Treść opublikowana przez marcin
- modernizacja instalacji CO
-
Ustawienia kotła retortowego - krótszy czas podawania NIE oznacza mniejszego spalania.
Być może wynika to z tego, że dla mnie wyjściową sytuacją była taka, ze zbyt małą ilością podawanego węgla (wcześniej eksperymentowałem w tym kierunku). Ja odniosłem wrażenie (tutaj już był to tylko jednodniowy test), że zwiększenie czasu podawania o dodatkowe 25% też nie spowodowało wzrostu zużycia. Piec szybciej dochodził do zadanej temperatury, przez co krócej pracował i wynik wyszedł na 0. Tak więc moim wnioskiem z doświadczenia jest to, że nie należy przesadzać z "oszczędzaniem" opału poprzez redukcję czasu podawania w stosunku do czasu przerwy. Węgla idzie mniej, ale piec pracuje nieproporcjonalnie dłużej aby osiągnąć zadaną temperaturę - a czasami nawet osiągnięcie zadanej temperatury jest niemożliwe.
- Czym uszczelniać rury stalowe co
-
Sterownik TCZ-25 i zawór 4D
Obieg grawitacyjny przy zastosowaniu zaworu 4d jest bardzo ograniczony i w wielu przypadkach po prostu nie występuje. Na logikę wydaje się, że większe szanse na utrzymanie obiegu grawitacyjnego są przy otwartym zaworze (100% wody na grzejniki) - jednak z tego co się orientuje nie ma gwarancji, że obieg wody nastąpi. Zawór 4d zamontowany w najprostszy sposób raczej wymaga obiegu z pompą.
-
Ustawienia kotła retortowego - krótszy czas podawania NIE oznacza mniejszego spalania.
Zgodnie z obietnicą podaję spalanie. Zasobnik w podobnych warunkach wystarczył na 11 dni - wyszło więc około 1kg na godzinę (ostatnio było 8 dni czyli 1,4kg na godzinę). Znaczny zysk. Zobaczymy, czy te ustawienia sprawdzą się w warunkach zimowych. Przypominam warunki: Dom 200mkw nieocieplony, nowe okna, stara instalacja, grzejniki w większości żeliwne - zasobnik cwu 200 litrów. Temperatura na dworze 13+-3 stopnie. Ostatnio na 2 grzejnikach założyłem termostaty i jestem również zadowolony. W jednym z pokojów praktycznie przez cały dzień pracuje jeden komputer i około pół dnia drugi - praktycznie grzejnik jest cały czas zimny a temperatura 24 stopnie. W drugim mniej uczęszczanym pokoju grzejnik grzeje częściej, ale i tak myślę, że sporo ciepła jest zaoszczędzone. Na przyszły rok planuję założyć termostaty na wszystkich grzejnikach oprócz pionu łazienkowego. Pozdrawiam Marcin
-
A może ogrzewać prądem?
Na forum http://forum.info-klimatyzacja.pl StefanBud zamieścił wykresik, z którego wynika, że ogrzewanie prądem jest około 15% droższe niż olejem opałowym. Oto źródło tej informacji: http://forum.info-klimatyzacja.pl/index.ph...dpost&p=729 (wykres dostępny po rejestracji). Przy okazji prośba do StefanBud, aby może zamieścił podobny wykres na tym forum :( Pozdrawiam Marcin
-
Witam przed zimą :)
Witaj na forum.
- Witam
- Witam
-
Witam
Witaj Stillz. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj to, czego szukasz.
- Sterownik TCZ-25 i zawór 4D
-
Problem z grawitacją w obiegu
Mogę się mylić, ale zawór zwrotny dla mnie zawsze był elementem zabezpieczającym przed przepływem w przeciwną stronę. Z tego względu nie sądzę, aby było to rozwiązaniem tego problemu (który jednak uważam za niezbyt duży - wydaje mi się, że te straty jednak nie są warte dużej uwagi). Tym bardziej, że co się nagrzeje taką "nieprzewidzianą" grawitacją nie będzie musiało się potem nagrzewać, gdy temperatura już faktycznie spadnie (mówię o temperaturze pomieszczeń). Ale mówię to tylko z mojego bardzo małego doświadczenia ;) Pozdrawiam. Marcin. P.S. Jeszcze pytanie: czy jesteś absolutnie pewien, że w momencie zatrzymania pomp występuje obieg grawitacyjny? Oczywiście zatrzymane pompy nie stanowią odpowiednika zamkniętego zaworu, lecz stanowią dość spore utrudnienie dla obiegu wody (stąd aby umożliwić obieg grawitacyjny w przypadku braku prądu np. stosuje się zawory różnicowe).
- Problem z zaworem 4d - a może to normalne?
-
Problem z zaworem 4d - a może to normalne?
Popieram wypowiedź alz ("zawór jest tak prosty, że nie ma w nim co nawalić"). Co prawda posiadam dość "renomowany" zawór ESBE, lecz naprawdę nie sądzę, aby w tym zaworze (nawet firmy X) coś mogło nie działać jak trzeba. Osobiście posiadam TZC25, który steruje mi temperaturą na wyjściu zaworu 4d. I po odczytach z czujników widzę, że sterownik to zadanie spełnia. Ale co ważne. Zawór generalnie zwykle jest w pozycji 5. Czasami trochę się przekręca w jedną lub w drugą stronę. Ale rzadko jest to pozycja niższa niż 4 lub wyższa niż 6. Wynika z tego, że zawór ma w również w przypadku mojej instalacji dość niską tolerancję. Wyjątkiem jest np. sytuacja (jak np. teraz) w której na piecu mam 65 stopni a na instalacji 34 - zawór jest w okolicy pozycji 7 - ale sądzę, że to jedynie z powodu dość sporej różnicy temperatury pieca i zadane za zaworem.
-
Problem z grawitacją w obiegu
Ja jestem zdania, że nie należy nic zmieniać. Generalnie jest taka opinia, że pompa CO powinna się włączać już od niskiej temperatury (rzędu 40 stopni). Tak więc fakt, że piec włącza się wcześniej niż ustawienia "przepalania" jest jak najbardziej w porządku. Ciepło nie jest na pewno tracone, gdyż "idzie w obieg". Ustawienie "przepalania" na 29 minut (w Twoim przypadku) nie oznacza, że pompa nie ma prawa wcześniej się włączyć. To ustawienie generalnie służy do tego, żeby piec nie wygasł a utrzymał "żar". Pozdrawiam Marcin
- Sterownik TCZ-25 i zawór 4D
-
jak długo wytrzyma piec
Mój piec będzie obchodził w listopadzie tego roku trzecie "urodziny" i nie wygląda jakby zamierzał szybko kończyć żywot. O żywotności pieców z podajnikiem generalnie trudno coś powiedzieć, gdyż większość producentów wprowadziło je do oferty około 5 czy niewiele więcej lat - tak więc żywotność trzeba oceniać na podstawie pieców mniej "zaawansowanych" - a te raczej 10 lat powinny wytrzymywać. Co innego elektronika i automatyka. Np. moja pompa generalnie po 2 latach zaczęła na 3 biegu hałasować tak nieprzyjemnie, że musiałem ją przełączyć na drugi. Natomiast usterki samej elektroniki raczej nie zdarzają się często. Po 2 latach użytkowania wymieniałem podajnik (z takiego przystosowanego tylko do eko-groszku na brucera) - praktycznie nie nosił śladów zużycia. Brucer np. (podajnik żeliwny na miał i ekogroszek) wygląda tak solidnie, że jestem w stanie się założyć, że przeżyje cały kocioł. Producenci mówią o 4 latach?? Którzy producenci??
- piec per-eko ksx21 kw i instalacja co i cwu
- Piec gazowy KOLBAR?
-
Ustawienia kotła retortowego - krótszy czas podawania NIE oznacza mniejszego spalania.
Pozwolę sobie tutaj przytoczyć moje ostatnie doświadczenie dotyczące ustawień pieca retortowego - nic odkrywczego, ale może się przydać. Otóż w pewnym momencie chcąc ograniczyć zużycie opału zacząłem zmniejszyć stosunek czasu podawania węgla do czasu przerwy (jak myślałem może to zmniejszyć zużycie opału). Jako, że "na oko" paliło się dobrze proces ten kontynuowałem i niby było ok, ale zużycie opału zamiast maleć raczej rosło. Dodatkowo doprowadzenie pieca do wyższych temperatur było coraz trudniejsze - przypisywałem to gorszej jakości paliwa i osadzaniu się na ściankach kotła zanieczyszczeń. Zmniejszałem ilość opału dostarczanego do paleniska bazując na wyglądzie "kopczyka" i popiołu. Okazało się to jednak nie do końca dobrym wskaźnikiem. Ostatnio zacząłem grzać CO i pierwszy zasobnik (wypalony na ustawieniach 14 sekund podawania, 45 sekund przerwy) wystarczył na jakieś 8 dni - zużycie więc wyniosło 270/8=~34kg na dzień. Ostatnio (za którąś z wypowiedzi na forum) postanowiłem zwiększyć czas podawania (nawet powyżej ustawień producenta). Okazało się, że piec bardzo szybko dochodzi do zadanej temperatury i osiąga ją dużo większą niż przy krótszym czasie podawania. Dłużej więc pracuje w trybie "podtrzymania". Jak się okazuje przyczyniło się to do znacznego obniżenia zużycia węgla. Co prawda pozornie teraz węgla "idzie" więcej i "kopczyk" jest dużo wyższy, ale i płomień jakiś taki żywszy ;) Natomiast o dziwo popiołu wcale nie jest więcej (mimo, że węgiel szybciej dostaje się poza strefę płomienia na palenisku). Minęło dopiero około 3 dni na takich ustawieniach (22 sekundy podawanie, 45 sekund przerwy), ale z podajnika praktycznie ubyło może 30-40kg ekogroszku - w każdym razie zdecydowanie mniej niż przedtem. Wszystkie inne warunki są bardzo zbliżone. Może komuś się ta informacja przyda. Wydaje się to trochę dziwne (więcej węgla a mniejsze zużycie) jednak chyba jest prawdziwe. Za jakiś czas postaram się napisać na ile wystarczył zasobnik przy obecnych ustawieniach. Pozdrawiam Marcin
- Temperatura powietrza z nadmuchu a sprawność paleniska
-
sterownik st37 i regulator pokojowy
ad 1. Polecam wersję bezprzewodową. Ja mam co chwila inny pomysł. Zresztą - najchętniej termostat pokojowy przenosiłbym z pokoju do pokoju przy każdej zmianie kierunku wiatru, miejsca przebywania itp ;) ad 2. Rozumiem, że masz już termostaty. Czy w tym wypadku zakup regulatora pokojowego ma sens? Skoro termostaty Ci się fajnie "skręcą" po nagrzaniu domu (równomiernym) to chyba jest dobre rozwiązanie - zużycie opału na ogrzanie tak małej ilości wody będzie minimalne. A jak piszesz - termostat pokojowy + termostaty na grzejnikach to same "konflikty" - bo generalnie wtedy najlepiej, żeby termostat pokojowy był w pomieszczeniu, które najpóźniej się nagrzewa. Ale które to pomieszczenie. Jeżeli termostat pokojowy umieścisz w pomieszczeniu, które najszybciej się nagrzeje to piec przestanie dostarczać ciepłą wodę i pozostałe pomieszczenia się nie ogrzeją.
-
Parę zdjęć mojego pieca
Cóż - zasobnik/podajnik generalnie służy do tego, żeby paliło się nie 12 godzin a np. 5 dni. Ot zachcianka ;) A co do podajnika do "zwykłego" pieca - wydaje mi się niestety, że nie jest to kwestia li tylko dosypania paliwa. Obsługa takiego pieca wymaga czasami różnych zabiegów "dodatkowych" - coś trzeba rozgarnąć, "przerusztować" itp...
-
Piece elektryczne
Jeszcze dodając: czajniki elektryczne np. też mają często wysokie klasy sprawności - mimo to zagotowanie w nich wody jest droższe niż na gazie (który i tak jest jeżeli chodzi o co drogim paliwem - mimo, że piece mają sprawność wyższą niż np. piece na paliwa stałe). Stąd moje wątpliwości.
-
Piece elektryczne
Cóż. Jak wyczytałem w tym tłumaczeniu - http://translate.google.com/translate?u=ht...sl=ru&tl=pl dość to mętnie wytłumaczone: ;) Tłumaczenie automatyczne - proszę się nie śmiać :)) . Po któreś tam - wydaje mi się, że jeżeli producent podaje moc pieca elektrycznego to jest to jego moc grzewcza a nie pobierana z sieci. Tak więc klasa energetyczna nie powinna wpływać na jego moc tylko raczej na ilość pobieranej (a także traconej) energii elektrycznej. Ja jako klasę sprawności energetycznej rozumiem stosunek energii wykorzystanej do energii utraconej. Energia jest tracona zwykle jako energia cieplna. Kiedyś toczyłem z kolegą zażartą dysputę - on twierdził, że sprawność pieca elektrycznego jest zawsze 100% :) W pewnym sensie pewnie miał rację :D A o piecach Beril nie słyszałem. W ogóle ogrzewanie elektryczne jest uważane za bardzo drogie i obawiam się, że tego może się nie przeskoczyć.