Pafnucy
Forumowicz-
Postów
11 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Pafnucy
-
To teoria granicząca z pewnością :). Czasem warto pewne mechanizmy przenieść do mikroskali i jeszcze więcej widać że to giga ściema. To tak jak z tym, że "unia nam daje..." Wyobraźmy sobie ty (czyli Niemcy) masz sąsiada (czyli np. taką Polskę) - ten sąsiad jest od ciebie biedniejszy - w związku z czym postanawiasz mu oddać 50% swoich dochodów ot tak - po to żeby stał się równie bogaty jak ty, oddajesz mu technologię i wiedzę za bezcen (no może za to, że jego syn wykosi ci trawę w ogródku), a robisz to dlatego, że "jest fajny", jest "trendi" no i po to, żeby pewnego dnia był równie bogaty jak ty i umiał produkować dobra, w produkcji których jesteś od lat potentatem (np. wyplatać koszyki), robił to szybciej, sprawniej i taniej - ciśnie się tu 2 słowa głupota i samobójstwo gospodarcze. No ale 90% polskich Januszów uważa że tak właśnie jest. Unia im da bo są fajni i żeby mogli "żyć ekologicznie" - bo unia nie może spać przez to, że tak martwi się o ich zdrowie, szczęście i bogactwo. Taki Niemiec całe wieczory i ranki obsesyjnie nic nie robi tylko myśli jak tu Januszowi zrobić dobrze.
-
Drzewem nie palę - używam jedynie do rozpalenia. Powiem więcej - warto kupić 2 rodzaje węgla kl. 31 tak na "dogrzewanie" i wyżej kaloryczny 32-33 na mocniejszą zimę (których w Polsce coraz mniej). W poście w którym pisałem o drzewie - chodziło mi o to, że w razie jakiejś klęski narodowej - drzewo, albo biomasę mieszkając na wsi zorganizujesz sobie bez większego problemu - w ostateczności nawet patyków w lesie nazbierasz - w przypadku gazu, oleju, prądu itp. rzeczy łatwo nie będzie. W przypadku podajnika będziesz musiał siedzieć na d...pie i rąbać w drobny mak, żeby do pieca weszło. Tak się składa, że palę "od góry" więc ładuję piec średnio raz na 8godzin (to mały piec więc dużego zasypu nie ma). Ludzie w piecach po przeróbkach (dodatkowy szamot itd) potrafią na jednym zasypie jechać 12 i więcej godzin. Pooglądaj filmy na youtubach. Bufora nie mam, piec działa grawitacyjnie (kwestia doboru mocy pieca do kubatury, tak żeby pracował niedużo poniżej swojej mocy znamionowej). "Uczeni w piśmie" proponują zastosować zdaje się piec z 10%-20% rezerwy na ewentualną zimę stulecia. Piec działa z miarkownikiem ciągu i to zupełnie wystarcza - bez figo fago sterowników i nadmuchów. Piec jest bardzo tani. Instaluje go "każdy kowal". Piec jest Polski. W fazie przed koksowaniem daję trochę powietrza wtórnego - co powoduje dopalanie spalin i dodatkowo ich wysoką temperaturę. Co do tak chwalonego DSa - a jak wygląda komin przy takim piecu jeśli chodzi o wykraplanie spalin, bo ich temperatura w stosunku do GSa zdaje się jest niższa, co może prowadzić do "rycia komina". Jeśli tak to perspektywa budowy nowego komina, co 10 lat już taką tanią inwestycją nie jest - ale może się mylę - nie użytkowałem nigdy DSa.
-
Chodziło mi o aspekt wyłącznie techniczny - a że dyskusja jakoś tak się potoczyła :). Co do aspektów prawnych i się przejmowania. Ten sam urząd w różnym mieście potrafi wydać skrajnie odmienną opinię w jakiejś sprawie - to co ja się będę aspektami prawnymi przejmował. Jak to mówią na głupotę lekarstwa nie ma - trza robić swoje.
-
I tak nam "dopomóż Bóg..." :) Generalnie cała ta akcja ze smogiem nie ma nic wspólnego z dobrem kowalskiego. Unia w imię niemieckich interesów wprowadziła posmarowane ojorem pasożytom urzędniczym z parlamentu europejskiego przepisy - a nasze dupowłazy typu szczerbate kurwisko emilewicz - co ciągną druta timmermansom i innym takim w pozycji klęczącej - biegusiem, wprowadziły w Polsce, żeby nie utracić szansy obciągania druta na przyszłość. H...j, że babcia co ma 1000 zł renty i na węgiel ją za bardzo nie stać, będzie musiała kupić kocioł za 15tys i umrze na zapalenie płuc w najbliższą zimę. Zus na tym skorzysta bo i tego 1000ca złotych nie będzie musiał wypłacać. Takie to myślenie naszych elyt, co przysłowiową babcię mają w dupie- a nawiedzone ciołki myślą, że to tak na prawdę - tacy jesteśmy eko trendy... Polska trendseterem eco głupoty.
-
No i widzisz - w sumie sam potwierdziłeś, że to jest kwestia mentalności i wiedzy. Ludzie poniżej pewnego poziomu socjalnego zachowują się jak zwierzęta, bo muszą, żeby przetrwać. Mimo poprawy sytuacji w wielu to piętno zostaje. I to trzeba zmieniać. Nie ma takiego prawa które obroni człowieka przed nim samym. To jest kwestia mentalności. Myślisz, że jak zabierzesz komuś młotek (a to alegorycznie powinno robić twoim zdaniem państwo) - to cię nie jeb...ie cegłówką. Jeśli zabronią ludziom palić węglem - to nie będą oponami?. Żeby było dobrze trzeba doprowadzić do takiego poziomu socjalnego, żeby ludzie czuli się bezpieczni a następnie popracować nad mentalnością. To jak w Szwajcarii - jak "nasrasz" na chodnik - to cię wszyscy będą pokazywać palcami, a co drugi doniesie na policję. Jeśli "kopcenie" będzie napiętnowane i uznawane powszechnie za skur... a będzie to robić ktoś kogo stać by tego nie robić, to go ludzie będą palcami pokazywać i z czasem rzecz zaniknie. Jeśli państwo i inni nawiedzeni będą go "gnoić" to ludzie będą go popierać i mu współczuć.
-
-
Wiesz- z racjonalnego punktu patrząc węgiel jest najbardziej oczywistym wyborem (no chyba, że np. kiedyś w Polsce rozkwitnie geotermia. ludzkość będzie w stanie w prosty i bezpieczny sposób kontrolować syntezę jądrową lub coś podobnego, a póki co się nie zanosi). Na dzień dzisiejszy jeśli wziąć pod uwagę koszty wydobycia i eksploatacji, żadne paliwo nie oferuje 24-34 MJ energii na kg. Wszystkie eksperymenty typu ogrzewanie olejem, prądem itd kończyły się tak jak się kończyć musiały - czyli horrendalnym wzrostem kosztów kiedy nałapało się odpowiednio dużo frajerów. W dodatku jeśli coś jest proste - to jest niezawodne. W zwykłym piecu w dobie zapaści, kryzysu, wojny i czego byś nie chciał - w paliwo typu drewno, biomasa etc. zawsze się zaopatrzysz i jakoś przeżyjesz. Jak wyj.... gazociąg, padnie elektrownia etc. to będziesz palić szmatami albo zdechniesz. Dla mnie jeśli coś jest proste i spełnia moje oczekiwania - a przy tym innym nie szkodzi to jest dobre i wystarczające. A co do takich akcji "unijnych" i innych "pospolitych ruszeń" dla ratowania świata i innych rzeczy promowanych przez mainstream - zawsze trzeba mieć rezerwę. To praktycznie nigdy nie służy prostym ludziom Czasem skorzystają przy okazji - ale generalnie dla "elyt" zwykły kowalski jest "śmieciem" - więc nie wierz w cuda i ratowaniem świata przed nim samym. Gdyby ze smogiem tak było i chcieli zrobić to rzeczywiście "dla ludzi" - to wyglądałoby to inaczej. To jest skok na kasę - a jak się tępy motłoch podpuści, że jest taki trendy, eko nowoczesny i to podchwyci to jeszcze lepiej - sam da się wyjjj.... na kasę. Tak się tworzy dzisiaj niewolników.
-
To korpus do kotła górnego spalania, w którym od kilku lat palę "od góry" z dopalaniem gazów powietrzem wtórym w fazie "zgazowywania". Dymu z komina nie mam prawie żadnego, komin suchy, czyszczenie kotła ogranicza się do "omiecenia" czegoś co przypomina pajęczynę i nie zamierzam tego zmieniać, bo "unia wie lepiej" - a na "ustawę" mam wyj...ne. Jak będzie trzeba to kupię blachę i znajdę machera co mi pospawa - albo zrobię to sam. Będą to koszty i czas - ale dam radę. Póki co jeśli jest taka możliwość - wolę kupić "oryginalny" firmowy. Tak już jest, że od każdego, kto "przerobił" jakiś temat - można się czegoś nauczyć, dlatego rzuciłem temat tutaj.
-
Po pierwsze jak napisałem - palą byle czym bo nie stać na dobry węgiel. Po drugie - jeśli pokaże się ludziom profity jakie płyną z palenia np. od góry - czyli mniejsza ilość opału, mniejsze problemy z zniszczeniem i zanieczyszczeniem komina, większa "bezobsługowość (ładujesz piec i masz 10 godzin spokoju) - ludzie to zobaczą, kilku spróbuje i potwierdzi, że się sprawdza - to "wieść gminna" się rozejdzie i ludzie będą tak palić. Najskuteczniej przemawia się ludziom do ich kieszeni - i taki język rozumieją. Sam pokazałem kilku znajomym i palą tylko tak - mówią, że nie wiedzieli że można tak "zajebiście palić". Dodatkowo jeśli wesprze się to odpowiednią "propagandą" np. w tv, coś w rodzaju "od dołu palą tylko stare ćwoki"- nowocześnie pali się od góry- to zapewniam, że rezultat będzie i to spory. Tylko, że nikomu na tym nie zależy - łącznie z producentami pieców, bo teraz mogą sprzedawać piece figo-fago 5 razy droższe i niewiele się różniące od "kopciuchów". Zresztą jeśli będziesz w piecu "figo-fago" palił byle jak i byle czym to niczego nie zmieni. A jeśli zmusisz ludzi do zakupu pieców za 15tys - to se sami będą spawać jeszcze gorsze "kopciuchy". Sam tak zrobię jeśli będę zmuszony.
-
Przecież ta "wymiana korpusu" to zwykłe obejście ustawy antysmogowej. Bez urazy - ile masz lat 6? Kto ma 2 komórki mózgowe to wie, że cała ta walka ze smogiem to unijna ustawka (czyli niemiecka), po to by kontrolować gospodarki sąsiednich niżej rozwiniętych państw (już otwarcie się o tym mówi - tymi mechanizmami np. zniewalana jest Afryka - nie chodzi oczywiście o smog, ale techniki działania), wepchać niemieckie technologie i produkty za ciężką krwawicę. W dodatku ugruntować handel CO2 czyli powietrzem. Równie "zaciekle" walczono z dziurą ozonową, co to miała unicestwić ludzkość w 10 lat i jakoś nikt dzisiaj nie walczy a dziura cudownie, samoistnie zniknęła, bo widocznie już nie opłaci się z nią walczyć. Zachodnie koncerny trują cię śmieciowym żarciem, ludzie masowo umierają na raka i jakoś nie słychać, żeby pozamykali żłobów zarządzających zachodnimi koncernami za to odpowiedzialnych masowo do więzień - i unia dzielnie nie walczy z trucicielami. Wręcz gnoi się ludzi, którzy głośno o tym mówią. Założyciel "grinpisu" ostatnio się przyznał, że globalne ocieplenie to była ściema. Popatrz na to jakimi środkami dysponuje ta organizacja - jeśli ktoś wyłożył taką kasę, to żąda czegoś w zamian i na pewno nie robi tego żebyś ty polski Janusz miał świeże powietrze, żył długo i szczęśliwie. Przez ostanie 60 lat nikt nie słyszał o smogu - teraz nagle armagedon. Wystarczy doedukować ludzi na poziomie gmin na temat poprawnej techniki palenia, zamknąć paru złodziei przez których węgiel jest 3x droższy niż powinien i nieistniejący "smog" zniknie. Tylko kto będzie mieć w tym interes. Co do meritum - mam piec kwk12 zębca - wymiana korpusu ma parę zalet - zanim rozleci się stary pewnie stracę gwarancję i w razie wtopy - lepiej poświęcić 1500 zł niż 3000 w przypadku zakupu całego pieca. Dodatkowo nie będę musiał przerabiać instalacji. Sam korpus jest lżejszy - łatwiej będzie go dostarczyć do kotłowni. Boję się tylko czy nie pojawią się jakieś problemy z montażem, tudzież nie ma tam czegoś wewnątrz obudowy, co się rozsypie przy demontażu i okaże się, że cała operacja "w pizdu". Najlepiej więc zapytać kogoś kto przez to przechodził - stąd moje pytanie.
-
Firma Zębiec oferuje między innymi możliwość zakupu korpusu wodnego do kotła CO. Pytanie- czy ktoś "ćwiczył już ten temat"? Czy da się korpus wymienić bez problemu w "warunkach domowych" i na jakie ewentualne problemy można natrafić. Czy warto się tym zainteresować, czy jednak zdecydowanie kupić nowy kocioł? Czy zakup kotła "na zapas" i przechowywanie go niepodłączonego do instalacji działa na niego jakoś destrukcyjnie? - ewentualnie czy musi być przechowywany w jakichś specyficznych warunkach (zalany wodą, olejem etc), czy nieogrzewany budynek gospodarczy będzie wystarczający?
