Skocz do zawartości

marcin

Administrator forum
  • Postów

    2336
  • Dołączył

  • Wygrane w rankingu

    46

Treść opublikowana przez marcin

  1. Witaj Kazik. Ze swojej strony bardzo cieszę się, że forum przypada do gustu (i przydaje się) coraz większej liczbie użytkowników. Nie ma czegoś takiego jak "podpadłem" :) Po prostu uznałem, że było już identyczne pytanie i warto skierować dyskusję na tamto miejsce - będzie porządek bo osoby szukające takich informacji znajdą je w jednym wątku. Stąd decyzja o skierowaniu dyskusji na poprzedni wątek. Jeżeli ktoś uważa, że moja decyzja była nieodpowiednia proszę o podanie powodu - jeżeli będzie przekonujący oczywiście wycofam się i odblokuję temat. No i dziękuję za zrozumienie B) Chociaż bycie kierownikiem forum nijak nie może się równać pod względem odpowiedzialności i wiedzy do Twojej funkcji :) Dodam jeszcze że osoby, które zauważą jakiekolwiek podobnego typu przypadki, nieścisłości, zaproponują ulepszenia na forum proszone są o kontakt ze mną na Prywatną Wiadomość lub używając opcji !Raport przy poście. Generalnie to forum tworzymy wszyscy i ja, jako administrator jestem otwarty na wszelką krytykę i propozycję jego ulepszenia. Pozdrawiam serdecznie Marcin P.S. Późno się zrobiło - dobrej nocy :)
  2. Mnie zwykle zabijają stwierdzenia pt "Inteligentna elektronika" B) Płomyk i Ognik to wg mnie to samo tylko w innej otoczce. Świadczą o tym zresztą także opisy aukcji.
  3. Podobne pytanie już było - żeby się nie "rozdwajać" proszę kontynuować dyskusję tutaj: https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...l=dolne+g%F3rne
  4. Instalator montujący mi piec na eko-groszek nawet nie pytał czy chcę zawór czterodrożny tylko go założył B) Brak konieczności zastosowania zaworu czterodrożnego wystąpiłby tylko w sytuacji gdyby np. temperatura 38 stopni była dobra dla przeprowadzenia procesów spalania. Czy jest - autorytatywnie się nie wypowiem, ale śledzący nasze forum nie mają wątpliwości, że to temperatura w większości przypadków zbyt niska. Co do ognika - jak rozumiem jego działanie polega na tym, że utrzymanie zadanej temperatury jest realizowane nie w "logice binarnej" - czyli praca nadmuchu, brak pracy nadmuchu, a poprzez zmianę siły nadmuch (i innych parametrów podawania) - natomiast nadmuch jest przeprowadzany ciągle. Moim zdaniem ta część "reklamówki" tego sterownika jest jak najbardziej ok i uważam, że to bardzo dobry sposób (nie wiem jak to działa w praktyce). Jednak wydaje mi się (głównie ze względu na konieczność czasowej pracy pieca przy niskiej temperaturze mediów), że wyeliminowanie zaworu czterodrożnego nie będzie dobrym rozwiązaniem i jest tylko chwytem marketingowym - sam sterownik jest dość drogi - perspektywa "zaoszczędzenia" na 4-drożnym zachęci potencjalnych klientów. Podsumowując jako pasjonat nowych technologii jestem zainteresowany opisem praktycznego działania sterownika tego typu - jednak nawet zakładając, że działa on zgodnie z założeniami, wyeliminowanie zaworu 4-drożnego nie wydaje się dobrym ruchem. Przypuszczam, że dość dobrze działałoby rozwiązanie wykorzystujące dwa sterowniki z algorytmami PiD - sterownik pieca i zaworu czterodrożnego. Dodanie do tego "analogowego" a nie "binarnego" sterowania temperaturą zadaną pieca przy pomocy sterownika pokojowego mogłoby pretendować do miana rozwiązania idealnego. Dodam jeszcze, że nie wydaje mi się prawdziwa informacja o tym, że piec może z tym sterownikiem pracować już od 1% mocy. A nawet jeżeli to dmuchawa musiałaby chyba zupełnie się wyłączyć a co tym udzie utracony zostanie efekt nie wychładzania wnętrza pieca, co wg reklamówki ma zapobiegać osadzaniu się wody na ściance pieca przy pracy z niską temperaturą medium. Nawet żar zawarty na palenisku wytwarza dość sporo ciepła. Mój piec posiada standardowy sterownik i o ile dobrze pamiętam otrzymałem informację, że może pracować ze średnią (bo tylko o takiej można w tym wypadku mówić) mocą od 30-100% mocy nominalnej. W praktyce tutaj efekt uzyskiwany jest poprzez odpowiednie proporcję czasu pracy pieca z mocą 100 lub 0% (oczywiście uwzględniając bezwładność pieca) - sterownik PiD umożliwia pracę ze stałą mocą mniejszą niż nominalna.
  5. Sam napęd tylko "kręci" zaworem w lewo lub w prawo do skrajnych pozycji. O to jak kręci dba już odpowiedni sterownik, który najczęściej kręci tak, aby czujnik temperatury zamontowany na wyjściu na instalację wskazywał zaprogramowaną temperaturę.
  6. O to dowiedziałem się co za ustrojstwo zamontowano u mnie na obiegu CWU B)
  7. Dane te znajdziesz w stopce Piotrka.
  8. Odświeżam temat bo zbliża się sezon "klimatyzacyjny". Od wczoraj forum na o klimatyzacji funkcjonuje, podobnie jak nasze forum o ogrzewaniu, na skrypcie IPB. Mamy nadzieję, że osoby zainteresowane także tematem klimatyzacji znajdą na nim równie ciekawą platformę wymiany doświadczeń. Zapraszamy zarówno fachowców jak i osoby zainteresowane tematem od strony czysto użytkowej: forum.info-klimatyzacja.pl Zespół info-ogrzewanie.pl
  9. Wczoraj wyłączyli mi prąd - bardzo wiało, więc pomyślałem, że może to być większa awaria. Uznałem to za dobry moment do wypróbowania awaryjnego rusztu w moim piecu. Ruszyłem więc z latarką (i myślą, że pewno jak mi się fajnie rozpali to włączą prąd B) ) do piwnicy. Rozpaliłem - od razu odczułem jedną wadę - brak termometru (wszystkie elektroniczne nie działają oczywiście). No i wtedy... włączyli prąd :) Dobra - uruchomiłem więc piec (obyło się bez rozpalania). Pomyślałem, że te 2 czy 3 łopaty zwykłego węgla w ruszcie awaryjnym pomogą trochę szybciej ogrzać piec. Zdziwiłem się nieco gdyż po 3 minutach palenisko dodatkowe wygasło (przynajmniej tak mi się wydawało). No to nic - pomyślałem trudno i udałem się spać. Około 6 nad ranem tata budzi mnie i mówi, że coś się dzieje z piecem. Zachodzę do piwnicy i faktycznie - automatyka wyłączona wyłącznikiem bezpieczeństwa. Sterownik zaworu 4d Piotrka zamknął wodę w piecu (zabezpieczenie pewno zadziałało, ale niestety czujnik wody w piecu mam zamontowany przylgowo do rury, co powoduje, że podawana temperatura jest nieco niższa). A w piecu "impreza" - stuki, odgłos zagotowanej wody - spawy szczelne (chyba) :) Co się stało? Na palenisku awaryjnym wypalony już prawie płonący węgiel wbrew wszelkim ustawieniom automatyki pali się w najlepsze. Cała przygoda skończyła się tylko na strachu - ale następnym razem nie zostawię w ten sposób dodatkowego paleniska. Pytanie dlaczego - przypuszczam, że płomień z paleniska retortowego "wykorzystał" tlen z pieca i przez to wygasił palenisko dodatkowe. Gdy piec osiągnął zadaną temperaturę dmuchawa się wyłączyła i wtedy przypuszczalnie dodatkowe palenisko znowu się rozpaliło. Jednak nie traktuję tego jako porażkę mojego sposobu myślenia o automatyce. Po prostu zawiódł człowiek a automatyka nie myśli. Robi tylko to, co ma zaprogramowane. Sam nie przewidziałbym takiej sytuacji :)
  10. Też posiadam EUROSTERA - nie podaje on informacji, czy jest podłączony do pieca. Posiadam przy piecu inny sterownik (GECO), ale jedynym efektem działania termostatu jest wyświetlenie na wyświetlaczu sterownika GECO informacji o "blokadzie" pieca. Odłączenie EUROSTERA powoduje jedynie brak tego komunikatu. Może przydać się informacja, że EUROSTER może sterować urządzeniami na 2 sposoby (zwierać lub rozwierać styki) w zależności od podłączenia kabli do jego zacisków. Odpowiednia informacja jest na obudowie. Pozdrawiam
  11. Strzelałbym raczej za mały ciąg w kominie czy coś w ten deseń. Przepustnica w wentylatorze przy takim piecu ma niewielkie znaczenie gdy wentylator nie pracuje. Skoro dym wychodzi właśnie tamtędy znaczy, że przez komin ma za trudno. Proszę bardziej doświadczonych kolegów o ew. skorygowanie mojego zdania.
  12. marcin

    Witajcie

    Witaj na forum. Zapraszamy do dyskusji.
  13. marcin

    Gorąco witam...

    Witamy na forum. Co do klimatyzacji to zapraszam na www.info-klimatyzacja.pl (również forum.info-klimatyzacja.pl - na razie w powijakach) B) Pozdrawiam Marcin
  14. Polecam przeszukać forum - już bardzo wiele zostało na ten temat tutaj powiedziane. Mogę potwierdzić, że kotły z podajnikiem ślimakowym (o ile pracują na dobrym ekogroszku) sprawują się świetnie. https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...amp;hl=stalmark https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...amp;hl=stalmark https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...amp;hl=stalmark
  15. Ja sugeruję się słowami producenta pieca, żeby trzymać powyżej 55 a najlepiej 60 stopni - dokładnie tak powiedział (a nie on dostarcza mi węgiel, więc nie miał w tym żadnego interesu B) ).
  16. Nie wiem jak to wygląda w przypadku kotłów bez paleniska retortowego, jednak u mnie jedno jest (prawie) pewne. Tego typu praca (z zaworem czterodrożnym i wysoką temperaturą na piecu) nie powoduje większego zużycia węgla i większego nagrzewania się komina. Piec osiągając 75 stopni po prostu wyłącza nadmuch. Powoduje to co prawda pogorszenie warunków spalania, jednak nie występuje praktycznie problem zmniejszonego odbierania ciepła, gdyż to ciepło w tym momencie jest wytwarzane w minimalnej ilości (przedmuchy). Generalnie biorąc pod uwagę fakt, że zużycie węgla pozostało na podobnym poziomie sterowanie temperaturą w domu za pomocą sterownika zaworu czterodrożnego uważam za dobry pomysł pod względem właśnie komfortu cieplnego w domu oraz ochrony pieca. Trudno mi się konkretnie wypowiedzieć na ile ten model spalania jest bardziej czy mniej zbliżony do ideału, gdyż nie posiadam w tym zakresie wiedzy teoretycznej. Być może sytuacja w przypadku kotłów standardowych (które trudno jest tak zupełnie "wygasić" jak retortowe) wygląda diametralnie inaczej. Ale w tym temacie to już Koledzy mają więcej do powiedzenia. A wydaje mi się (mogę się mylić), że gorące kaloryfery o mniejszej powierzchni = nieprzyjemne gorąco z nich bijące i suche powietrze.
  17. U mnie nic się jeszcze nie gotowało. No może nerwy jak uświadomiłem sobie jakiej jakości zakupiłem eko-groszek. No i prawdopodobnie nigdy się nie zagotuje, bo oprócz zabezpieczenia elektronicznego w sterowniku przez zbyt wysoką temperaturą mam także mechaniczny bezpiecznik, który odcina zasilanie pieca po przekroczeniu przez wodę 95 stopni. A dodatkowo jeszcze zawór bezpieczeństwa tuż za wyjściem z pieca. Prawie jak w samolocie - trzykrotna redundancja :) A co do betonów. Przypuszczam, że to zbyt ostre określenie, gdyż nie sądzę, żeby ci co ustalali te przepisy wiedzieli co to są kotły retortowe (przynajmniej w momencie ich wprowadzania) oraz nowoczesna automatyka sterująca piecami i/lub instalacją. Pozostaje czekać aż komuś z prawodawców przyjdzie do głowy ponownie rozważyć te przepisy i wprowadzić np. wymagania dla pieców na paliwa stałe aby mogły pracować w układzie zamkniętym. Fachowcem nie jestem, nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem B) Gdybym pisał bzdury proszę nie rzucać "mięsem" :) Pozdrawiam. Marcin P.S. Mam układ otwarty.
  18. Rozumiem, że chodzi o 300m2? A co do "puszczania ciepła w komin". Po zamontowaniu zaworu czterodrożnego 75 stopni na piecu to już nie to samo co bez niego. Bo 75 stopni ma woda tylko w piecu. A na jej nagrzanie potrzeba dużo mniej energii, gdyż tylko jej niewielka część jest "wypuszczana" do instalacji.
  19. Witaj, Dodano później: Pisząc wypowiedź nie doczytałem, że nie masz gazu. Ale nie kasowałem tej treści z wypowiedzi bo może będziesz kiedyś miał. Jeżeli chodzi o pellets lub groszek to obsługa jest zdecydowanie rzadziej niż 2x na dobę. Przy takim domu raz w tygodniu. Ja ostatnio (w związku z cenami eko-groszku i jego marną jakością) polecam ten piec tylko ze względu na to, że obsługa jest raz na 5-7 dni. Dla mnie to duża zaleta. Ale jeżeli dopuszczasz obsługę 2x dziennie raczej taki piec będzie na wyrost (no i jest dużo droższy). Z drugiej strony chyba jest nieco prostszy w codziennej obsłudze - wybierasz popiół i sypiesz groszek i się pali. Obsługa pieca "standardowego" nie jest fizycznie zbyt wymagająca (podobny poziom trudności), ale wymaga moim zdaniem większego doświadczenia - częste rozpalanie, musisz uważać kiedy sypiesz. Ale relację niektórych użytkowników forum wskazują, że takie palenie może być sporo oszczędniejsze - no i palisz czym chcesz. Zaletą pieca na eko-groszek jest z kolei możliwość dość łatwego i ciągłego ogrzewania CWU (to polecam). W piecach bez podajników jest to raczej utrudnione. A czy zastanawiałeś się nad gazem?? Być może kalkulacja przy tak dobrze ocieplonym i niewielkim domku nie byłaby taka zła. A tutaj masz już komfort zupełny. No bo np. w przypadku mojego domu (200m - nieocieplony) to dyskusja czy będę ogrzewał węglem za powiedzmy 400 zł miesięcznie czy gazem za 800 albo więcej (trochę strzelam). Nie wiem czy Ty nie będziesz np. wybierał między kosztem 100 a 200 zł (również strzelam). Ja po doświadczeniach z piecami CO teraz (mając taki domek) wybrałbym chyba gaz. Ale to sprawa do przekalkulowania. A płaszcz wodny tak czy inaczej jest dobrym pomysłem, bo po co tracić ciepło nawet uzyskiwane tylko w weekendy. Możesz tak zbudować instalację aby była możliwość korzystania z dwóch źródeł ciepła. Podsumowując w Twoim przypadku: Opcja super komfortowa: Gaz (wiadomo najdroższy - pytanie o jaką kwotę idzie gra - CWU bez problemu - zarówno bojler (polecam) jak i przepływowo) Opcja oszczędna: Piec tradycyjny (obsługa akceptowalna dla Ciebie, konieczność raczej osobnego ogrzewania CWU) Opcja pośrednia: Piec na ekogroszek (droższy zakup - koszty eksploatacji podobne jak pieca tradycyjnego - CWU bez problemu (także latem) - tylko bojler) Płaszcz wodny: ja bym założył. Pozdrawiam Marcin
  20. marcin

    Witam Witam

    Witam na forum, Znajdziesz tutaj także miłośników kombinowania jak w kotłowniach spędzać jak najmniej czasu - np mnie B) Pozdrawiam Marcin
  21. Głowy nie dam, ale wydaje mi się, że mój komin ma zbliżony przekrój i wszystko działa ok.
  22. marcin

    jest duza poprawa

    Muszę jeszcze raz wrócić do eksperymentów z pompą. Pierwsze testy, polegające na zmniejszeniu biegu z 3 na 2 (lub 1) dały niestety wynik taki, że część kaloryferów była wyraźnie chłodniejsza. Z wykresów sprawności mojej pompy wyczytałem, że tylko na 3 biegu da ona radę wycisnąć wodę na taką wysokość jak powinna. Może to dlatego. U mnie niestety czyszczenie pieca daje efekt na kilka godzin - za chwilę znowu jest "zasyfiony" jakimś pyłem. Węgiel niestety nie tego :/ Czy zmniejszy spalanie nie wiem (nie testowałem tego w porównywalnych warunkach). Mi dało jeszcze lepszy komfort cieplny. Sterownik zakupiłem głównie z powodu ograniczenia efektu zimnych kaloryferów. Posiadam sterownik pokojowy i był on podłączony do pieca, który (gdy była w domu odpowiednia temperatura) wyłączał się i kaloryfery robiły się lodowate (co oprócz tego, że szkodzi piecowi powodowało nieprzyjemne uczucie zimna w domu - mimo niby wysokiej temperatury). Obecnie zamiast tego efektu (wyłączenie pieca/zimne kaloryfery) sterownik ustawia na kaloryferach niską temperaturę (ale jeszcze taką, żeby można było komfortowo przebywać obok kaloryfera). Również pozdrawiam i dobranoc.
  23. Gdybym miał taki domek wybrałbym gaz. Co prawda jego cena też jest jaka jest (zmienna). Ale komfort jest super. A nowoczesny, docieplony domek tej wielkości to chyba i zapotrzebowanie na ciepło niewielkie. Kominek to bardzo fajne uzupełnienie - jak masz czas i ochotę to palisz w nim (i pewnie oszczędzasz i cieszysz się fajną atmosferą) - jak nie włączasz gaz i masz "luzik". To opinia człowieka, który ma piec na eko-groszek (ale to głównie dlatego, że mam niedocieplony dom o powierzchni 200 m i kubaturze koło 600m - wydatki na gaz by mnie zeżarły - chociaż za ten komfort wiele bym dał - ale nie aż tak wiele B) ). Nie wiem też jak wygląda technicznie stworzenie instalacji na te 2 źródła ciepła - ale z pewnością nie jest wielkim problemem. Pozdrawiam.
  24. Jak w innym temacie napisał Piotrek_automatyk - stosunek czasu podawania do czasu przerwy zależy np. od rodzaju pieca (a konkretnie od przełożenia przekładni). W skrócie - jeden podajnik w 9 sekund może wypchnąć tyle paliwa co inny w 20.
  25. marcin

    Hej Hej Hej

    Witaj.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.