Skocz do zawartości

bobi70

Stały forumowicz
  • Postów

    199
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez bobi70

  1. myślę że jest to także wpływ kultury rejonu w jakim były stawiane. sprzeczał się nie będe. kilka w swoim życiu takich kaflaków widziałem, kilka rozbierałem. fajne były kombinacje szybrów np ułatwiajace rozpalanie, gdzie odcinały drogę do zawirowanego kanału u mnie mowiono na to "es" a otwierały do prostego. ale te sztorcujące cug z reguły nie umożliwiały całkowitego zamknięcia ciągu.
  2. Witam. W zupełności zgodzę się z kolegami. Opał powinien być suchy. Po pierwsze spalanie mokrego jest po prostu gorsze. Po drugie dostarczasz masę wilgoci, która w połączeniu ze związkami zawartymi w węglu, spalinach oraz na ściankach kotła, tworzy mniej lub bardziej żrące produkty mające wpływ na trwałość samego kotła i jego części. Myślę że uprawnionym będzie stwierdzenie, że póki twój opał jest mokry nie możemy podejmować dyskusji o tym, czy pali się dobrze czy źle.
  3. witam Jak wspomniał przedmówca. Zawory to zawory. Ale ważniejsze są głowice. Głowice termostatyczne - podkreślam raz jeszcze - głowice Mają jedną zasadniczą wadę, z którą często nie sposób sobie poradzić. Otóż "widzą" nie temperaturę otoczenia w pomieszczeniu, a temperaturę w otoczeniu kaloryfera. Mimo naszej wiedzy, że głowica nie powinna się znajdować w miejscu zasłoniętym przez mebel, zasłonę okna itd, często nie ma innej możliwości. Wtedy sens termostatycznego sterowania kaloryferem staje się mocno wątpliwy. Z takim problemem borykam się sam i szukałem jego rozwiązania od jakiegoś czasu. I oto ono: LINK Nie znam jakości firmy. Ale przedstawione rozwiązanie wydaje się być dość ciekawe i nie ukrywam w propozycjach firm "topowych" raczej go nie widziałem.
  4. bobi70

    Ogrzewanie Hali

    witam. jak kolego zauważyłeś na samym wstępie zadałem pytanie o pomysł jeśli chodzi o zasilenie, a dokładnie chodzi o możliwości techniczne. jeśli bowiem autor by zastrzegł że ma stolarnię ja nie zaproponowałbym groszku! niczego nie instaluje na kciuk. i nie rozumiem twojego uniesienia. to chyba przedświąteczny stres. :P lekko przewymiarowany kocioł na groszek to bardzo celowe określenie. bo życzę ci szczęścia z instalacją wspomnianych przeze mnie nagrzewnic. problem polega na tym, że wydajność tego typu urządzeń jest wręcz potężna i chcąc to zasilić bezpośrednio z kotła musi być na nim spora rezerwa mocy. tym bardziej że wspomniałem iż nagrzewnice tego typu lubią pracować na wysokiej temperaturze. jeśli więc dopasujesz kocioł do mocy nagrzewnic. pod przysłowiowe ZERO. może się okazać że on po prostu nie da rady. wspomniane 3 sztuki aparatów grzewczych to oczywista teoria, ale teoria bazowana na pewnym konkretnym przykładzie obiektu o podobnej powierzchni, dla której jeśli miałeś ochotę zauważyć MAM wyliczenia. może wystarczą 2??? ale oczywiście zgodzę się z tobą że najpierw należy poddać analizie sam obiekt i to też wynika z mojego posta. propozycja moją wydaję się pod względem instalacyjnym, szybka do wykonania, szybsza niż np gaz, ale tak samo prawie szybka jak olej. nie wiemy nic więcej wiec nie teretyzujemy o mocach kotła. nie gadamy o konkretach bo nie wiemy czy człowiekowi potrzeba tam +5/-20 czy +15/-20 nie czuję się winny gafy kolego Janku Wesołych Świąt!
  5. i tu się mylisz. kotły zazwyczaj w tych warunkach w Polsce miałowe dają radę, ale to inna technologia palenia na rusztach taśmowych. tyle że powtarzam. kocioł jest rozbuchany cały czas, bo on praktycznie non top doładowuje bufor. oczywiście non stop, nie zawsze. ale bufor jest znów tak wyliczony (pojemność) że zładu wystarczy na załóżmy pół godziny. reszta wtedy idzie przez mieszacze i doładowanie z kotła. działa to pięknie. oczywiście jeśli kogoś stać na inne źródła ale nie gaz, a raczej w tym biznesie mazut to już super.
  6. bobi70

    Waga węgla

    wiesz przyjacielu. oczywiście ci wierzę. nie dla tego, że tak było. ale dla tego, że to dziki kraj i wszystko możliwe jest. ja ważyłem pewien towar razu pewnego. dostałem 500kg (zważone na mojej wadze) i po dokonaniu konfekcji okazało się ze sporo brakuje jeszcze do zakonfekcjonowania po kilogramie a tu już nie ma co ważyć. poprostu rozważasz po trochę zupełnie nieświadomie. tara, drgnięcie wagi, etc. ale oczywiście o twoim przypadku dyskutować nie ma sensu. oszuści są wszędzie. ja mam na okolicy dziesiątki składów z opałem i wiem jak się go "produkuje" i z czego. gdzieś indziej opisywałem produkcję tony miału z maiału piachu przy wydatnym udziale dużej betoniarki i wody. można przypuszczać że groszek był mokry, sporo wysechł, trochę rozważyłeś no i na trochę cie oszukali. ale tak dla twojej wiedzy. załatwić to można bardzo prosto na przyszłość. wjeżdżasz na wagę, tarujesz się a na pace masz 2 worki po 30 (zważonych kilogramów np piachu). po wytarowaniu zżucasz worki i tarujesz się jeszcze raz. po 30 a nie po 25 żeby cwaniaczek sobie za szybko nie wykminił ile tam może być. waga spokojnie powinna to wyłapać z dokładnością do kilograma. i wiesz z kim tańczysz. pozdrawiam i Wesołych Świąt !
  7. bilansów niestety nie mam. oczywiście ZA dla takiego rozwiązanie przemawia to, że stosują go z powodzeniem we wspomnianych obiektach. jest tylko oczywiste ale.... tam chodzi nie tyle o ekonomię rozwiązania. choć pewnie też. im zależy na stabilności układu. proszę sobie wyobrazić powierzchnię kilku hektarów o jakichś zadanych parametrach, ustabilizowaną i nagle zachodzi słońce. spadek temperatury jest tak szybki, że żadne kotły nie nadążą tego dogrzać. tu mamy paredziesiąt (czy ...set) tysięcy litrów wody gotowej do przetłoczenia w CO.a równolegle kotły zaczynają robić swoje.
  8. w moim mieście kotłownia PEC robi takie analizy dla siebie i także usługowo. trzeba podzwonić.
  9. po pierwsze, sam bym taki kupił. po drugie, czy nie da się ustalić z jakiego żródła jest ta fotka? chodzi mi właśnie o producenta. po trzecie. nie robią czegoś takiego z bardzo prostej przyczyny: a weź zegnij rurę calową czy nawet grubiej w takie kółko spiralne. po pierwsze to nie takie proste, a po drugie trzeba mieć park maszynowy. wchodzi tu gięcie dość małym promieniem. z lagi w imadle nie zrobisz. wymiennik z taką wężownicą to parę metrów rury wygiętej z jednego kawałka najlepiej. jest to koszt i problem techniczny. kolesie za taką innowację zachcą 3x tyle kasy ile to warte. bojler będzie znacznie droższy od popularnych. do środka nikt nie luknie i nie sprawdzi czy tam jest taka czy taka wężownica, więc z powodu różnicy cen z analogami od konkurencji zacznie spadać sprzedaż, no i resztę sobie dopowiedz sam... żeby produkt się zadomowił na obłożonym rynku instalacyjnym trzeba dobrej promocji, a to kosztuje więc komu się chce... po prostu minie jeszcze sporo czasu w tym kraju, żeby klient zaczął kupować jakość i za nią płacił trochę drożej niż za badziewie. a z drugiej strony, produkt jakościowy musi być droższy od gówna ale nie o przepaść cenową. cena musi być adekwatna do jakości a nie adekwatna +100%
  10. ja się nie pytam z jakiej jest kopalni tylko ile ma MJ a to powie ci tylko analiza a nie etykietka. ale uwagi kolegów nt. zmainy krzywej grzania oraz nt zależności podmieszania/zapotrzebowania i w związku z tym praktycznej niemożności ręcznego precyzyjnego dosterowania przy zmienności układu mają oczywisty i pewny sens. problemu nie było kiedy se latałeś przy określonych parametrach. zmaina krzywej i konieczność dosterowania bo kocioł dąży do utrzymania sobie stałej temp, mieszacz miesza a na domek leci mniej niż tobie potrzeba. rozwiązania dwa. albo zmienić parametry pieca, albo założyć sweterek :) a analiza by ci nie zaszkodziła. ciekawe czy Kazik pisze prawdę na workach, a jeśli to luz czy jest prawdziwie od Kazika.
  11. ja bym jeszcze zaryzykował jedno stwierdzenie. o ile nie masz węża w kieszeni weź kilo tego czym palisz, dowiedz się o najbliższe laboratorium w PEC i zrób za parę złotych analizę. może twój groszek ma 15tys MJ/kg :P, sam wspomniałeś że jest nowy a że się ładnie pali.... w mojej okolicy popularne stały się miałowce. na jednym ze składów odnaleźliśmy patent z wielką betoniarką i mieszaniem miału z piachem podsypkowym. 1-2taczki na tonę i uwierz mi wizualnie dalej jest miałem.
  12. bardzo słuszna teoria kolego! jednak w układach niskopojemnościowych obawiam się, że nie zafunkcjonuje to prawidłowo. sprawność kotła jest największa, przy wysokich niestety temperaturach. po drugie jadąc tylko na pół gwizdka dla podtrzymania, kłaniają ci się wszystkie punkty rosy jakie mogą być. natomiast jeśli byś zastosował do swojej instalacji bekę z 300-500l wody jako AKU ciepła, myślę że spoko dasz radę. wtedy kocioł załączy się w prawdzie pełną mocą i popracuje godzinę ale czynnik grzewczy masz cały czas we wspomninej przez ciebie gotowości. wzorem dla tego typu rozumowania jest ogrzewnictwo w obiektach szklarniowych, które mnie akurat interesuje. tam stosują piece różnej maści, ale wszystkie w zasadzie ogrzewania dużych obiektów idą równolegle z buforami po paredziesiąt tysięcy litrów. więć koleś jeden z drugim, ma do dyspozycji w każdej chwili ogrom gorącej wody do wykorzystania. wtedy kocioł chodzi swoim biegiem, ładując bufor lub nadmiar mocy by nie tracić czasu na osiągnięcie mocy rozładowuje w układ CO. ale generalnie kotły są rozpędzone do parametrów 90/70. oczywiście w ogzrwenictwie domowym nie musimy wkraczać w takie parametry. jednak, pomysł wydaje mi się słuszny.
  13. pogadajmy jeszcze o "higienie" pieca. czy wyczyszczone ścianki komory, wymiennika na płaszczach itd. pozornie to nic...
  14. pytanie co dla ciebie oznacza rozsądna cena? po pierwsze, myślę że producent kotłów jeśli je wysyła to ma u przewoźników zagwarantowane lepsze warunki niż dostaniesz ty. wystarczy o tym pogadać. mogą ci dofakturować przewoźne i wysłać wtedy na swój koszt. co do ładunków gabarytowych, w kraju wozi to kilka firm, np: Schenker, Raben, PKS, Kolporter i Jas-FBG. co do przewozu, mniej istotna jest waga jeśli nie przekracza tony niż gabaryty. co do tej ostatinej firmy mam pewne doświadczenia i kasowali mnie za paletę przemysłową 120*120 na 150 zł netto i to ja zlecałem bez umowy. teraz dostałem paletę Rabenem 120*80 i w cenie towaru była dostawa za 100 zł brutto. ty masz zapewne obrys 1225 x 780 więc to powiedzmy gabaryt normalnej palety euro.
  15. mam podobną sytuację mam palnik na owies. chodzi super. spalam swoje. ale instalacja starego typu na żeliwiakach. teraz piec chodzi na 40 stopni i w domu jest za gorąco. ale coś oczywiście wymyśliłem. na przyszłą wiosnę poleci 3D na zabezpieczenie powrotu kotła natomiast do części instalacji zawory termostatyczne z głowicami tego typu chyba LINK zapewni to sterowalność układu w wybranych pomieszczeniach, a pozostałe pozostaną z tradycyjnymi kurkami, na wypadek gdyby termostaty zamknęły do ZERA. u ciebie, zakładając że jest to instalacja nowego typu, warto pomyśleć chyba o jej rozbudowanie o bufor CO. on będzie ładowany z kotła a instalacja z niego. nie musi to chodzić cały czas. ale przełożenie kilku zaworów i w razie potrzeby masz.
  16. witam. nie ma co deliberować generalna zasada jest taka, że powinieneś użyć wszystkich możliwości dla doprowadzenia spalania do optimum. czyli przymykanie/otwieranie przysłon przymykanie/otwieranie szybra na czopuchu regulacja obrotami dmuchawy czasy przerwy i podawania dławienie ciągu na czopuchu tak, ale z pewnym umiarem. żeby nie zamknąć ciągu w zupełności. pamiętaj o tym że nie przerwa decyduje o tym, że ciąg jest a w dużej mierze warunki. generalnie i ciśnienie i temperatura zewnętrzna mają na to wpływ. jeśli chodzi o sterownik który masz bez obrotów dmuchawy, to jest jakiś badziew. no ale już go masz.. można zastosować regulator, może nie od ściemniacza, ale przystosowany do regulacji obrotów silników jednofazowych np LINK i radził bym ci to zrobić. regulacja mechaniczna tak, ale po jaki grzyb dawać cały czas dmuchawę po maksie?
  17. nie zastanawiaj się wiele, tylko dzwoń rano na serwis HEFa. jeśli padł czujnik temperatury z winy przegrzania kotła, to i tak warunki gwarancyjne nie obejmą naprawy. nie wiem czy możesz wymienić czujkę sam. to zależy od ich decyzji. ale jeśli tak, to najpierw musisz ją mieć! teoretycznie serwisant powinien ci wyjaśnić co i jak. mają system ISO, więc na obsłudze powinno im zależeć. jeśli rzeczywiście jest to wina czujki, to sterownik nie wystartuje. poczytaj w instrukcji tam powinien być RESET i przywrócenie ustawień fabrycznych. może po tym zaskoczy. teoretycznie przynajmniej, przegrzanie może spowodować taki objaw, po prostu termistor stracił swoją rezystancję albo odkleiła się nóżka od kabelka. nie mam innego pomysłu niż rozpocząć od wymiany czujnika. gdyby był znany jego opór w temperaturze, to można mierzyć. ale takich danych zapewne w instrukcji podstawowej nie ma. nie znana jest także liniowość temperaturowa tego elementu.
  18. nie myśląc zbyt wiele o tym, ale zdaje się że-- vide post #2 powinieneś zastosować przyłączenie pompy równolegle do 2 sterowań - 2 niezależne obwody wyprowadzone z tej samej fazy. tzn. prócz tego obwodu co masz z eurosterem, zasilanie podpinasz jeszcze raz do pompy poprzez termostat. wtedy mimo odcięcia zasilania na eurosterze, przy zwarciu termostatu pompa zadziała.
  19. jeśli jest poprawnie ustawiony na pracę automatyczną i zaprogramowany, to jest jakaś lipa. spróbuj go wyłączyć na kilka minut, i wyciągnąć wtyczkę z gniazda. jeśli nie pomoże, a ty jesteś pewien programowania i poprawnego ustawienia, to nie pozostaje nic innego jak won do sprzedawcy. jak nie ma gwarancji to zęby w tynk i kup coś porządniejszego.
  20. tak kolego Vernal widziałem coś takiego jak lata w oryginale u Austryjaka i dlatego szukałem podobnego rozwiązania w Polsce. tyle, że to co oni uznają za normalne, u nas trzeba zapłacić krocie. albo zrobić małpując "gorszych" :) ty też możesz zobaczyć! :) masz tu filmik na moim Dropbox LINK daj znać jakby nie chciało coś pójść (fail trochę waży)>nie otwieraj tylko klik prawym i zapisz el.docelowy jako. na filmie jest mniej więcej jak wygląda sieka z miskantusa zbierana po przemrożeniu. oraz jak wygląda sposób podawania. oni nie wykorzystują do tego typu "towaru" żmijek sprężynowych , tylko pełne. zobaczysz sam. ciekawy sposób porcjowania. reszta to właściwie już normalne sprawy. podobne rozwiązanie widać na folderze Viessmana LINK
  21. bobi70

    Ogrzewanie Hali

    przede wszystkim czym chcesz zasilić te nagrzewnice. zdaje się że lekko przewymiarowany kocioł na groszek oraz 3 sztuki Volcano po 40kW w zupełności wystarczą. sporo zależy od tego jak docieplony jest budynek. przy tego typu nagrzewnicach masz komfort, gdyż możesz puścić je przez falownik, regulując obroty. miałem plan i obliczenia fachowe na zastosowanie 4 sztuk takich w szklarni o pow 350m2. miało wystarczyć. przewymiarowany kocioł, gdyż one dla prawidłowej pracy lubią mieć temperaturę 90/70 stopni. wtedy są najwydajniejsze promienniki - super! ale gazowe skubną cie znacznie po kieszeni. poza tym, do nagrzewnic instalację podciągniesz za jeden dzień. przy gazowych promiennikach są problemy związane przede wszystkim z warunkami bezpieczeństwa. wszystko ma oczywiście pewne wady. nagrzewnice przy sporym przedmuchy raz że hałasują trochę a dwa znacznie ruszą ci powietrze w obiekcie, więc podniesie się kurz. jednak efektywniejszego niż nadmuchowe, pod względem ogrzania dużej kubatury, sposobu nie widzę. mam człowieka, który do ogrzewania obiektów ogrodniczych robi dla siebie kotły na eko-groszek, z wymiennikiem nadmuchowym. nie ma więc tam wody a wymiana ciepła następuje poprzez chłodzenie kotła wentylatorami. kocioł pracuje sam, można dać mu cza s postoju z obniżeniem temperatury na noc. w hali dajesz po ścianie kanał od klimatyzacji do rozprowadzenia ciepła i pozamiatane.
  22. zgodzę się wierzba wymaga sezonowania. dlatego zrebkuje się ją od razu przy zbiorze. to jest efektywniejsze, gdyż utrata wody jest szybsza. ale w pryzmach znów będzie się zagrzewać. zobacz to LINK jest tu trochę wynalazków pomocnych w zbiorze i "maszyn" z którymi praca to niezły HARD CORE :) np w Austrii gdzie w gospodarstwach rolnych opalanie biomasą typu wierzba, miskantus i inne jest dość modne, przetwarzanie żniwa biomasowego następuje od razu podczas zbioru, a zbiorów dokonuje się w mrozy i to jak najsilniejsze. wtedy tnie się łatwiej, a utrata wody z zielonej masy poprzez naturalne parowanie (sublimowanie) jest szybsza. reasumując ZM jest suchsza. zebrać jest stosunkowo łatwo zakładając że są to jednoroczne odrosty, stosując sieczkarnie samobieżne lub zawieszane do kukurydzy. to rozwiązanie pozwala na jednoetapowy zbiór= ograniczenie energii włożonej w stanie nawet lekko wilgotnym jako domieszka do innego paliwa np węgla. jest OK. ale jako samoistne paliwo jak wspomniał kolega Robercikus jest problematyczna. widzę zrębki wierzbowe latające do jednej z okolicznych kotłowni, ale oni spalają to w kotłach przemysłowych równolegle z węglem. temperatura takiego kotła jest taka, że zanim to wpadnie jest już suche :P jestem zwolennikiem spalania biomasy, sam grzeje ziarnem owsa z własnej uprawy, ale wg mojego rozumowania wszelkie procesy pośrednie tj. pelletyzacja, brykietowanie, czy zrebkowanie jako II etap zbioru, powodują że te źródła energii są mało ekonomiczne. zbyt wiele dokłada się kosztów pośrednich w wyprodukowanie opału. kosztów, które nie mogą być obrócone we wzrost wartości energetycznej paliwa, a podrażają tylko cenę jednostki energii. przykładowo brykietowanie. słomę należy zsieczkować i to dość drobno, by ją można było brykietować, co jest energochłonne. brykietowanie ogranicza wyłącznie objętość. kalorii paliwu nie dodaje! sensowniejszym więc jest znalezienie metody na spalanie sieczki słomianej, niż ściskanie jej w brykiety i spalanie. długo by o tym opowiadać :)
  23. witam kolega Robercikus podszedł do sprawy bardzo płytko. po pierwsze nie wystarczy ci sama peleciarka, bo to trochę za mało. żeby pelletować musisz mieć towar rozdrobniony. gryzłem kiedyś temat, konsultowałem się z ludźmi. problem z pelletowaniem jest taki, że te maszyny za powiedzmy 12 tysięcy (chińskie) są po pierwsze trochę mało wydaje a po drugie trochę mało trwałe. problemem jest także trwałość pelletu z nich uzyskiwanego. nieco za małe ciśnienie podawania, żeby było to zadawalające. bez dodatku lepiszcza jakim jest proszek Borrenpresse może być trochę trudno ze składowaniem. mówiąc krótko wymieniłem ci łącznie z maszynami conajmniej kilka czynników które powodują, że dla przetworzenia wierzby najpierw musisz dostarczyć energii w postaci kosztów, a dopiero później ją odzyskać w postaci ciepła. na małą skalę proces chyba zupełnie nie opłacalny. no ale.... mamy wierzbę którą chcesz spalić. szukał bym rozwiązań w postaci kotłów automatycznych, bądź palników na tego typu towar. wierzbę musisz przepuścić przez rębak. inaczej nic z tego nie będzie a na końcu zastosować np takie rozwiązanie LINK ew to: LINK i to: LINK zapewne są też inne rozwiązania. wadą tego systemu pozysku energii cieplnej na małą skalę jest cena urządzeń, które muszą poradzić sobie ze zrąbkami. "towar" nie jest najweselszy jeśli chodzi o podawanie i jakość wykonania wszystki ślimaków i transporterów musi być na prawdę wysoka, a materiały użyte klasowe. no chyba, że chcesz się nieco "cofnąć w rozwoju" :rolleyes: i zastosować kocioł opalany metodą nasypową. wybacz uszczypliwość, ale po prostu uważam, że mając "towar" do kotła, dający się podać z automatu, a my jedziemy wiaderkiem- trochę bez sensu. to już lepiej powiązać to w 30 cm wiązki i nie zrębkować. tak czy tak - wtedy gadamy o kotłach na drewno typu Moderator :LINK
  24. jak rozbebeszysz pompę, weź ją w rękę i odpal na sucho na chwilę oś wirnika poziomo. posłuchaj czy np na I i II biegu słychać obcy dźwięk.
  25. witaj Hermogenes jeśli pompa jest zamontowana na rurze pionowej to jej wirnik musi być poziomo zgodzisz się chyba. i będziesz pompą kręcić o 360stopni, oś wirnika zawsze będzie pozioma. natomiast jeśli pompa jest zamontowana na rurze poziomej, to oś wirnika może być albo poziomo albo pionowo w zależności od tego jak ustawisz. czyli 0, 90,180,270 stopni. ale nie dopuszcza się montażu w innej pozycji niż pozioma oś .więc chodzi ewentualnie o jej przekręcenie o 180stopni w osi. źle się wyraziłem przepraszam! aczkolwiek widziałem pompę bodaj Wilo, gdzie osiowość pionowa była dopuszczona, a nie można było montować w osi pochylonej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.