-
Postów
4563 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
63
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez SONY23
-
Kocioł C.o. 15Kw Kontra 25Kw - Pilnie Proszę O Pomoc!
SONY23 odpowiedział(a) na Mayu temat w Kotły zasypowe
Z przekroju ze strony podanej przez kol. gondoljerzy wynika, że jest nawet gorzej niż w "ski"albo "sked" :blink: , wywal go na złom i szukaj dolniaka. -
Mojemu znajomemu na miesiąc idzie latem dwie butle i jest bardzo zadowolony ale on akurat handluje gazem . Twierdził, że gdy dzieci były jeszcze małe, to wystarczała mu jedna butla teraz gdy same codziennie biorą prysznic idzie więcej. Aż nie chce mi się w to wierzyć ale kto wie...?
-
Kocioł C.o. 15Kw Kontra 25Kw - Pilnie Proszę O Pomoc!
SONY23 odpowiedział(a) na Mayu temat w Kotły zasypowe
Coś mi się wydaje, że nawet jak zaczniesz palić od góry to wymiennika w tym kociołku może być zbyt mało, żeby ogrzać twój domek. Musiałoby się w nim palić chyba bez przerwy. Nie wiem, czy nie jest to klon kociołka typu "ski", czy jakoś tak, który z założenia przeznaczony był do palenia koksem i tyle. Inne paliwa ogrzewewały nim już tylko komin. -
Jeżeli tej podłogówki jest sporo, plus zawory termostatyczne to raczej bez pompy dobrze to działać nie będzie. Przy wyższym parametrze wody z CO, będzie grzało chociaż słabo, przy niższym tak do 50 st. C jeszcze słabiej a jeżeli odległość w poziomie od kotła będzie większa to zapomnij o grawitacji. Podłogówka tak spowolni ruch wody, że grzanie z drabinki będzie żadne.
-
To jak to w końcu jest, masz podłączone jak na schemacie, czy dopiero myślisz tak zrobić. Pisz jaśniej... Jeżeli naczynko będzie wyzej od góry drabinki i przekroje i skosy rur do drabinki będą odpowiednie to powinna grzać. Wydajność może być mniejsza niż na pompie ale grzać powinno. U mnie grzeje, chociaż powrót z drabinki zasila jeszcze podłogówkę w łazience :D ...
-
Jeśli masz czas, żeby co jakiś czas wejść do kotłowni i pogmerać w kociołku to do spalania zboża wystarczy lekko podrasowany dolniak. Płomień i wydajność energetyczna są niesamowite, byle jakie drewno nie może się z nim równać. Popiołu prawie zero a jak jest to i tak ekologiczny... Przy cenie 400 złotych nie wiem, czy wolałbym sprzedawać owies i kupować niepewny węgiel.
-
Dobór kotła Kocioł Dolnego Spalania Małej Mocy
SONY23 odpowiedział(a) na oscyp temat w Kotły zasypowe
Bez urazy ale takie stwierdzenie to mit. Oczywiście fajnie by było, gdyby dało się tak idealnie dobrać moc kotła, żeby mógł pracować cały czas bez przerwy z odpowiednią mocą do aktualnego zapotrzebowania i jednocześnie maksymalną sprawnością, niestety w przypadku zasypowca (i nie tylko) to bardzo trudne, jeżeli nie niemożliwe i przy zmniejszaniu mocy sprawność spada na łeb. Mam dolniaka i przez większą część zimy działa on na zasadzie przepalania. Tylko wyjątkowo w najmroźniejsze dni pracuje po dwie doby bez wygaszania. Dla mnie to żaden problem. Tym bardziej, że jestem świadomy że zyskuję przez to na opale, który spala się ekonomiczniej. -
Tak długo jak państwo, UE, czy też inny Święty Mikołaj będzie dopłacał do ekologicznych żródeł energii, tak długo będą one nieproporcjonalnie drogie w stosunku do swojej realnej, rynkowej wartości. Cwaniaków, którzy żerują na ludziach żąglując hasłami o ekologii itp. nigdy nie zabraknie. Mogę podać inny przykład na takie zdzieranie skóry przy okazji pomocy państwowej: w momencie gdy przystąpiliśmy do UE i rolnicy otrzymali pierwsze dopłaty do uprawianych gruntów, ceny nawozów sztucznych wzrosły średnio o jakieś 250 %, dosłownie z dnia na dzień, więc gdy słyszę, że państwo chce gdzieś komuś pomóc lub promować jakieś nowe, ekologiczne technologie to dostaję gęsiej skórki i kaca moralnego, bo wiem że na pewno gdzieś zmarnują się nasze wspólne pieniądze i nabiją kabzę tym, którzy mają jej i tak już za dużo.
- 184 odpowiedzi
-
- Koszt pompy ciepła
- Eksploatacja pompy ciepła
- (i 8 więcej)
-
Jeżeli mówimy o tym samym narmecie, to mamy o nim skrajnie odmienne opinie. Jednemu z moich sąsiadów padł po siedmiu sezonach, dziury na bocznych ściankach komory załadowczej (z jednej ścianki siusiało na drugą :P ), pewnie sam był sobie winien bo korzystał z dmuchawy i kisił drewno. Drugiego z klijentów tej marki spotkałem w sklepie gdy szukał sobie koniecznie takiego kociołka, chociaż poprzedni też tej firmy i padł też po siedmiu latach eksploatacji, ten akurat zgnił w okolicy czopucha. Konstrukcja rzeczywiście wygląda solidnie, niestety jest kompletnie nieprzemyślana. Smieciuch z podwójnym pionowym wymiennikiem i lasem poziomych opłomek pod sufitem komory załadowczej. Konstruktorom czas zatrzymał się gdzieś w połowie lat osiemdziesiątych :( . Kilka drobnych zmian i mogliby z niego zrobić fajnego dolniaczka a i na materiale by jeszcze zaoszczędzili...
-
Nie wiem kolego jak Ci szło na politechnice ale z wyciąganiem wniosków na temat palenia w kotłach zasypowych węglem lub drewnem sukcesów nie odnotowałeś. Nawet nie wiesz, że kolegom jest pewnie zwyczajnie przykro, że chociaż z najlepszymi chęciami chcieli Ci pomóc, poświęcali czas i energię żeby zaoszczędzić Ci w przyszłości kłopotów, to nic z tego nie wyszło i poszedłeś chyba najgorszą możliwą ścieżką. Mam nadzieję, że jak trochę popalisz w swoim nowym nabytku to docenisz rady z których nie skorzystałeś. Powodzenia na nowej drodze ze śmieciuchem pod rękę. ;)
-
Kocioł Własnej Produkcji - Wasza Opinia
SONY23 odpowiedział(a) na przemyslaw2ar temat w Kotły zasypowe
Kono obejrzyj sobie palnik w Defro DS. Jeżeli rzeczywistość jest taka jak na rysunku, to jest to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie dla kotła wielopaliwowego na naszym rynku. Zauważ, że największą średnicę dla PW ma otwór na środku długości palnika, tam gdzie płomień jest najbardziej intensywny. Im dalej na boki tym średnice otworów mniejsze, żeby nadmiarem PW nie wychładzać płomienia, gdzie i tak jest słabszy. Podawanie PW po bokach kotła jest pewnym kompromisem i sprawdza się w stosunkowo wąskich kociołkach w szerszych przynosi już sporo strat.- 2077 odpowiedzi
-
- p2ar
- Budowa kotła co
- (i 9 więcej)
-
Kiedyś na forum taki kociołek opisywał chyba kol. tomekkrakers, (wybaczcie jeżeli z pamięci przekręciłem) i nie był z niego szczególnie zadowolony, jeśli dobrze pamiętam niezbyt dobrze chodził on na niskich obrotach. Warto poszukać dokładniej o nim na forum.
-
Skoro domek tylko weekendowy i w tygodniu zimno w nim jak w psiarni, to na te 2 czy 3 dni może być i kociołek lekko przewymiarowany. Ze względu na prostotę i idiotoodporność (teściowa ;) ) proponowałbym Ci Defro DS 20KW. Będziesz chyba mógł zejść do niego co jakieś 2-3 godziny do dołożenia drewna. Nie jest to typowy dolniak na drewno ale na Twoje potrzeby mógłby być dobry a i cena w internecie coś koło 3700 PLN za ponad 300kg żelaza jest bardzo atrakcyjna.
-
Zakaz Palenia Węglem W Krakowie,a Może I W Małopolsce
SONY23 odpowiedział(a) na henryk1953 temat w Rozmowy na dowolny temat
Najbardziej spodoba się tym, którzy nie mają własnych kotłowni i nawet nie wiedzą skąd bierze się ciepełko w ich mieszkaniach. Zafundowano nam już "Naturę 2000", "Ustawę śmieciową" wkrótce wejdą opłaty audiowizualne,zakaz uboju rytualnego i co tam jeszcze o emeryturach w wieku 67 lat już nie wspomnę. Ciekawe jak długo będziemy jeszcze się dać golić jak stado baranów ? -
Zakaz Palenia Węglem W Krakowie,a Może I W Małopolsce
SONY23 odpowiedział(a) na henryk1953 temat w Rozmowy na dowolny temat
Jak zwykle musimy być "bardziej papiescy od samego papieża". Nogi pod człowiekiem miękną od urzędniczej głupoty, oby to była tylko głupota a nic więcej... Ciekawe, że nikomu w takim królewskim mieście nie przyjdzie do głowy, że za owe niby ekologiczne paliwa finansują czołgi, które kiedyś mogą po nich przejechać... A najlepsze jest to, że będą wspierać wymianę kotłów, juz sobie wyobrażam jak to będzie w polskich realiach wyglądało, ręce opadają. No cóż każdy sposób dobry, żeby się nachapać. -
Jak mniemam teraz będziesz się udzielał w dziale dla kotłów z podajnikem? Oby nie była to zamiana siekierki na kijek ;) , czekamy na pierwsze wrażenia z użytkowania...
-
Będę musiał któregoś dnia zrobić pomiary swojego kociołka ale kiedyś na podgrzanie 160 litrowego bojlera do sześćdziesięciu paru stopni szło mi 5,5 kg kiepskiego drewna, gdzieś już kiedyś na forum o tym pisałem. Coś mi się wydaje, że Twoje zrębki ważą mniej niż 5 kg. bo wyglądałoby, że jednak dolniaki górą ;)
-
Ile takie wiaderko zrębek waży, tzn. same zrębki ? I od jakiej do jakiej temperatury nagrzewają ów bojler ?
-
Tak się akurat składa, że znam przynajmniej dwóch takich garażowych klepaczy kotłów. Jeden dopiero zaczyna i ten rzeczywiście co zarobi to inwestuje w firmę. Drugi zajmuje się tym interesem od jakichś 30-lat. Postawił sobie z tego willę, sąsiedzi się rozwiedli więc aby nie wpuścić na to miejsce kogoś obcego to też ją sobie kupił. No i dwóm dorastającym synom (dzisiaj już dorosłym) postawił dwa domy w dużym mieście wojewódzkim. Więc o bidowaniu nie ma co mówić a ceny jego kociołków są i tak o niebo niższe niż te o których rozmawiamy na forum. Oczywiście nie ma tam takich dodatków jak miarkowniki itp. ale spawa też kociołki z podajnikiem. Wszystko legalnie z ZUS-em. Co do ilości materiału i upierdliwości wykonania to też można dyskutować. Chociaż każdy pewnie zostanie przy swoim. Każdy chce zarobić jak najwięcej i to zrozumiałe ale są jakieś granice przyzwoitości, gdzie kończy się dobry zarobek a zaczyna nabijanie w butelkę i zwyczajne zdzieranie skóry. Miałem zimą w chałupie mały remont, zaprosiłem hydraulików, zaśpiewali mi za pewna robotę 2000pln, na dodatek nie mieli własnego palnika acetylenowego ale i to by uszło ale gdy chcieli mi do mego kociołka zamontować naczynie przeponowe nawet nie pytając czy się do tego nadaje, stwierdziłem że się nie dogadamy. Inny gość zrobił mi to samo a nawet trochę więcej i o niebo "fachowiej" dokładnie za połowę tej kwoty... i też ma rodzinę, koszty itd..
-
Jak dla mnie nie ma żadnych obiektywnych powodów, żeby dolniak był droższy od górniaka. Cena w sklepie a koszty produkcji to dwie mające ze sobą niewiele wspólnego sprawy. Dysponując odpowiednią wiedzą można na kartce papieru narysować projekt takiego kociołka, podać najważniejsze wymiary (tu cały pies jest pogrzebany) i zamówić kociołek u miejscowego spawacza kociołków. Cena wyjdzie pewnie jakieś 30-40 % mniejsza niż w sklepie. Ot i tyle.
-
Tylko, że ci co go nie mają o tym nie wiedzą... ;)
-
No to mamy consensus :)
-
Jest jeszcze oczywiście kwestia jakie drzewo (drzewko) i z jakiej drabiny obcinamy. Zapewniam, ża już stojąc nogami na 2 metrach wysokości każdemu zmięknie f...a. Miałem parę razy tę wątpliwą przyjemność i uwierzcie, że więm co mówię i dodam że nie mam lęku wysokości. Było nawet tak, że trzeba było obcinane konary przywiązywać liną do drzewa żeby nie zniszczyły opadając dachu domu przy którym stało drzewo, o drabinie w ogóle nie mówiąc. To co jest proste i logiczne przed monitorem komputera ma się często nijak gdy trzeba wcielić to w życie.
-
Mój kociołek w przekroju wygląda prawie jak dakon, w ubiegłym roku w czasie upałów musiałem czasem wspomagać rozpalanie zapaloną gazetą w wyczystce komina i czasami wachlować klapą skróconego obiegu spalin. Wyglądało to tak jak uruchamianie dużego Fiata zimą, jak gaśnie to jeszcze na moment wyciągam ssanie itd.. Jakoś pod koniec zimy troszeczkę zmodyfikowałem kociołek, wzrosła trochę moc a więc siłą rzeczy przy tym samym wymienniku temp. spalin (przy pracy na pełnej mocy potrafi momentami dobić do 250 st. C.) Ale do rzeczy, nie mam teraz czegoś takiego jak brak ciągu w upalne dni. Zmieniłem też trochę sposób rozpalania. Na pustym kotle wkładam zapalony papier lub korę brzozy do samego wlotu palnika (za przegrodę), po kilku sekundach jest już ciąg, wtedy dokładam stopniowo drobne szczapki drewna, a gdy te się zajmą ogniem trochę grubszych, na to paliwo zasadnicze (obecnie odpady zbożowe itp. ;) ). Po dosłownie 3-4 minutach zamykam klapę skróconego obiegu, na kotle tem. 18 st. C, w kotłowni zero dymu nad kominem też z wyjątkiem krótkich incydentów, gdy np. na moment jeszcze zimne ziarno osypie się do samego palnika - wtedy 4-5 sekund szarego dymku i potem znowu nic. Brak smoły w komorze załadowczej i wymienniku, brak nadmuchu i wentylatora wyciągowego spalin. Pozdrawiam.
-
Chciałbym Cię zobaczyć na tej drabinie z pilarką i przedłużaczem gdy u jej podstawy albo po niej padają ścięte gałęzie :D.
