Kane66 Opublikowano 21 Marca 2009 #1 Opublikowano 21 Marca 2009 Witam, Pare eksperymentów, temat na forum, konsultacja z kominiarzem i jest werdykt: komin za słaby do danego pieca (nie uzyskuje wlasciwej mocy przez co ladowanie bufora trwa dlugo a i straty sa dosc spore). Niestety projektant nie przewidzial jaki bede mial kociol (sam nie wiedzialem), natomiast sprzedawca i instalator uznali ze ten kociol napewno pojdzie na takim kominie bez zająknięcia. Oroblem opisany tutaj: https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...c=2548&st=0 . Wspomne jeszcze ze w karcie katalogowej kotla są wymagania co do komina - 200mm oraz 9 metrów wysokosci. Jak poprawić ciąg w kominie (160mm srednica, jakies 8m wysoki, schiedel ceramiczny) w sposob jednoznaczny i skuteczny ? Obrotowa nasada kominowa odpada - nie daje to gwarancji poprawy ciagu plus przy bezwietrznej pogodzie pewnie nie działa. Czy urzadzenia tego typu wogole warto rozpatrywac ? Nie jest to mechniczny wyciąg wiec sytuacji pewnie drastycznie nie poprawi. Zreszta na jakiej zasadzie to działa ? daszek inżektorowy ? http://www.polmar.bialystok.pl/indexPL.html Jest takze opcja zakupu czegos takiego jak wentylator wyciągowy - mechaniczny wyciag o satysfakcjonujacej konstrukcji znalazlem m.in taki http://allegro.pl/item580474610_nasada_kom...wego_darco.html Licze na Wasza pomoc Cytuj
heso Opublikowano 21 Marca 2009 #2 Opublikowano 21 Marca 2009 Na odległość mogę tylko domyślać się, że po prostu w tym kotle pali sie przy zbyt niskiej temperaturze. Nie powstają dość gorące spaliny, które napędzają komin. Problem nie jest z kominem, tylko z techniką palenia. Te wynalazki do "poprawienia" ciągu raczej nie pomogą. Napisz coś o tym paleniu, i jak możesz, wklej zdjęcia. Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 21 Marca 2009 #3 Opublikowano 21 Marca 2009 Witam To nie komin. Może zmień sposób palenia. Paliwo metode a nade wszystko czas... Pozdrawiam Cytuj
neokowal1 Opublikowano 21 Marca 2009 #4 Opublikowano 21 Marca 2009 Moim zdaniem to też nie komin. Gdyby był słaby ciąg to dymiłoby się z kotła wszystkimi możliwymi otworami. Wydaje mi się że to za mało kaloryczne paliwo, a więc zbyt mała temperatura płomieni. Recepta na szybsze grzanie to dobre paliwo i nie przymykaj tak bardzo dopływu powietrza do paleniska. 3 -4 mm na dolnych drzwiczkach to za mało. Cytuj
m77 Opublikowano 21 Marca 2009 #5 Opublikowano 21 Marca 2009 Ludzie, nie cudujcie. Ma kocioł na drewno i pali brykietami. To nie jest piec na węgiel, ma za małą powierzchnie wymiany. Paliwem podstawowym jest drewno. Wypadałoby przeczytać cały opis, zanim się coś powie... Cytuj
m77 Opublikowano 21 Marca 2009 #6 Opublikowano 21 Marca 2009 Z dziwnych wynalazków jest jeszcze "czopuch hybrydowy": http://www.ekokotly.com.pl/page.php?oferta=9 Ja bym ci radził skonsultować się z jakimś mistrzem kominiarskim. Z moich doświadczeń wynika, że kominiarze to bardzo konserwatywni ludzie, bardzo niechętni nowinkom, więc gdyby któryś wydał pozytywną opinię o takich gadżetach, to byłaby jakaś przesłanka na plus, a jak nie, to będziesz w punkcie wyjścia. Cytuj
Kane66 Opublikowano 22 Marca 2009 Autor #7 Opublikowano 22 Marca 2009 czopuch hybrydowy znam, chyba nieglupi patent. Ale najlepszy patent to bedzie sciagnac fachowego kominiarza i zobaczymy. Zmierzy mi tez ten ciag urzadzeniem, moze konkretny parametr powie cos wiecej. co do sposobu palenia: rozpalam piec sosnowym drewnem, patyki plus pare grubszych kawalkow plus pare brykietow. gdy sie spali calosc to na dole zostaje warstwa żaru (oczywiscie cos sie tam jeszcze pali poza żarem), wtedy dosypuje brykietu do pełna, powietrze z góry (przez klape zasypowa) otwarte, na dole (drzwiczki popielnika) przymkniete do okolo 3mm. Pale w ten sposob sugerujac sie instrukcja ktora mowi ze piec trzeba przymknac do maksimum 5mm na dole by nie dymił plus przy spalaniu drewna ma pobierac powietrze z góry. Nawiew do kotłowni do 100mm rura plus nawiewnik okienny plus rozszczelnione okno. Moze to jest przyczyna ? Da sie policzyc ilosc powietrza jaka potrzebuje palenisko o takiej mocy ? Cytuj
m77 Opublikowano 22 Marca 2009 #8 Opublikowano 22 Marca 2009 Można to obliczyć, ale tutaj chemik się by się przydał. Trzeba wyznaczyć tzw. współczynnik nadmiaru powietrza na podstawie analizy reakcji chemicznych zachodzących podczas spalania drewna. Można też przyjąć jego wartość w przybliżeniu. Dla paliw stałych spalanych na ruszcie obsługiwanym ręcznie wynosi on 1,6 – 2,0. Jeśli będziesz wiedział, ile powietrza trzeba podać, pozostaje tylko zmierzyć prędkość spalania drewna i prędkość przepływu powietrza w kotłowni. Zwykle rzeczywisty współczynnik nadmiaru powietrza mierzy się analizatorem spalin, następnie porównuje z teoretycznym i albo dodaje, albo zmniejsza dopływ powietrza do paleniska. Tutaj jest trochę teorii: http://www.2itam.pl/it/pliki/do_pobrania/m...liza_spalin.pdf http://www.ar.krakow.pl/tz/ktfimt/dydaktyk...is1/en_cw_1.pdf Cytuj
heso Opublikowano 22 Marca 2009 #9 Opublikowano 22 Marca 2009 (...) co do sposobu palenia: rozpalam piec sosnowym drewnem, patyki plus pare grubszych kawalkow plus pare brykietow. gdy sie spali calosc to na dole zostaje warstwa żaru (oczywiscie cos sie tam jeszcze pali poza żarem), wtedy dosypuje brykietu do pełna, powietrze z góry (przez klape zasypowa) otwarte, na dole (drzwiczki popielnika) przymkniete do okolo 3mm. Pale w ten sposob sugerujac sie instrukcja ktora mowi ze piec trzeba przymknac do maksimum 5mm na dole by nie dymił plus przy spalaniu drewna ma pobierac powietrze z góry. (...) Przeczytałem powyższe i stwierdzam, że to zły sposób palenia. Prawdopodobnie opał się po prostu tli, zamiast palić. Błędem jest to dosypywanie do pełna na warstwę żaru. Dolot powietrza z góry nie poprawia sytuacji, a nawet dodatkowo wychładza już i tak nie najcieplejsze spaliny. Czarno to widzę, wydaje mi się, że przy takiej budowie kotła jedynym sensownym sposobem palenia, ( przynajmniej do czasu rzetelnej diagnozy) jest palenie z częstym dosypywaniem małych ilości paliwa, pilnując, by zawsze był zdrowy płomień. Dolot powietrza od dołu dość spory, od góry niewielki. Napisz o wynikach. Pozdr. Cytuj
Kane66 Opublikowano 22 Marca 2009 Autor #10 Opublikowano 22 Marca 2009 Hej, moge sprawdzic ale to jest zupelna przeciwnosc tego co stoi w instrukcji. Spaliny przy tym sposobie palenia maja 160-220 stopni na czopuchu. To mało ? Ale co mam do stracenia - sprawdze. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.