Treść opublikowana przez Pankiew
-
Piękny trawnik.
Może tak być. Za dużo nie podlewam, bo woda z niezbyt wydajnej studni, więc trawa podlewana była ubogo. Trener też niezbyt równy. Żeby mieć ładna trawę trzeba dużo pracy.
-
Piękny trawnik.
Chyba nie koniecznie. Mam działkę od południa, nieosłonioną, słońce grzeje non stop i połowa to rośnie trawa ze szczawiem, a druga połowa to prawie sam mech.
-
Piękny trawnik.
Ładne trawniki. Chciałem mieć swojego czasu taki ładny, zielony żeby chodzić boso. Bliskość lasu iglastego sprawia, że jest to karkołomne zadanie. I zaczynam szukać jakiś mchów zamiast trawy do posadzenia. Będzie łatwiej zadbać. A i kosić nie będzie trzeba.
-
Perspektywy na ogrzewanie w następnych sezonach jak i czym?
Ze względu na koszty zakupu ekogroszku, paliłem przez 2 dni drzewem na ruszcie awaryjnym. Mam trochę w szopce, to niech się nie marnuje. Tylko do grzania domu u mnie słabo, bo po jednym dniu palenia wyniosłem 3 wiadra popiołu. Wodę latem mogę tak grzać, bo kilka szczapek wystarczy by nagrzac. 1,5t węgla zostawiam na grudzień, styczeń,luty, może wystarczy. Teraz jak kolega wyżej chce dokupić klimę do grzania tylko nie wiem czy jedna mocna, czy 2 słabsze lepiej, około 90m2 po podłogach liczone. I tak chciałem dokupić żeby grzać w sezonach przejściowych, a latem chłodniej. Będę polować jeszcze na pgg, bo na składzie nie dam więcej niż 2tys. Ten sezon jakoś przeżyję, a na następny albo założę pompę ciepła albo dalej będę ekogroszkiem palić, jak się unormuje.
-
Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość...
To i ja jakbym musiał to od biedy te powalone drzewa bym pociął i mimo palił, nie będę marzł, a nie moja wina, że odcieli dostawy opału. Póki co kombinuje. A z tymi strajkami też bym nie był pewien. Rząd się będzie jakoś tłumaczył, a sporo ludzi uwierzy. Patrząc tylko przez pryzmat własnego otoczenia. Część tłumaczy sama rząd, że co ma zrobić, skoro covid i wojna. Ci najmłodsi, w pracy na przykład co dopiero wchodza na rynek, podchodzą olewajaco do wszystkiego. Jak rozmawiamy coś o tych chorych cenach opału, to zawsze taki się odzywa, że żaden problem bo on płaci w bloku i z głowy, nie widzi problemu. Kolejny z tekstami to sobie kup pompę ciepła, jakby to grosze były i nie bierze nawet pod uwagę że kogoś może nie być stać. Kolejni stoją po stronie żeby pojechać na skład, przepłacić, zacisnąć zęby i zobaczyć co się będzie dziadź, ale to głównie starsi pracownicy. Czyli widać że to spory podział. Naprawdę musieli by dostać po tyłku, żeby się ruszyć do jakiś strajków.
-
Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość...
Akurat wyciąć pozwolą. W sumie zależeć można z jakiej okolicy. Mieszkam 20 metrów od sosnowego lasu. 2 lata temu robili przycinke, sporo drzew wywalonych i połamanych. Byłem u lesniczego (1km gdzieś dalej mieszka), zapytać czy mogę zabrać powalone drzewa. Odmowa. No to czy kupić można, też nie dostałem zgody. Jak to powiedział, teraz plan na teren jest taki, że ma leżeć i gnic, bo ma przypominać naturalny teren, puszcze czy coś takiego. Na dodatek regularnie przyjeżdża i sprawdza czy leży, od kiedy się o to zapytałem hehe
-
Kącik majsterkowicza
Coś tam jeździłem ale bez wielkiej przesady, za gowniaka jakies ogary, potem jawa, MZ 250, dalej miałem jakaś honde coś koło 400 jak dobrze pamiętam i trochę polatałem yamaha r1 od kolegi, ale jak mi uciekła z pod tyłka i strachu się najadlem, to do niej nie wróciłem. No a później był potrzebny bardziej samochód i od 2008 nie jeździłem. A jak mieszkam przy krajowce i codziennie widzę jak chłopaki latają, to znowu mi się chce.
-
Kącik majsterkowicza
Za mną chodzi też powrót do motocykli, tylko miałem 14 lat przerwy i nie wiem czy to dobry pomysł. Partnerka suszy mi głowę, że jak kupię w końcu ten motocykl to mam jej podpisać papier, że nie zgadzam się na ewentualne pobranie organów, bo się naczytala gdzieś, że po wypadkach medycy dobijają, zamiast pomoc. Nie przetłumaczysz ze nawet gdyby, to zazwyczaj takie organy by się raczej na nic nie zdały, no ale nie przetłumaczysz.
-
Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość...
To ja patrzę, że masz sytuację podobna do mojej. Ja w domu miałem kaflowy co się rozpadał. Kompletny remont, wrzucenie podłogówki, kompletna kotłownia, piec rurki itp, w 2016 dałem za wszytko z robotą 32 tys. W tamtym roku miałem kupione około 5 ton ekogrochu, teraz zostało około dwóch. Na składach obok pracy o tam gdzie kupowałem wcześniej ceny za tonę już po 2550 i 2600. Najgorszy węgiel widziałem po 2200. Z pgg chciałem kupić z 2 tony i dorzucić klimatyzator do ogrzewania na okres przejściowy.
-
Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość...
Tutaj chodziło mi o skład z którego brałem w tamtym roku. Moje niedopowiedzenie.
-
Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość...
No jak to nasze polityki, do zakazywania pierwsi. Ja tylko żałuję że w 2016 nie zrobiłem od razu pompy ciepła lub nie wyremontowałem kaflaka. Po latach palenia w 2 odzielnych piecach kaflowych, miałem dość. Piece już się rozwalały to przy remoncie wywaliłem, zrobiłem podłogowe ogrzewanie, ocieplilem ściany, trochę strop i myślałem o pompie tylko pieniądze mi się kończymy i jak chciałem mieszkać to musiałem wybrać między ekogroszkiem, a pompa i niedkonczonym domem. Wyszło jak wyszło. Teraz taki kaflak by się przydał.
-
Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość...
U mnie od granicą z Białorusią też węgiel po 2 tys najgorszy po 3 z troche lepszy. A zima się zastanawiałem czy brać dodatkowo jak był po 1400. Myślałem sobie, nie środek sezonu nie będę brał po pewnie specjalnie podbijają cenę. No i się przejechałem póki co. A te sankcje to wygląda w większości jakby na nas były nakładane, bo my zawsze obrywamy bardziej niż ten kto ma je dostać. Nasi wspaniali politycy to, do Zakazywania pierwsi ale jak trzeba coś załatwić to dopiero jak ludzie się wściekną.
-
Wydzielone z tematu "Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość..."
A jak duże klimy na jaki metraż? Bo mi też chodzi po głowie, jak nie uda mi się ekogrochu kupić, za zaoszczędzona kasę kupić jakas klimę i tym grzać w okresach przejściowych. W garażu zostało mi około 1.5 tony ekogrochu, to ewentualnie by może starczyło, gdyby klimy wyrabiały. A na przyszły rok, jak będę miał przypływ gotówki mysle czy nie rzucić pompy ciepła w miejsce ekogroszku, podłogówkę mam w 100%, do grzania jakieś 90m2. Docieplić troche strop jeszcze bo mam trochę za mało, okna uszczelnić, no czuję że ciągnie przy mrozie. Boję się tylko czy wyrobi taka pompa, mieszkam prawie pod Białorusia i mam trochę zimniej niż średnio w takim Białymstoku.
- Sklep PGG
- Węgiel rosyjski dobrej jakości.
- Proszę O Opinię O Ekogroszku Z Energo
- Retopal I Ekoret Prosto Z Kopalni - Brał Ktoś?
-
Kłamstwo smogowe Fake news
To o tyle dobrze, jak jeszcze jest w co segregować. Mi od roku dali tylko raz wszytkie worki. Teraz dostaje tylko bio i na szkło. A na kartony i plastik nie. Wcześniej zajeżdżałem do gminy i sam brałem worki jakie trzeba. Później się wkurzylem bo odbierali jak chcą, worków nie dawali wcale lub co jakiś czas jednego rodzaju. Nie dość że mam płacić i segregować to jeszcze sam mam jeździć do gminy załatwiać, mimo, że reszta mieszkańców dostaje wszytkie i w terminie, palić paliwo dodatkowo i tracić czas, za to gmina w innej sprawie nie chce mi pujść na rękę, pomimo że mieli by z tego zysk. Dalej odbierają jak chcą, ale nie robią problemów. Dalej segreguje ale w takie worki jak chce. Często w workach na bio stoją i kartony i szkło i metale. Wymieniałem piec, dotacji nie dostałem. Chciałem solary nie dostałem. Robiłem oczyszczalnie przydomowa to w urzędzie mnie wysmieli i powiedzieli że jak pieniędzy nie mam to mogę zapomnieć o dotacji. Wszytko sam na własną rękę zrobiłem. Rok od tego czasu, dowiedziałem się, że gmina wzięła potężny kredyt i będą dotacje tylko dla wybranych, którzy zapisali się rok wcześniej. Ale długi spłacać będa wszyscy mieszkańcy i brak inwestycji przez kolejne 20 lat w gminie. A jak pytałem czy można gdzieś się zapisać to bym rok poczekał, to burmistrz powiedział, że dotacji nie będzie przez najbliższe 5 do 10 lat. I weź ufaj władzy.
- Bartex Silver.. Idzie za dużo węgla
-
Bartex Silver.. Idzie za dużo węgla
Teraz popiół się trochę zapadł bo był piec w podtrzymaniu i jak robiłem zdjęcie to akurat się wybudził. Jak pracuje to jest trochę nad retorta, jak stoi w podtrzymaniu to się trochę zapada i mam tak cały czas. W podajniku temperatura stała 21 stopni i nie rośnie,czyli się nie zapada. Ustawienia przestawie i zobaczę.
- Bartex Silver.. Idzie za dużo węgla
-
Bartex Silver.. Idzie za dużo węgla
Spoko. Ogarnięty w temacie nie jestem jeszcze, bo to pierwszy mój sezon gdzie mieszkam i palę od września. W tamtym roku trzymałem tylko minimalne temperatury i sobie pykał piec na tyle by w domu nie zmarzło i dało się prowadzić remont. Ciągle się uczę, temperatury jakoś mocno nie zmieniły się w stosunku do tego co było, chociaż fakt że częściej było plus. A drugi fakt, że mieszkam prawie przy Białorusi. Chciałem tylko się upewnić, że wsio ok. Bo się przestraszyłem, że może idzie za dużo tak z siebie, a nie z warunków. I jeszcze więcej popiołu itd. Skoro to norma, to przynajmniej spokojniejszy jestem.
-
Bartex Silver.. Idzie za dużo węgla
Miałem się podłączyć pod istniejący temat ale patrzę, że każdy zakłada oddzielny że swoim pytaniem, więc i ja tak robię. Problem mam taki, że Silvera idzie mi więcej jak retopala. Retopal schodził mi przez około 9 dni, bo mam zapisane w kalendarzu kiedy sypałem. Skończył mi się ten węgiel i zmieniłem na Silvera. Teraz idzie 3 tydzień na nim. Nie minął jeszcze tydzień a muszę dzisiaj dosypac, bo nie wiem czy wytrzyma do jutra i będzie to 6 dni. Próbowałem palić w pidzie i sam ale wychodzi to samo. Własne ustawienia mam podawanie przez 10sekund (nie mogę zmienić na mniej) przez 65 sekund. Podtrzymanie 18 minut. Dmuchawa 15%, przerwa na wentylatorze z 2 cm. Spala się lepiej niż retopal ale o wiele wiele więcej mam popiołu. Muszę 2x w tygodniu wysypywac i czyścić piec. Na retopalu robiłem wszytko raz w tygodniu. Co może być nie tak? Gdzie szukać? Ps: piec 17kw, na rozdzielacz puszczone 32 stopnie, w domu 21,5 jeżeli to istotne. Piec ustawiony na 68 stopni.
- Heiztechnik - nie chodzi sterowanie pogodowe
-
Heiztechnik - nie chodzi sterowanie pogodowe
Teraz właśnie jest po przeróbkach. Ja tego mam dosyć powoli, bo jeszcze nic żaden fachowiec nie zrobił mi tak, że to działa. Na razie odpiąłem czujnik zaworu z siłownikiem od powrotu, na sterowniku jego temperatura spadła do 20 z 25, a zawór zaczął się zamykać do 0. Na podłogę zaczęła temperatura spadać. Przed odłączeniem miałem ustawione 28 stopni, teraz mam 25. I wygląda że stoi. Tryb pogodowy podłogowy. Jednak nie stoi, poszło ponad 40 stopni na podłogę. Ehh Teraz dam czujnik w pobliże zaworu 3d