chyba? Piwnica? To idź tam i słuchaj gdzie najgłośniej. Jak jest zasilane ogrzewanie? Z wymiennika? Stara ta instalacja? Czy od początku tak było? (od postawienia budynku a nie od Twojego wprowadzenia się)
  18. Jeśli góra grzeje równomiernie a różnica w temp jest w pionie grzejnika to nie zapowietrzenie. Zasyfił się, może zawór zaszedł syfem... Spuść trochę wody z instalacji i zobacz jak wygląda.
  19. Odpowietrzanie - musiałby ciągle odpowietrzać żeby stale spadało ciśnienie a to chyba wie, że jak się ujmie to trzeba dodać, zmiana temp wody - to w końcu by mu zawór bezpieczeństwa puścił - odpada. nigdzie nie wylatuje a jednak musze dolewac. - to mi się najbardziej podoba. :) Może masz gumową instalację :P Jeśli dolewasz a ciśnienie spada to nie trzeba detektywa by stwierdzić, że gdzieś wycieka. Z 1,8 do 1,1 w tydzień to niewielki wyciek a jeśli mała pojemność instalacji to wylejesz szklankę czy dwie i po sprawie. Możesz nigdy nie znaleźć wycieku bo zdąży wyparować. Szukaj na łączeniach, gwintach, odpowietrznikach minimalnych śladów - nalotu, innego koloru. Albo nalej uszczelniacza i idź na piwo.
  20. Różnica temp ale nie drastyczna na górze i na dole grzejnika zawsze będzie bo to fizyka ale.. Jeśli grzejniki są bardzo gorące na górze a całkiem zimne na dole to: 1 są za małe i szybko oddają ciepło lub za zimne zasilanie - za niska temp na kotle, 2 są ok ale słabo zasilane - mały przepływ - tylko resztki ciepła się tam dostają bo woda idzie gdzie jej łatwiej. Teraz tylko szukać przyczyny. Odetnij dół i zobacz jak grzeją te na górze. Zainwestuj w zawory nawet zwykłe do dolnych grzejników.
  21. To typowe rozwiązanie często stosowane. żadna nowość ale grzejnik musi być przystosowany do wody użytkowej. Zwykły stalowy odpada. Z INOXu najlepiej. Podłączasz do cyrkulacji c.w.u. przez zawór 3drogowy i termostat puszcza albo przez grzejnik albo przez obejście.
  22. Grzejnik oddaje ciepło na tyle szybko, że powrót jest zimny. Za mały przepływ czynnika jest. Albo spowodowane to jest czynnikami zewnętrznymi - np pompy na instalacji (ale parter - raczej nie) albo zaworem przy grzejniku - przymknięty albo grzejnik zasyfiony szlamem i zwalnia przepływ. A jak inne grzejniki?
  23. Zakręć wszystko i zostaw tylko ten jeden grzejnik. Jak się nagrzeje to znaczy, że trzeba instalację zbilansować. Jak będzie zimny to szukaj przyczyny w grzejniku, rurkach doprowadzających ciepło lub zaworach przy nim.
  24. Manecki

    Awaria

    Wstaw babie czujnik odległości od kotłowni :-) A co do rur... Kto wie, widziałem już długo pracujące rury po przegrzaniu.
  25. Widocznie wartość ta jest niewystarczająca skoro zimno. W nowoczesnych instalacjach ciśnienie ustalane jest inaczej. W starych blokach, w jakich mieszkałem 20 lat, nikt nic nie obliczał, nie było zaworów różnicowych a tym bardziej pomiarów ciśnienia na powrocie i zasileniu. Jedyne ciśnienie jakie dało się zauważyć to ciśnienie spółdzielni po pierwszych mrozach, kiedy się okazywało, że ostatnie piętra nie grzeją. Jedyną radą w takim przypadku było puszczenie "ekipy" po mieszkaniach i kryzowanie przewierconymi starymi pięćdziesięciogroszówkami wszystkiego co się da.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.