Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Robercikus

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Robercikus

  1. Coś takiego jak praktyczne 80 proc sprawności w przyrodzie nie występuje... realna sprawność to 60-70 proc jak będziesz regularnie czyścił kociołek, jak go zasyfisz, to i tego nie osiągniesz. Swój - Bawaria Seko - uważam za całkiem dobry, ale w tych pieniądzach możesz się nie zmieścić. Widziałem ostatnio, że mają takie po ok 15 kW i to dla Ciebie byłby dobry wybór. Większych mocy raczej nie bierz pod uwagę.
  2. Ja jestem zwolennikiem pracy na mocy zbliżonej do pełnej i mój kocioł dobrze się sprawuje w takich warunkach, ale są też inne szkoły. Stan podtrzymania służy tylko i wyłącznie utrzymaniu żaru na palniku i niczemu więcej, zatem przy dobrze ustawionym podtrzymaniu zużycie węgla jest śladowe, a kopcenie nie ma prawa występować. Robert G.
  3. Napewno nie jest wszystko ok, ale z tych zdjęć dla mnie nic nie wynika - jakieś rurki, zawory, kolana i takie tam, a co do czego, to chyba trzeba by być świętym tureckim, żeby z fotek coś wywnioskować. Najlepiej, jakbyś po prostu sam przysiadł nad tą swoją instalacją i spróbował narysować schemat - to wymaga od Ciebie zagłębienia się w temat, ale na odległość nikt Ci nie doradzi, skoro nie ma i nie można ustalić skąd i dokąd ta woda płynie - gdzie ciepła i gdzie zimna, która pompka od czego... rozumiesz :-). Spróbuj to sam wstępnie rozkminić i jak będziesz w stanie coś naszkicować, to zapodaj te swoje rysunki i zrób więcej zdjęć poglądowych, to może uda się coś wykombinować, bo z próżnego to i Salomon nie naleje :-)
  4. Kolego aro... Wygląda, że masz nowy dom - czy tak? Wymaga on wygrzania i potrzebuje dużych ilości ciepła. Co do podłogówki, to nie jest to grzejnik, który działa od razu - moja podłogówka reaguje dopiero po kilku godzinach od uruchomienia, a mimo to grzeje dobrze - jest tylko letnia, ale to wystarczy. Co do wynalazków pt. 'tani opał', to daruj sobie takie pomysły... Też to testowałem i powiedziałem: NIGDY WIĘCEJ!!! Dość, że syfu było co niemiara, to jeszcze zeszło mi go w ciągu zimy o jakieś 25-30 proc więcej niż kiedy palę piastem. To porażka jest. Pochwal się może tą swoją instalacją bardziej szczegółowo i wtedy coś pomyślimy... Poza tym jak na teraz - dość ciepło - to nie potrzebujesz chyba wszystkiego mocno rozgrzewać...? Ja u siebie popalam ciut intensywniej niż w lecie, bo u nas chłodniej troszkę jest, ale nie ma potrzeby palić jeszcze na pełny gwizdek. Poczekaj aż się ustabilizuje praca kotła i wszystkie elementy instalacji osiągną swoje temperatury, a wtedy zaczniesz eksperymenty. Jak to jest pierwszy sezon grzewczy w nowym domu, to pójdzie Ci więcej opału, ale to są w sumie koszty budowy. Wyznacz większy budżet na ten sezon i będzie ok :-) Może pójść opału nawet o 50 proc więcej, niż w późniejszych sezonach. I jeszcze jedno... sterownik pokojowy nie powinien być w miejscu, gdzie grzejesz podłogówką, bo ta reaguje bardzo powoli. Umieść go tam, gdzie są grzejniki, wtedy będziesz miał szybką reakcję na zmiany temperatury, bo grzejniki reagują w zasadzie od razu, a podłogówka ma sporą bezwładność.
  5. Też stawiałbym na problemy ze sterownikiem...
  6. Zasilane prądem, zatem nie będzie rewelacji w oszczędnościach. Może jako coś dodatkowego się to sprawdzi, ale obciąży budżet... niestety ;-)
  7. Przy zapotrzebowaniu 4,4 tys kWh rocznie, to i koszty ogrzewania gazem znacząco spadną... moje wyliczenia były dość pobieżne. Pamiętać jednak trzeba, że koszt ogrzewania zależy w głównej mierze od ceny źródłowego nośnika w przeliczeniu na jednostkę ciepła,a akurat gaz z butli należy do najdroższych. Skoro masz alternatywę w postaci ogrzewania drewnem, to myślę, że jest to rozwiązanie rozsądne. Prąd jest najdroższy i o niczym droższym od niego nie słyszałem - ten w taryfie G11 rzecz jasna. Jak wejdziesz w taryfę nocną, to nocą i w wybranych godzinach będzie taniej, ale już poza nimi... jeszcze drożej. Podstawą taniego ogrzewania obok dobrego docieplenia budynku, jest stawianie na tanie źródła energii.
  8. Koszty ogrzania domku będą bardzo ściśle powiązane z zapotrzebowaniem na ciepło razy cena nośnika - tutaj gaz z butli. Skoro domek 60 m2 średnio ocieplony, to i zapotrzebowanie na ciepło - wyrażone chociażby w GJ - może być nie aż takie duże, ale cena energii z gazu butlowego na pewno nie będzie zachęcająca. Przyjmijmy bardzo zgrubnie zapotrzebowanie na ciepło na poziomie ok 70 W/m2 dla -20 na zewnątrz. Powierzchnia to 60 m2. Daje nam to bardzo proste wyliczenie 70 W/m2 x 60 m2 = 4200 W. Zatem potrzebujesz mocy ok 4 kW dla temp na zewnątrz ok -20 stC. Zakładając, że dla średniej temp w sezonie grzewczym, to zapotrzebowanie na moc będzie o ok połowę mniejsze i sezon grzewczy trwa 170 dni, to masz co następuje: 2000 W x 24 h = 48 kWh na dobę. na cały sezon grzewczy potrzebujesz tej energii 48 kWh x 170 dni = 8160 kWh. Do tego doliczyć trzeba ze dwa tysiące kWh na grzenie wody i wyjdzie, że domek będzie potrzebował może ciut powyżej 10 tys kWh. Teraz trzeba przyjrzeć się cenie energii pozyskiwanej z gazu płynnego, która kształtuje się na poziomie ok 50 gr/kWh. Proste przeliczenie sprawia, że otrzymujemy wynik ok 5 tys złotych, gdybyś chciał grzać samym gazem. Zawsze możesz sobie postawić jakiś piecyk/kozę/kominek... i ratować budżet spalaniem drewna, które jest cenowo o rząd wielkości korzystniejsze. Moje wyliczenia są jednak bardzo zgrubne i żeby zrobić to dokładnie, należy bardziej zagłębić się w temat... :-)
  9. Nie chodzi o to, co ja czy ktoś tam inny lubi, tylko o to, by działać słusznie i racjonalnie. Skoro zakładasz, że ja robię coś 'jak większość', to się grubo mylisz hehe... nie jestem 'większość' i na kotle utrzymuję temp zadaną 68 w mrozy i 65 w okresach przejściowych i latem, więc przekonywujące argumenty nie padły. Może masz jeszcze coś w zanadrzu ??? 8-), bo teraz dalej jestem przekonany co do słuszności utrzymywania wysokiej histerezy CO na kotle... Nie widzę powodów do obniżania temp na kotle - spalanie mam zgodne z wyliczeniami, zatem i strat jakichś w związku z tym nie notuję, a argument o utrzymywaniu palnika w stanie pracy z obniżoną mocą do mnie nie przemawia, bo eksperymentowałem i z tym - wyniki nie były zadowalające, zatem jestem zwolennikiem pracy z mocą nominalną z okresami przestojów w podtrzymaniu. Ot... takie wnioski z setek godzin spędzonych w kotłowni.
  10. A możesz to twierdzenie jakoś rzeczowo uzasadnić? Bo mnie się wydaje coś zupełnie innego, by nie rzec odwrotnego. Obserwacje i doświadczenie w prowadzeniu mojego kotła też to samo sugerują. Dla kotła z podajnikiem dużo lepsza jest większa histereza od jedno-, czy dwu- stopniowej. Palnik ma w tych warunkach możliwość się dobrze rozpalić i pracować w stanie pracy optymalnej przez dłuższy czas. Kiedy natomiast histereza jest mała, palnik nie zdąży ustabilizować swojej pracy i już się wyłącza, bo temp zadana jest osiągnięta. Efektem jest przewaga pracy palnika bez ustabilizowanych warunków, kiedy to dochodzi on do właściwych parametrów po stanie podtrzymania. Mój kocioł pracuje z histerezą 6 stC i rozpoczynam piąty rok eksploatacji. Rdzy na wymienniku nie stwierdziłem... Może jednak dysponujesz przekonywującymi danymi i jesteś w stanie rzeczowo udowodnić zasadność małej histerezy dla właściwego spalania. Chętnie się zapoznam... ;-)
  11. No cóż... udowadniać że nie jestem wielbłądem nie mam w zwyczaju ;-). Ale dla umiejących liczyć na poziomie szkoły podstawowej takie mam przybliżone wyliczenia: Dom potrzebuje ok 20 tys kWh na cały rok. Z węgla uzyskuje się w przybliżeniu ok 5 kWh z kilograma - uwzględniając realną sprawność kotła na poziomie ok 60-70 proc, zatem powinno być 4 tony, ale dopalam jeszcze sobie drewnem w piecyku i tu schodzi mi jakieś 3 m. Wystarcza i w domu jest zimą ok 21 stC. Nie wiem skąd ci Twoi znajomi mają zużycie węgla na tak gigantycznych poziomach, ale może lubią sypiać przy otwartych oknach zimą i odkręconych na max grzejnikach... ;-) nie mam pojęcia 8-P Po prostu kupuję 3,5 tony i wystarcza - teraz nie chce mi się już tego dokładnie mierzyć, ale jak się w to bawiłem i zima była siarczysta - max na minusie miałem za oknem -35 stC, ze dwa lata temu - to za sezon zimowy zeszło mi dokładnie 3380 kg węgla plus wspomniane drewno. Jak chcesz wierzyć w bajki, to sobie wierz, ja przedstawiam twarde fakty.
  12. Zaleciało ironią... Fakty jednak pozostają faktami.
  13. Tylko za jaki czas to się zwróci...? Ja na moje 180 m2 w ostrym, górskim klimacie, kupiłem 3,5 tony węgla - ekogroszku niech będzie :-) - i wydałem na to 2,6 zł nowych. Czy pompą ciepła dałbym radę zapewnić zapotrzebowanie na ciepło w moim domu za te same pieniądze? Jeżeli nie bardzo, to sorry, ale nie ma o czym dalej dyskutować :-)
  14. Skoro produkt ten sam, to 1500 złotych leży na ulicy - tylko podnieść :-) Co do palenia makulaturą, to rzecz jasna kiedy nie będzie w niej żadnych plastików, to spokojnie można sobie popalać. Plastiki bardzo zabrudzają kocioł. Sam papier i kartony wypalają się raczej w miarę czysto, tylko popiołu jest dużo.
  15. Zawsze czytam swoje wypowiedzi przed wysłaniem - taka zasada. Co do meritum. Są naprawdę większe problemy z ekologią, niż kopciuchy. Zobacz co wyprawiają giganty gospodarcze na świecie. Żadnych zobowiązań nie chcą podpisywać, ani honorować. To tylko MY - relatywnie biedni - mamy się do czegoś tam dostosowywać. Nie uważasz tego za śmieszne? Po prostu te całe normy i dyrektywy UE są funta kłaków nie warte dla globalnej ochrony środowiska, ale... no jasne, my mamy obowiązek dbania o klimat i środowisko i... Wszyscy załóżmy sobie pompy ciepła, albo przejdźmy na gaz - najlepiej ten z butli - a zrezygnujmy ze spalania paliw stałych... na stałę. Wtedy marketoidy zatrą ręce i im będzie w to graj. Po prostu czymś Ci ludzie muszą się ogrzewać, a że technologie tzw nowoczesne, są ciągle jeszcze o kilka rzędów wielkości za drogie, to każdy pali tym, co ma pod ręką nie rujnując swojego portfela. Zamiast zakazywać czegokolwiek, należałoby jednak uczyć tych ludzi, jak w kotłach typu 'śmieciuch' palić, żeby było jak najbardziej ekologicznie.
  16. A nowe to nie zanieczyszczają... wcale hehe... No tak... zapomniałem o normach. Zgadzam się z tą nagonką na kotły dowolnego spalania, bo ludzie czadzą w nich byle czym, ale faktycznie nie to stanowi problem z ekologią i gadanie o problemie ze spalaniem węgla - jakie by ono nie było - jest pestką w zestawieniu z innymi rodzajami emisji. Ekoterroryści są przy głosie i tyle.
  17. Nooo... szczególnie stare ciężarówki i autobusy, których jeszcze pełno wokół mimo wszystko. hehe... Normy !!! To jest wielkie słowo, które bardzo mało znaczy, ale dla marketoidów jest niesłychanie ważne.
  18. A może by tak jeszcze dorzucić do tego transport kołowy - zdelegalizować silniki spalinowe, bo to jest największa zmora w dużych aglomeracjach, większa zapewne od tych nieszczęsnych śmieciuchów... Skoro tacy już 'ekologyczni jesteźmy;.
  19. Dokąd ruskie nie powydziwiają z tymi swoimi dostawami, choćby gazu. Ile w Polsce elektrowni jest na gaz i jaki to procent całości zapotrzebowania? ;-)
  20. Instalacje z kotłem na okresowe rozpalanie są chyba o tyle oszczędniejsze, że cyklicznie wszystko się wychładza i potem znowu nagrzewa :-). Kocioł stałopalny ciągnie cały czas i stąd brak jest przestojów i wychłodzeń, a co za tym idzie temperatura w domu utrzymuje się na stałym poziomie. Prawa fizyki - szkoła podstawowa - mówią, że kiedy temp wewnątrz wyższa to większe są straty. Przy kotle śmieciuchu co najmniej raz na dobę ta temp się obniża, zatem i oszczędności są. ;-)
  21. Skoro masz dostęp do drewna, to też popieram opcję dobrego kotła na drewno plus bufor. Podłogówki się nie bój - też się bałem i... żałuję, że nie zrobiłem więcej. To naprawdę fajna sprawa - masz ciepło, boso możesz sobie biegać, a nic się nie kurzy, pyli, nie śmierdzi... jest to najlepsze ze znanych sposobów ogrzewania. Dobry kocioł na drewno to wydatek kilku tys, ale uważam, że warto, bo w byle czym będziesz palił byle jak i mało efektywnie, a w dobrym sporo ciepła ze spalania zamieni się w ciepło w domu. Do bufora nie musisz trzymać się wytycznych co do mocy 10 kW, bo i tak palisz tylko przez czas jakiś, a potem opał się kończy i palenie też, bo wszystko nagrzane. zatem jak moc trochę większa, to szybciej się kończy zabawa. Przewymiarowanie ma znaczenie przy kotłach stałopalnych. U Ciebie nie ma takiego znaczenia, zatem jak znajdziesz piętnastkę, a w podobnej cenie, to też będzie ok. Zadbaj tylko, by tą instalację zrobić zgodnie ze sztuką - nie byle jak. Najlepiej poradź się kogoś, kto się trochę zna, a pan Heniek, co to będzie wykonywał, ma się trzymać ustaleń, czy papierów, a nie robić po swojemu - i tu go koniecznie przypilnuj.
  22. Kolego Marcin. Skoro masz takie ocieplenie jak wymieniłeś, to jeszcze brakuje mi powierzchni ogrzewanej, ale skoro ktoś napisał Ci, że na każde 10 m2 potrzeba 1 kW mocy grzewczej, to cokolwiek przesadził. Przy takim dociepleniu potrzebujesz na oko ok 30 do 50 W na każdy m2 przy mrozach rzędu -20 stopni. Do tego mały zapas na grzanie CWU, zatem kocioł o mocy 10 do 12 kW będzie w zupełności wystarczający, a jak chcesz mieć psychiczny luz, to możesz wstawić 15 kW i będzie już ze sporym marginesem na wypadek bardzo ciężkiej zimy, gdyby temperatury spadły do - 30 i się trzymały przez dłuższy czas. Tych bajek o potrzebnych mocach min 19 kW a najlepiej 23... wcale nie słuchaj.
  23. Ale czemu się tak uprzedzasz? Ja miałem mieć właśnie kominek, bo w projekcie był. ale zamiast niego zbudowałem piec kaflowy. Drzwiczki z szybą i... sprawdza się doskonale. Palę w nim drewnem i jak napalę, to nawet i dobę potrafi trzymać ciepełko, a żebym musiał z powodu niego malować... To sobie nie przypominam, a trzecią zimę już z nim przetrwałem. Kominek, to brudzący i nieefektywny gadżet, ale piec... to zupełnie co innego. Podłączyłem go do komina z kształtek kamionkowych o przekroju 20 x 20 cm. Na takim samym zresztą pracuje u mnie kocioł CO i jest ok. Rzucam temat pod rozwagę :-)
  24. Jak masz tak blisko do gazu z rury, to raczej nie powinieneś się za bardzo zastanawiać - bierz gaz. Ja takiego wyboru nie miałem, a alternatywą był gaz z beczki, a to katastrofa ekonomiczna. Na wszelki wypadek jednak sugeruję zostawić sobie możliwość zainstalowania kotła stałopalnego :-), bo co nas jeszcze czeka, to nie wie nikt.
  25. Obojętnie co by się nie działo, to i tak sensownie jest zostawić jeden grzejnik w obiegu otwarty na maxa - najlepiej gdzieś w łazience.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.