Skocz do zawartości

Jackoo

Forumowicz
  • Postów

    83
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Jackoo

  1. Przydałoby się rynku kilka podobnych kotłów do MPM, których konstrukcja umożliwiłaby palenie bez konieczności zakupu bufora. Większości ludzi i tak nigdy nie będzie stać na zakup kotła wraz z dodatkami za 10-15 tysięcy zł.
  2. Dwa pytania odnośnie tego Szafira: 1) Jakich przeróbek należy dokonać w tym kotle żeby móc z niego korzystać bez konieczności zakupu drogiego bufora? 2) Jakich przeróbek wymaga ten kocioł żeby nie być narażonym na kosztowną przebudowę typowego polskiego ceglanego komina (np. wkład kominowy)?
  3. Powyższy fragment pochodzi z artykułu z Gazety Prawnej. Rosyjski gaz jest wypychany z Europy przez konkurencję, dlatego Rosja wprowadziła bardzo niskie ceny na węgiel. Ta promocja może się utrzymywać przez lata ponieważ Rosja może poprzez niskie ceny węgla ograniczyć rozwój gazu np. w Polsce. Polskie firmy inwestujące w gaz nie będą w stanie wygrać cenowo z rosyjskim węglem (o polskich drogich kopalniach to w ogóle nie warto wspominać). .
  4. To rozwiązanie nie dla wszystkich. Polska to kraj o skrajnie rozproszonej strukturze zamieszkania. Ponad 70% Polaków mieszka poza dużymi miastami. Niemal 20 mln obywateli mieszka w domach jednorodzinnych, przy czym 70-80% z tych domów nie ma żadnego lub prawie żadnego ocieplenia, a to wyklucza sens wyboru "ciepła sieciowego". Wysokie koszty budowy infrastruktury w tak rozproszonej zabudowie ograniczają rozwój "ciepła sieciowego" w Polsce. Polska jest skazana na indywidualne źródła ogrzewania. Ponadto już na początku 2019 zakłady ciepłownicze domagały się podwyżki rachunków dla gospodarstw domowych o 30%. Ze względu na wybory podwyżki chwilowo wstrzymano. Przy obecnych stawkach działalność zakładów ciepłowniczych jest mało opłacalna. Rachunki za ogrzewanie sieciowe będą rosły dlatego, że zakłady ciepłownicze są m.in. zmuszone przepisami unijnymi do stosowania węgla o niskiej zawartości siarki, a takiego węgla w Polsce brakuje i trzeba go importować z zagranicy, uzależniając się od widzimisię sprzedającego. Gaz - wiadomo, że obecnie mamy promocję cenową mającą na celu przyciągnięcie jak największej liczby klientów, którzy często nie zdają sobie sprawy z tego, że dzisiejsza rozbudowa infrastruktury gazowej nie jest działalnością charytatywną - ten biznes ma przynosić zyski inwestorom, czyli w przyszłości nie obejdzie się bez podwyżek rachunków dla odbiorców. Podobnie było w latach 90-tych, kiedy także wpierw namawiano ludzi na gaz, a następnie po podwyżkach doszło do masowej ucieczki ludzi do kotłów węglowych. Pamiętajmy, że globalny popyt na gaz rośnie i będzie rósł i nie ma żadnych gwarancji, że ceny gazu nie wzrosną w najbliższych latach. Jak ktoś się decyduje na gaz to warto zrobić sobie kalkulację cenową przy wzroście rachunków o 100% i zastanowić się, czy takie podwyżki są akceptowalne. Węgiel - obok drewna jest i pozostanie najtańszym paliwem. Ze względów politycznych, czyli dzięki milionom zainteresowanych wyborców węgiel na dziesięciolecia nie ma konkurenta w polskich warunkach. Jeśli do tego dodamy kwestię starzenie się społeczeństwa i zastanowimy się nad konsekwencjami tych zmian to węgiel czeka bardzo optymistyczna przyszłość. Dzisiaj liczba emerytów i rencistów to 9,2 mln ludzi (30% wyborców). Mediana świadczenia emerytalnego wynosi zaś 1600 zł netto. Za niedługo emeryci i renciści stanowić będą 45-50% mieszkańców np. dużych miast (na wsi, w małych i średnich miasta udział emerytów i rencistów w populacji będzie wyższy). Wg analiz ekonomicznych dochody 2/3 przyszłych emerytów wyniosą około 1000 zł. Czy za te pieniądze da się wyżyć? Czy da się opłacić rachunki za drożejące ogrzewanie sieciowe lub gazowe. Oficjalnie na różnych konferencjach i spotkaniach o tym się nie mówi, ale w kuluarach słychać, że Polsce grozi odchodzenie od "ciepła sieciowego" oraz gazu i masowy powrót do węgla i tanich kotłów zasypowych.
  5. To kwestia środków finansowych, a nie dobrych chęci w przypadku większości. Koszt termomodernizacji domu jednorodzinnego razem z wymianą ogrzewania to 60 tysięcy zł, przy czym pamiętać trzeba, że ceny w budownictwie z miesiąca na miesiąc biją kolejne rekordy, to zaś coraz bardziej będzie ograniczać liczbę osób gotowych podjąć się takiej inwestycji. Oprócz tego starzenie się społeczeństwa również będzie zmniejszać możliwości mieszkańców do zmian. Jedyną masową modernizacją w kwestii budownictwa, jaką udało się w Polsce prawie powszechnie wprowadzić po 1989 roku była wymiana stolarki okiennej. Polakom udało się w ciągu 30 lat znaleźć środki finansowe na wymianę starych drewnianych okien na plastikowe. Ten proces zajął 30 lat. Biorąc pod uwagę koszty to termomodernizacja budynków i zmiana ich ogrzewania powinna zając w Polsce około 100 lat. Taki okres podawał też NIK w swoich analizach. Liczą się tylko wyborcy, a większość wyborców stoi po stronie kotłów zasypowych, węgla i taniego ciepła. Polaków na tle innych społeczeństw europejskich wyróżnia skłonność do brania rewanżu za przykre doświadczenia, czyli jeśli jakaś opcja polityczna przegnie w staraniach w walce ze smogiem i kotłami to wyborcy ją po prostu unicestwią w kolejnych wyborach. Tak to wygląda na wykresie: https://pbs.twimg.com/media/DgNLDbwW0AAN8Zn.jpg:small
  6. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami żaden pomiar z czujnika zamontowanego na dronie lub innym podobnym urządzeniu, które nie posiada odpowiedniej homologacji (certyfikatów) do przeprowadzania pomiarów powietrza nie może stanowić dowodu w sądzie lub podstawy do wystawienia mandatu. Ani czujniki pomiarowe typu Airly, ani czujniki umieszczone na dronach w rozumieniu prawa nie są żadnymi czujnikami. To są tylko garażowe gadżety i nic więcej. Gminy stosują czujniki w dronach tylko w celu nastraszenia mieszkańców, którzy nie znają przepisów i dają się zastraszać. Większość mieszkańców w ogóle nie zauważa ewentualnych kontroli i to jest najlepsze rozwiązanie. Nie ma sensu wpuszczać obcych do domu (przecież to niebezpieczne ;-)). W takich sytuacjach oni jedynie mogą spisać protokół, że nikogo nie było w domu i na tym się sprawa kończy.
  7. Nie ma takiego prawa.
  8. To niby słuszne uwagi, ale warto by jeszcze pokazać dokładnie koszty całkowite tego rodzaju rozwiązań. Poza tym jest jeszcze kwestia budynku. W Polsce 70-80% domów jednorodzinnych wybudowano przed 1990 rokiem, budynki te nie posiadają żadnego lub prawie żadnego ocieplenia. Koszt termomodernizacji razem ze zmianą systemu ogrzewania to około 60 tysięcy zł. Bez termomodernizacji domu gaz, pompa ciepła, panele to absurd. Stan techniczny domów jednorodzinnych w Polsce: https://pbs.twimg.com/media/D4GHWqHXoAEzfmE.jpg
  9. Jak się nie ma 15 tysięcy zł na zmianę systemu ogrzewania to kupuje się korpus wodny i to wszystko. A na wprowadzane przepisy nie warto zwracać uwagi - są one nie do zrealizowania w praktyce i nie mają większego wpływu na rzeczywistość. Rzeczywistość wygląda tak (dane rządowe): https://pbs.twimg.com/media/D4JCiJjW0AEuS-Y.jpg:small W 4 mln gospodarstw domowych z domów jednorodzinnych dochód na osobę nie przekracza 1600 zł netto. Te 4 mln gospodarstw domowych to około 12 mln ludzi (wyborców). Wystarczy dodać do tego drugie tyle ludzi zamieszkujące w Polsce domy wielorodzinne, komunalne itp., gdzie tani kocioł zasypowy również stanowi główne źródło ciepła i wiadomo, że z takim elektoratem nikt nigdy nie wygra. Te bajania o smogu to zwykle wygłaszają bogaci mieszkańcy dużych miast, a jak wiadomo ponad 70% Polaków mieszka poza dużymi miastami (40% mieszka na wsi, 32% w małych i średnich miastach).
  10. Paliwa kopalne wraz z węglem stanowią 80% światowej konsumpcji energii i nic się tu nie zmieniło od ponad 50 lat, ani też nic się tu nie zmieni w tym stuleciu. Rośnie popyt i konsumpcja ropy, węgla i gazu ziemnego. Wg analiz Banku Światowego, jeśli 4 mld najbiedniejszych mieszkańców świata (głównie kraje Afryki i Azji) zwiększy poziom konsumpcji energii do 15% per capita krajów rozwiniętych (a to jednak niewiele), to światowy wzrost konsumpcji energii wzrośnie o ilość jaką w tej chwili wykorzystują całe USA. Nie ma żadnych szans na jakąkolwiek dekarbonizację, węgiel pozostanie jednym z najważniejszych i najtańszych źródeł energii na świecie. https://pbs.twimg.com/media/EC4dMbSWsAAt6ld.jpg http://folk.uio.no/roberan/img/GCB2018/PNG/s18_2018_Emissions_by_Country_OECD.png
  11. Wiadomo już że wzrosną ceny prądu dla dużych firm. Zresztą wzrost cen prądu został wstrzymany ze względu na tegoroczne wybory. Od przyszłego roku zaczną się podwyżki i to nie tylko w energii elektrycznej. Zakłady ciepłownicze już na początku tego roku domagały się podwyżki opłat za ciepło dla gospodarstw domowych o 30%. Tu także ze względu na wybory podwyżki wstrzymano. Do tego dojdą podwyżki za wodę, wywóz śmieci (mogą być wysokie) i inne.
  12. Nie ma żadnych szans na wprowadzenie tego rodzaju programu w Polsce. To kwestia braku wystarczających środków finansowych. Teoretycznie taki program musiałby się nazywać 60000 zł+ i obejmować termomodernizację domu wraz z wymianą systemu ogrzewania. Mamy w Polsce około 4 mln nieocieplonych domów jednorodzinnych (domy wielorodzinne i komunalne pomijam, chociaż to podobny problem). Dochody ich mieszkańców nie przekraczają 1600 zł miesięcznie na osobę. Trzeba by więc wyłożyć z budżetu 4 mln X 60 tysięcy zł czyli 240 mld zł. Gdyby program rozłożyć na 10 lat to rocznie z budżetu należałoby przeznaczać 24 mld zł czyli aż tyle dawać ludziom bezpośrednio do ręki żeby taki program odniósł sukces. Dla porównania program 500+ (sprzed modyfikacji) kosztował około 20 mld zł rocznie. Wydatki na dofinansowanie upadającej służby zdrowia wyniosą w przyszłości kolejne 20 mld zł rocznie, ponieważ coraz większa liczba mieszkańców (głównie spoza dużych miast) nie ma dostępu do lekarza, a poprawa sytuacji będzie kosztowna. Kraków nie ma żadnego znaczenia. Ponad 70% Polaków mieszka poza dużymi miastami czyli miastami liczącymi więcej niż 100 tys. mieszkańców. 2/3 wyborców nie ma nic wspólnego z eko-pomysłami radnych z Krakowa czy innych dużych miast. Politycznie duże miasta takie jak Kraków, Warszawa, Poznań itp. nie liczą się. Wyborcy są gdzie indziej. Ten wykres proszę sobie wydrukować i powiesić na ścianie: Nie ma możliwości wprowadzenia podatku na importowany węgiel. Jeśli chodzi o ceny węgla to będą one spadać (głównie chodzi o ten z importu). Ceny gazu będą w Polsce rosnąć. Teraz mamy okres łapania naiwnych na gaz (podobnie było kilka lat temu). Globalny popyt na gaz będzie rósł a to przełoży się na rosnące ceny w Polsce.
  13. Do tego nigdy nie dojdzie i nie należy w żadnym razie dawać wiary różnym eko-wariatom lub lobbystom obecnym na różnych forach lub w mediach, którzy nie znają polskiej rzeczywistości lub chcą wyciągać pieniądze od społeczeństwa poprzez stosowanie różnych chytrych zagrywek. Dlaczego węgiel nie zniknie jako paliwo w Polsce? Odpowiedź: 1) 83% energii w Polsce uzyskuje się ze spalania węgla. 70% ciepła w Polsce uzyskuje się ze spalania węgla (ciepłownictwo + indywidualni użytkownicy). 2) W domach jednorodzinnych w Polsce mieszka niemal 20 mln ludzi, większość z nich stosuje węgiel jako podstawowe paliwo do swoich kotłów. Do tego dochodzą kolejne miliony obywateli mieszkających w domach wielorodzinnych i komunalnych, którzy także uzależnieni są od węgla, który jest dla nich tańszy od gazu lub ogrzewania sieciowego. 3) Ponieważ około 4 mln domów jednorodzinnych, czyli 70-80% spośród wszystkich domów jednorodzinnych nie ma żadnego lub prawie żadnego ocieplenia to żadne inne droższe systemy ogrzewania nie zastąpią tańszego węgla. Oprócz węgla i drewna każde inne rozwiązanie w tym przypadku jest nie do zrealizowania ze względu na koszty. 3) Mediana wynagrodzenia wynosi w Polsce 2400-2500 zł netto, mediana świadczenia emerytalnego to 1600 zł netto, a liczba emerytów i rencistów wynosi 9,2 mln ludzi (30% wyborców). Niskie dochody polskiego społeczeństwa ograniczają możliwość odejście od węgla. 4) Liczba emerytów podwoi się w ciągu najbliższych kilku dekad, a 2/3 z nich otrzymywać ma świadczenia emerytalne w wysokości minimalnego świadczenia tj. 1000 zł miesięcznie. Z takim dochodem ludzi nie będzie stać na korzystanie z drożejącego gazu lub ogrzewania systemowego. Tak więc ze względów demograficznych (starzenie się społeczeństwa i ubożenie tej ogromnej grupy wyborców) w Polsce dojdzie do zjawiska rosnącego udziału taniego węgla i drewna jako podstawowych paliw stosowanych w gospodarstwach domowych. 5) Ponad 70% Polaków (wyborców) mieszka poza dużymi miastami. Większość z tych mieszkańców dysponuje niższymi dochodami niż mieszkańcy dużych miast. W Polska w kraju o skrajnie rozproszonej strukturze zamieszkania indywidualne systemy ogrzewania gospodarstw domowych oparte na węglu i drewnie dominują i będą dominować przez wiele dziesięcioleci.
  14. Ten kocioł wraz z tym błękitnym węglem wygląda na próbę wyłudzenia pieniędzy od naiwnych ludzi. Na szczęście w Polsce raczej nikt na to się nie da nabrać ze względu na zbyt niskie dochody. Wg danych rządowych w 4 mln domów jednorodzinnych dochód na osobę nie przekracza 1600 zł miesięcznie, a w 1,8 mln domów dochód na osobę nie przekracza 1000 zł. https://pbs.twimg.com/media/D4JCiJjW0AEuS-Y.jpg:small Nawet taki program jak Czyste powietrze cieszy się niewielkim odzewem społecznym. Do maja tego roku złożono 52 tys. wniosków o dofinansowanie przy czym 1/3 z nich dotyczyła nowo budowanych domów. Tak więc w ciągu 8 miesięcy (od października do maja) mieszkańcy starych domów złożyli tylko 36,4 tysiące wniosków. Oczywiście większość z tych domów została wcześniej ocieplona lub znajduje się w trakcie inwestycji termomodernizacyjnej. To daje jakieś 4,5 tysiąca wniosków miesięcznie. Program przewidziano na 10 lat czyli 120 miesięcy, a to w rezultacie przyniesie 540 tysięcy domów ocieplonych i z wymienionym ogrzewaniem spośród 4 mln domów jednorodzinnych w Polsce . Te 540 tysięcy domów to około 12% spośród 4 mln domów. W roku 2029 będzie więc w Polsce wciąż prawie 3,5 mln domów jednorodzinnych, gdzie dominować będą tanie kotły zasypowe oraz węgiel i drewno jako podstawowe paliwa. Można zapomnieć o wszelkich uchwałach antysmogowych, drogich kotłach 5 klasy razem z buforami, masowej termomodernizacji, która drożeje ze względu na brak pracowników (na Śląsku niedawno 1 m2 termomodernizacji kosztował poniżej 100 zł, dzisiaj to już 200 zł).
  15. To są typowe metody zastraszania stosowane przez władze bez wpływu na rzeczywistość. Fakty są następujące. W całym w województwie śląskim jest około 730 tys. kotłów i pieców do wymiany, czyli ponad 2,1 mln mieszkańców jest teoretycznie dotkniętych koniecznością przeznaczenia 10-15 tys. zł na wymianę kotła. Wraz z dalszą rodziną to jest większość mieszkańców (wyborców) województwa śląskiego. Ludzie ci takich pieniędzy nie mają i nigdy mieć nie będą. Marszałek i wojewoda zresztą już sygnalizowali, że z powodu ogromnej liczby emerytów, rencistów i osób z niskimi dochodami realizacja śląskiej uchwały antysmogowej do 2023 roku jest niemożliwa. Jeśli chodzi o program Czyste powietrze to w województwie śląskim złożono nieco ponad 5 tys. wniosków na dopłatę do inwestycji (do kwietnia) z czego aż 1/3 wniosków dotyczyła nowo budowanych domów.
  16. Jackoo

    Ogniwo DS

    Kocioł za 4 tysiące zł + konieczny bufor (1000- 1500 litrów) za 3-4 tysiące + wkład do komina (od 6 tys. w górę) + robocizna. Cena całkowita 10-15 tysięcy zł. Alternatywa dla tego na co stać finansowo przeciętnego Kowalskiego to jednak nie jest.
  17. Tu nie chodzi o nowości tylko o brak pieniędzy. W 4 mln domów jednorodzinnych w Polsce dochód na osobę nie przekracza 1600 zł, a w 1,8 mln domów dochód na osobę nie przekracza 1000 zł. To są oficjalne dane rządowe: https://pbs.twimg.com/media/D4JCiJjW0AEuS-Y.jpg:small Dodajmy do tego mieszkańców budynków wielorodzinnych, komunalnych itp., którzy przecież także nie są często dobrze sytuowani i wiadomo, że opowieści o odchodzeniu od węgla, który jest najtańszym źródłem ciepła w Polsce to mrzonki i bajki dla niezorientowanych.
  18. Osoby, które biorą udział w takich dyskusjach lub panelach dotyczących przyszłości węgla są często słabo zorientowane w otaczającej rzeczywistości i mieszkają w dużych miastach. Fakty: 1) 80% energii w Polsce pochodzi ze spalania węgla. 2) 50% gospodarstw domowych w Polsce wykorzystuje bezpośrednio węgiel do ogrzewania domów. (dane GUS) 3) Ponad 70% Polaków (wyborców) mieszka poza dużymi miastami (miasto duże liczy > 100 tys. mieszkańców). 40% Polaków mieszka na wsi, 32% w małych i średnich miastach, przy czym połowa z tych miast liczy nie więcej niż 10 tys. mieszkańców (trochę większa wieś). Mieszkańcy ci mają niższe dochody i status materialny niż mieszkańcy dużych miast oraz inne poglądy. Wyborów w Polsce nie wygrywa się w Krakowie, Warszawie lub Poznaniu. 4) Mediana wynagrodzenia w Polsce wynosi około 2400 zł netto. 5) Liczba emerytów i rencistów w Polsce to 9,2 mln osób (30% wyborców). Mediana świadczenia emerytalnego wynosi 1600 zł netto. Za 15 lat większość emerytów otrzymywać będzie świadczenia minimalne czyli około 1000 zł. W kwestii ogrzewania Polacy będą więc wracać do tanich źródeł ciepła czyli węgla (czynnik demograficzny w połączeniu z ubożeniem emerytów i rencistów). W 2050 mediana wieku przekroczy 50 lat . 6) Niemal 20 mln Polaków mieszka w domach jednorodzinnych. 70-80% z tych domów (4 mln domów) to budynki stare wybudowane przed 1990 r., które nie mają żadnego lub prawie żadnego ocieplenia. Zmiana sposobu ogrzewania tych budynków bez wcześniejszej gruntownej termomodernizacji nie wchodzi w rachubę. Właściciele nie posiadają i nie będą posiadać środków na tego rodzaju inwestycję. 7) Połowa Polaków nie posiada żadnych oszczędności. Masowe inwestycje w zmianę ogrzewania są więc niemożliwe (np. zakup nowego kotła za 15 tys. zł). “Połowa Polaków (49%) deklaruje, że ich gospodarstwo domowe posiada pewne oszczędności pieniężne, i niemal tyle samo (51%) twierdzi, że nie ma takiego zabezpieczenia.” “Trzy czwarte spośród osób posiadających oszczędności (77%) deklaruje, że gdyby musieli przeznaczyć wszystkie oszczędności na bieżące utrzymanie i wydatki, byliby w stanie żyć ze zgromadzonych zasobów – nie obniżając dotychczasowego poziomu życia – przynajmniej przez dwa miesiące, w tym więcej niż co czwarty przeżyłby dłużej niż pół roku (27%). Co dziewiątemu (11%) wystarczyłyby one na miesiąc, a tylko nielicznym (4%) na krócej.” (CBOS). Dane te potwierdzają analizy NBP. 8) Najnowszy raport (European Social Survey Round 8) dotyczący stosunku społeczeństw europejskich do klimatu pokazuje, że Polacy obok Rosjan i Czechów należą do największych klimatycznych sceptyków (tylko około 15% Polaków traktuje zmiany klimatu poważnie). Co ciekawe, Polacy są największymi w Europie przeciwnikami podnoszenia kosztów użytkowania paliw kopalnych takiach jak np. węgiel (61% Polaków jest przeciwna, tylko 15% za). www.europeansocialsurvey.org/docs/findings/ESS8_toplines_issue_9_climatechange.pdf 9) Ogrzewanie sieciowe ma w Polsce drożeć w najbliższych latach. Spółki ciepłownicze domagają się podwyższenia kosztów ogrzewania dla gospodarstw domowych o 30%. Ze względu na wybory podwyżki wstrzymano. Podobnie jest z gazownictwem, gdzie rachunki dla gospodarstw domowych będą rosły.
  19. NFOŚ będzie miał w przyszłości problemy ze sfinansowaniem programu "Czyste powietrze" bez wsparcia unijnego i przy przyjętych wcześniej założeniach. Prawdopodobnie więc program umrze śmiercią naturalną, bo Polacy raczej nie zgodzą się płacenie dodatkowego podatku w celu sfinansowania programu. Sama UE ma dopłacać głównie do pomp ciepła, a te ze względu na koszty stanowią w Polsce marginalną część jeśli chodzi o systemy grzewcze i są poza zasięgiem finansowym większości wyborców. "Z przeprowadzonego badania wynika, że pompy ciepła były wykorzystywane do celów grzewczych jedynie przez 0,08% gospodarstw domowych, w tym do ogrzewania pomieszczeń przez 0,07% i do ogrzewania wody przez 0,03% (Tabl. 31 i Tabl. 5). Elementem ograniczającym ich liczbowy wzrost jest cena inwestycji, gdyż wydatek na pompę ciepła to koszt rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych."
  20. " Ważne że mój wniosek jest w trakcie weryfikacji. Z tego co czytałem to wnioski złożone będą normalnie rozliczane. " Spójrz na to w ten sposób. Twój kocioł 5 klasy z dofinansowania jest niezgodny z wizją Komisji Europejskiej, a w związku z tym trzeba go będzie wymienić na coś, co będzie zgodne z pomysłami Komisji. Można się też wypiąć na KE i UE i tak się to pewnie skończy, zwłaszcza że 50% gospodarstw domowych w Polsce ogrzewanych jest bezpośrednio węglem.
  21. Wygląda na to, że program "Czyste powietrze" zakończył już swoją działalność. "Miały być 103 mld na walkę ze smogiem, ale Komisja Europejska już zapowiedziała: nie będziemy finansować pieców na węgiel, nawet tych nowoczesnych. Program "Czyste powietrze" pójdzie z dymem? - Podczas wstępnych rozmów otrzymaliśmy jasną informację z Komisji Europejskiej, że w przyszłej perspektywie finansowej Unia Europejska nie zamierza finansować i dotować wymian domowych kotłów na takie, które korzystać będą z paliw kopalnych, to znaczy zarówno z węgla, jak i z gazu - przyznaje w rozmowie z „Wyborczą” Piotr Woźny, pełnomocnik premiera Mateusza Morawieckiego ds. programu „Czyste powietrze”." http://wyborcza.pl/7,155287,24337220,czyste-powietrze-tylko-na-papierze-flagowy-program-rzadu-sie.html
  22. " Jestem tylko ciekaw czy od tych dotacji nie będą chcieli wysępić jeszcze podatku. " Jeśli do tej pory nie zmieniono przepisów to od tej dotacji trzeba będzie zapłacić podatek o czym niestety wiele osób nie wie. https://www.portalsamorzadowy.pl/ochrona-srodowiska/czyste-powietrze-od-dotacji-trzeba-bedzie-zaplacic-podatek,115068.html
  23. Tu jest więcej na temat ulgi termomodernizacyjnej: https://www.muratorplus.pl/biznes/prawo/ulga-termomodernizacyjna-od-2019-r-nowa-ulga-podatkowa-mialaby-przypominac-dawna-ulge-remontowa-aa-jWvo-DXam-9HGL.html
  24. Od 2023 mają w Polsce zostać uwolnione ceny gazu dla gospodarstw domowych. Taniej raczej nie będzie.
  25. Okazuje się, że osoby korzystające z programu "Czyste powietrze" będą musiały zapłacić podatek od dotacji. " Rodzina, która otrzymałaby najwyższą możliwą dopłatę - czyli 47,7 tys. zł - w rocznym zeznaniu podatkowym będzie musiała zaliczyć ją do przychodów i zapłacić od niej podatek. Jego wysokość może być różna, zależna od możliwych do zastosowania odliczeń, ale trzeba się liczyć z tym, że fiskus zażąda 18 proc. kwoty dofinansowania, czyli nawet prawie 8,6 tys. złotych. Analityk Open Finance Bartosz Turek przeanalizowali też inne scenariusze. I tak: jeśli rodzina wyda na termomodernizację 53 tys. zł, z czego dotacja wyniesie 50 proc., to do zeznania PIT będzie trzeba dopisać 26,5 tys. zł przychodu od czego 18-proc. podatek wyniesie prawie 4,8 tys. zł. Jeśli jednak czyjeś dochody zahaczają już o drugi próg podatkowy, to od dotacji zapłaci 32 proc. podatku. W tym wypadku nie ma co liczyć na więcej niż 30 proc. dotacji, a zatem znowu wydając na termomodernizację 53 tys. zł, można liczyć na dopłatę w wysokości 15,9 tys. zł, co skutkować będzie koniecznością zapłacenia podatku PIT wyższego o prawie 5,1 tys. zł. " https://www.portalsamorzadowy.pl/ochrona-srodowiska/czyste-powietrze-od-dotacji-trzeba-bedzie-zaplacic-podatek,115068.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.