Skocz do zawartości

nightwatch

Stały forumowicz
  • Postów

    1615
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    34

Treść opublikowana przez nightwatch

  1. u mnie ostatnio ok 18kg/dobę (przeszedłem z peletu na ekogroszek bo pozbywam sie resztek). Peletu oczywiście szło więcej, ale nie liczyłem dokładnie ile.
  2. A co z gazem? Prawdopodobnie najtańsza i najprostsza opcja..
  3. Kocioł masz ustawiony na 60 stopni, pompa non stop włączona, grzejnikow nie chcesz/nie możesz zakręcić - no to grzeją, czy potrzeba czy nie. Zaworem też nie chcesz specjalnie kręcić żeby powrót nie miał za zimno... to się nazywa pat. Musisz wybrać - chronisz powrót czy siebie? A co będzie jak zrobi się cieplej?
  4. Podejrzewam że ta woda Ci zamarznie na wymienniku i będzie trzeba go odmrażać.
  5. U nas najpierw rząd musi upłynnić towar który kupił w panice w zeszłym roku. Jak to im się uda to ceny prawdopodobnie spadną. A może nawet prywatni importerzy będą mogli wrócić do biznesu.
  6. Zużycie zależy od zapotrzebowania domu, każdy jest inny, ale mam podobną ogrzewaną powierzchnię (ok 180m2) i prawie połowę mniejsze zużycie. Jak zaczynałem to szlo ze 4 tony węgla, w ostatnich latach rzędu 2.5 tony. Wymiana pieca, sterownika, termostat pokojowy - to wszystko pomogło zmniejszyć zużycie. Nie twierdzę że zawsze i wszędzie się da ale jakieś pole do poprawy pewnie jest. Nie znam tego konkretnie sterownika, przy grzaniu CWU trochę rzeczywiście przesadza z tą temperaturą, może chodzi o to ze wtedy też kręci zaworem z jakiegoś powodu. A jesteś może w stanie wytłumaczyć czemu na wykresie temperatura powrotu jest wyższa niż temperatura CWU podczas grzania CWU? (edit: pewnie to efekt działania pompy krótkiego obiegu)
  7. Jak teraz chodzi na 50% mocy to wcale taki przewymiarowany nie jest - przy -20 będzie chodził na 100% mocy. Ale spalanie spore jak na 180m2. W lecie jak wyłączasz kocioł na dłuższy czas to w środku pojawi się wilgoć - trzeba przepalić co parę dni żeby go wysuszyć. A jak na dodatek kopci i śmierdzi to nie warto trzymać go włączonego, choć wydaje mi się że lepiej ustawiając parametry spalania można problem zmniejszyć. Z 24kW można spokojnie zrobić 16 czy nawet 10, odpowiednio ustawiając sterowanie. Ale ze sterownikiem kotła laik nie wygra, żeby poskromić takiego przeciwnika musisz go poznać. Instrukcja do ręki i eksperymentuj.
  8. Trudno powiedzieć. Teraz obrót węglem jest pod kontrolą państwową, zakaz importu z Rosji nadal obowiązuje. Nawet jak ceny węgla na świecie spadają to w Polsce ceny będą takie jakie rząd uzna za stosowne. I bądź tu mądry. Korzystając z okazji kupił bym trochę, żeby w razie jakiejś kolejnej fali paniki nie zostać z pustymi rękami. Ceny mogą spaść jak wróci normalny handel, ale kiedy i czy się to zdarzy - nie wiadomo. Jak ktoś jest w stanie przewidzieć co się będzie działo to niech nie marnuje talentu na kupowanie węgla do kotłowni tylko niech inwestuje na giełdzie. Po paru transakcjach cena węgla nie powinna być problemem 🙂
  9. A nazywajmy sobie jak chcemy. Ale to nie działalność charytatywna - jak klienci się zabijają i licytują kto da więcej żeby tylko towar dostać to jakiś miłosierny samarytanin będzie sprzedawał za pół ceny? Pójdzie z torbami a pies z kulawą nogą się nie zainteresuje jego problemami. Możemy się wkurzać i obrzucać inwektywami, ale kolejny raz będzie dokładnie taki sam - jak ktoś jest pod ścianą to płaci tyle ile trzeba zapłacić. To rola kupującego żeby nie stawiać się w takiej sytuacji.
  10. Każdy sobie jakoś poradził, a jak nie poradził to zapłacił 3 tyś. No nie przesadzajmy, to nie kwestia życia i śmierci, po prostu na opał w tym sezonie trzeba było wydać ze 3 tyś więcej niż normalnie. I można było się za to ustawić w kolejce po dodatek 3 tyś - więc raczej nikogo to nie zrujnowało. Nie widzę sensu robienia ofiar z jednych, a spekulantów i krwiopijców z drugich. Nauka stąd taka żeby mieć zapas paliwa na czas ewentualnej paniki, żeby nie kupować z nożem na gardle, no i druga żeby mieć alternatywę, możliwość użycia gazu czy prądu w razie kryzysu.
  11. ale podobno mamy kapitalizm i cenami rządzi rynek, więc skąd to marudzenie że sprzedawcy i producenci to banda pazernych krwiopijców i chciwych krętaczy... Akurat pelet to ostatnie paliwo które jeszcze możesz kupić na wolnym rynku , którego nie zawłaszczyło i nie zmonopolizowało państwo (i dzięki czemu ceny spadły tak szybko). Czekaj sobie spadku cen prądu czy gazu - nie doczekasz się bo już zadbano o to żebyś nie miał żadnej alternatywy.
  12. po prostu nie ma gorączki zakupów w panice jak to było na jesieni. A ci co kupili wtedy na zapas, bo zaraz nie będzie niczego, to jeszcze mają.
  13. O Polonezie kiedyś mówiło się że niską prędkość rekompensuje wysokim zużyciem paliwa 🙂 Na temat ciągników Ursus, kombajnów Bizon i innych maszyn rolniczych, a także wspomnianego Poloneza czy Malucha. Dużą ich zaletą było to że były, a drugą to że ktoś mający parę narzędzi w szopie mógł je sobie sam naprawiać. Bo nie miał innego wyjścia. Ale reszta świata jakby nie doceniała tych zalet, one były związane z konkretnym czasem i miejscem.
  14. Ale to żaden szok, jak widze 'produkt polski' to już zapala mi się lampka ostrzegawcza że pewnie ściema. Ale w sumie to wszystko na życzenie klientów. Klient nasz pan, chce produkt polski to dostanie polski. Warto sobie przypomnieć radosne czasy PRL kiedy polskie produkty faktycznie były z Polski, ich legendarną jakość.. i to że ludzie kupili by wszystko pod warunkiem że NIE było z Polski (już chyba z ZSRR by prędzej przeszło).
  15. E, no, nie taka znow taniocha. Silnik 40W a kosztuje jak 4kW
  16. tak, mnóstwo konkretów 🙂
  17. Widzę jak to działa tam gdzie mam podgrzewaną podłogę. Bez pompy ciepła, tylko kocioł z podajnikiem + termostat domowy. Nagrzana podłoga jest ciepła przez kilka godzin - od 6 rano do około 11tej, poźniej temperatura spada i trzeba podgrzać. Gdyby grzać prądem w G12 to się ładnie zgrywa - np załączasz grzanie o 11tej i grzejesz do 15tej - znowu wykorzystasz tanie 2 godziny. Kolejne grzanie już wieczorem, np o 19tej - co prawda zaczynasz w droższej taryfie ale od 22 znów tańsza. Więc grzejesz przez 4-5 h w droższej a resztę w tańszej.
  18. jak masz podłogówkę to można coś ugrać taryfami - rozpocząć nagrzewanie podłóg ok 3 nad ranem, tak żeby np na 6:00 były już ciepłe. Potem 6 godzin można nie grzać (albo i dłużej jak nikogo nie ma w domu).
  19. nie zapowietrzona? a może tam jeszcze jest jakiś zawór mieszający?
  20. Z wykresu wynika że moc najpierw rośnie stopniowo od 0 do 40-50%, potem maleje do 0. Nie ma skoków. Temperatura równa. Nie ma tu chyba żadnego problemu
  21. piec raczej nie powinien osiągnąć temperatury 75 stopni gdy na buforze jest 60, za duża różnica. Pytanie w którym miejscu bufora mierzysz tę temperaturę - jak czujnik temperatury jest na dole to może jest tak że na górze bufora już dawno masz te 75 a tylko dół nie może się dogrzać? Jaka temperatura wody jest na powrocie? A jaka na zasilaniu?
  22. Parę lat temu miałem palnik retortowy i z węglem który się spiekał właściwie nie dało się zrobić nic. Takie czy inne ustawienia, wcześniej czy później i tak robił się wielki kawał spieczonego żużla i blokował wszystko. Był to węgiel o podobno wysokiej wartości opałowej (i pewnie tak było, przez chwilę, zanim się palnik znów nie zatkał). Pomogło dopiero pomieszanie go z najtańszym węglem ze składu który niską wartość opałową wynagradzał wielką ilością popiołu (tzn sypałem troche jednego i drugiego, na przemian)
  23. przyjąłem przelicznik 1kg węgla to ok 6kWh. Internety podają że zwykle jest wyższa, z przedziału 6-9kWh dla najmocniejszych węgli, no ale załóżmy że trochę tracimy na sprawności kotła. Mowa o kotle na ekogroszek więc chyba można przyjąć z 80% sprawności. To 6kWh/kg powinno mniej więcej odpowiadać rzeczywistości
  24. masz napisane - 82kWh to średnia dzienna dla całego roku. Latem to będzie 20kWh, zimą 200 🙂 to jak podzielisz przez 3 to wyjdzie 60 - mniej więcej to co właśnie wychodzi z licznika
  25. 5 ton węgla to około 30 000 kWh, co dziennie daje 82 kWh. Ale to średnio przez cały rok, podejrzewam że zimą to było 200 kWh a latem 20 kWh. Więc jak pompa ma wyprodukować te 200 kWh ciepła to nic dziwnego że zużywa 50 kWh prądu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.