Treść opublikowana przez adam
-
piotr_automatyk
Tak sobie śledzę powyższą wymianę zdań i jednak jestem bardziej po stronie Piotra niż rozgoryczonego klienta.Dlaczego? Bo znam co nieco z własnego doświadczenia (choć nigdy nie miałem z klientem aż tak napiętej sytuacji) to,jak bardzo klient może być rozgoryczony całością problemów związanych z budową czy remontem.Często wtedy to napięcie wylewa się na pierwszego,który się nawinie.Szczególnie takiego,który nie zwyzywa,nie zmiesza z błotem.Widziałem nie raz,jak inwestor omijał szerokim łukiem pyskatego górala-szefa a wyżywał się na pokornym i cichym jego pracowniku. Odnoszę wrażenie,ze omawiany tu konflikt jest właśnie takiego rodzaju. Poza tym jest to dla mnie kolejny argument za tym,by nie przyjmować zleceń zbyt daleko od domu,bo to nastręcza takich właśnie problemów. Dlatego odrzucam wszelkie propozycje wykonania instalacji powyżej 50km od domu.A miałem już takich sporo,m.inn. z W-wy,Wrocławia,Krakowa,Poznania czy Łodzi. Takie zlecenia są bez sensu.Potem tylko stres i konieczność wciskania terminów ewentualnych reklamacji i zmian pomiędzy inne realizacje. Przestrzegam też wszystkich inwestorów przed zatrudnianiem firm z daleka.I to nie dlatego,że one same z siebie są złe.Nie-ale to odległość czyni z nich obiekt narzekań i niechęci ze strony inwestora.
-
regulator temp w mieszkaniu czy termostaty?
Sterowanie ogrzewaniem za pomocą jednego punktu pomiarowo-sterującego jest bez sensu.Dlatego dobrze jest,kiedy na większości grzejników są zawory termostatyczne a sterownik jest swoją droga. Oficjalna,ale wg. mnie bezsensowna,zasada umiejscowienia takiego sterownika mówi,że montuje się go w najzimniejszym pomieszczeniu.Wtedy masz w domu wiele nie dogrzanych pomieszczeń.No bo jak chcesz w najzimniejszym pomieszczeniu mieć np.18 st,to taką temp. osiągniesz tam dość szybko i spowoduje to zatrzymanie dalszego podnoszenia temp. w całym domu.Oczywistością jest,że pozostałe pomieszczenia nie zdążyły dojść do swoich zadanych temperatur,i nie dojdą,bo sterownik wysyła do kotła sygnał,że nie trzeba grzać. Ja uważam,że taki sterownik powinno montować się w najcieplejszym pomieszczeniu a w pozostałych koniecznie głowice termostatyczne. W takim zestawieniu wszystkie pomieszczenia mają zagwarantowane osiągnięcie temperatury żądanej.
-
piotr_automatyk
Czyżby Rz 12,18? To taki mój prywatny zwiad w kierunku Piotra Automatyka.
-
Układ otwarty i umieszczenie zbiornika wzbiorczego
Tak zainstalowane naczynie spełni tylko dwie z trzech wymaganych funkcji.Uzupełni ubytki wody i przejmie nadmiar ciśnienia.Z tym,że ta druga funkcja nie zawsze będzie sprawna w 100%.Problemem jest tutaj właśnie brak skutecznego odpowietrzenia takiego układu w przypadku ostrego zagotowania kominka. Lepiej więc tak nie robić.
-
Wybuchy w kominie
Dla mnie sama konieczność codziennego rozpalania i czyszczenia kotła dyskwalifikuje go.Zalet nie kwestionuję,ale nikną wobec tej codziennej pracy. Ale,jak pisałem,skoro niektórym nie przeszkadza prędkościomierz na środku,to wierzę,że są i tacy,którym nie przeszkadza codzienne czyszczenie i rozpalanie. <_< A oszczędności na paliwie rzędu nawet 500zł/rok nie są dla mnie żadną zachętą.Kto z nas podjął by się takiej pracy za takie śmieszne pieniądze?To wychodzi jakieś 1,37 zł za dzień.
- Jaki kocioł wybrac ??
- Pex podłogowy-jaki?
-
Układ otwarty i zamknięty
Ależ szanowny kolego,ja w żaden sposób nie kwestionuję opisanych przez ciebie cech tych kotłów.Dla mnie wystarczającym powodem do usunięcia tych kotłów w niebyt jest ich obsługa a szczególnie konieczność codziennego rozpalania i narowistość w regulacji. 95% użytkowników tych kotłów ma ich serdecznie dość.Niestety,wielu się do tych niedogodności przyzwyczaja.I nawet potem je chwali.Co nie zmienia faktu,że to oni służą tym kotłom,a nie kotły im. To taki sam absurd technologiczny jak prędkościomierz na środku konsoli w samochodzie.Też się można przyzwyczaić. Pytanie tylko PO CO?,skoro można żyć łatwiej. Wiem,że są ludzie,którym można by sprzedać samochód z trzema kołami,nauczyć ich tak jeździć i oni uznają to za normalne.Nie będą wnikać,że można inaczej.Wiem,bo moja żona jest taka. Kocioł górnego spalania,to taki właśnie samochód z trzema kołami.Ekologiczny,sprawny,oszczędny,ale......,czy to jest najważniejsze kryterium?
- Układ otwarty i zamknięty
-
Kocioł pulsacyjny
Uruchomiłem właśnie pierwszy taki kocioł na Górnym Śląsku.Piękna rzecz <_< Gdyby ktoś chciał go obejrzeć w działaniu,proszę o kontakt. Nie zgodził bym się tutaj z tym porównaniem formy sprzedaży do Zeptera itp. naciągaczy.Tam jest tak wielu pośredników,którzy doją z klienta każdy po ok. 25%,że w końcu produkt wart 1000zł kosztuje 5000.Poza tym produkty identyczne jak Zepter, czy inny Rainbow można kupić 75% taniej w dobrych sklepach a kotła pulsacyjnego innego producenta nigdzie się nie dostanie. Przy sprzedaży kotłów pulsacyjnych nic takiego nie ma.A cena jest wg. mnie adekwatna do jakości i ekonomiczności produktu. Dlatego klient nie może się czuć nabity w butelkę gadką sprzedwcy z wypranym na specjalnych szkoleniach mózgiem,jak w przypadku powyższych produktów.By sprzedać kocioł pulsacyjny,nie trzeba wciskać klientowi kitu. Garnki Zeptera nie są niczym wyjątkowym,więc trzeba omotać klienta,by jednak w tą ich wyjątkowość uwierzył. A kocioł pulsacyjny jest wyjątkowy bez wciskania kitu. Przecież zwykły kocioł kondensacyjny,który kosztuje wg.katalogu np. 8000zł,przez producenta sprzedawany jest za ok.3000.Różnica znika w kieszeniach czasem kilkunastu pośredników. I tutaj jakoś uznajemy to za normalną formę sprzedaży. Gdyby w taki sposób sprzedawano kotły pulsacyjne kosztowały by kilka tysięcy drożej.Firma chcąc obniżyć cenę końcową wymusza więc taką formę sprzedaży na całym świecie. Chodzi po prostu o pominięcie kilku pośredników.
- Układ otwarty i zamknięty
-
Wybuchy w kominie
Każdego mojego klienta,który chce mieć kocioł górnego spalania posyłam na różne fora,by sobie poczytał takie wątki.Jeszcze żaden nie chciał mieć potem kotła górnego spalania.Mam nadzieję,ze moje działania przyczynią się do znikniecia z rynku tego absurdalnego wynalazku.A co! Te kotły nie służą człowiekowi.To człowiek służy im.
- proszę o pomoc
-
PERLATOR??
Perlatory są obecnie standardem we wszystkich chyba bateriach.W środku siteczko a po bokach szczelinka,którą strumień wody zasysa powietrze. A tak na marginesie,to kiedyś podsłuchałem w Castoramie przypadkiem ciekawą definicję słowa ''perlator''. Dwie blondynki (naprawdę) wybierały baterię. Jedna spytała drugiej - A co to jest ten perlator,bo tu na opakowaniu jest o tym,że ta bateria ma coś takiego? Druga wyjaśniła - Bo widzisz,tutaj gdzie wylatuje woda jest takie siteczko,i ono robi z tej wody takie malutkie perełki,i dlatego nazywa się to perlator. Z trudem nie wybuchnąłem śmiechem <_< :angry: :angry:
-
PERLATOR??
Po montażu baterii sztorcowych zawsze proponuję klientowi ustawienie strumienia wody za pomocą zaworków pod umywalką czy zlewem.Zwykle są bardzo zdziwieni i ucieszeni taką możliwości.Szczególnie ci,co mają małe dzieci,które,jak wiadomo,otwierają kran zawsze na max.Tak samo cieszą się właściciele wszelakich lokali. Poza tym zdławiony kran nie chlapie wodą na boki.
- instalacja co inaczej
- Jakie srednice rur
-
Potrzebna pomoc w nowym ogrzewaniu.
Dość dziwna odpowiedź.Woda nie da się ścisnąć na zapas.
- zawór zwrotny
-
Kotły Termo-Tech Czy Inne
Polecam kocioł Protech Karo.Z tym,że firma ta działa głównie na południu kraju. Karo w ubiegłym roku przeszedł sporą modernizację. Stary model spisywał się dość dobrze,tak więc ulepszony będzie super. http://www.protech-wkg.pl/old/oferta_karo-pl.html Z tym,że nowy model nie ma już wewnątrz rurowego wymiennika,który jest dość kłopotliwy przy czyszczeniu.
- Piece ZEMBIEC
- Z rusztem czy bez ?
-
Potrzebna pomoc w nowym ogrzewaniu.
No właśnie to,że rury są zarośnięte kamieniem jest przyczyną spadku ciśnienia.Po ich wymianie będzie OK.
-
Schemet instalacji
Dlaczego gazowy dwu funkcyjny?Skoro będzie zasobnik c.w.u.? Kominek oczywiście w ukł. otwartym spięty z inst. c.o. np. przez wymiennik płytowy.Reszta w zamkniętym. Trzeba też na zasilaniu z kominka podłączyć termostat,który,po wygaśnięciu kominka włączy kocioł gazowy i wyłączy pompę kominka. Trzeba też zastosować zawory zwrotne,aby oddzielić oba te obiegi. I jeszcze dużo,dużo innych rzeczy.Pompy rzeczywiście za duże,szczególnie ta od podłogówki.
-
Piece ZEMBIEC
Mój klient dorobił się wycieku w kotle z podajnikiem tłokowym (bardzo dobrej f-my) już po 3 miesiącach palenia w nim.Zasypywał go mokrym groszkiem prosto z worka i utrzymywał temp. 40st.Aż się z drzwiczek lało.Ostrzegałem go,by tak nie robił,ale wiedział lepiej. Oprócz tego ma piękną i cuchnącą plamę w sypialni na kominie. Niedorzecznością jest porównywanie starych kotłów z nowymi,retortowymi konstrukcjami.mój stary kociołek-samoróbka bez problemu chodził 14 lat,głównie na niskich (35-45st) temperaturach i został wymieniony tylko dlatego,że zamontowałem tłokowy. Trzeba jednak pamiętać,że sprawność starych konstrukcji była sporo mniejsza,tak więc nawet przy temp. na kotle 35st. spaliny i tak były gorące.Stare kociołki radziły sobie dobrze nawet z mokrym miałem czy drewnem. Współczesne konstrukcje schładzają spaliny do o wiele niższych temperatur,więc i utrzymywanie kotła na 40-50 st. nie jest dla niego za zdrowe. Ale co do korozji w układach otwartych,to już muszę zaprotestować.Zlikwidowałem dziesiątki takich starych instalacji,nieraz i 30-to letnich i jakoś tej korozji tam nie spotkałem.Nawet stare panele wytrzymują w takiej instalacji ponad 25 lat. A co do współpracy kotła ze sterownikiem pokojowym,.....cóż....,czytałem już na forach opinie użytkowników,którzy po ich wywaleniu spalali sporo mniej węgla.Sam nie wiem,co o tym sądzić. Zmian temp.na piecu dokonuje się bardzo rzadko,a do kotłowni i tak zagląda się codziennie.