Skocz do zawartości

MrWolf

Stały forumowicz
  • Postów

    1105
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez MrWolf

  1. Pompa kotłowa na powrocie między kotłem a zaworem 4D jest?
  2. Jeśli już jesteśmy przy zapachach z różnych węgli to zauważyłem taką rzecz. U mnie w kotle paląc Stabkiem nie ma praktycznie żadnego zapachu. Tak jak u kolegi praktycznie ciepłe powietrze. U brata natomiast na Karliku jest taki specyficzny zapach. Czuć go czasami również na zewnątrz budynku. Dymienia nie ma i zapach też nie jest dymny. Oba kotły z tym samym małym SV200.
  3. Wszystko zależy od tego jak masz ustawioną histerezę na CWU. Przy dużym zbiorniku można poszaleć, ale automatycznie należy się wtedy liczyć z dłuższym czasem nagrzewania. U mnie kocioł 12 KW z palnikiem ustawionym na 10 KW z jednoczesnym grzaniem domu z profilu potrzebuje około 2 godzin by zagrzać 300 litrów wody z temperatury 25 stopni do 55 stopni. Zadana na kotle 60 stopni. W poprzedniej iteracji ciepłowłaściwie przy podaniu 3-4 osób w gospodarstwie domowym sugerowało doliczanie 3-4 KW na CWU. W nowej wersji jest to zdecydowanie zmniejszone wraz z podaniem wytłumaczenia.
  4. Wychodzi na to, że jeśli kolega chce zejść na cenie paliwa to lepszym wyjściem będzie laguna.
  5. Te nakłuwanie nic nie da generalnie. Nawet rozcinanie worków to tylko półśrodek, coś tam podeschnie ale to tylko z wierzchu. W środku dalej będzie to samo. Też nie mam za dużej kotłowni. Raz na tydzień wrzucam sobie ze składziku przy domu 4 worki do kotłowni i suszę. Potem w kocioł. Wystarcza, a cała obsługa trwa kilka minut. Kto wie czy bratu nie kupię na próbę tej pandy z tonę bo nie chce mi się szarpać na PGG za Karlikiem (w starym roku kupiłem 3 tony, dwie dla wujka, jedna dla brata właśnie) obecnie za dużo z tym zachodu, a ja nie mam na to czasu i ochoty.
  6. @Ardaturan U siebie mam zrobioną prostą suszarkę. Wchodzi na raz maksymalnie 70 kg, choć preferuję załadunki 40-50 kg w zależności od wagi worków. Popracuje dosłownie ze trzy może maks cztery godziny i węgiel suchy jak pieprz aż się kurzy. Testowany na wilgotnym, miejscami mokrym Stabku. Co prawda nie miałem okazji suszyć jeszcze mokrego gnoju, ale i z nim myślę, że dałoby radę. Kwestia czasu pracy. Koszt to tylko prąd do dmuchawki, ale to nie są jakieś olbrzymie kwoty w skali miesiąca, bo ile to popracuje. Na miesiąc u mnie schodzi w okolicach 300 kg węgla tj. 7-8 małych załadunków do wysuszenia. Licząc każdy pesymistycznie po 4 godziny wychodzi w skali miesiąca około 30 godzin pracy suszarki. Dmuchawa ma 80W, ale nie pracuje z pełną wydajnością. Licząc jednak pesymistycznie, że wciąga 80W daje nam to 2,4 kWh w miesiącu, po 67 groszy = 1,61 zł. Myślę, że niedużo, a kłopot z suchością opału wyeliminowany. Worki wywalam do tworzyw sztucznych. Nikt się o to nie doczepił. @Mazur87 pamiętam niedawno jak panda była w promocji po 6 stówek. Wydygałem się i nie kupiłem, bo było to moje początki z kotłem na ekogroszek. Żałuję, bo towar dobry był i tani 😄
  7. Musiałeś mu nieźle pocisnąć, skoro go ruszyło 😄 Na stronie KTK pojawił się nowy produkt o nazwie Wilk. Z parametrów wygląda jak coś pomiędzy Stabkiem a Husky. Wcale bym się nie zdziwił jakby to było jedno i to samo🙈
  8. Czytali, czytali i dalej wątpliwe jest ładowanie się w pellet przy tych cenach za kocioł + paliwo. Tyle z mojej strony, znikam 🙂
  9. Jakbym miał wyłożyć 25-30k za kocioł to bym też tak jak kolega wyżej wspomniał, rozglądał się za pompą ciepła.
  10. Warunkiem uzyskania emisji na poziomie 5 klasy zgodnie z badaniem jest posiadanie bufora ciepła. Bez tego bufora magiczna naklejka na kotle jest nic niewarta. Nikogo nie obchodzi ilość zładu wody w instalacji.
  11. Nie znam zasypowca ani zgazowującego drewno, który spełnia 5 klasę bez bufora. W zasadzie warunkiem dopuszczającym do sprzedaży taki kocioł jest posiadanie bufora. Bez niego kocioł nie spełnia emisji=będzie zakwalifikowany jak zwykły kopciuch.
  12. Każdy producent naczyń przeponowych w instrukcji informuje o obowiązku sprawdzania wartości ciśnienia wstępnego. Myślę, że raz na pół roku jest takim przyzwoitym minimum.
  13. Tragedia, rozumiem spadek 2-3 stopnie, ale tyle? Aż trudno mi to sobie wyobrazić. Myślę, że warto zaprosić kogoś z kamerą termowizyjną, bo to totalna masakra.
  14. To na jakiej podstawie sterownik pilnuje temperatury w budynku? Pogodówka tylko pokazuje temperaturę zewnętrzną, a czujnik pokojowy też masz wyłączony.
  15. Niestety jest ciężko. Swój kocioł na ekogroch zamawiałem w połowie czerwca. Dostałem go w okolicy początku października. Jest masakra i radzę wszystkim planującym wymianę źródła ciepła nie czekać do ostatniej chwili aż stary kocioł wyzionie ducha, bo będzie krucho.
  16. Tego nie napisałem. Prawdopodobnie jest tak jak miałem często ja pracując w wyżej wspomnianym biurze. Producent obiecuje jakiś tam termin realizacji plus minus zapas na standardowe opóźnienia, awarie itp. Z racji pandemicznego pierdolnika producent zawala te terminy ponad wszelkie granice przyzwoitości. Dystrybutor jest prawdopodobnie między młotem a kowadłem tj. między Tobą jako klientem a producentem, który ma duże opóźnienia. Często w takich sytuacjach nie ma możliwości określenia kiedy towar przyjedzie, więc grają głupa licząc, że sprawa jakoś się rozejdzie a producent w końcu się wywiąże.
  17. Panowie, to tak nie działa. Pytanie zasadnicze czy producent również bezpośrednio prowadzi sprzedaż kotłów czy ma model biznesowy oparty o sprzedaż tylko i wyłącznie przez przedstawicieli? Jeśli to drugie to moim zdaniem nie macie po co dzwonić do producenta. Stroną dla Was jest w takim momencie przedstawiciel z którym podpisaliście umowę/zamówienie. Producent w takim przypadku nie prowadzi tego typu rozmów i odbijecie się od ściany. Znam sprawę z autopsji, bo 5 lat byłem kierownikiem biura handlowego związanego ze stolarką okienną, drzwiową oraz systemami osłonowymi.
  18. Oczywistym jest że nikt tego nie zrobi ze względu na koszty i ilość zachodu. Byłem pół roku temu przed wyborem sposobu ogrzewania w domu do którego się wprowadzałem. Na miejscu stary zajechany kopciuch. Wywaliłem to wszystko w cholerę wraz z instalacją CO, kupiłem kocioł za 10k, grzejniki, i całą resztę tałatajstwa, zapłaciłem za robotę. W ogólny rozrachunku jestem chudszy o ponad 25 tysięcy zł co i tak nie jest jakąś potężną kwotą jak na standardy teraz panujące. Mnie powiedzmy, że było stać. Wielu Polaków niestety nie. Gdyby kogokolwiek z ustalających przepisy interesowały realne i stosunkowo małoinwazyjne dla portfela rozwiązania to nie byłoby potrzeby w wielu przypadkach wywalania góry kasy po to by legitymować się plakietką na kotle. Jest sporo konstrukcji, które z sukcesem można dostosować i czysto w nich spalać. Nie mówię tu oczywiście o wymiennikach małych lub schrzanionych konstrukcyjnie. Jest jak jest i wielu ludzi czekają poważne wydatki oraz ubóstwo energetyczne.
  19. Ależ w tej kwestii się z Tobą całkowicie zgadzam. Najgorsze dopiero przed nami. Pisząc o manipulacjach i cenach chleba brałem pod uwagę stan obecny i to z jaką manipulacją faktami spotkałem się osobiście. Jeśli chcieli w niej pokazać rzeczywisty przyrost cen powinni pokazać cenę chleba z tego samego pułapu cenowego oraz uwzględnić medianę zarobków w obu okresach czasu. Wtedy to ma ręce i nogi. Naginanie rzeczywistości by przerysować dane porównanie to droga, której nie należy obierać, a jest wykorzystywana nagminnie. Po tym jednak co zacytowałeś niedługo nie będzie takich dylematów moralnych, bo problem rozwiąże się sam.
  20. Rozumiem co masz na myśli, ale załóżmy, że wymiennik nie jest mikroskopijny, ma dobrą sprawność i powierzchnię. Skoro dobrze odbierze ciepło ze spalin to chyba zgodzisz się, że nie byłoby katastrofy ekologicznej paląc pelletem w czymś takim.
  21. Swoją drogą jest to zabawne i ukazuje absurd tych przepisów. Pytanie retoryczne co powoduje emisje? Kocioł w sensie stricte kawał żelastwa z płaszczem wodnym, który odbiera ciepło czy zespół palnik plus sterownik? Jeśli powierzchnia wymiennika z takiego tłoka jest odpowiednio duża, a przy większych mocach np. 20 KW jest, wrzutka dobrego palnika 12-15 KW wraz ze sterowaniem jest równa fajnym i niskim emisjom, chłodnym spalinom bez wydawania 15 tysięcy na nowy sprzęt. No ale wiadomo nie ma plakietki, nie ma możliwości użytkowania takiego zestawu.
  22. Dlatego właśnie bardzo ostrożnie podchodzę do tego typu wyliczanek. Bez dogłębnej znajomości tematu z obu stron łatwo jest dać się podejść. Mnóstwo jest zmanipulowanych faktów np. fajnie jest przerysować skalę drożyzny w sklepie dając cenę najtańszego chleba 5 lat temu i takiego ze średniej półki obecnie. Widziałem ostatnio takie porównanie. Oczywiście jest drogo, ale pokazujmy fakty i porównujmy jabłka do jabłek, a nie kreujmy alternatywną rzeczywistość pod dane poglądy.
  23. Dokładnie, z tą butlą z gazem coś było grane i kombinowane, bo ekonomicznie patrząc grzanie z niej się nie spina. Chyba, że butla z lewego źródła lub za taniochę. @makow12 nie zrozum mnie źle. Nie jestem zwolennikiem tego co się dzieje i widzę, że dużo niewinnych osób obrywa rykoszetem za zbieraninę, która palić nie umie i ma w głębokim poważaniu wszystko i wszystkich. Twoja sytuacja jest pewnie jedną z wielu i jest to mega przykre. Mam tylko nadzieję, że w Twoim regionie dadzą ludziom takim jak Ty żyć i nie czepiać się póki nie będzie przeginania pały. Ostatnio widziałem zapowiedź, że u Kamila M ma powstać materiał że spalania zrębki w kotle. Pewnie będzie jakaś mieszanka z ekogrochem. Sam jestem ciekawy tego eksperymentu. Co prawda raczej odbiorcą docelowym nie będę, ale ciekawość zaspokoję. Myślę, że w SV200 sporo różnych mieszanek przejdzie typu węgiel z pelletem przemysłowym, trociną itp. Kwestia wycelowania stosunku jednego towaru do drugiego. Ludzie będą kombinować, bo sytuacja do tego zmusza.
  24. SKZP 05 obsługuje fabrycznie halla czy jest to samo co w 02 i trzeba wysyłać do Timela na przeróbkę? Też trzeba to wziąć pod uwagę, żeby kolega nie musiał robić tego na raty.
  25. Widziałem na własne oczy taki wynik, ale to było ekstremum, bo nie było ocieplenia, a drewniane okna oraz drzwi się rozpadały i hulał tam wiatr. Wyniki w okolicy 1/2 po porządnym dociepleniu i wymianie stolarki jest możliwy i często uzyskiwany. Co do trwałości jak wszystko jest dobrze zrobione to nie ma prawa nic się z tym stać. To nie Rocket science czy tokamak do fuzji jądrowej. U mnie trzyma się ponad 20 lat i jeśli będzie zrobione ze sztuką to będzie długo cieszyć mieszkańców. Chyba nic bardziej nie denerwuje niż wydawanie kupy kasy na opał i jeszcze brak komfortu termicznego. Wystarczy zresztą spojrzeć na wykres zależności odczuwalnej temperatury do temperatury powietrza oraz ścian w budynku. Rozumiem Twój punkt widzenia, ale nie wszystko należy przeliczać na pieniądze. Trzeba robić póki człowieka stać i choć wali to po kieszeni komfort przebywania w docieplony budynku powoduje zadowolenie, że to były dobrze wydane pieniądze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.