Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

FireFlame

Stały forumowicz
  • Dołączył

Treść opublikowana przez FireFlame

  1. @mikkei Po kilkunastu latach palenia przydało by się też wyczyścić kociołek od strony wodnej... :) Nigdy nie zapomnę jak szumiał pięknie pierwszy raz odpalony, jak nowy czajnik ... :)
  2. @janosh Poszedł spać więc ja napiszę że z cegły szamotki postawionej na kant 6cm. Może wytrzyma jak nie będzie rozbijał spieków codziennie....
  3. @janosh No dobra, rozumiem że to chwilowo dla zdjęć. Ale jak będziesz miał więcej rozżarzonego węgla w komorze to kociołek więcej dostanie ciepła i bardziej zamknie klapkę i mniej pójdzie w komin. I mniej spalisz. Ja na pewno spalam mniej niż przy górnym paleniu.
  4. ... Cichy, ty już i mnie z równowagi wyprowadzasz, lepiej bądź cicho już w temacie dolnego palenia. Zrób prosty dolniak jak @janosh85 taki jak proponowałem na początek, jak ja mam i zaczniemy dyskutować jak popalisz. Gdyby wymiennik był pionowy to by się z niego popiół osypywał w dół, i byłoby czyściej. Trzeba jeszcze aby węgiel był niskopopiołowy. Grunt że nie ma sadzy jak widać, a skoro tak to i z komina też pewnie nie dymi i nie trzeba rozpalać co paręnaście godzin mozolnie. Czy to mało, takim tanim kosztem ?
  5. Tak to wygląda, standard. U mnie identycznie. Za mało opału. Choć z pół zasypu conajmniej. Jak śpisz to nie dosypuj, ale w ciągu dnia dosupuj co parę godzin na max. Jak już bezpiecznie można otworzyć bo się skoksowało. No i już ładnie smoła cegiełki umocowała. Norma. :) Im rzadziej rusztujesz tym czyściej w wymienniku, mniej popiołu. No ale co tu chcieć więcej, jak w wymienniku głównie popiół bo cug że aż świnie wciąga do rynny jak w Wąchocku :)
  6. Stanowczo za mała komora :) na wysokość. Ale przy załadowaniu pod sam dach (jako dolniak), wchodzi niecały kubeł 18 l. czyli pewnie ok. 15kg węgla. Wyżej niż drzwiczki zasypowe. To jest naprawdę mały kociołek. 20 litrów pojemności wodnej. Za to ma ten "wymiennik półkowy" stalowy. Jak go kupowałem to w sklepie stały obok te same kociołki z półką środkową z wermikulitu.... Ale daje radę. Szerokość komory z tego co pamiętam 26,5cm długość ok 38cm. Ale po postawieniu ścianki 3-ki długość zmniejszyła się o ok 13-14 cm. Wychodzi zatem ~25cm długości rusztu. Komora na wysokość ok. 45cm. Upchane pod dach na dobrym węglu i temp. na kotle 60st. daje radę 15-16h. Teraz jednak dawałem czadu na 70st. i to jest 8-10h max. Przy bzykaniu na 50 st. to ze 20h. w okresach przejściowych. To nie znaczy że po tym czasie mam czarno w kotle. To jest ostatni dzwonek aby dosypać opał do kotła, aby nie zgasło.
  7. Dlatego palę drobnym węglem aby się osypywał. Przy drobnym węglu nie ma bólu aby się osypywał. A skoro "producenci" uparli się na "ekogroszek" i kupno groszku graniczy z cudem, to ja się dostosowuję chętnie. Ale do ekogroszku z PL od autoryzowanego sprzedawcy PGG. Inne źródła zakupu stanowczo odradzam.
  8. Te nóżki są bardzo przydatne bo można na nich dostawić cienką szamotkę, nawet przeciętą wzdłuż na pół, i regulować w ten sposób skład palnej mieszanki gazów. Bez szamotki - bogata, z szamotką - uboższa. Tylko palnik nieco wyższy jak napisałem w poprzednim poście.
  9. @janosh Gratuluję wytrwałości, giętkiego kręgosłupa, długich rąk, zwinnych dłoni, cierpliwości żony i rodziny ... Trochę za gruby i klejący masz ten węgiel do dolniaka. I "palnik" mógłby być wyższy o parę cm. Wtedy być może węgiel samoczynnie osuwał by się na ruszt z tyłu kotła tworząc warstwę dopalającego żaru. Tak jak to się dzieje w moim kociołku, na raczej drobniejszym, niespiekającym się węglu. No ale jeszcze parę księżyców i sam będziesz ekspertem od przeróbek na dolnopalny. Wszak to twoje 2-gie, nie 3-cie podejście i już jest spoko... Ja ze trzydzieści razy cudowałem z palnikami aby dojść do wniosku że wobec mnogości węgli, nie ma sensu robić wyrafinowanych palników, bo za następnym zakupem węgla znów będzie coś nie tak. Dlatego zaproponowałem w sumie proste rozwiązanie które sprawdziłem z dobrym skutkiem na różnych węglach. I jak widać działa.
  10. @Jamjestcichy Zrób sobie na początek raz a dobrze, przegródź komorę spalania od góry w dół, tak aby na dole zostało wysokości te ~15cm na szerokość komory zasypowej. I pogadamy. To będzie Twój punkt wyjścia do ulepszeń kotła dolnopalnego. Ciężko Ci coś doradzić bo robisz inaczej niż radzą doświadczeni forumowicze...
  11. Wszelkie problemy z górniakami, dolniakami, tudzież podajnikowymi, wynikają stąd że te fabryczne kotły ( z oszczędności materiału) pozbawione są izolowanej komory spalania. Gdzie te spaliny mają odpowiednio dużo czasu i miejsca aby się dopalić w rozgrzanym do prawie białości otoczeniu, tak jak to się działo w poczciwym piecu kaflowym. Ja jeszcze trochę w takim popalałem jako nastolatek, już wtedy dziwiło mnie gdzie ten węgiel, gruba bryła znikła bez śladu, jak następnego dnia wsadzałem kolejną na ogarki do czerwono świecącej komory i się samoczynnie rozpalało, i cieplutko w domu. Dzisiaj to jest palnik i od razu odbiór ciepła przez żelastwo wodne. Normalnie nieporozumienie. Brakuje procesu spalania. Dlatego swego "dolniaka" czyszczę tylko z grubsza. Te trochę popiołu którego nie wymiotłem z wymiennika to dobrodziejstwo dla komina - ciepły i zawsze gotowy, zero sadzy. A i z tej pionowej przestrzeni za ścianką kotła oddzielającą "palnik" od komory zasypowej nigdy nie czyściłem. Nalot popiołu w tym miejscu wskazany, naturalna izolacja ogniowa.
  12. To może zdemontuj te "mechaniczne rusztowanie" . Będą większe szczeliny w ruszcie i łatwiejsze napowietrzanie zasypu. Zapewniam że wcale nie tęsknię za takim sposobem rusztowania. Jeżeli już to wahliwy dzielony ruszt żeliwny. Ale to inna konstrukcja....
  13. @Jamjestcichy Taki ładny palniczek wyrzeźbiłeś, tylko nóżki 2 razy wyższe trzeba by zrobić. A pojechałeś w palnik szczelinowy pionowy. To wtedy nie jest ani dolniak ani górniak, tylko czadnica. Wytwornica palnego dymu ....
  14. Bo od 3 lat już nie sprzedają w mej okolicy.
  15. Jako małe uzupełnienie chciałem jeszcze dodać że kociołka nie wygaszałem już kilka miesięcy. I przeważnie na żar dosypuję na full, pod sam dach. I to 8-10-12 godzin się pal w zależności od ustawionej temperatury. Przerusztowuję przeważnie dopiero po dosypaniu opału. A że mam ruszta żeliwne i brak mechanicznego rusztowania, to ręcznie to robię od strony popielnika, takim dłuższym wygiętym prętem sprężynującym, coś jak stara antena samochodowa wygięta 90 stopni. I pięknie idzie.
  16. @Jamjestcichy Mam dla ciebie zagadkę. Właśnie zamiast orzechem, zasypałem mój kociołek ekogroszkiem od samego rana. Gdzie się spalają sadze hęę ? Nie głów się, ich nie ma. Wszystko spala się w palniku. Zero dymu. Zero wszystkiego oprócz co2. Wiesz, tu nie chodzi o dopalanie sadzy, lecz o to by jej nie produkować. A tak na marginesie skoro nie było orzecha II na składzie to jeszcze chętniej spalę ekogroszek w tej cenie. Mniej mam roboty i czyściej. (Pieklorz - Skarbek). W moim dolniaku - idealne paliwo.
  17. Ja tak,ale czy Ty śmiem wątpić. Skoro kolega @marcus312 pisał o dwóch/trzech rodzajach palnika i wspomniał o "różnej" czystości wymiennika to chyba ma to znaczenie. Poza tym przy palniku 3 centymetrowym jest to mało realne... .................................................................... Nie rób wycinków z mych wypowiedzi. Rób jak chcesz i co chcesz.
  18. @Jamjestcichy Hopie ... kopara opada ... Czytasz posty ze zrozumieniem ? Nie produkujesz sadzy to i nie trza jej dopalać. Sadza to drobinki niespalonego węgla i tych właśnie ciężkich węglowodorów uwolnionych z palącego się węgla, bo nie zdążyły się spalić w wysokiej temperaturze, w odpowiednim czasie. To ma się spalić w palniku a nie za nim, tam już jest za późno. Tak trzeba zrobić te gardło spalania aby było odpowiednio rozrzażone i długie. I żadne cudowne szamotki za palnikiem nie pomogą, jak wylatują z niego niedopalone frakcje, bo nie zdążyły się dopalić i właśnie straciły temperaturę.
  19. Jakbym miał czym to bym ściął (3), zadowalam się zrobieniem skosu z zaprawy na górze szamotki.
  20. @mikkei Tak właśnie steruję kociołkiem, i tak proponowałem robić, no ale każdy ma swoje pomysły. Przy wyższym typie węgla pomaga wydłużenie palnika, najprościej dostawiając szamotkę u góry palnika z przodu. Łatwo dostawić, łatwo zdemontować. A ja teraz znowu będę miał jazdę z węglem i palnikiem, bo nie ma "mojego" orzecha 2 z wujka na składzie i zmuszony byłem zamówić u Autoryzowanego Sprzedawcy Węgla ekogroszek "Pieklorz". I znów będzie się działo. Ale jeszcze mam taczkę ruskich czarnych bambulców co się nie chcą rozpadać po spaleniu, więc będę je pakował w "palnik", aby robiły za "palnik" i może obejdzie się bez przeróbek. Tak, tak ! konstruujcie sobie palniki pod aktualny węgiel ...
  21. @mikkei No właśnie tak jest, i o to chodzi. I jeszcze to co piszesz w poprzednim poście o poziomej drodze spalania w szamocie. 100 % prawda, sam o tym pisałem. Ecchhh.. Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz ....
  22. @marcus312 A ja piszę co się dzieje ze spalaniem w palniku jak za dużo powietrza będzie i za krótka droga spalania w gorącym kanale. Wstawiając rurę wezyra być może komora załadunkowa będzie oddymiona i mniej zabrudzona, za to wymiennik bardziej zarośnięty. Oddymienie komory załadunkowej i podanie niewielkiej ilości PW można zrealizować poprzez rozetkę w drzwiczkach załadunkowych. Tak właśnie robię z dobrym skutkiem.
  23. @marcus312 Miałem tak zrobione , tę rurę wezyra w palnik znad zasypu. I nie powiem dawało kopa na lekkim ekogroszku. Ale przy następnych mocniejszych węglach efekt odwrotny. Wychłodzone spaliny , czarny wymiennik. Sęk w tym że to co działa na jednym gatunku węgla (typie), Już niekoniecznie na innym. Sporo czasu zajęło mi goglowanie info o temperaturach spalania węglowodorów uwalnianych z węgla w trakcie spalania. Im wyższy typ tym cięższe węglowodory, coraz trudniej palne, coraz dłuższe łańcuchy do rozerwania. I potrzebują coraz więcej czasu aby się "rozerwać" do podstawowych palnych pierwiastków, i potrzebują coraz wyższej temperatury aby ta reakcja zachodziła. Dmuchanie powietrzem w palnik przy ciężkim węglu nie powoduje wcale dopalenia ciężkiej wysublimowanej smoły, bo ona nie zdążyła się właśnie spalić, tylko jej wychłodzenie. Tu trzeba tę smołę zmusić do przebycia dłuższej drogi w wysokiej temperaturze / żarze, aby się łaskawie zechciała dopalić. Paradoksalnie sama za mało daje energii aby podtrzymać swe spalanie. I powietrze nie pomaga. Tylko temperatura dochodząca do 1000 st i czas.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.