Skocz do zawartości

HP79

Stały forumowicz
  • Postów

    852
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez HP79

  1. 1. Ja podaję tyle powietrza wtórnego, żeby nie zdmuchiwało płomieni (mogę sobie podejrzeć). 4. Można wsypać pod skosem (górka pod tylną ścianą - tam gdzie ujście spalin do wymiennika). W przedniej części: do dolnej krawędzi drzwiczek. 5. Podobno da się nawet termometrem spożywczym - są takie do 300 stopni (około 20 - 30 zł). Raczej nie będzie to dokładny pomiar, ale informację o temp. spalin da się uzyskać.
  2. Dobrze byłoby całe rury w palenisku zasłonić przed płomieniami.
  3. ak610 To może masz za duży ten kocioł, co sprawia, że koieczne jest dławienie powietrza i wtedy powstaje sadza. ?
  4. No właśnie. Kłopot z piecokuchniami polega na tym, że palenie og góry (cykliczne) jest niepopularne. Większość uzytkowników dorzuca duże porcje węgla i produkuje sadzę. artemise Zasypuj do pełna i podpalaj od góry. Jak się wypali to od nowa. Jeśli musisz dosypywać to tylko bardzo małymi porcjami - cały czas musi byc duży ogień. Jeśli przegapisz ten moment (dorzucisz za późno) będziesz zatykać sadzami czopuch i komin. A czyścić trzeba. Przy dorzucaniu pewnie co drugi dzień. Przy paleniu cyklicznym (od góry) raz w tygodniu (średnio).
  5. ak610 Faktycznie krótki wymiennik. Nie zapalisz sadzy w kominie jeśli jej tam nie będzie (wyczyść komin:-) Masz jakieś zawirowywacze w wymienniku? Jeśli nie to przydałby się - poprawiłby odbiór ciepła. Zmniejszony ciąg zostałby zrekompensowany przez otwarcie szybra. Czopuch jest bardzo gorący? Można spróbować odebrać trochę ciepła "owijając go rurą" powrotną (ktoś pisał, że podnosi w ten sposób temp. powrotu o 6 stopni).
  6. Najpierw opanuj rozpalanie od góry (przez kilka dni). Obserwuj dym z komina i temperaturę kotła. Być może będzie konieczna regulacja dmuchawy. Robienie dodatkowych otworów powietrza wtórnego zostaw sobie na koniec.
  7. Oj. nie odrobiłeś lekcji:-) Koledzy juz pisali, żebyś poczytał o paleniu od góry. W skrócie: zasyp kociol miałem, ułóz warstwę drewna na wierzchu. Podpal i pozostaw otwarte drzwiczki zasypowe na kilka minut aż dobrze się rozpali. Dopiero wtedy włącz dmuchawę i zamknij kocioł. Nie dosypuj miału w czasie palenia. Poszukaj na forum bardziej szczegółowych opisów rozpalania i palenia miałem.
  8. "powinno się ją przymykać na 3 ząbek" - dlaczego?
  9. Którą przepustnicę? Jeśli masz na myśli szyber to jego przymykanie jest błędem, szczególnie w kotłach z nadmuchem (jest niebezpieczne).
  10. Alan89 Masz kocioł "taki nijaki" - dolno-górny. Dobrze byłoby spróbować palić albo w sposób dolny, albo górny. Dla palenia dolnego zaślepić górny przelot nad pierwszym wymiennikiem (ale prawdziwego dolniaka z tego nie bedzie). Dla palenia górnego zaślepić przelot pod wymiennikiem i zapalać zasyp od góry - palenie cykliczne.
  11. A jak w nim palisz? To jest prosty kocioł górnego spalania i trzeba palić w nim cyklicznie: zasypać węglem, podpalić od góry. Nie dosypywać. Po wypaleniu zasypać od nowa i podpalić. Jeśli palisz zgodnie z instrukcją (rozpalanie na ruszcie) - to źle. Obroty dmuchawy ustawić tak, żeby kocioł nie osiągał zadanej temperatury (nie wchodził w przedmuchy). Da się jeśli kocioł nie jest przewymiarowany. Ja wyrzuciłem dmuchawę. Założyłem miarkownik.
  12. Nikomu dzisiaj nie można ufać (tzw. fachowcom). To bardzo frustrujące. Ale jest i pozytyw z tej sytuacji - nauczyłaś sie czegoś nowego, a jak dokładniej zgłębisz temat palenia to i złotówek może zostanie w kieszeni.
  13. "szczelina ta pomaga w odprowadzaniu dymu, a gazy spokojnie idą dołem." Po pierwsze: Dym to właśnie gazy. Dobrze spalone są niewidoczne (nie ma dymu). Po drugie: Ta szczelina powoduje, że ruch gazów w poczatkowej fazie (dopóki węgla jest dużo) jest jak w dolnym spalaniu - płyną za przegrodę. Ale po zmiejszeniu warstwy opału gazom łatwiej pójsć do góry i następuje zapalenie całego zasypu. A w dolnym spalaniu nie o to chodzi. Ja wszystkie kotły z górną szczeliną eliminowałbym od razu (tam powinna być klapka zamykająca; niektóre kotły dolne wogóle nie maja ujścia górnego).
  14. Niestety nie widzę kotła z aukcji (wygasła już?). Podaj namiary na kocioł jeszcze raz. Być może on nie nadaje się do drewna. "przymkne go od tylu" - zamykasz szyber? "wiec go przedluzylem o 1mb rura zakanczajac daszkiem" - to "goła" rura? Powinna być ocieplona i bez daszka. Może jest bardzo brudna. A co do ocieplenia - jakiej grubości są poszczególne warstwy ściany? Wygląda na to, że jest kiepskie (1000zł/m-c grzania).
  15. Jak gotowałem kocioł to uszkodzenia miałem takie: - przepalony bezpiecznik w sterowniku (nic nie wyświetlał), - upalony czujnik temperatury (po wymianie bezpiecznika sterownik pokazywał błąd), - pompa przestała tłoczyć (tak jak Dale napisał - wirnik się uszkodził). Na dodatek wytopiły sie luty z rury wylotowej kotła. To było mocne gotowanie:-) Polecałbym jednak kontakt z jakimś miejscowym instalatorem. Samodzielne diagnozowanie (szczególnie poprzez rozpalanie) może być niebezpieczne.
  16. Ja mam kierownicę z profila 40x40 mm o długości około 10 cm. Zamykana klapką. Uchylam ją na około 2 mm. 3, 4 godziny to w miarę normalny wynik dojścia żaru do dna kotła.
  17. Kiedy dymi? Jaki kolor ma dym? W kotłach górnych pali się cyklicznie, bez dorzucania.
  18. To zależy od tego czy: 1. Jest silny mróz. 2. Mieszkanie jest ocieplone 3. Spalanie przebiega prawidłowo (dymi się z komina?) Zakładając, że jest zimno, a dom nieocieplony szacowałbym tak: Dla ogrzania 220 m2 potrzeba około 20 kW mocy. Zakładam, że z Twojego miału da się "wyciągnąć" około 4 kWh/1kg. To oznacza, że musiałbyś spalać około 5 kg miału na godzinę, czyli 50 kg w 10 godzin. Masz ocieplony dom? Jakie są temperatury zewnętrzne? Jaką temperaturę utrzymujesz wewnątrz? Palisz "czysto"/bezdymnie?
  19. Tak, były takie próby. Niestety trudno jest doprowadzić powietrze wtórne za tą przegrodę i urządzić tam palnik do dopalania gazów (jak w prawdziwym dolniaku). Niektóre z gazów mają punkt zapłonu w okolicach 600-800 stopni, rury o temperaturze około 100 stopni skutecznie je schładzają i duża część gazów ucieka w komin (albo objawia się w postaci smoły).
  20. rax Ilość wykrzykników wskazuje, że jesteś emocjonalnie związany ze swoim kotłem i sposobem palenia w nim:-) "Taka przerobka sprawia, ze: - zmniejsza sie komora spalania - zmniejsza to sprawnosc kotla bo 'rury z wodą' sa duzo wolniej rozgrzewane" Zmniejszenie komory spalania często jest korzystne (moderatory mają zbyt długi ruszt). Zabudowanie rur szamotem zwiększa sprawność spalania - te rury w palenisku to poważny błąd konstrukcyjny. A to jest "miszczostwo świata": http://www.fuego.pl/go/_info/?id=3953 Nazwanie tego "kotłem biomasowym" nie skomentuję.
  21. A może lepiej byłoby palić tak, żeby dymu nie było? Czyli: odpowiednia technika (albo dolne albo górne spalanie) i ilość podawanego powietrza (regulacja dmuchawy). Być może wtedy problem dymienia na kotłownię "sam" się rozwiąże. Na forum były podawane przykłady, kiedy odprowadzenie czystych spalin przez wąski komin zdawało egzamin.
  22. Koledzy, a obejrzeliście DTR kotła? http://pliki.bimsplus.com.pl/skid_ski/dtr_skid.pdf Na stronie 7 jest przekrój. Jeśli na rysunku są wszystkie elementy to jest to kocioł dolno/górny (ma górny przelot nad pierwszym wymiennikiem). Do palenia dolnego on się nie nadaje - ze względu na ten górny przelot, brak powietrza wtórnego i mnóstwo innych wad. Można spróbować (po zatkaniu przelotu nad wymiennikiem) ale prawopodobnie będzie dymić i smolić. Do palenia górnego też się nie nadaje. Trzeba by zatkać przelot za wymiennikiem. Znacznie zmniejszy się komora zasypowa. Podsumowując: kocioł to porażka. Trzeba wypróbować palenie dolne i górne. Przy dolnym zawsze będzie dymił (tak myślę), brudził wymienik i komin. Przy górnym może być czyściej, ale roboty więcej.
  23. HP79

    Miał

    Ja znam takie powody moczenia miału: 1. Zmniejszenie tempa odgazowania opału - wtedy gdy palenisko jest zbyt duże (źle dobrany kocioł; strzały). 2. Miał jest kiepskiej jakości (zbyt drobny; pył). Trzeba go zwilżyć, żeby się zbrylił - to poprawia przepływ powietrza. 3. Z przyzwyczajenia? Zgadzam się z bacą, że z "zakiszenia" taczki mokrego miału dostaniemy kupę dymu, sadzy, smoły, wykwity na kominie i odrobinę ciepła. Rozwiązaniem jest dopasowanie wielkości paleniska do zapotrzebowania na moc i zmiana paliwa (lepszy miał, groszek, orzech). Wielu sie przekonało, że tak jest taniej i czyściej. Owszem, może pojawić sie taka niedogodność, że trzeba będzie rozpalać częściej.
  24. "Można też tymczasowo zasłonić cegłą w miarę dopasowaną." i uszczelnić kawałkami wełny mineralnej, albo zaprawą (nawet gliną).
  25. Sadze są ze złej techniki palenia, a nie słabego ciągu. Kto płacił za piecokuchnię? Nie jestem pewien, czy to Ty musisz płacić za prawidłowe jej podłaczenie. Na pewno nie Ty powinnaś sprawdzać komin i zatykać dziury. W imieniu administratora powinien zrobić to kominiarz. I na pewno nie szmatami. Co za pomysł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.