-
Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość...
Tu również może pojawić się niemiła niespodzianka. Zastąpienie w USA całego dotychczasowego ogrzewanie gazowego pompami ciepła zwiększa zimowy peak zapotrzebowania prawie 4 razy. W konsekwencji sieć dystrybucyjna upada i następuje ogólny blackout. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2542435119305781 A dla Polski wyglądałoby to tak: - Peak zapotrzebowania zimowego (w roku 2018) około 26k MW - 5 mln domów jednorodzinnych (wszystkie) x 2kW (założona moc pompy ciepła) = 10k MW W sumie peak z 5 mln pomp ciepła daje 36k MW, czyli o około 40% większe zapotrzebowanie niż obecnie. Nasz system nie przetrwałby tego ani dzisiaj, ani w przyszłości. Oznacza to, że w przyszłości przy dużej liczbie gospodarstw domowych wyposażonych w pompy ciepła zakłady energetyczne zmuszone będą w zimie odcinać te gospodarstwa od sieci. Dodatkowo między 2025 a 2030 wskutek zielonej rewolucji narzuconej przez Brukselę wypadnie z Polski sporo mocy opartej na węglu, co jeszcze bardziej pogorszy sytuację. Jeśli więc ktoś myśli o instalacji pc to lepiej żeby się awaryjnie zabezpieczył na wypadek odcięcia do sieci.
-
Ogólnie o cenach opału, opłacalności, prognozy na przyszłość...
Przyszłość z pompą ciepła w USA. Zamiana całego dotychczasowego ogrzewanie gazowego na pompy ciepła zwiększa zimowy peak zapotrzebowania prawie 4 razy. Sieć dystrybucyjna tego nie wytrzyma. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2542435119305781 Podobna analiza na szybko dla Polski. - Peak zapotrzebowania zimowego (w roku 2018) około 26k MW - 5 mln domów jednorodzinnych (wszystkie) x 2kW (założona moc pompy ciepła) = 10k MW W sumie peak z 5 mln pomp ciepła daje 36k MW, czyli o około 40% większe zapotrzebowanie niż obecnie. Nasz system nie przetrwałby tego, ani dzisiaj ani w przyszłości. Duża liczba pomp ciepła w systemie to byłaby katastrofa. Tak przy okazji to warto patrzeć na możliwości finansowe społeczeństwa. Około 25% populacji nie posiada żadnych oszczędności, a u 25% mieszkańców oszczędności wynoszą tylko kilka tysięcy złotych. Dlatego coraz droższe termomodernizacje, gaz, pompy ciepła, pelet pozostaną rozwiązaniem dla nielicznych.
-
wymiana -Wydzielone- Przyczyny, skutki, powiązania
Niedawny paper z 2021 omawiający stosunek społeczeństw europejskich do wyzwań wynikających ze zmian klimatycznych. Wg badań opinii społecznej w poszczególnych krajach dla polskiego społeczeństwa zmiany klimatyczne nie są istotnym problemem. Troska o klimat jest bezpośrednio zależna m.in. od dochodu per capita, zaufania społecznego, liczby młodych ludzi w populacji - tego wszystkiego u nas nie ma. Znajdź Polskę na wykresie: pbs.twimg.com/media/E1GpAFYWUAM6VBq?format=png&name=900x900 pbs.twimg.com/media/E1GopSLXMAQMSo8?format=jpg&name=small A tu całe opracowanie: sciencedirect.com/science/article/pii/S0140988321000682
-
wymiana -Wydzielone- Przyczyny, skutki, powiązania
Tu jest zbyt wielu wyborców o zbyt niskich dochodach żeby ekologizm był w stanie coś ugrać na większą skalę. Prawdziwy konflikt w Polsce, rozgrywa się między dużymi ośrodkami wielkomiejskimi a resztą kraju, gdzie mieszka większość obywateli. Nie da się w Polsce, czyli w kraju o skrajnie rozproszonej strukturze zamieszkania (20 mln Polaków mieszka w domach jednorodzinnych), gdzie ponad 70% obywateli mieszka poza dużymi miastami, gdzie 40% mieszkańców zamieszkuje na wsi, a 16% mieszka w miasteczkach liczących nie więcej niż 10 tys. mieszkańców wprowadzić drogiego systemu ogrzewania zwiększając przy tym roczne koszty ogrzewania o kilkaset razy. Dlatego punkt widzenia grupy urzędników i aktywistów z Warszawy i Krakowa oraz wprowadzane przez nich przepisy wspierane przez media są mało istotne. Mieszkańcy i gminy w Polsce są zbyt biedni na realizację tych pomysłów. Biedne są tak bardzo, że w 80% gmin w Polsce nie ma nawet straży miejskiej, która mogłaby poudawać, że egzekwuje pomysły tych z Warszawy i Krakowa. Oprócz tego, z tego co pamiętam to chyba Lachman, jeden z lobbystów od pomp ciepła wyliczył, że ekologiczna rewolucja ma docelowo zwiększyć rachunki za ogrzewanie do średnio 7-8 tys. rocznie dla gosp. domowego w Polsce. To jest politycznie niemożliwe do zrealizowania w kraju z rekordowo szybko rosnącą starzejącą się populacją (niskie przyszłe świadczenia emerytalne) i najprawdopodobniej ze względu na rosnące koszty społeczne cała ta zabawa skończy się podobnie jak w Wielkiej Brytanii czyli polexitem. Tam też wielkomiejskie elity i grupy eksperckie żyjąc swoją jedynie słuszną wizją świata nie zauważyły, że większość wyborców spoza dużych miast nie podziela ich wizji i zagłosowała za brexitem. W Polsce dalsze agresywne działania ekologistów i aktywistów skończą się podobnie.
-
wymiana -Wydzielone- Przyczyny, skutki, powiązania
Ten ekologizm nie ma szans ze względów politycznych. W samym tylko województwie małopolskim użytkowanych jest co najmniej 300 tys. bezklasowych kotłów zasypowych, czyli około milion mieszkańców (wyborców) uzależnionych jest od taniego węglowego źródła ciepła. W województwie śląskim natomiast funkcjonuje 500-700 tys. bezklasowych kotłów zasypowych, czyli prawie połowa mieszkańców (wyborców) żyje dzięki temu taniemu źródłu ciepła. Jeśli chodzi o Polskę to bezklasowe kotły zasypowe użytkuje kilkanaście milionów mieszkańców czyli wyborców. Jest to liczbowo największy elektorat w Polsce, który przy próbie zabrania obywatelom 15-20 tys. zł na zakup nowego dużo droższego systemu ogrzewania poczuje się zagrożony i odeśle w polityczny niebyt niewygodnych samorządowców i polityków. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że próba zabrania obywatelom 15 tys. zł (koszt nowego kotła na ekogroszek + osprzęt + dostosowanie komina + robocizna) równoznaczna jest z likwidacją programu 500+ i zadłużeniem i rosnącą biedą emerytów i rencistów (emeryci i renciści to najliczniejszy i najważniejszy elektorat w Polsce). Uchwały antysmogowe zostaną zmienione, adaty użytkowania kotłów bezklasowych zostaną przedłużone. Niedługo wybory. Pod względem kosztów ogrzewania przyszłość wygląda mniej więcej tak: - ekogroszek (cena obecnie około 1000 zł/tona) . Ceny będą rosły w o kilkanaście procent - pelet - oczekiwane wzrosty cen o kilkadziesiąt procent za tonę - gaz - trzymać się z dala od gazu. Od 2024 ceny gazu dla gospodarstw domowych w Polsce mają zostać uwolnione. Cena gazu ma wzrosnąć o 50-100%, czyli ktoś kto dzisiaj płaci 400-600 zł za gaz, po uwolnieniu cen będzie płacić 600-1000 zł miesięcznie - pompa ciepła - jak kogoś stać i ma dobrze ocieplony budynek to dobre rozwiązanie. Jednak miliony domów w Polsce nie ma żadnego lub prawie żadnego ocieplenia więc to rozwiązanie jest tylko dla bogaczy. Tutaj koszt inwestycji to koszt pełnego ocieplenia budynku + cena pompy ciepła - węgiel typ orzech - cena pozostanie na obecnym poziomie (700-800 zł/tona) przez wiele lat. Związane jest to m.in. z tym, węgla na świecie jest dużo i że Rosjanie będą obniżać cenę zalewając Polskę tanim węglem po tym jak będą tracić rynek gazu w Polsce (Polska dywersyfikuje dostawy gazu powoli rezygnując z rosyjskiego gazu). - ogrzewanie sieciowe - od przyszłego roku ceny mają wzrosnąć o 20% i nadal będą rosnąć ze względu na coraz wyższy podatek od CO2. Tutaj wzrost cen w dłuższym okresie będzie zbliżony do wzrostu cen gazu po jego uwolnieniu
-
Rachunki za gaz wyższe o 100%
Zgodnie z zaleceniami władz Unii Europejskiej Polska zobowiązana jest do uwolnienia cen gazu dla gospodarstw domowych. Uwolnienie cen nastąpi w 2024 czyli już za 3 lata. W związku z tym ceny gazu mogą wzrosnąć nawet o 100% tak aby osiągnąć poziomy cen takie jak w innych krajach unijnych. https://biznes.radiozet.pl/News/Cena-gazu-100-procent-w-gore-Koniec-ochrony-URE Jakie w sytuacji tak drastycznych podwyżek można zastosować rozwiązania awaryjne zamiast ogrzewania gazowego w średnio ocieplonym budynku? Chodzi o optymalne koszty zastosowanego rozwiązania i osiąganą efektywność cieplną w przypadku zimy podobnej do tej, z którą mieliśmy do czynienia w styczniu i lutym.
-
ekologia i ciepło
Niestety, ale tak właśnie jest w Europie, a reszty świata nie obchodzą zielone rojenia. Na przykład w ciągu kilkudziesięciu najbliższych lat populacja Afryki wzrośnie o 2-3 mld ludzi. Jak pokazują analizy rozwój gospodarczy państw afrykańskich będzie oznaczać co najmniej dwukrotny wzrost emisji CO2 w porównaniu z tym, co dały światu Chiny rozwijając się w ciągu ostatnich 20-30 lat. Nawet gdyby cała Europa przestała istnieć, a jej mieszkańcy wymarliby to nie miałoby większego znaczenia w kwestii globalnych emisji CO2.
-
ekologia i ciepło
W Polsce kotły bezklasowe użytkowane są w 3 mln domów jednorodzinnych. Do tego dodać należy wiele kotłów bezklasowych użytkowanych w domach wielorodzinnych i lokalach gminnych. Ponieważ milionów wyborców nie stać na kosztowne inwestycje to i niewiele się tu zmieni w tej kwestii przez następne 10-20 lat, a więc samo pytanie o sens instalowania kotła podajnikowego jest bezzasadne. Tak wyglądają roczne emisje CO2 i ich główne źródła w Chinach: https://pbs.twimg.com/media/EvYSLHLXAAY6Uqf.jpg A tak wygląda roczny popyt na energię w Chinach z podziałem na źródła: https://pbs.twimg.com/media/EDmmhVQXkAEwtVo.jpg Warto też pamiętać, że Chiny planują budowę kilkudziesięciu elektrowni węglowych w następnych latach i co za tym idzie zwiększenie emisji CO2 w celu dalszego pobudzania gospodarki.
-
W tym roku koniec kotłów poniżej 3 klasy
Tylko poprawa sytuacji finansowej połowy polskiego społeczeństwa o najniższych dochodach doprowadzi do zmian w domowych systemach ogrzewania. Uchwały antysmogowe, konferencje, medialne kampanie są zwykłą stratą czasu i pieniędzy, szczególnie że cała ta hucpa jest organizowana przez grupę bogatych mieszkańców z dużych miast a oni niewiele znaczą. Za każdym razem gdy mowa o ogrzewaniu w Polsce trzeba pamiętać o następujących faktach: 1) Tak wygląda mapa pokazująca rozkład mediany wynagrodzenia w Polsce. Połowa Polaków ma dochody niższe niż mediana. Widać duże zróżnicowanie wysokości mediany między kilkoma dużymi miastami i resztą kraju: https://pbs.twimg.com/media/EsVAPcGXMAAcHBF?format=jpg&name=4096x4096 2) Ponad 70% Polaków mieszka poza dużymi miastami (miasto duże liczy więcej niż 100 tys. mieszkańców). 40% Polaków mieszka na wsi, 32% mieszka w miastach do 100 tys. mieszkańców, przy czym połowa z tych miast to miasta liczące do 10 tys. mieszkańców czyli są to trochę większe wsie. Tak struktura zamieszkania pokazuje wyraźnie, że decyzje podejmowane przez decydentów w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu nie mają znaczenia - większość Polaków mieszka gdzie indziej, ma niższe wynagrodzenia niż w dużych miastach, inne poglądy i potrzeby. Z politycznego punktu widzenia poglądy i przekonania grupy bogatych mieszkańców z Warszawy, Krakowa, Wrocławia nie mają znaczenia. 3) Niemal 20 mln Polaków mieszka w domach jednorodzinnych. 70%-80% (około 4 mln domów) to budynki stare i nieocieplone (zapotrzebowanie na moc często jest w nich większe niż 100 W/m2). Odejście w nich od węgla wymaga wcześniejszego przeprowadzenia kosztownej termomodernizacji. Poza tym przy tak skrajnie dużym rozdrobnieniu pod względem zamieszkania ciepło sieciowe ma niewielką przyszłość (zbyt wysokie koszty budowy infrastruktury). 4) Prawie 50% Polaków (wyborców) ogrzewa się spalając węgiel i/lub drewno w kotłach głównie bezklasowych. Większość z tych osób z chęcią zmieniłaby system ogrzewania gdyby państwo/gmina dawała im 10-15 tys. zł w gotówce na przeprowadzenie inwestycji lub w przypadku domów jednorodzinnych odchodzących od węgla 60-70 tys. zł w gotówce (konieczna termomodernizacja). 5) W Polsce jest 2477 gmin. Większość gmin w Polsce jest biedna a pandemia dodatkowo spustoszyła gminne kasy. Gminy dysponują swoimi zasobami mieszkaniowymi i w tysiącach z tych lokali głównym źródłem ogrzewania są piece kaflowe i bezklasowe kotły. Większość samorządów domaga się zmian uchwał antysmogowych i przesunięcia terminów o kilka lat bo nie mają żadnych szans na realizację zapisów obecnych uchwał. Realna modernizacja ogrzewania w w zasobach gminnych zajmie wiele lat. 80% gmin W Polsce nie ma straży miejskiej (gminy są za biedne na jej utrzymanie), a więc nie ma nawet możliwości wyegzekwowania zapisów uchwał antysmogowych.
-
W tym roku koniec kotłów poniżej 3 klasy
Uchwały antysmogowe będą zmienione o czym zresztą już informowano np. w województwie śląskim. Terminy użytkowania kotłów bezklasowych mają zostać przesunięte o kilka lat. Na przykład w województwie śląskim znajduje się 700 tys. kotłów do wymiany, czyli około 2,1 mln mieszkańców musiałoby je wymienić - 2,1 mln ludzi to połowa mieszkańców województwa czyli połowa wyborców. Najniższy koszt takiej inwestycji to 10-15 tys. zł (cena kotła węglowego 5. klasy). Każda inna zmiana na ogrzewanie niewęglowe jest dużo kosztowniejsza dla wyborcy niż ogrzewanie węglowe. Próba zabrania mieszkańcom 10-15 tys. zł byłaby równoznaczna z likwidacją programu 500+ co skończyłoby się polityczną śmiercią samorządowców i parlamentarzystów. Dodatkowo emeryci i renciści stanowią największą grupę wyborców w Polsce (31% elektoratu) a mediana świadczenia emerytalnego wynosi około 1700 zł netto. Tu również próba zabrania wyborcom 10-15 tys. zł oznaczałaby polityczną katastrofę dla wszystkich, którzy takie próby by podejmowali. https://katowice24.info/bedzie-zmiana-uchwaly-antysmogowej-raczej-zlagodzenie-niz-zaostrzenie/ W przypadku innych województw uchwały antysmogowe także będą zmienione a terminy przesunięte.
-
OGNIWO - pomoc w identyfikacji
To jest ogniwo S7WC-10
-
Czystepowietrze
To nie są moje wyliczenia. To są oficjalne analizy GUS. Jak widać ogrzewanie gazowe jest o około 25% droższe od węglowego. Oczywiście pod warunkiem posiadania ocieplonego budynku, bo w przypadku budynku nieocieplonego ogrzewanie gazowe jest dużo droższe od węglowego. @Panstan "Tylko że przepisy regulujące ilość PPMów i jakieś normy spalin powinny wejść w życie w Polsce przynajmniej 20 lat temu,do dzisiaj nie ostał by sie żaden kopciuch. Dość przypomnieć,że pierwsze ustawy antysmogowe (normy spalin) dotyczące urządzeń spalających drewno i węgiel w USA były w 1988 r,a u nas ... dwa lata temu...." Oczywiście masz rację, że u nas to wszystko jest zbyt późno realizowane, tylko że obecny sposób wprowadzania tych zmian nie ma szans na sukces. Wymagane jest więcej czasu na przeprowadzenie zmian, gruntowne przygotowanie władz każdego szczebla w kwestii pomocy dla milionów mieszkańców, konkretne profesjonalne doradztwo dotyczące każdego poszczególnego budynku (a każdy jest inny, bo wiadomo, jak budowano w PRL) i oczywiście środki finansowe dostępne dla mieszkańców powinny być dużo większe niż to, co się obecnie proponuje w programie Czyste Powietrze. Te standardowe 20-30% zwrotu to nonsens, który nie zachęca do niczego.
-
Czystepowietrze
Zasypowiec to najlepsza opcja na dzisiaj i na przyszłość: 1) Węgiel jest najtańszym źródłem ciepła w Polsce (dane GUS). Koszty ogrzewania węglowego jest niższy (własne drewno wypada jeszcze taniej) w porównaniu z innymi rodzajami ogrzewania: "Średnia wartość węgla kamiennego zużytego przez okres roku do ogrzewania 1 m2 powierzchni mieszkania wyniosła około 21 zł. Większa była wartość gazu ziemnego zużytego na ogrzewanie 1 m2 powierzchni (około 26 zł). Średnia wartość ciepła z sieci zużytego przez okres roku do ogrzewania 1 m2 powierzchni mieszkania kształtowała się na poziomie około 31 zł. Wartość ta była o ponad 50% wyższa niż wartość węgla. W przypadku ogrzewania olejem opałowym lub energią elektryczną średnia wartość nośnika energii zużytego do ogrzewania 1 m2 powierzchni mieszkania była znacząco wyższa niż w przypadku ogrzewania węglem, gazem ziemnym lub ciepłem z sieci. Wartość ta wyniosła dla oleju opałowego około 45 zł, a dla energii elektrycznej około 37 zł." 2) Procent użytkowników węgla w Polsce (dane GUS za 2018). Użytkownicy taniego węgla i drewna to ogromna liczba wyborców (45,4% gospodarstw domowych, czyli prawie 50% wyborców): "W strukturze zużycia energii w gospodarstwach domowych w Polsce największe znaczenie mają paliwa stałe, głównie węgiel kamienny (co jest wyjątkiem w Unii Europejskiej) i drewno opałowe. Były one najczęściej wykorzystywane do ogrzewania pomieszczeń (przez 45,4% gospodarstw domowych). Paliwa te służyły także do ogrzewania wody (25,6% gospodarstw domowych), znacznie rzadziej do gotowania posiłków (3,2%)." 2) Tak wygląda rozkład lokalizacji domów jednorodzinnych w Polsce: https://pbs.twimg.com/media/EPIAjaOWkAARK22.png Ponad 70% Polaków mieszka poza dużymi miastami. 40% mieszka na wsi, 32% mieszka w małych i średnich miastach do 100 tys. mieszkańców (przy czym połowa z tych miast to miasteczka do 10 tys. mieszkańców czyli jest to trochę większa wieś). Polska to kraj o skrajnie rozproszonej strukturze zamieszkania a to determinuje decyzje dotyczące np. systemu ogrzewania. Wiadomo, że sieć gazowa lub ogrzewanie sieciowe nie ma szans, ponieważ koszty budowy infrastruktury w tak rozproszonej zabudowie byłyby gigantyczne. Nieoficjalnie koszt podłączenia jednego domu jednorodzinnego do np. sieci ciepłowniczej w tym kontekście szacuje się na około 100 tys. zł. Dlatego w Polsce zawsze dominować będą indywidualne systemu ogrzewania czyli kotły zasypowe głównie na węgiel i drewno.
-
Czystepowietrze
Wszyscy, którzy mają dostęp do informacji tzn. danych dotyczących wysokości dochodów Polaków, ich możliwości finansowych, zdolności popytowych, zainteresowania programem Czyste Powietrze lub podobnymi wiedzą, że żadna z przyjętych uchwał antysmogowych nie zostanie zrealizowana zgodnie ze swoimi zapisami. Te przepisy są po prostu martwe i martwe pozostaną. Wystarczy jednak poczekać jakiś czas i albo program CzP zostanie przez rząd zmodyfikowany tak, że dopłaty wyniosą 90%-100% kosztów inwestycji, albo też cały program trafi do kosza. Przekonamy się więc za jakiś czas, czy rząd traktuje poważnie pomysły dotyczące zmiany ogrzewania i wyłoży na to odpowiednio duże środki, czy też nie. Dla przypomnienia w Krakowie dopłaty do zmiany ogrzewania wynosiły nawet aż 90%, a i tak nadal działa obecnie w mieście około 4-6 tysięcy kotłów i pieców na paliwa stałe i nic władze miasta na to nie są w stanie poradzić. A medialnym zastraszaniem o kontrolach nie ma sensu się przejmować. W 2022 czekają nas w Polsce wybory samorządowe, a w 2023 wybory parlamentarne. Jakakolwiek opcja polityczna, która zechciałaby podnieść rękę na 15-20 mln Polaków (wyborców) użytkowników kotłów i węgla w Polsce przestanie istnieć. Który urzędnik poświęci swoje wygodne i dobrze płatne stanowisko we władzach samorządowych lub parlamentarnych?
-
Czystepowietrze
Jeśli dochód na rodzinę nie przekracza 600 zł na osobę to formalnie powinieneś dostać zwrot w wysokości 90%. Trzeba tylko pamiętać, że przyjęte limity dotyczące maksymalnych kosztów na inwestycję są mało realne. Na przykład, gdybyś wybrał kocioł węglowy 5. klasy to przepisy przewidują maksymalny limit takiej inwestycji na 10 tys. zł. Tylko że realne koszty inwestycji, które będziesz musiał ponieść mogą być wyższe - koszt zakupu kotła + cena bufora + wkład kominowy (tu jest drogo) + robocizna. W sumie musiałbyś wyłożyć z własnej kieszeni około 15 tys. zł na wymianę kotła a zwrot byłby tylko do 10 tys. zł, czyli otrzymałbyś 9 tys. zł przy dochodzie 600 zł na osobę. Pożyczka - od tego należy trzymać się z daleka. Pożyczka jest spłacana przez 15 lat, a kotły 5. klasy lub inne systemy ogrzewania prawdopodobnie po około 10 latach zaczną ulegać awarii, a gwarancja już wtedy nie obowiązuje. Skutek jest taki, że pożyczkobiorca zostaje postawiony w sytuacji, w której musi kupić nowy drogi kocioł (kolejnej dopłaty nikt ci już nie da) i pożyczką do spłaty za zepsuty kocioł.
Jackoo
Forumowicz
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta