Treść opublikowana przez carinus
-
Kocioł DS MPM
Żadnych krzaczorów nie mam do mielenia,głównie miałbym zamiar rozdrabniać połupaną świdrem sosnę.Kilka frezów do kupy na ośce powinno łupać na drobnicę dowolnej grubości kawałki.Obsługuję potężny tartak i tam sporo jest fajnych stanowisk do cięcia kłody drewna,żeby nie tworzyć oflisów,wszystko z boku jest frezowane stożkowymi tarczami z segmentami tnącymi.Śmiejemy się z kumplami że szef więcej ma zysku z tych trocin przerabianych na drugim zakładzie w pelet,niż z tego ciętego drewna.Popytam kumpli z działu ostrzałek,to może jakieś zdezelowane frezy się znajdą. @petronas Już kupiłem mały wentylatorek z piekarnika Amiki i wyciąg niedługo powstanie.Ten dedykowany jest za długi i nie zmieszczę się między kotłem a kominem.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Każdy brunatny musi być wysuszony,nawet ten czeski,ale jego zaletą jest stosunkowo niska wartość opałowa,która pozwala na ciągłą prace kotła bez wygaszania a tym samym mniej upierdliwą procedurę rozpalania i dymienia kotłowni.Ten mocny węgiel teraz ma sens do przepalania lub używania dla kogoś kto ma wysokie zapotrzebowania na ciepło.
-
Kocioł DS MPM
Teraz niestety wszystko kosztuje,ale trzeba sobie życie ułatwiać jak tylko się da.Taka zrębka pomieszana z czeskim groszkiem byłaby idealna. @PawełKu Fajnie że w końcu ogarnąłeś ten kociołek ale co do węgla to poczekaj z modyfikacjami komory,jest ona zbędna wystarczy redukcja rusztu,inaczej w otoczeniu szamotu może być zbyt gwałtowne i niepotrzebne odgazowywanie węgla.Tym mocy na węglu nie zmniejszysz,regulujesz tylko pow.czynną rusztu i wysokość warstwy żaru.Ze względu na żonę kocioł pojedzie jeszcze zimą na groszku,najpewniej czeskim bo przypasił mi ceną i parametrami,ale cały czas ciągnie mnie do drewna i tego nie odpuszczę.Niebawem rusza produkcja prądu z PV i też kociołek bedzie chodzić coraz rzadziej, Rozsądny rozdrabniacz można zrobić z zespołu frezów tarczowych i pchać tak wałki drewna o sporej średnicy,czas pracy nie bedzie istotny,ważna będzie granulacja i możliwośc siekania dowolnej średnicy wałków.
-
Kocioł DS MPM
Czy Waszym zdaniem zakup/zrobienie rębaka do rozdrabniania kawałków sosny i spalanie tego w kociołku,ma większy sens niż tworzenie czegokolwiek do zgazowywania drewna w kawałkach i umieszczonego obok kotła.Taką zrębkę można transportować do kotła żmijką i tutaj otwiera sie dodatkowy atut bezobsługowości zasypu lub umieszczenie dodatkowego kosza nad wsypem.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
@maronka Spokojnie,nikt chyba nie będzie Ci nic zarzucać.Trzeba tylko dla spokoju ducha i sumienia,sprawdzić czy szybkie spalanie na pełnej mocy powoduje więcej straty niż pożytku w porównaniu do spokojnego spalania.Mnie tak szybko w domu nie będzie,więc odpadam z tego eksperymentu,ale jak ktoś,coś... Twój komin to faktycznie potwór,dokładnie 4X większy od mojego. @Piecuch19 Tutaj raczej chodzi nie o sposób palenia typu ciągły/przepalanie a raczej samo ustawianie skrajnie różnego tempa spalania dla np.przepalania do uzyskania cwu.
-
Kocioł DS MPM
@Piecuch19 Dlatego spójrz na mój wcześniejszy post,gdzie wyraźnie napisałem,że to zależy od tego jako mamy model kotła.Zszedłem z temperaturą spalin gdyż mój mały wymiennik nie nadąża z odbiorem ciepła,przy spalaniu drewna na standardowych rozmiarach palnika dedykowanego do węgla. @sambor Zgadza się że mamy te dwie różne sprawności,spalania i odbioru niezależne od siebie,gdyż można idealnie dopalić paliwo ale stracić część ciepła na okopconym wymienniku.I tutaj pojawia sie ta sławetna strata kominowa o której często się pisze.
-
Kocioł DS MPM
@Wilu Może masz rację a może jej nie masz.Sam kiedyś w podobnej dyskusji brałem pod rozwagę co pisali nasi starzy wyjadacze,a mianowicie dyskusyjne jest to czy wysoka sprawność spalania z wyższą temp.spalin np.300*C przez 2h jest gorsza niż spokojne spalanie przez 4h ze spalinami 150*C.
-
Kocioł DS MPM
Idąc tym tropem,rozpatrując wszystkie możliwości,najlepszym wyjściem jest zrobienie testu na grzaniu bufora/instalacji o tych samych temperaturach początkowych,prowadząc kocioł na pełnej max.mocy i to samo na spokojnym spalaniu.Już nieraz ktoś mówił że więcej ciepła odzyskiwał przy dynamicznym spalaniu na dużej mocy,jednak sporo zależy jakim kotłem sie dysponuje.Jestem w stanie spalić cały załadunek drewna nawet w 1,5h ale mój mały wymiennik pewnie połowy tej energi cieplnej nie zdoła wychwycić a spaliny na granicy 300-350*C to bedzie norma.Ktoś dysponujący większą pow.odbioru ciepła uzyska ten wynik na bank lepszy,u mnie jednak sprawność wymiany będzie gorsza.
-
Kocioł DS MPM
W moim przypadku kociołek 8-10kW nie pomieści za dużo drewna,więc trzeba tego pilnować żeby stale się paliło,zdążyło nagrzać mieszkanie i załadować bufor na grzanie o poranku.Węgiel to jeden załadunek dziennie i dla kobiety to zbawienie. W typowym kotle HG pozostałości po spaleniu węgla,czyli żużel i spieki popiołu na bank zatkają szczeliny dla płomienia.
-
Kocioł DS MPM
Ponoć tylko krowa nie zmienia poglądów,a ja,za namową żony, musiałem zmienić plany co do terminu budowy przystawki do drewna.Musiałem (jak zawsze) przyznać jej rację,że pozostawienie nietechnicznej kobiecie jakiegoś wynalazku do testowania,nie jest dobrym pomysłem.Latanie do małego kociołka i pilnowanie żeby dołożyć kolejną porcję drewna też komfortowe nie jest.Z drewna jednak nie rezygnuję,odkładam to na dalszy plan,do momentu gdy nie będę tylko gościem w domu.Postaram się kupić trochę czeskiego grochu i nieco zmniejszyć jeszcze palenisko,upodabniając je do czegoś na wzór piecyka rakietowego/Kirgiza,czyli mała porcja opału w kanale przepływającego powietrza.
-
Kocioł DS MPM
@bercusKolega napisał bardzo dobrze i podzielam Twój tok myślenia.Mając dostęp do taniego drewna też wybrałbym taki kocioł.Nie wiem jak wygląda sprawa z ceną zakupu i ewentualnym serwisem/kosztem utrzymania kotła po gwarancji i mamy kocioł tylko i wyłącznie do spalania drewna.Jako że piszemy w temacie MPM-a odniosę się do tego modelu i powiem że ten kociołek daje szanse na znaaaaaacznie dłuższą pracę na jednym zasypie z wykorzystaniem węgla a to jest też sporą zaletą.
-
Kocioł DS MPM
Niby mamy ten XXI wiek,ale naprawdę u Nas żyjemy chyba w średniowieczu.Czechy to inny świat.Najpierw węgiel jest be,za chwilę na węglu stoimy ale nie wolno go spalać,ustawiasz się pod konkretne paliwo,żeby za chwilę stwierdzać,że ceny poszły w górę i nie opłaca się nim opalać.Prognozę pogody można przewidzieć na jeden,max.dwa dni do przodu,dalej to już wróżka przewiduje,bo wszystko zmienia się zbyt dynamicznie i nieprzewidywalnie.Teraz większą część sezonu opalam drewnem,kilka lat temu szedł tylko węgiel,bo temperatury pozwalały na nieprzerwaną pracę kotła na węglu.Nie wiem jak będzie za rok,czy znowu nie przyjdzie jechać na węglu.Jako że mamy ten XXI wiek to szykuję przejście na dogrzewanie pompą ciepła,kocioł zostanie na zimniejsze dni i nie chcę być niewolnikiem tylko jednego rodzaju paliwa,nie wiem co nasze władze wymyślą jutro żeby mnie uszczęśliwić na siłę. Życzę wszystkim Wam zdrowych świąt.
-
Kocioł DS MPM
@RyniMiałem takie same doświadczenia jak Twoje.Powtórka z historii przyszła gdy zacząłem przechodzić na drewno jako paliwo podstawowe.Wtedy wszystko to co przy węglu było normą,dla drewna już niekoniecznie się sprawdzało.Dlatego też na rynku mamy do drewna to co mamy,gdyż nie jest łatwo zrobić coś uniwersalnego,tego tak po prostu nie da się zrobić,co widać na runku.Można oczywiście spalać oba te paliwa razem,albo oddzielnie,ale życie pokazuje że trzeba iść wtedy na kompromisy.Jak ktoś chce zrobić coś z MPM-a do wszystkiego razem,ale spalanego oddzielnie,to już zabawa jest na całego.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Osobiście spalanie drewna stawianego w pionie bez zasypania trocinami uważam za nietrafione.Jeszcze niedawno miałem nieco dłuższe kawałki które musiałem jakoś spalić,czyli stawiać na sztorc i powiem,że to kicha nie spalanie.Mam wtedy sporo momentów kopcenia i ogólnie wiatr hula pomiędzy kawałkami drewna i spalanie jest nieporównywalnie gorsze niż na tradycyjnie ułożonym stosie.
-
Kocioł DS MPM
Wywal ten szamot z komory bo w ten sposób zawieszasz drewno nad samym rusztem i masz ciemno w palniku,bo gazy wypala sie między zładem a palnikiem.Takie coś możesz zrobić do węgla albo zrębki.Szamot możesz położyć na ruszcie ale nigdy tak aby kawałki drewna mogły opierać się na tych cegłach.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Ciąg masz dobry tylko zostaje jeszcze dobranie podawania powietrza.Jeżeli podajesz powietrze przez zasyp otwierając klapę załadowczą to moze być tego za dużo.Masz też dosyć mały przekrój palnika ale on też nie powinien sprawiać problemu z paleniem a jedynie z osiągnięciem potrzebnej temperatury kotła.Więcej winy widzę w opale,który jak twierdzisz rozdrabniałeś mocno,teraz tylko pozostaje jego ułożenie dosyć ściśle ale bez upychania dłuższych kawałków bo się wszystko zaklinuje.Klapę załadowczą unoś na kawałku drewnianego klina.Podsuwasz klin pod krawędź klapy i nawet słyszysz czy kocioł zaczyna reagować na podawaną dawkę powietrza.Nie możesz robić wszystkiego chaotycznie i bez umiaru.Nawet delikatne korekcje dawki powietrza mogą przy dobrym ciągu wprowadzać spore zmiany.Ja przeczuwam jednak wypalanie opału przed palnikiem i spadek ciągu.W palniku musi być płomień i regulacją powietrza z popielnika i nad zasypem musisz doprowadzić do stałego odgazowania wsadu.Podająć powietrze przez zasyp rozpala się dosyć szybko cały wsad ale zmniejsza się ryzyko zawieszania opału gdyż nawet nie zdąży się wypalić dziura przed palnikiem,bo nie bedzie ku temu warunków.Do tego regulujesz PW dla optymalnego napowietrzenia gazów z zasypu i to musi sie palić. Korzystaj z oferty @maronka,maseczki na twarz,płyny do odkażania i będziesz miał wszystko ocenione fachowym okiem.