Adam2710 Opublikowano 2 Marca 2008 #1 Opublikowano 2 Marca 2008 Witam. Po zapoznaniu się z wieloma Waszymi wypowiedziami podjąłem decyzję o przeróbce mojej instalacji c.o. Chcę to wykonać sam, dlatego bardzo proszę forumowiczów o odpowiedź na kilka pytań. Poniżej zamieszczam zdjęcie i szkic kotłowni po przeróbce. 1 - Czy takie zamontowanie zaworu różnicowego jest zgodne ze sztuką ? (w większości Waszych schematów zawór różnicowy montowany jest za zaworem 4d i na jego obejściu jest pompa.) Dla wyjaśnienia, mam niewiele miejsca nad piecem i stąd pomysł takiego zamontowania pompy z armaturą. 2 - Czy na poziomym rurociągu 1" z pieca do zaworu 4d mogę zamontować odpowietrznik (oczywiście firmy AFRISO :angry: ) i zawór bezpieczeństwa 1,5 bar ? 3 - W krótkim obiegu kotłowym montuję zawory do planowanego póżniej podłączenia bojlera, czy mogę również podłączyć w ten obieg grzejnik znajdujący się w sąsiednim pomieszczeniu, czy muszę go podłączyć w obieg grzejnikowy ? (wysoka temperatura na nim nie będzie przeszkadzać). Z góry dziękuję i pozdrawiam. Adam. Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 2 Marca 2008 #2 Opublikowano 2 Marca 2008 Witam Ja zrobił bym to tak.... 1. Zawór 4d na samym początku układu. Następnie pętelka do powrotu najkrótszą drogą. Następnie równolegle do tego podłączenia co 4d podpinamy zasobnik wody użytkowej i ewentualnie kaloryfer ( o którym piszesz ). Za zaworem 4d pompa i różnicowy. Następnie zasilanie na kaloryfery. 2. Na pierwszym możliwym śrubunku zamontuj odpowietrznik a tuż nie daleko zawór bez. Montując wedle tej instrukcji zapobiegniesz sytuacji montowania drugiej pompy dla bojlera. Jedna pompa w taki rozwiązaniu zupełnie wystarcza. Mam tak zrobione i doskonale się sprawdza. Pozdrawiam. Cytuj
Adam2710 Opublikowano 3 Marca 2008 Autor #3 Opublikowano 3 Marca 2008 Witam. Tomek proszę wrzuć zdjęcie Twojej instalacji - prędzej do mnie dotrze, to co napisałeś. Pozdrawiam. Adam. Cytuj
comacho Opublikowano 3 Marca 2008 #4 Opublikowano 3 Marca 2008 Moja propozycja byś do zbiornika pojechał PRZED jakimi kolwiek zaworami, czy czterodrogowym, czy różnicowym. Na drodze do zbiornika nie może znajdować sie zadna przeszkoda. Zaufaj doświadczeniu. A tak na marginesie po co chcesz przerabiac ten układ? Cytuj
Adam2710 Opublikowano 4 Marca 2008 Autor #5 Opublikowano 4 Marca 2008 Witam. Dziękuję za odzew. Odpowiadając comacho, jesienią zamontowałem sterownik i dmuchawę - ustawiając komfortową temperaturę 40 stopni C w dwa miesiące zniszczyłem komin (wyszedł na jaw mój kompletny brak wiedzy o spalaniu). Teraz czeka mnie budowa komina lub montaż wkładu żaroodpornego i montaż zaworu 4d, który według zapewnień forumowiczów umożliwi utrzymanie wyższych temperatur na piecu i niższych na grzejnikach. Pozdrawiam. Adam. Cytuj
Adam2710 Opublikowano 8 Marca 2008 Autor #6 Opublikowano 8 Marca 2008 Witam. Chciałbym się przypomnieć - może w weekend znajdziecie trochę czasu na porady. Bardzo proszę o opinie, szczególnie o miejscu montażu zaworu różnicowego. Pozdrawiam. Adam. Cytuj
piotrek automatyk Opublikowano 23 Marca 2008 #7 Opublikowano 23 Marca 2008 Witam. Dziękuję za odzew. Odpowiadając comacho, jesienią zamontowałem sterownik i dmuchawę - ustawiając komfortową temperaturę 40 stopni C w dwa miesiące zniszczyłem komin (wyszedł na jaw mój kompletny brak wiedzy o spalaniu). Teraz czeka mnie budowa komina lub montaż wkładu żaroodpornego i montaż zaworu 4d, który według zapewnień forumowiczów umożliwi utrzymanie wyższych temperatur na piecu i niższych na grzejnikach. Pozdrawiam. Adam. Witaj. Zamontuj sobie ten zawór dla własnego dobra. Jakbyś miał ten element w swojej instalacji komin w Twoim domu dużo dłużej by pracował, nie dwa miesiące. Pozdrawiam. Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 23 Marca 2008 #8 Opublikowano 23 Marca 2008 Małe foto do tematu. Pozdrawiam Życzę mokrego dyngusa i suchej kotłowni. Tomasz Cytuj
Adam2710 Opublikowano 24 Marca 2008 Autor #9 Opublikowano 24 Marca 2008 Witam. Bardzo Wam dziękuję, szczególnie Tomkowi - jestem pełen podziwu dla Twojego zaangażowania ( mało komu chciałoby się robić tyle zdjęć i do tego jeszcze je opisywać - a ja tylko na ich podstawie potrafię "zobaczyć" czyjąś instalację - z samego opisu trudno mi coś "załapać" ) Zamieszczane przez Was zdjęcia zapisuję na dysku i przeglądając je dużo łatwiej jest mi zaplanować jakąś przeróbkę instalacji. Prawie wszystko jest już dla mnie jasne, jednak cały czas męczy mnie moje pierwsze pytanie - czy takie umiejcowienie zaworu różnicowego nie zakłóci pracy instalacji ( w założeniu po zaniku napięcia instalacja powinna bez problemu pracować na grawitacji ). Pozdrawiam. Adam. Cytuj
marcin Opublikowano 24 Marca 2008 #10 Opublikowano 24 Marca 2008 Tutaj już Tomek pisał o tym zagadnieniu: https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...40&start=40 Zawór 4d otwarty nie musi zagwarantować działania instalacji na grawitacji. Ale z przekroju wypowiedzi na forum widzę, że zwykle nie powinno być z tym problemu. Pozdrawiam Marcin Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 24 Marca 2008 #11 Opublikowano 24 Marca 2008 Witam Możesz pod wskazanym przez Marcina co nieco przeczytać jeśli chodzi o projekt mojej instalacji. Pragnę zauważyć jedną moim zdaniem bardzo ważna sugestie. Niekiedy najprostsze spostrzeżenia i te o które ocieramy się każdego dnia są najbardziej trafne. Do czego zmierzam. W dzisiejszych czasach wszystkie instalacje CO są wykonywane na małych średnicach ( zazwyczaj miedz sporadycznie pex). Problem który nadal pozostawia wątpliwości w Twojej głowie to założenie główne projektu. Projektując układ CO określamy jednoznacznie czy układ jest swobodnego obracania czynnika ( tzw grawitacja) czy stosujemy układ pompowy. ( 99 % na dziś układów w tej technice). Moim zdaniem należy uświadomić sobie fakt że zjawisko zaniku napięcia i „załączenia” zaworu różnicowego jest sporadycznym zdarzeniem. Jeśli taki przypadek nastąpi należy bezwzględnie dążyć do wygaszenia kotła. Kontrola temperatur na małych średnicach i „grawitacji” jest ciężka ( niestabilna i nieefektywna) Moim zdaniem rzecz jasna. Jeśli chodzi o umiejscowienie zaworu różnicowego to nadal podtrzymuje swoje zdanie że umieścić go za 4 d w kierunku do instalacji. Ogrzewanie grawitacyjne powinno jednak być bezwzględnie monitorowane przez kotłowego. Zawór 4d odkręcony zdecydowanie więcej niż przy nastawach z pompą. Temperatury też nieco wyższe. Grawitacja ( a taki aspekt tu rozważamy) musi mieć swoją temperaturę. Należy zapomnieć że będzie obracać przy tem na kotle 50 stopni ( nie polecam takiej tem na kotle czy z pompą czy bez ). Wnioski..... Grawitacja to rozwiązanie zastępcze nad którym musimy mieć pełną kontrole w kotłowni. Należy pamiętać że na pracę kotła czy to z pompą czy w układzie grawitacyjnym wpływa zbyt dużo czynników. Pozdrawiam Cytuj
aTomek Opublikowano 26 Marca 2008 #12 Opublikowano 26 Marca 2008 Tomek (zwracam się do tomek krakerss ), czy zasobnik CWU masz stojący na poziomie kotła, czy wiszący ponad i czy jest z wężownicą, czy płaszczowy? Pytam, bo też chciałbym zastosować jedną pompę do zasilania CWU i CO tak, jak masz w swojej instalacji. Pozdrawiam aTomek z Małopolski Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 26 Marca 2008 #13 Opublikowano 26 Marca 2008 Witam Kocioł sprzężony jest z zasobnikiem CWU przed zaworem 4d. Zasobnik 120 l ocieplony styropianem z wężownicą umieszczony powyżej kotła ( jakieś 40 cm).Bardzo mnie cieszy że chcesz skorzystać z tego pomysłu. Moim zdaniem należy minimalizować koszty na każdym kroku. ( pompa pompuje wodę nie pracuje na wodę). Począwszy od takie podejścia do sprawy a skończywszy nad efektywnym spalaniu. Układ o który piszemy z powodzeniem może być zwolniony z pracy pompy w okresie letnim. O przepływie czynnika grzewczego zadecyduje wtedy grawitacja. A na okres grzewczy proponuję wykorzystanie powstałych obiegów z 4d. Bo ten niewielki element w instalacji CO daje spore możliwości a w połączeniu z odrobiną wyobraźni i doświadczenia automatyków niejednokrotnie staje się sercem niejednej kotłowni. Załączam fotografie. Pozdrawiam. Cytuj
aTomek Opublikowano 26 Marca 2008 #14 Opublikowano 26 Marca 2008 Tomek, dzięki za fotkę i wyczerpujący opis. Pomysł jest super, chętnie bym go zrealizował ale u mnie raczej zbiornika wiszącego nie mogę zastosować. Moja kotłownia jest dość niska (~ 2m). Będę montował piec SAS NWG 23kW. Jego wysokość to około 110cm, będzie stał na niewielkim podwyższeniu więc pomiędzy górą pieca a sufitem kotłowni zostaje około 80cm. Muszę tam zmieścić część otwartą mojej instalacji = pompka, wymiennik płytowy i naczynie wyrównawcze (które wyjdzie mi pod samym sufitem a i tak nie wiem, czy się zmieszczę) bo zdecydowałem się na rozwiązanie oddzielające instalację zamkniętą (kaloryfery i podłogówka) z otwartą instalacją przy piecu. Dlaczego tak? Bo nie chcę aby stalowe grzejniki płytowe miały warunki sprzyjające korozji, jakoś nie udało mi się przekonać żony (i siebie też...) do instalacji z PEXa pod podłogą przy piecu na paliwo stałe i możliwość przekroczenia 95 st. więc będę układał od rozdzielaczy do grzejników miedź ze zwoju a miedź też "nie lubi" instalacji otwartych (czytałem w różnych źródłach, że szybciej się utlenia). Cytuj
piotrek automatyk Opublikowano 26 Marca 2008 #15 Opublikowano 26 Marca 2008 Witaj. Tomek, z tą miedzią to jest prawda, ale bez przesady. Jeśli masz układ otwarty ale szczelny i bez przecieków to trwałość takiej instalacji jest porównywalna z pracującą w układzie zamkniętym. Miedz pokrywa się warstewką tlenków i tyle. Nie zapomnij robić łuków z miedzi giętarką. Pozdrawiam. Cytuj
aTomek Opublikowano 26 Marca 2008 #16 Opublikowano 26 Marca 2008 Dzięki Piotrek za info w sprawie miedzi. A co powiesz o stalowych grzejnikach płytowych (mam już kupione kilka Purmo) - czy im instalacja otwarta bardzo skróci żywot? Cytuj
piotrek automatyk Opublikowano 26 Marca 2008 #17 Opublikowano 26 Marca 2008 Witaj. Kolego, kto Tobie naopowiadał takich głupot, że instalacja otwarta to instalacja z krótkim "życiem" w porównaniu z zamknietą? Spokojnie stosuj miedz i grzejniki purmo. Jeśli prawidłowo dobierzesz przekroje rur i moce grzejników to możesz spać spokojnie. Pozdrawiam. Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 26 Marca 2008 #18 Opublikowano 26 Marca 2008 Witam Wróciłem przed sekundą z kotłowni ( ładowałem kocioł na noc). Sprawa wygląda następująco. Mój piec ma 115 cm wysokości. Cześć pompowo różnicowa kończy się na wysokości 165. Z tej wysokości wychodzi mniej więcej zasilanie do CWU. Zbiornik wisi na wysokości 160 ( do środka średnicy). Wszystko działa. Moja kotłownia też nie jest wysoka a zwłaszcza pomieszczenie ze zbiornikiem ( doszła wylewka i podwieszany sufit mam ok. 200cm ). Temat do przemyśleń. Pozdrawiam. Grunt to eksperyment. PS: Czy oby zastosowanie zasobnika pionowego umieszczonego na wysokości kotła ( nie niżej) mogło by wpłynąć na działanie układu wobec założenia że korzystamy z jednej pompy załadowczej ( Pytanie do zawodowców ja amator – kombinator ) Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 26 Marca 2008 #19 Opublikowano 26 Marca 2008 Witam Jeszcze mała dygresja. Niesamowite jest to że chociaż przed chwilę pomyślałeś nad PeX-ą. Jak dotąd myślałem że jako jedyny poszedłem na całość. Powiem tak (napisze). Wszystko o czym piszesz jest piękne. I wymiennik, naczynia itd. itp. ( ale niejednokrotnie problemy z tym też). Przemyśl jednak koncepcje wykonania instalacji otwartej ( bezpieczniejszej od zamkniętej jeśli chodzi o paliwa stałe a na pewno nie mniej trwałej) właśnie na PeX-ie poprzedzonej zaworem 4d z automatyką. Chyba że budujesz kotłownie dla wnuków którzy na pewno ją po twojej śmierci zmodernizują na coś bio eko super mega ( wkraczamy w taki okres energetyki cieplnej wszystko ma przedrostki - ulepszacze) Wracając do tematu Zagotowanie wody graniczy z cudem a skutków ubocznych nie ma ponieważ zawór 4d pomiesza tak powstałe obiegi wodne że nie wypuści na instalacje CO więcej niż 70 – 75 stopni. ( zakładając że budujemy wszystko wobec zapotrzebowania na moc i zgodnie z przestrzeganiem podstaw bezpieczeństwa CO). Instalacje można wykonać wtedy we własnym zakresie a zaoszczędzone pieniądze wydać na fajne wakacje czy ulepszenie już bardzo dobrej kotłowni ( bo ekonomicznie wykonanej). Pozdrawiam. Cytuj
aTomek Opublikowano 27 Marca 2008 #20 Opublikowano 27 Marca 2008 Tomek, myślałem nad PEX i nadal myślę ale mam opory wewnętrzne :) Przeraż mnie wizja uszkodzonych rurek zalanych betonem i następującego po tym remontu (chociaż przy zaworze 4d to raczej mało prawdopodobne). Witaj. Kolego, kto Tobie naopowiadał takich głupot, że instalacja otwarta to instalacja z krótkim "życiem" w porównaniu z zamknietą? Spokojnie stosuj miedz i grzejniki purmo. Jeśli prawidłowo dobierzesz przekroje rur i moce grzejników to możesz spać spokojnie. Pozdrawiam. Naczytałem się Muratora i innych takich ;) Teraz mam w domu instalację pracującą na grawitacji zrobioną na rurach stalowych i grzejnikach żeliwnych i jest OK. Jednak boję się korozji grzejników wykonanych z cienkich blach i utleniającej się rurki miedzianej o grubości ścianki 1mm. Tlen zawarty w wodzie będzie niekorzystnie oddziaływał na stal i miedź (tak pisali) i dlatego taka instalacja nie powinna mieć zbyt często dolewanej wody i kontaktu z powietrzem (instalacja zamknięta spełnia ten wymóg) bo przy otwartej co jakiś czas muszę dolewać wody (co wiąże się z wprowadzaniem powietrza do instalacji). Może piszę głupoty ale w sprawach CO jestem lajkonikiem :) i opieram się na tym, co przeczytałem. Osobiście też bym wolał nie stosować wymiennika płytowego i dodatkowej pompy na obiegu wymiennik-piec i zrobić instalację otwartą ale to co wyżej napisałem mnie zastanawia. Ideałem byłaby pewno instalacja z PEX z grzejnikami aluminiowymi ale mam już stalowe i nie mam zamiaru ich sprzedawać/wyrzucać. Chyba oszaleje... Cytuj
piotrek automatyk Opublikowano 27 Marca 2008 #21 Opublikowano 27 Marca 2008 Witam. Kolego, Murator to ciekawe, interesujące czasopismo dla osób zamierzających wykonać u siebie jakąś pracę budowlaną czy instalacyjną. Jednak czasami wydaje mi się, że tematy się wyczerpują a trzeba o czymś pisać. Oczywiście nie chcę uogólniać ani zarzucać złej woli fachowcom z Muratora. W instalacji otwartej wykonanej prawidłowo, bez nieszczelności i przecieków ubytek wody spowodowany parowaniem z cienkiej rurki naczynia wzbiorczego nie powinno przekraczać 1 - 2 % na sezon. Więc tak naprawdę to po jakim czasie następuje wymiana wody? Po 50 latach. A jeśli ubytek wody przekracza 4 % to wymiana wody z nowa zawartością rozpuszczonego w wodzie powietrza nastąpi po 25 latach. A kontynuując - powiedzmy 5 % na sezon to ja już skłaniałbym się do poszukania małych nieszczelności. Jeśli chodzi o instalację to warstewka tlenków pokrywająca rury i kształtki od wewnątrz nie ulega z czasem pogrubieniu. Tlenki miedzi to nie postępująca rdza na metalach żelaznych tylko warstwa ochronna. Gorzej jest jeśli w instalacji jest powiedzmy luzny piasek lub kamień który nie zostanie wychwycony przez zwykłe filtry osadnikowe, które powinny być montowane przed pompami czy kotłem, tylko krąży w instalacji rysując tą ochronną warstewkę tlenków powiedzmy na kolanku. I to z czasem niesie ze sobą jakieś zagrożenie. A powietrze? W linii prostej z wylotu z kotła powinien znajdować się dobry odpowietrznik np. Afriso. W instalacji z zasobnikiem c.w.u. powinny się znajdować co najmniej dwa takie odpowietrzniki. Więc ile tego powietrza znajdzie się w instalacji, jeśli już takowa zostanie porządnie odpowietrzona po pierwszym napełnieniu? Do uniknięcia problemu związanego z powietrzem w instalacji, zakładając prawidłową eksploatację kotła, czyli w miarę możliwości unikanie zagotowań wody, niezbędne jest spełnienie kilku podstawowych, ale prostych warunków: 1. Porządnie i szczelnie wykonana instalacja. 2. Zastosowanie dobrych odpowietrzników przy kotle i zasobniku c.w.u. 3. Zastosowanie filtrów osadnikowych przed pompą ( pompami ) i na powrocie do kotła i w miarę regularne ich czyszczenie. Pozdrawiam. Cytuj
aTomek Opublikowano 27 Marca 2008 #22 Opublikowano 27 Marca 2008 piotrek automatyk ,dzięki za wyjaśnienia, zaczynam myśleć o instalacji otwartej. Dzięki Wam - piotrek automatyk i tomek krakerss - znowu będę musiał przekonywać żonę do instalacji otwartej (wcześniej przedstawiałem jej zalety wymiennika płytowego...) ;) Cytuj
Adam2710 Opublikowano 28 Marca 2008 Autor #23 Opublikowano 28 Marca 2008 Chyba oszaleje... Witam. aTomek, chciałbym Cię uspokoić - fachowcy już się wypowiedzieli, a ja z praktyki dodam, że stalowe grzejniki w mojej instalacji pochodziły z demontażu u kolegi (trudno określić ich wiek w momencie demontażu) i montowane były około 18 lat temu. Jak do tej pory poza drobnymi uszkodzeniami mechanicznymi (wystarczało podmalować uszkodzone miejsca) nie pojawił się żaden przeciek. Reasumując, jeśli nie masz zamiaru żyć 200 lat ;) (bo 100 lat to każdy powinien) to myślę, że spokojnie możesz montować grzejniki stalowe w układzie otwartym. Pozdrawiam. Adam. Cytuj
comacho Opublikowano 30 Marca 2008 #24 Opublikowano 30 Marca 2008 Ja dodam ogólnie coś ze swojej praktyki. Pex- na rurkach pisze max 95 st. to jest max temp pracy ( ciągłej pracy). Jeżeli woda ci sie zagotuje i osiągnie nawet choćby 120 to nic im nie będzie. Stosuj rurę oryginalną np. wavin, Kan-therm... a wszystko będzie jak najbardziej bezpieczne, nawet w betonie. Teraz 99 % inwestycji robi się z rurkami w betonie i nic im nie jest. Oczywiście przed zalewaniem instalacja musi być nabita wodą ( nie powietrzem, chyba że zalewasz zimą) by się delikatnie rozciągnęły i po stwardnięciu betonu miały lekki luz, gdy juz powrócą do pierwotnego kształtu. Użyj tylko rur do 10 bar ( nie 6 bar), nawet gdy masz instalację otwartą gdzie nie ma zazwyczaj nawet 1bar. Grzejniki- jak najbardziej stalowe, ale dobrych firm. Owszem są droższe ale w większości wiesz za co płacisz. Nie masz obawy ze firma za rok czy 2 zniknie. Co do PURMO- mieszkam - mieszkam niedaleko fabryki w Rybniku i nie chciałbym robić im antyreklamy ale słyszałem że mają całe magazyny zapchane zwrotami ( dodam że słyszałem , nie widziałem). Ale miałem też przypadek z innej renomowanej firmy ze pusciło na spawie w nowym grzejniku ( ale bez gadania wymienili i jest ok) 1000 innych trzyma wiec nie ma na co narzekać. Powietrze w instalacji- to dotyczy układów zamkniętych. Obawiam się że same odpowietrzniki nie wystarczą. Odpowietrzniki wychwycą tylko powietrze , ale już nie mikropęcherzyki powietrza które równie są niedobre dla instalacji. Jeżeli chodzi o samo grzanie to nie wpływa to znacząco choć...Ale na pewno działa niedobrze na sprawne działanie czy żywotność pomp; hałasy w instalacji; poduszki powietrzne; jak również niepoprawnej pracy przeponowych naczyń wzbiorczych. Choć i na to znajdzie się rada- Separator powietrza. musze konczyć może jeszcze coś napisze Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.