Skocz do zawartości

gondoljerzy

Stały forumowicz
  • Postów

    946
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez gondoljerzy

  1. Czemu tanie wino jest dobre? Bo jest dobre i tanie! Podobnie jest z opałem. Gdy nie masz naprawdę zaufanego sprzedawcy to raczej szukasz żeby było jak najtaniej. Taka ludzka psychologia, że ryzykujesz mniejsze pieniądze. Gdy już masz zaufanego to przestajesz szukać, no chyba że ten zaufany zacznie Cię robić w wała. Mi jeden ze sprzedawców dwa razy sprzedał niezły towar, a za trzecim przywiózł chłam. Ciężko dzisiaj o rzetelnych handlowców. Także dlatego ludzie kombinują z paleniem owsem, zrębką, trocinami, odpadami, śmieciami i grom wie czym jeszcze. Ostatnio jak jadę do pracy to wącham różne dziwne aromaty i dymy z kominów. Wracając do wina, jeśli cię stać to pijesz francuskie, a jak nie to jabola albo piwo z marketu.
  2. Jakiego typu jest ta sonda lambda? Bo jeśli najczęściej spotykana, wąskopasmowa, cyrkonowa sonda, to lambdzie równej 1 (mieszanka stechiometryczna) odpowiada napięcie 0,45V. Czym niższe napięcie tym więcej tlenu w spalinach. 160mV to już prawie mieszanka stechiometryczna. Tylko że taka sonda jest w miarę precyzyjna tylko dla lambdy =1 i napięcia 0,45V. Regulacja z jej pomocą kotła na paliwo stałe to coś jak żeglowanie na jedyną widoczną gwiazdę na niebie. Kierunek słuszny, ale precyzja mizerna.
  3. Ja się nie upieram przy grabie, ale go mam i nic na to nie poradzę. Oprócz niego mam jeszcze 3 metry brzozy, 3 metry dębu, oba mokre tak jak ten nieszczęsny grab, a sosny mam z 10 metrów, w większości suchej. Zacząłem od sosny, a teraz próbowałem grabu. Teoretycznie powinien się nieźle palić bo nawet nieprzesuszony ma stosunkowo mało wody w sobie. Tak przynajmniej wyczytałem w jakichś mądrych artykułach o drewnie opałowym. No ale, teoria jedno, a praktyka drugie. Nie zdziwię się jak mokra brzoza będzie się dużo chętniej palić. W najbliższych dniach trzeba będzie spróbować. Dąb zostawię na przyszły sezon raczej. Dzięki lysy1l za Info o buczynie. Będę musiał zapamiętać sobie na przyszłość. Dzisiaj wieczorem palę mieszanką sosny z tym mokrym grabem, a raczej sosną z dodatkiem grabu i przyznam nie jest źle, palić da się. Chociaż to trochę wygląda w praktyce na przygaszanie sosny mokrym dodatkiem.
  4. Na budowę pieca to na dzień dzisiejszy nie mam zupełnie czasu, chociaż podoba mi się pomysł rozdzielenia funkcji paleniska i wymiennika ciepła. Będę za to dokładał do swojej instalacji bufor ciepła, co zresztą zamierzałem zrobić od samego początku pomysłu opalania się drewnem. Wtedy będę mógł bardziej komfortowo palić ,,z gestem". Z grabiną muszę sam rozsądzić: czy ją palic i ewentualnie jak palić? Za Twoje rady szczerze dziękuję, chociaż u mnie nie wszystkie się sprawdzą. Na dzień dzisiejszy nie mam węgla, a swobodne podawanie powietrza od dołu w moim kotle przy paleniu drewna jest problematyczne. Idzie wtedy za dużo powietrza wtórnego. Owszem, gdy miałem już warstwę żaru po sośnienie, to drobniej porąbany grab też się palił, chociaż jak pisałem, palił się bez werwy. Sosna pali się aż za dobrze i stąd pomysł na pomieszanie gatunków.
  5. Temat jest o drewnie i to jak się okazało, o wilgotnym drewnie, więc wypowiedź heso JEST na temat. Nie za bardzo rozumiem skąd takie zarzuty, że On pisze o swoim nietypowym piecu? Przecież moja kotłownia też jest niepowtarzalna, a ja o niej piszę. Chociaż kocioł mam fabryczny (póki co) to cała reszta: od 2,5m rury łaczącej kocioł z kominem, przez komin i przez konkretnego palacza z jego nawykami - w całości jest niepowtarzalna. Wracając do tematu, wiem już że mogę palić tym wilgotnym drewnem, tylko musze to robić z głową i z gestem. Czyli z otwarta klapką powietrza i odpowiednią temperaturą spalin. Może kluczem będzie jazda pół na pól? Połowa suchej sosny, połowa wilgotnego liściastego? Jak w kawale o komunizmie warstwowym: warstwa komunistów, warstwa piasku, warstwa kom... itd
  6. Witam. Mam pytanie do osób obtrzaskanych i doświadczonych w paleniu brunatnym. Czy jest sens kupić ten węgiel dzisiaj, z dnia na dzień, gdy sezon grzewczy już rozpoczęty? Wiadomo że prawie na pewno będzie to opał mokry. Czy jest szansa, żeby go z marszu sensownie osuszać i palić? Czy raczej sobie odpuścic takie zabawy na ten sezon?
  7. Kora to jakby ich skóra, więc nic dziwnego. Drewno mam w większości połupane, ale wygląda że zwyczajnie jest nadal zbyt wilgotne. Tylko sosnę mam suchą. Mój kłopot czy mokrym palić, czy dokupić coś innego? Bo na samej sośnie to nie starczy mi opału na zimę i nie wyrobię na kominiarza. Chociaż staram się palić w miarę ostro, na wyściu z kotła mam spaliny 200 w porywach do 300 stopni (jak kilka dni kotła nie czyszczę). Na wylocie z komina 60-70 stopni. Wnętrze wymiennika niestety czarne. Tylko kanał szamotowy jest ładnie opalony na brązowo i klapa krótkiego obiegu. To drugie świadczy wyraźnie o jej sporej nieszczelności. A z tą sadzą muszę pokombinować jeszcze z ustawieniami powietrza.
  8. Na forum było już sporo pytań o miarkowniki. Tylko najpierw sprawdź czy producent w ogóle przewidział w Twoim kotle montaż miarkownika, a jeśli tak to na jaki gwint. No i czy do Twojego kociołka da się dokupić drzwiczki z klapka pod miarkownik? Bo jak na szybko zerknąć to tych odmian kotłów Defro ma sporawo. Jakby coś, to może dało by się dorobić klapkę w miejscu zamocowania dmuchawy? Ktoś dobrze znający ten kocioł by sie przydał. Albo przerobić te drzwiczki, które masz. Regulacja ciągu w kominie to raczej sposób na za duży ciąg, ale u Ciebie równo i dobrze sie pali nawet bez miarkownika, więc po co sobie wychładzać komin?
  9. Mądrych ludzi to i warto posłuchać. Z tym trudnym dopalaniem płomienia z sosny coś jest na rzeczy. Kombinowałem na różne sposoby z ustawieniami powietrza wtórnego i dopalającego, mniej powietrza - ogień jest żółto czerwonawy, więcej powietrza - ogień żólto białawy, ale jak bym nie ustawiał to na ściankach wymiennika wciąż osadza się drobna sadza. Na szczęście sucha i nie ma większego problemu z jej usuwaniem. Z grabem sam wpadłem dzisiaj na pomysł żeby go drobniej połupać. No i zaczął się dostojnie palić sycząc sobie przy tej okazji. Płomień w kanale dopalającym zrobił się mniejszy, bardziej przezroczysty, żółty z niebieskawym obramowaniem. Może za dużo powietrza wtórnego dałem? Zmartwiło mnie to syczenie, wyciągnąłem mój allegrowy miernik wilgotności. Pokazał 23-24%, czyli są powody do syczenia.
  10. Gęsto dajesz te wzmocnienia. Twój kocioł wytrzyma ze dwa razy więcej niż ustawa przewiduje.:-) W długaśnym wątku o Junkersie/Dakonie DOR/Buderusie S111 zamieszczałem fotki swojego S111 w negliżu. 27strona. Widac tam na płaszczu wodnym zewnętrzne spawy tych wzmocnień. Od przodu kotła jest ich raptem cztery. Po bokach ze sześc czy siedem na stronę. I to ma wytrzymywać robocze 2,5 bara. Ale przyznam, że gdybym sam spawał kocioł to też bym wolał dać na zapas.
  11. Masz może zdjęcia swojego rozwiązania? Czy nie ma problemu kolizji ruchomego rusztu z taką dodatkową przegrodą zawieszoną nad nim? Sam się przymierzam do podobnej przeróbki, tylko obawiam się o właśnie o ograniczenia lub utrudnienia w obsłudze rusztu.
  12. Możesz mieć rację. Prawda jest taka, że czym wyższa temperatura tym woda nieproporcjonalnie mocniej się rozszerza. Ja przepalam raz lub dwa razy dziennie. Na kotle potrafi być do 80-90 stopni, ale po drodze na instalację mam zawór 3D i większość zładu nagrzewam tylko do 40-50 stopni. Więcej nie potrzebuję. 75-80 na grzejnikach przy aktualnych temperaturach to bym miał saunę w domu.
  13. Witam. Od kilku tygodni przepalam w swoim ,,nowym" piecu drewnem sosnowym. Pali się aż miło. Wczoraj na próbe wrzuciłem razem z sosną kilka sporych szczap grabu. Gdy za jakiś czas przyszedłem dorzucić okazało się że w piecu przygasło, a grab się raczej tylko osmalił. Podobnej grubości sośnina pali się w takiej sytuacji bez zająknięcia. To moje początki doświadczeń z palenia drewnem i pojęcia nie mam czy ten grab zawsze taki niechętny do palenia jest? Może nie jest idealnie suchy, ale mocno mokry też nie.
  14. Przesada z tymi skokami ciśnienia. Skąd by się miały brać róznice 1 bara? Chyba tylko w przypadku za małego naczynia wzbiorczego? Ja mam kocioł zasypowy w układzie zamkniętym i cisnienie na zimnej instalacji wynosi 1,2 bara, a przy rozgrzaniu podnosi się do 1,4-1,5 bara.
  15. gondoljerzy

    Camino Kwd3

    Zamiast znęcac się nad sznurem kup lepiej kawałek wełny mineralnej do kominków i rur kominowych. Są takie specjalne, z jednej strony wełna, a z drugiej zbrojona srebrna folia aluminiowa. Okręcasz rurę ta wełną sreberkiem do wierzchu, oklejasz srebrną taśmą i masz profesjonalnie zaizolowana rurę.
  16. gondoljerzy

    Camino Kwd3

    Pytanie nie do odpowiedzi. Różnica temperatur pomiędzy środkiem strugi spalin, a rurą zależy od kilku czynników. Chociażby od tego jak skutecznie jest chłodzona rura, jak bardzo w środku zabrudziły się ścianki rury i jak bardzo laminarny lub turbulentny jest przepływ spalin w tym miejscu. Sadza i drobny popiół wspaniale izolują. U mnie po porządnym wyczyszczeniu kotła temperatura spalin obniża się o jakieś 50 stopni.
  17. No właśnie. Powiększone komory zasypowe to i owszem, były, ale podajnika automatycznego to ja jeszcze nie widziałem. Przy automatycznym załadunku problemem staje się odpowiednie dozowanie paliwa. Potrzebne są jakieś czujniki stwierdzające że poziom opału w kotle się obniżył. Konieczne jest też wtedy automatyczne odpopielanie i opał sensownej jakości, żeby nie zostawiał na ruszcie kamienia albo żużla. Swoją drogą dziwne pomysły chodzą ludziom po głowie. Ja się np już zastanawiałem czy nie dało by się automatycznie dozować szczap drewna? Chociaż zdecydowanie lepiej będzie jak pomyślę nad przebudową palnika i podawaniem powietrza od dołu.
  18. Wszelkie pomysły i konstrukcje z dmuchawami tłoczącymi powietrze do kotła na paliwo stałe mnie osobiście napawają pewną obawą. Kocioł na paliwo stałe trzeba regularnie czyścić i przez to naprawdę trudne jest zachowanie 100% szczelności. Drzwiczki i wyczystki regularnie otwierane i zamykane, to musi zakończyć się niewielkimi nieszczelnościami. Przy pracy na naturalnym ciągu lub z dmuchawą wyciągową kierunek przedmuchów będzie do wnętrza kotła, a przy dmuchawie na wlocie kotła przedmuchy będą na zewnątrz. Oczywiście, w 99999 przypadków nic się nie stanie, ale... @cziko82, mój drewniak dymi przez nieszczelną klapę zasypową dopóki nie ograniczę dopływu powietrza przez dolne drzwiczki. Jednocześnie zwiększam dopływ przez górne. Tylko takie ustawienie skutkuje brakiem kontroli i rozpalaniem całego zasypu. U ciebie pewnie w ogóle nie przewidziano możliwości podawania powietrza górą , więc trzeba popracować nad lepszym uszczelnieniem klapy zasypowej, kłaść na nią coś ciężkiego (co właśnie zrobiłeś) albo jak to robią inni palacze, doszczelniać zasyp przez dosypanie warstwy drobniejszego węgla, miału, trocin lub nawet popiołu. Nie wiem co ma na myśli kolega JohnnySonny pisząc o otwartej klapce krótkiego obiegu. Przecież ją się używa tylko na początku rozpalania i ewentualnie przy dorzucaniu paliwa. Mnie osobiście zastanawia dlaczego ta klapka jest tak bardzo nieszczelna. Niedoróbka jakaś. U mnie ma po bokach są tam szpary prawie na 1cm.
  19. gondoljerzy

    Camino Kwd3

    W tym wskazówkowym termometrze z Allegro końcówka pomiarowa ma tylko 3mm, a rureczka łącząca końcówkę ze wskaźnikiem jest cieniuteńka jak drucik. Trzeba to ostrożnie i z rozmysłem montować żeby nie uszkodzić. Ja dałem jako osłonę solidny kawałek nierdzewnej rurki stalowej fi 12mm. Koniec narażony na spaliny zaślepiłem stalową śrubą, a koniec sterczący na zewnątrz silikonem 300 stopni. Rurka jest wstawiona w sam środek czopucha. Z powodu masy ma to pewną bezwładność pomiaru, ale nawet gdybym do czyszczenia zapomniał tę rurką wyjąć to żadnym wyciorem nie uszkodzę końcówki pomiarowej.
  20. gondoljerzy

    Camino Kwd3

    Kupowałem na powszechnie znanym portalu aukcyjnym: http://allegro.pl/te...2722740734.html
  21. gondoljerzy

    Camino Kwd3

    Do 250 stopni to mało dla spalin. Ja mam kocioł dolnego spalania, a i tak spaliny potrafią przekroczyć 300 stopni. Termometr kupiłem sobie do 350 stopni, taki jak w poniższym obrazku i gdy zapomniałem zamknąć klapę krótkiego obiegu to wskazówka znalazła się ponad końcem skali:
  22. Za kierunek wirowania cyklonów i trąb powietrznych jest ponoć odpowiedzialna siła Coriolisa. Na półkuli północnej kręci w lewą stronę, a na południowej w prawą. Dla wielkich mas powietrza ta siła ma znaczenie, ale nie ma znaczenia dla tak małych zjawisk jak wir gazów w kotle. Po prostu kręć tak jak Ci wygodnie. Co do pomysłów na przeróbki to może daj jakieś fotki lub rysunki. Ciężko wymyślić cokolwiek bez wyobrażenia co ma być usprawniane.
  23. Koniecznie trzeba to uszczelnić. Po co komin miałby łapać sobie lewe powietrze? Żeby zmniejszyć ciąg? Czy na wyjściu Dakona masz rzeczywiście 145mm? Bo ja mam mocniejszego Buderusa 32D i u mnie jest 143mm mierzone po zewnętrznej. Na to założyłem rurę kominową 150mm, czarną z firmy Darko (czy może Darco?). Taka rura ma z jednej strony zwężenie do założenia następnego kawałka rury, i to zwężenie jeszcze miało wyraźny luz na czopuchu wychodzącym z mojego pieca, tak ze 2mm. Więc uszczelniacz był konieczny. Dałem silikon 300 stopni, ale już widzę że jest za słaby. Mierzę temperaturę spalin i przy rozpalaniu na otwartej klapie w środku kotła, albo solidniejszym paleniu potrafi skoczyć do 300 stopni. Jeśli przyłacze ma wewnętrzną średnicę 150mm to będziesz miał sporą szparę do uszczelnienia.
  24. Te kotły były sprzedawane w Polsce pod różnymi markami (Unical, 3Wood, Biasi, Orlcoal) z całkiem umiarkowanymi cenami. Była już zresztą dyskusja o nim: http://forum.info-og...rosze-o-opinie/ Jeszcze z pół roku temu, gdy zastanawiałem się nad zakupem kotła były ze dwie oferty na Allegro z cenami w okolicy 3k zł za moc rzędu 20kW. Jedno mnie powstrzymało: w internecie natknąłem się na pdf producenta gdzie prezentowano fotki kotła po użyciu i zachwalano bogate użebrowanie odlewów. O ile żeberka/skrzydełka były opalone żarem i miały szary kolorek, to same ścianki kotła były na tych zdjęciach równiutko zasmołowane.
  25. Na próbne palenie to można tych drzwiczek po prostu nie domykać do końca i kocioł będzie miał powietrze wtórne. Jeśli metoda palenia się spodoba to wymienić drzwiczki, albo porzeźbić w nich wiertarką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.