Skocz do zawartości

Pankiew

Stały forumowicz
  • Postów

    309
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Pankiew

  1. Inaczej niż do piwnicy nie mogę. Kanalizacja jest wyżej od piwnicy... Trudno. Jeszcze zaraz spróbuję przestawić czujnik w inne miejsce zobaczę czy coś zaskoczy
  2. Nie nie. Inaczej. Na ochronie kotła jest zawór 3d bez siłownika. Ten z siłownikiem jest do sterowania pogodówka, przed zaworem 3d od temperatury podłogi. Zaraz się sam zamotam. Ustawione zawory są od pieca w stronę skrzynki rozdzielczej. Strzałki się zgadzają na zaworach. Idę zrobić jeszcze jedno zdjęcie, może się uda dać lepsza perspektywę. Teraz tak. Z zasilania idzie woda do wężownicy (to czarne okrągłe), potem albo na cwu albo na zawór z siłownikiem. Ten z siłownikiem idzie na ochronę kotła i powrót do pieca albo na zwykły zawór 3d do skrzynki i na podłogę.
  3. A więc tak. W hydraulice zbyt ogarnięty nie jestem, więc wytłumaczenie będzie utrudnione. Jakieś 2 czujnik podpięte są przed i za ochroną kotła. Teraz zdjęcie z 3 pompkami. Górna pompka jest od cwu. Niżej po lewej jest zawór 3d z siłownikiem, hydraulicy wstawili mi go w to miejsce bo miało działać sterowanie pogodowe. Gdzie jest czujnik od niego nie mam pojęcia. Po środku te pokrętło, to od regulacji jaka temperatura wody idzie na podłogę. W tamtym roku sam ustawiałem ile ma puścić. Po zamontowaniu zaworu z siłownikiem był otworzony przepływ na maksa, bo pogodówka miała sama sterować jaka temperaturę dać na podłogę za pomocą krzywej i temperatury zewnętrznej. Nie robi tego, więc wczoraj skreciłem ręcznie na 25 stopni, bo był ukrop w domu. Dalej po prawej jest pompka z 3 biegami, od podłogi i termometr pracujący jaka idzie temperatura. Jak trzeba zdjęcie zrobić na konkretny element to nie ma sprawy, o ile będę wiedział o co chodzi. Ps: a teraz patrzę, że piec stoi w podtrzymaniu, a temperatura powrotu 25 ehh a miało trzymać 40 minimum przez większość czasu. Już mi nerw strzela przez ten piec ehh Edycja : Zastanawiam się czy nie jest w złym miejscu czujnik od siłownika. Udało mi się wymusić by rosła temperatura powrotu. Automatycznie zaczęła rosnąć temperatura zaworu z siłownikiem i przybiera takie same wartości. Temperatura powrotu zaczęła spadać, spada temperatura zaworu z siłownikiem. Mogę przenieść czujnik w inne miejsce tylko nie wiem gdzie powinien być i czym go zakleic - zwykła taśma izolacyjna czy jest specjalna. Temperatura powrotu jest też skopana chyba. Jak grzeje wodę, to powrót trzyma w okolicy 50 stopni. Woda się nagrzeje, powrót spada do 25 stopni.
  4. No to ja już nie wiem. Wygląda, że podłączone dobrze. Może to ten sterownik coś nie trybi.
  5. Raczej nie jest na odwrót. W sumie w która stronę powinno się otwierać? Od 0 do 10 czy odwrotnie. Ja teraz mam od 0 do 10. Jak piec wygrzewałem to z 10 spadł do 0. A po kilku minutach wszedł na 10. Teraz bawiłem się ustawieniami i jak zmieniałem opcje na sam grzejnik albo na wyłączone, to sterownik reagował i kręcił zworem. Ale jak tylko opcje pogodowa ustawie to od razu siłownik ustawia się na 10 i nic nie zrobię. Ehh czemu zawsze musi być jakiś problem. Napisałem na forum haintztechnik, zobaczę czy odpowiedzą.
  6. Sterownik ht tronic - 700. Właśnie u mnie też otwiera się całkowicie. Ciągle na 10 stoi. Ustawione w sterowaniu było :pogodowy podłogowy, do wyboru jeszcze normalny i grzenikowy podłogowy. Próbowałem to zmieniać i nic nie daje.
  7. Rok temu używałem sterowania ręcznego. Zimno to odkrecam zawór 3d mocniej, ciepło to skrecam. W tym roku dołączyli mi sterownie pogodowe, bo chciałem mieć wygodniej, a na razie muszę myśleć co jest nie tak. Chłopaki dostawili zawór 3d z siłownikiem. Ustawione jest 28 dla - 10 na zewnątrz I 20 dla +10. Czujnik wyrzucony na północ. Piec wczoraj podłączony, a cały czas puszcza na podłogę 40 stopni. W sterowniku zmieniłem, że sterowanie pogodowe. Nie było reakcji to musiałem ręcznie zmienić żeby puszczalo 25 bo miałem już ukrop w domu. Pytanie, co jest nie tak.
  8. Znaczy ja mam ten hydrofor ale ten bez membrany. Taki zwykły, najprostszy. Hydraulik założył go bo mówił że będzie nie do zajechania. Coś takiego: https://sklephypo.pl/zbiornik-ocynkowany-hydroforowy-pionowy-200l-wimestid880.html To że powietrze się rozpuszcza w wodzie, to ja wiem. I wiem, że muszę dobić co jakiś czas kompresorem. Tylko chodzi o to, że co tydzień to jakoś przy bogato. W internecie czytałem, że zazwyczaj raz na pół roku ludzie pompuja i dlatego pytam. Załączanie mam ustawione na 3,2 bara. Wyłączenie na 5,1.
  9. Skoro pytam to i jeszcze o wodę muszę spytać. Mam zrobioną w domu nowa instalacje co i cwu. Podłączona mam stacje uzdatniania przez duża zawartość żelaza i manganu. Woda że swojej studni głębinowej. Problem taki, że muszę co tydzień dopompowac powietrza i jest to denerwujące już po trochu. Wcześniej problemu takiego nie miałem, bo dom był na wykończeniu i mało było zużywania wody. Teraz już mieszkam i widać, że na tydzień gdzieś to wystarczy. Hydraulik mówi, że przebić żadnych nie ma, powietrze nie ucieka nigdzie i powinno być dobrze. Mówił, że od biedy można założyć hydrofor przeponowy, bo teraz mam bez przepony tylko ten z balonikiem jest gorszy. Normalne to, że tak często trzeba dobijać powietrze?
  10. No to u mnie przy - 10 na zewnątrz, w pomieszczeniu z kotłem mam coś koło 7 stopni. Reszta pomieszczeń koło 0. Może też temu, że okna stare drewniane i dziury w nich spore. No to chyba zrobię tak z tym fundamentem, że go otynkuje i z głowy. A jeszcze co do stropu. Jak będę chciał dołożyć wełny, to konieczne jest usuwanie trocin? Jakbym położył wełnę na trociny to bym miał dodatkowa izolacje ciepła. No ale jak będzie tak lepiej, to wiadomo że usunę. Hydraulik co u mnie robił, to opowiadał że w innym domu jak ocieplali chatę w czasie ich prac hydraulicznych, to ludzie zatrudnieni do ocieplenia stropu, dali na trociny tylko wapno i na to wełne.
  11. Mi to chodzi ogólnie by było trochę cieplej w garażu. To mógłbym sobie pokręcic coś, majsterkować zimą. Tylko zastanawiam się czy konieczne dla mnie jest ocieplenie fundamentu. W sensie, czy sobie krzywdy nie zrobię tym zabiegiem. No i ogólnie chciałem żeby ładniej wyglądał, bo cześć górna /mieszkalna ocieplona, a fundament taki stary i brzydki. O tym, że nie dobrze jest ocieplic taki fundament znalazłem chociażby tutaj: http://dominatura.com/ocieplanie-starego-domu-styropianem/ I zdjęcia wstawię to zobaczycie o co chodzi. Ciężko też z pieniędzmi. To zastanawiałem się, czy może nie zostawić tak jak jest i może tylko otynkowac dla oka
  12. Chyba kogoś prędzej wynajmę żeby trociny wywalił. Jak z podłogi usuwałem to klnąłem strasznie. Co do fundamentu. No to właśnie nie takie jednoznaczne. Znalazłem kilka artykułów gdzie ostrzegają przed izolacja takiego fundamentu. Ze powoduje to więcej szkody niż pożytku. I fajnie jakby ktoś miał wiedzę o tym, by się wypowiedział. Bo potem ocieplę a po czasie będzie trzeba zerwać, to tragedia by była chyba
  13. 1)Mam w domu fundament z którym nie wiem co robić. Jest on z kamienia polnego ale oblany dookoła cementem. Coś około 1,50 m w ziemi i jakieś 0,7 nad ziemią. Zimą zazwyczaj jest tam 0 stopni, bywa czasami minus. Tam gdzie stoi kocioł to mam zazwyczaj około 5 stopni. Jedni mówią ocieplać, inni że lepiej nie, bo taki fundament powoduje że nie mam teraz wilgoci, a jak go ocieplę, to zacznie podciągać wilgoć kapilarnie i będzie grzyb w domu. I w sumie nie wiem co z nim robić. Z jednej strony przydałoby się by, by było trochę cieplej w garażu, wtedy można coś pokręcić w zimowej porze przy samochodzie czy majsterkować, a tak się nie chce. Z drugiej od zewnątrz trochę brzydki i dobrze by było go jakoś wykończyć, bo cześć mieszkalna ocieplona. 2) poddasze mam nieużytkowe. Strop jest wypełniony tylko warstwą trocin około 5cm i to nie wszędzie równo. Myślałem, by na te trociny dołożyć wełny z 10cm i starczy. Jest też pomysł by wyrzucić trociny i dać z 20cm wełny. W domu przy 22 stopniach spaliłem około 2 ton węgla, ale nie paliłem cały czas i jeszcze pełnego sezonu nie mieszkałem więc nie wiem jakie dokładne spalanie będzie. Dom drewniany. Myślicie co będzie lepsze? Dokładać czy wymienić trociny? Tak jak z fundamentem mam różne opinie. Poszedłbym z tym na forum budowlane ale tam jak dałem tematy to albo brak jakiej kolwiek odpowiedzi albo kłótnia kto ma większe doświadczenie ale rady żadnej. Dzięki
  14. A mogę się wtrynic ze swoim pytaniem, w ten temat, też o ocieplenie, czy nowy robić. Bo nie chce robić nie potrzebnie zamieszania. Dzięki
  15. Piec jest ok. Nieszczelności to on nie ma. No może mikrodziurki przy drzwiczkach. Ale to pokleiłem glina w tamtym roku. Ten nowo stawiany piec ma trochę słabszy cug przy rozpaleniu. Potem wszytko jest ok. Ja się zastanawiam czy ten zdun nie dał za mało kamieni w środek kafli. Bo wątpię że wstawiona cegiełka studzi piec. Węglem w nim palić nie chce, bo boję się zniszczyć płytę. Ojciec w starym próbował raz, to płytę wypaczyło od temperatury. Sąsiad ma większy dom, a nagrzeje na cały dzień w swoim kaflaku jednym koszykiem drzewa. Ja muszę spalić takie 2 albo czasami 3. I to na 6-8h starczy, rano potem już zimno jest. No nic. Dziękuję za pomoc, będę musiał myśleć. Może spróbuję jeszcze namówić matkę na gaz. Najwyżej mnie wyklnie hehe
  16. Dlaczego w dwóch? W jednym palę. Na środku domu stoi kaflak, tylko jak go nagrzeje to drzwi trzeba y uchylac by powietrze się mieszało i grzalo. Gazu nie załatwię. Już raz wniosek złożyłem i byłem w gazowni, to powiedzieli ze nie kiwna palcem bez zgody właściciela. A ze to niestety stare, uparte i trochę niestety durne to zgodzić się nie chce, bo będzie drogo. No będzie ogrzewanie kosztować na pewno więcej niż teraz ale bezobsługowo będzie. Zresztą, temat gazu zostawmy bo to sensu nie ma, nic nie poradzę. A o tej kuchni poczytam po pracy, i o teraz krótka Przerwa i nie zdążę. Je na pierwszy d rzut oka to ciut nie kaflak.
  17. Dziękuję, czytam forum już dłuższy czas tylko nie zawsze wszytko rozumiem, dlatego założyłem temat, bo jak przedstawi się co i jak, to ludzie mądrzejsi są w stanie dosadnie wytłumaczyć męczące mnie wątpliwości. Jutro zobaczę link.dziękuję, a póki co spokojnej nocy.
  18. Aha, dziękuję za wytłumaczenie. To patrzę nie będzie takie proste :/ A może opłaci się bardziej jeszcze raz tego kaflaka póki co postawić. Najgorsze ze naprawiany był 2 lata temu. Dzisiejsi zdunowie nie potrafią robić pieców. Stary piec mimo mrozów trzymał kilkanaście godzin, nowy 6 może wytrzyma :/ Ehh trzeba myśleć co tu jeszcze. A przy tym splicie czyli jak dobrze wyczytałem klimatyzator to drogie ogrzewanie tym jest?
  19. Dzięki za odpowiedź. A przy kominku z płaszczem jak rozprowadza się ciepło? Bo przy piecu kaflowym jest taki problem, że w kuchni w której większa jego część stoi trzeba przegrzewac do 30 stopni, potem to ciepło sobie powoli się rozchodzi na resztę pomieszczeń. W tak w najdalszym jest w sam raz, w kuchni jest za gorąco, a w pokoju w drugą stronę trzeba czasami dogrzac grzejnikiem olejowym. No i to nie ciekawie jest. A gazem nie da rady. Ja nawet dokumenty wszytkie przyniosłem do domu, by to podpisać, a właścicielka domu (o zgrozo moja mama) odpowiada, że ona nic tutaj robić nie będzie bo jej dobrze jest jak jest i że rządzić się będziemy jak ona sobie umrze. I nie przetłumaczysz, że to chodzi by im było lżej. Tylko ojciec rozumie ale rozkłada ręce, bo nic więcej nie zrobi. No i takie biedy, dlatego myślę o jakiejś alternatywie dla kaflaka.
  20. Cześć. Mam w domu piec kaflowy, który w tej chwili jest głównym źródłem grzania i wstawiona jest cegiełka do grzania wody. Jako, że piec grzeje co raz gorzej i nie potrafi utrzymać ciepła zbyt długo, ojciec myśli by go wymienić na inne źródło grzania. Początkowo chciał na gaz, bo budują linię i chciał się podłączyć ale ta opcja odpadła, bo tato nie jest właścicielem domu, a może papiery złożyć tylko właściciel. Zaczęliśmy się zastanawiać i zaczęliśmy myśleć o kominku z płaszczem wodnym. Może przy okazji ojciec by miał lżej przy paleniu, bo nie ma co się oszukiwać, jest co raz starszy i co raz ciężej mu nosić drewno. Dom mały z 50m2 będzie miał. Ściany lekko ocieplone, ale od podłogi ciągnie, bo podłoga leży na legarach, które znowu leżą na piasku. Fundamentów ten dom to praktycznie nie ma. Chciałem je ocieplic, to jak odkopałem, okazało się że jest ich mniej niż pół metra. Nie wiem jak to było robione kiedyś ale jakoś stoi hehe, do tego woda stoi. Mam tutaj taka mała piwniczke (otwierana podłoga - na przetwory) to często woda tam stoi. Myślałem też nad splitem to rodzice by mieli w ogóle lekko tylko nie wiem czy ogrzeje tym dom i wodę w bojlerze. A ze względu na to co pisałem wyżej, boję się rachunków za prąd. Drzewa w ubiegłym sezonie spalilismy koło 11 metrów kwadratowych. Wcześniej do tylu nie dochodziło, a zima w tym roku była słaba. Co byście doradzili w takiej sytuacji? Warto inwestować w taki kominek lub może czy może nad czymś innym się zastanawiać? Bo kogo nie spytam to każdy co innego mówi. Dzięki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.