Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Modyfikacja kotła co' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Kotły i piece
    • Kotły zasypowe
    • Kotły z podajnikiem
    • Kotły gazowe
    • Kotły i piece elektryczne, promienniki podczerwieni
    • Kominki, kozy i inne piece
    • Inne tematy o kotłach i piecach
  • Inne sposoby ogrzewania
    • Pompy ciepła
    • Kolektory słoneczne
    • Ogrzewanie niekonwencjonalne
  • Instalacje
    • Instalacje CO i CWU
    • Kominy dymne i spalinowe
    • Wentylacja i rekuperacja
    • Wytwarzanie energii elektrycznej na cele grzewcze (i nie tylko)
  • Inne tematy związane z ogrzewaniem
    • Opał
    • Izolacje
    • Kwestie finansowe
    • Sklep info-ogrzewanie.pl
    • Ogłoszenia drobne
    • Instrukcje, DTR, artykuły, narzędzia, programy...
  • Tematy różne
    • Sprawy organizacyjne
    • Przywitaj się
    • Rozmowy na dowolny temat
    • Kosz

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Adres strony www


Skype


GaduGadu

 
lub  

Lokalizacja


Zainteresowania


Co ogrzewam?


Instalacja


Kocioł

Znaleziono 7 wyników

  1. Witam dziś przeczytałem oto taki artykuł czy ktoś może się wypowiedzieć na temat czegoś takiego. http://www.tugazeta.pl/1,to-juz-u-nas-oszczedz-40-opalu-tej-zimy,11009.html Pozdrawiam
  2. Witam, zakupiłem piec camino bo słyszałem że żeliwne to dobre, oczywiście do razu założyłem że miarkownik ciągu to przeżytek i postanowiłem zamontować wentylator na dolnych drzwiczkach(usunąłem klapkę, zrobiłem redukcję + wentylator). Po drodze miałem przygody i musiałem rozebrać piec, usunąć jeden z członów i złożyć ale brakło czasu na "ocieplenie" pieca blachami z wełną. Ale do sedna. Dziś zasypałem i rozpaliłem od góry, długo trwało nagrzanie instalacji bo około 1h ale udało sie. Po dwóch godzinach przyszedłem do kotłowni aby sprawdzić jak się pali, otwieram drzwiczki zasypowe"górne" a tam ciemno. Otwieram dolne a tam żar. I nasunęło mi się pytanie czy to normalne - rozpalać u góry a po czasie żar jest na dole pod warstwą węgla? czy powodem "przemieszczenia" się żaru na dno może być zamontowanie wentylatora? proszę o opradę czy zostawić wentylator czy wrócić do klasycznego miarkownika ciągu? proszę również o info o wstawianiu cegieł szamotowych do pieca - czytałem na forach że "instalują" takie cegły ale czy to działa? z góry dziękuje za odpowiedzi, pozdrawiam
  3. Jako iż to mój pierwszy post na tym forum chciał bym serdecznie się przywitać :) jestem posiadaczem kotła defro uni duo ze sterownikiem ecoal i pale już od 2 lat ekogroszkiem. kociołek sprawuje się bardzo bobrze nie ma się do czego przyczepić. jedynym dużym minusem jest sam węgiel... o ile w poprzednim sezonie był troszke mokrawy i nie było bardzo klopotu to w obecnym jest suchy jak pieprz i pyli się niemiłosiernie. Całe pomieszczenie tam gdzie stoi kocioł jest strasznie zapylone a powrocie z kotłowni człowiek wygląda jak górnik po zmianie:) Dlatego wymyśliłem sobie że zacznę palić peletem. Próbnie spaliłem 2 worki lecz kociołek dość szybko ich pochłonoł. I tu moje pytanie żeby jak najefektywniej splać pellet to modyfikować piec, tzn wymiana palnik i sterownika czy zostaje tylko wymiana całego kotła. Z góry dziękuję za wszelkie rady. Pozdrawiam Seba
  4. Witam, Posiadam kocioł Dworek ZN 17kW wyprodukowany w 2007 r. od kilku miesięcy przerobiony na dolne spalanie. Wykonane modyfikacje: - zatkanie górnego przelotu, - zatkanie otworów w bocznych dystrybutorach powietrza, - wykonanie palnika z płytek i cegieł szamotowych, - wykonanie otworów (3) dostarczających PW z popielnika, - przejście z dmuchawy na miarkownik ciągu MCI. Temperatura na kotle: - w zależności od pogody 50°C do 56°C Dom: - 200m² (ogrzewane 150m²) - ocieplony - część okien drewnianych, część plastikowych Opał: - Węgiel orzech I ze skladywegla.pl (nie polecam, dużo popiołu) Od razu zaznaczę, że słabo znam się na kotłach, spalaniu etc. informacje dzięki, którym wykonałem wyżej wymienione przeróbki pochodzą z tego forum, oraz popularnego wątku o "ekonomicznym spalaniu węgla". Kocioł przewymiarowany, ale niestety nie miałem na to wpływu. Wszystkie wyżej wymienione zmiany nie przyniosły zadowalających rezultatów, spalanie wlaściwie jest na takim samym poziomie jak przed modyfikacjami 2/2,5 kg/h. Dlatego też postanowiłem założyć ten temat, być może ktoś z Was będzie w stanie udzielić mi jeszcze kilku istotnych porad. Odnośnie dymu z komina, podczas dochodzenia kotła do temperatury zadanej dymu brak, natomiast gdy zostanie już osiągnięta pojawia się biały dymek jak na filmiku poniżej (mimo cały czas uchylonej klapki PG). 1. Przekrój kotła: 2. Widok z przodu: 3. Spalanie podczas dochodzenia do zadanej temperatury: http://tinypic.com/p...p?v=30uvjiu&s=6 4. Spalanie, temperatura zadana, uchylona klapka PG: http://tinypic.com/p...p?v=2555kt4&s=6 5. Dym z komina, temperatura zadana, uchylona klapka PG: http://tinypic.com/p...hp?v=n3u1yv&s=6 Z góry dzięki za każdą odpowiedź. Pozdrawiam, H3nio.
  5. Co powiecie na ponizsze usprawnienie kotla stalmark duo boss Cel - ograniczenie ilosci produkowanej sadzy przez co lepsze spalanie Nad samym paleniskiem zamonotowalem deflektor (zaznaczone na zolto) z cegly szamotki. dla wtajemniczonych dodam ze jest on zamontowany rownolegle do istenijacego juz deflektora zeliwnego. Dodanie cegly szamotki spowoduje ze deflektor znajduje sie nad caly paleniskiem a nie tak jak to bylo wczesniej tylko nad okolo 1/4 paleniska Obecnie testuje powyzsze rozwiaznie. Dodatkowo zastanawiam sie nad ulozeniem szamotki na ruszcie wodnym ( zaznaczone na zolto) - oczywiscie zostawiajac odpowiednie przerwy. Co myslicie szczegolnie na temat drugiego rozwiazania bo pierwsze wiem ze powinno dac dobre efekty. Czy polozenie szamotki na ruszcie pomoze w zmniejszeniu ilosci sadzy i poprawi spalenie? Plomien obecnie po wydostaniu sie z paleniska dochodzi wlasnie do ruszu wodnego a nawet troche powyzej. Szamotka na ruszcie wodnym byla by traktowana jako dodatkowy deflektor
  6. Witam.Myślę o zamontowaniu klapki do zasilania powietrzem w środkowych drzwiczkach ponieważ: 1)w chwili obecnej piec tak jakby się "zawieszał" po zamknięciu się obecnej klapki długi czas reakcji. 2)zasyfiony maksymalnie sadzą i smołą 3)ogień pali się obecnie w tylnej części pieca-piec dolnego spalania 4)jak lekko rozszczelnię środkowe drzwiczki ogień pojawia się z brzegu pieca -ciepło,ogień przechodzi przez cały piec,szybko reaguje na temperaturę.Co o tym sądzicie czy powietrze musi być dostarczane do popielnika pod ruszt czy może być dostarczane do paleniska.przekrój mojego pieca wygląda podobnie.Pozdrawiam.
  7. Witam, od dłuższego czasu czytam to forum i korzystam z podanych tu informacji, w efekcie chciałbym opisać czego dokonałem na polu ogrzewania mojego domu. Dom ok.200 m2 rok budowy 1956, cegła-szlaka, nie ocieplony, strop 10 cm wełny, okna drewniane skrzynkowe. Wiem konieczna termomodernizacja, i będzie bardzo konkretna, ale za dwa lata. Kocioł moderator-Hajnówka montaż 1992, moc 35kw, znacznie przewymiarowany jako że obecnie ogrzewam tylko jedną kondygnację. Ale początkowo przez dwa lata paliłem trocinami i duża komora zasypowa & większa moc była niezbędna (wtedy też trochę eksperymentowałem, ale to inna bajka). Kocioł ma swoje lata, to dobry produkt, trzyma się nieźle, ale wiadomo stalowy – coraz bliżej mu na cmentarz. Dlatego myślę powoli o nowej kotłowni a tymczasem usprawniam to co zostało mi dane. Grzejniki żeliwne żeberkowe, obieg grawitacyjny, dużo wody w obiegu Opał od chwili rezygnacji z trocin miał „wysokoenergetyczny”. Obsługa dwa razy na dobę po 5-15 min Na forum zajrzałem w związku z pewnymi problemami które mi doskwierały, i przez ostatnie dwa miesiące co sobota po południu siedziałem w warsztacie i dokładałem kolejne usprawnienia. Oczywiście nic nowego nie wymyśliłem ale całość przyniosła dobre efekty, dlatego może ktoś jeszcze z tego skorzysta, albo też otrzymam kolejne sugestie do zastosowania. Problem 1 – gotowanie wody w obiegu grzewczym. To oczywiście nic dziwnego przy tak dużym kotle, przy spalaniu górnym, i kominie o przekroju o średnicy dużego wiaderka. Ale wystarczyło zostawić lekko uchylone drzwiczki a w 5-10 minut w niektórych warunkach następowało gotowanie wody i przelewanie z naczynia wzbiorczego. Podstawowym rozwiązaniem tego problemu, w moim przypadku okazał się regulator ciągu kominowego upmann 10-30 Pa zamontowany w wyczystce w piwnicy. Jest ustawiony na najsłabszy ciąg, a kocioł przy rozpalaniu nie dymi a jednocześnie nie rwie jak wściekły, klapka przy rozpalaniu jest uchylona, a kiedy paliwo się dopala zamknięta. Dla mnie rewelacja. Problem 1 łączy się z problemem drugim. Problem 2 – utrzymanie stabilnej temperatury. Nie jest to łatwe przy paleniu miałem, ponieważ łatwo przekroczyć próg potrzebnej temperatury, a jeszcze łatwiej zadusić ogień. Zwłaszcza w kotle niedostosowanym konstrukcyjnie do spalania miału. Zastosowałem elektroniczny miarkownik ciągu Unister. Wiązało się to również ze wspawaniem do podstawy pieca – popielnika z boku dodatkowej klapki podnoszonej przez sterownik. Dzięki temu nie koliduje mi to z odpopielaniem. Dlaczego unister a nie sterownik+wentylator? Z dwóch powodów, po pierwsze mam duży kocioł, duży komin = silny ciąg. Po drugie dzięki forum i intuicji wiedziałem że nie jest to potrzebne, obecnie kocioł potrafi przy całkowicie zamkniętej klapce przez kilka godzin utrzymać temp. 60 stopni, i to przy ustawieniu temp. na 40 st., kocioł po prostu sam zasysa powietrze, tyle ile trzeba, nigdy nie przekracza też temp. 65 st. Mój Ojciec w domu obok ma zamontowany wentylator w popielniku, i kiedy mu się toto załączy mamy siwy dom na całej parceli. Wentylator niepotrzebnie też wydmuchuje ciepło przez komin. Najlepsze jest naturalne spalanie. Jednocześnie też zmodyfikowałem opał i sposób palenia. Mianowicie daje na zasyp po odpopieleniu 2-3 szczapki drzewa (mam pewność że nie zaduszę ognia) ok.5 kg węgla, lub groszku, przekładkę z płyty pilśniowej lub wiórowej, (mam takie kawałki-resztki) i to zasypuję miałem w zależności od potrzeb 5-10 kg. Przez 5-6 godzin mam temp. 60 st, potem stopniowo spada aż do ok. 40, 12 – 14 godzin bez problemu. Nie próbuję 24 bo nie mam bufora, i byłby problem z zapopieleniem. Problem 3 – ogromne ilości popiołu ok. 2 wiaderka na dobę, w tym mnóstwo niespalonych kawałków, praktycznie jedno wiaderko wsypywałem z powrotem do pieca. Uznałem że przyczyna (oprócz opału o czym było wyżej) tkwi w ruszcie wodnym – odbierającym zbyt szybko ciepło z żaru, i o zbyt rzadkim rozstawie jak na taki opał. Wyspawałem ramki z kutego kątownika, ustawione na stopkach z pręta żebrowanego i w to wstawiłem ruszta żeliwne. Całość schodzi lekkim skosem ku tyłowi pieca, tak że po otwarciu drzwiczek mam dostęp zarówno od spodu jak i od góry rusztu. Stopki są postawione na ruszcie wodnym i mają taką wysokość, że poruszając rusztem ruchomym uderzam w ruszt żeliwny co częściowo usuwa popiół. Dodatkowo po bokach rusztu żeliwnego zmieściły się po trzy cegły szamotowe ustawione na sztorc, ma to na celu nieco zmniejszyć powierzchnię paleniska i podnieść temperaturę spalania. Zanim doszedłem do optymalnej konstrukcji trzykrotnie wszystko przerabiałem. Ale teraz wyciągam na dobę najwyżej ¼ wiaderka popiołu o konsystencji mąki i podobnym kolorze. Dodatkowe usprawnienie jakie zastosowałem to blacha podwieszona skosem na płomieniówkach w komorze zasypowej kierująca płomień i dym bezpośrednio w płomieniówki. Konstrukcja moderatora to wdzięczny obiekt do takich przeróbek, umożliwiają to duże skośne drzwiczki zasypowe i 7 rur płomieniowych w komorze zasypowej (obecne modele mają tylko trzy) oraz duża część wymiennikowa za przegrodą. Próbowałem przez wstawienie blachy pionowo przerobić piec na spalanie dolne, ale okazało się to zbyt problematyczne – źle się paliło i gasło. Myślę jeszcze żeby od spodu blachy kierunkowej (jest wyjmowana przy dokładaniu opału) podwiesić cegłę szamotową w celu lepszego dopalenia gazów – blacha nagrzewa się do wysokich temperatur. Chociaż i tak dymu z komina idzie bardzo niewiele i prawie białego, a kocioł pięknie pali. Nie planuję przeróbek polegających na dokładaniu pomp, mieszaczy itp. Wiem , że mógłbym jeszcze bardziej podnieść sprawność kotłowni w ten sposób ale w związku z bliskim remontem generalnym jest to bez sensu. Potem jak najbardziej. Plany na przyszłość, rozważam dwie opcje 1. Kocioł dolnego spalania spięty przez bufor biwalentny z kotłem gazowym + kolektory słoneczne. Dom będzie bardzo dobrze ocieplony, okna energooszczędne, wentylacja z rekuperatorem. Bezobsługowość i wygodę zapewni mi kocioł gazowy, koszty obniży kocioł na paliwo stałe. Przyglądam się takim konstrukcjom jak fex, logica cichewicza , hef uniwersalny ze spalaniem dolnym. Ten ostatni choć prostej budowy zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie – po prostu ma wszystko co potrzeba do spalania węgla bez zbędnych udziwnień i komputerów. 2. Kocioł na ekogroszek +mniejszy zbiornik biwalentny+ kolektory. Oglądałem ciekawy model kotła z firmy ekoenergia. Ma palnik II generacji , zasobnik z większymi skosami, komora spalania wylana ceramiką, innowacyjny wymiennik krzyżowy. Cały przód pieca z nierdzewki, może dałoby się zamówić też zasobnik. No ale cały czas myślę, czytam, oglądam, planuję – mam jeszcze czas. Oczekuję sugestii. Pozdrawiam wszystkich ZAPALEŃCÓW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.