Skocz do zawartości

carinus

Stały forumowicz
  • Postów

    5614
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    176

Treść opublikowana przez carinus

  1. Kurzy sie nawet z grzejnika, jedynie dymu nie widać jak z innych kominków.
  2. Zbiornik jak każdy inny, jedynie na prostopadłościan musisz dać stężenia miedzy ścianami, żeby nie wydęło tego w kształt beczki. Nie musisz dawać aż tak grubej blachy, woda będzie nieagresywna, to nie zgnije nawet z blachy 4mm.
  3. Koszty czego? Malowania pomieszczenia? Jedyny kominek który akceptuję to ten zasilany biopaliwem.
  4. Ta bogata oferta oferuje tylko bogatą paletę kolorów maszynek. Kupię jedną z nich i opisze co można zrobić żeby to pracowało znacznie wydajniej i oby jak najdłużej.
  5. Z wentylatorem to chyba każdy da radę. Też mam przekrój 14x14, tyle że 8m i ciągnie znakomicie. Najgorzej wytworzyć warunki do ciagu na zimnym kotle i tutaj wentylator zrobi to bezbłędnie, później trzeba dopasować sam kociołek żeby nie tłumić tego ciągu, czyli ostro w palnik.
  6. Cofanie dymu powoduje wiatr. Powoduje pewnie dlatego, że komin został nieprawidłowo ustawiony wzgledem struktury dachu i z niewystarczajacą wysokością ponad tę strukture.
  7. Gdyby tak było jak piszesz, byłby to najprostrzy sposób do wymuszenia pracy PV w trybie wyspowym bez wymiany falownika.
  8. Tutaj nie ma mowy o jakimkolwiek zwrocie, bierzemy to co daje w najbliższym terminie korzyści z użytkowania na niskim poziomie kosztów. Najpewniej jest kupić drewno opałowe u samego źródła w nadleśnictwie. Jest to jedyna szansa na pozyskanie prawidłowej ilości drewna w akceptowalnej cenie, kolejne pośrednictwa wprowadzają już swoje narzuty i kantują w ilości dostawy. Drewno ma tę zaletę nad węglem że jest przewidywalne w spalaniu, czyli sosna się spala jak sosna a węgiel z kopalni X niekoniecznie bedzie tym co kiedyś sie kupiło z kopalni X.
  9. Miałem to samo, spalałem gałęzie na ognisku. Teraz jest to prawnie zabronione, dlatego nie będę ryzykował aż mnie ktoś podpierdzieli i zrobię z tych gałązek inny użytek. Widziałem że obecnie stosują jakiś odlew freza walcowego w większości tych konstrukcji.
  10. mam tego świadomość, dlatego jestem w stanie przerobić nieco ten fabryczny, żeby działał nieco sprawniej, lub na podstawie jego budowy zrobić coś podobnego ale nie z gównolitu, a zwykłej stali.
  11. @ozi88To nic nie da, tak się po prostu nie powinno robić. Jeden kanał powinien wystarczyć, ewentualnie dołozyć wyciąg do rozpalania.
  12. Dla kilku worków zrębki nie widzę sensu kupować spalinowego potworka, chyba że ktoś chce wycinać przydrożne krzaczory i robić zrębkę do spalania w kotle, wtedy to nabiera sensu.
  13. Nie popaliłeś agregatu jak prąd z paneli zaczął walić w instalację?
  14. Też mam co roku kupkę gałązek z przecinki drzewek owocowych, wierzby płaczącej i różnych innych krzaczków owocowych. Chciałbym to wymieszać z czymś leśnym i wysypać pod drzewkami do ochrony przed wysychaniem i chwastami. Borówki też podziękują za drobne sosnowe kawałeczki gałązek. Te grubsze patyki to wiadomo że nie nadają sie do takiego rozdrabniania, trzeba to potraktować siekierką lub tarczówką. Może zdecyduję się kupić najtańszy rozdrabniacz, gdyż widzę że różnica w ofertach dotyczy chyba tylko koloru obudowy i ...ceny. Wszystkie na jedno kopyto sklonowane z jakiejś podstawowej maszynki.
  15. To kamerkę zetnie razem z drzewem. Jak ludzi przyciśnie to leśniczy będzie sie bał cokolwiek powiedzieć.
  16. Też stoję przed dylematem wyboru takiego cuda i przeglądając oferty stoję przed dylematem zakupu najtańszej wersji frezowej i przerobieniu jej na własny sposób. Nie chcę od postaw budować rozdrabniarki, a jedynie poprawić coś gotowego. Nie podobają mi sie zbyt niskie obroty freza i jego budowa oraz zbyt niski moment obrotowy silnika. Moc mają ok. 3kW, ale grubsza gałązka i całość sie dusi jak astmatyk
  17. Teraz iść w gaz i dodatkowe problemy i koszty przyłączenia? Mała PC monoblok umieszczona na zewnątrz z dolanym glikolem i kolega może w kotłowni zrobić magazynek lub spiżarnię. Po co zagracać sobie teraz dom. @PawełK2811 Nie rób łączenia 2 kanałów dymnych, bo zrobisz tzw. portki, gdzie w jednym kanale może wystąpić ciąg wsteczny i wszystko zasysane będzie tylko drugim kanałem. Osłabisz tylko działanie komina.
  18. To nie podlega dyskusji że najlepiej wspomóc się w takich sytuacjach kociołkiem i mozna sobie wtedy pozwolić na tańszą i mnijszej mocy pompę.
  19. Przynajmniej chwasty im nie przeszkadzają w uprawie. Ale słyszałem że obowiązki jakieś są, odnośnie pielęgnacji drzewostanu.
  20. Sam Haier może nie wymięka, lecz trzeba by zapodać przewymiarowany moca agregat. Problem zacznie sie w okresach przejściowych ze zbyt słabą modulacja i w tej sytuacji bedzie taktować. Wyjściem awaryjnym bedzie wpięcie w mały bufor/sprzęgło dwóch mniejszych jednostek i używanie ich w zależności od temperatur na zewnątrz. Będzie to droższe niż jedna duża pompa, ale na pewno nadal tańsze niż inna markowa dopasowana, jednak ekonomia powinna być lepsza. Nie wiem czy praca w kaskadzie dwóch pomp nie przyniesie lepszego efektu dla instalacji opartych na grzejnikach, gdzie potrzeba wyższych temperatur.
  21. Popracuj nad przewymiarowaniem grzejników, ten wysoki parametr zasilania zabija korzyści tańszego grzania pompą. Niepotrzebnie jest zjadana energia na przemianę w ciepło z niską sprawnością.
  22. Jak planujesz montaz PC to problemów nie bedzie. Jedynie przewymiaruj grzejniki na parametr wody ok. 35* zamiast tych katalogowych chyba 90*. Musisz troszkę grzejnika dołożyc i będzie ciepło i w miarę tanio. Podłogówka da sobie radę, tylko układaj rurki co 10-15cm.
  23. Myślę że nakopałeś mu w tyłek i kazałeś poprawić, informując wszystkich wszem i wobec, żeby ,,fachowca" omijać. Czy może nie nakopałeś?
  24. Możesz wygiąć z pręta coś w kształcie litery C, co oprze sie końcami o szamot palnika, idąc przy ścianie bocznej komory, a poprzeczna część zapewni oparcie dla szamotek przy drzwiczkach. Chyba że zrobisz z boku jakieś zukosowane szamotki, oprzesz na nich pręt w poprzek rusztu i wtedy ustawisz cegiełki.
  25. Sami sobie takich ,,specjalistów" hodujemy. W normalnych warunkach taki człowiek po kilku ,, numerach'' z klientami przestaje istnieć na rynku i ślad po nim ginie. Szukamy wszędzie oszczędności i wydaje się, że można zaoszczędzić na zleceniach u tych tańszych fachowców. Nie ma tańszych fachowców, fachowiec ma swoją cenę dlatego że jest fachowcem, czyli kimś kto potrafi zrobić to dobrze, bez poprawek po nim i za to każe sobie płacić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.