Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Pytanie


aaaaaa
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Oczywiście działanie jest najważniejsze,bo w końcu po to się to robi.Nie wyobrażam sobie jednak by wykonac instalację w widocznych miejscach w sposób nie estetyczny.Trafia mnie jak widzę robotę kolegów z branży,gdzie luty mają paskudne zacieki a na nich zielony nalot,bo mu się pasty nie chce wycierac po zlutowaniu.To samo dotyczy przegrzanych lutów.

Bardzo też pilnuję,by rurki szły równo i estetycznie.

Nie wspomnę o sprzątaniu po sobie i podczas całej pracy.Naturalnie z tego tytułu tracę sporo czasu,ale inaczej nie potrafię.Jak klient chce miec instalację w 4 dni,to po prostu rezygnuję z takiego zlecenia.

Zdarzało mi się przesuwac rurkę o parę milimetrów,bo nie szła prosto,pomimo,że klient wyraźnie twierdził,że mu to nie przeszkadza.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ahaaa pytałem ponieważ instalator który zrobił u mnie c.o to zauważyłem że w jednym pokaiu rurki ida troche krzywo;/ w oczy zabardzo się nie żuca ale ja mam taką "manie" że wszystko musze zobaczyć no ale przerabiać to też nie uśmiecha mi sie :lol: ale w porówamniu jak moje stare c.o było wykonane pod wzgledem estetyki no to jest "niebo a ziemia"

 

Wkońcu żadnen człowiek nie jest idealny :P

 

 

P.S czy jeżeli naczynie wywówawcze (otwarte) jest podłączone na rurce powrotniej do kotła to jest dobrze ??

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Czasem ze względów hydraulicznych ( np. odpowietrzenie ) trzeba zrobic lekki spad na rurce. Co do naczynia wzbiorczego to sytuacja co najmniej dyskusyjna. Podłączenie go w ten sposób powoduje zmniejszenie przenikania tlenu do wody kotłowej ale wyklucza też działanie tego naczynia jako "zaworu bezpieczeństwa" w razie zagotowania wody. Lepiej w takiej sytuacji zastosowac naczynie przeponowe i dobry zawór bezpieczeństwa ( to też zależy od rodzaju kotła ).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciepła woda (a w szczególności para) unosi się do góry - zasilanie jest w piecu podłączone do górnego wyjścia a powrót do dolnego. W takim układzie podłączenie naczynia wzbiorczego do powrotu powoduje, że zabezpieczenie instalacji jest ograniczone. Przynajmniej takie jest moje zdanie :lol: Że się wylewa to jeszcze nie znaczy, że jest dobrze.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:lol:

 

mi się wydaje że to chyba nie ma różnicy ponieważ moji sąsiedzi mają podłaczone naczynie na zasilaniu i efetk jest taki sam jak się zagotuje to wyleci a mój instalator powiedział że robi takj ponieważ naczynie wyrównawcze znajduje sie o jakie 1.5 metrów wyzej od grzejników i że jakby było na zasilanu no to by mi się cały czas woda gotowała :P

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

To są dwa zdjęcia z instalacji, którą wykonałem i dokańczam w okolicach Lublina. Sprawa estetyki: trudno mi było przekonać moich pracowników, że 'jeśli będzie działać' to wcale nie znaczy, że jest dobrze. Wielokrotnie spotykam się ze zdziwieniem i zaskoczeniem moich inwestorów, kiedy ich pytam, czy chcą mieć pompę tu czy tu, a powiedzmy rury zasilania tędy lub tędy. Najczęściej odpowiedzią jest to, że ma być dobrze. Instalacja będzie działała być może tak samo dobrze, kiedy rury będą krzywo, pompy w poprzek i nieważne jak; byleby działało. Tyle, że każdy, kto spojrzy na takie partactwo estetyczne, zapyta kto to tak sp.... Natomiast instalacja czysta, przejrzysta ma cieszyć oko i działać co najmniej tak samo jak wygląda, choć moim zdaniem duzo lepiej. Lubię, jak rury są prowadzone ładnie i estetycznie, pompy w linii, jednakowe odstępy itpd. Uważam, że dopiero wtedy instalacja jest naprawdę dobra kiedy jestem zadowolony z wykonanej przez siebie pracy.

 

Sprawa naczynia wzbiorczego: prowadzenie i podłączenie go do powrotu z kotła jest błędne. W momencie jeszcze poprzedzającym zagotowanie wody w kotle następują lokalne podgrzania ( podgotowania ) wody w płaszczu kotła. Różne konstrukcje kotłów mają różną temperaturę takiego lokalnego podgotowania ( jest to skrót myślowy, gdyż chodzi o wypadkową temperaturę mierzoną na wylocie kotła ), która waha się w zależności od typu kotła, który dotychczas montowałem, od około 84 st C. Wytwarzana para wodna zapowietrza grzejniki tworząc w nich poduszkę powietrzną i im więcej tej pary a tym samym wyższa temp w kotle tym więcej wylewa się wody przez naczynie wzbiorcze. na przedstawionym zdjeciu rury biegnące ukosem to zasilanie i powrót z naczynia wzbiorczego. Do naczynia jest rura miedziana 28 mm natomiast powrót ( przelew ) jest odprowadzony biegnącą równolegle rurą PP ( polipropylen zgrzewany ) 25 mm. Naczynie wzbiorcze jest zamontowane w układzie samoodpowietrzania kotła. Co to oznacza: znajdujący się w poziomie wylot gorącej wody z kotła jest połączony oprócz śrubunku holenderskiego, niewidocznego na zdjeciu, do odejścia trójnika 1,5 ". Górny wylot trójnika jest podłączony bezpośrednio tylko do naczynia wzbiorczego. Z dołu trójnika jest zasilana cała instalacja. Kocioł jest dodatkowo zabezpieczony zaworem bezpieczeństwa Afriso 1,5 bar znajdujący się obok termomanometru. Takie rozwiązanie spełnia wszelkie normy i zalecenia bezpieczeństwa i jakości instalacji.

 

Lubie te robote!

 

Pozdrawiam

Piotr

 

post-349-1218287730_thumb.jpgpost-349-1218288075_thumb.jpg

 

Witam jeszcze raz,

 

Zapomniałem o zdjęciu z zespołem pomp. I tak powinno być. A sprawa lutów - moi pracownicy się uczą. Jednak jesli ktoś nie chce miec po jakimś czasie zielonkawych zacieków na instalacji z miedzi to polecam prosty i sprawdzony sposób: po odtłuszczeniu i oczyszczeniu rur pokryć je cienką warstwą bezbarwnego lakieru do metalu. Do kupienia w sklepach budowlanych; dobry lakier w sprayu to 25 zł.

 

Instalacja ta nie jest jeszcze skończona i będę jeszcze dopieszczał ją estetycznie, np. przewody elektryczne.

 

post-349-1218290000_thumb.jpg

 

Od góry:

1. pompa zasilająca podłogówkę na dwóch piętrach; do dwóch rozdzielaczy podłogówki z termosiłownikami. Zawór mieszający przed nią to Herz 1" z głowicą termostatyczną 25 - 55 st C z czujnikiem przylgowym głowicy za pompą.

2. pompa zasilająca grzejniki na dwóch pietrach; do dwóch rozdzielaczy i pexem do grzejników. Zawór mieszający przed nią to ESBE 1" z zamontowanym siłownikiem. Zawór mieszający ze sterowaniem - sterownik TCZ 25 ( ten w otwartej rozdzielni z jeszcze nie podłączonymi przewodami );

3. pompa ładująca zasodbnik 300 l;

4. pompa cyrkulacyjna c.w.u. z zegarem czasowym.

 

Instalacja w trakcie dokańczania.

 

Pozdrawiam

Piotr

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo mie dzwimi z tym naczyniem wyrównawczym ale zapytamn się jeszcze mojego intalatora :lol:

 

a to do piotra: moja instalacja c.o jest zrobiona również doscc estetyczne tylko w 1 pokoiu jest troszke krzywo :P ale przecież nikt jest jest doskonały i każdnemu może się zdażyć i jestem pewien że jak bym pana wprowadził do pokojów nie zobaczył by pan tego bo to się nie żuca w oczy tylo ja jak ogladałem wszystko dokładne to zobaczyłem :)

 

 

i jeszcze jedno apropo estetyki :) dołącze zdjecie tych rurek i sami ocencie czy jest naprawde to widoczne :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj aaaaaaa,

 

I najprawdopodobniej nie zauważyłbym tej krzywej rurki u Ciebie - masz rację. Jeśli jednak rzuca się to w oczy to pom aluj ją na kolor ścian, wtedy ten mankament bedzie niezauważalny.

 

A to, co powiedzial Tobie Twój instalator, że jak bedzie na zasilaniu to woda będzie się gotować, to nie jest prawda. Jak ma się zagotować to właśnie lepiej jak się odpowietrzy do naczynia wzbiorczego zapowietrzając jedynie w minimalny sposób twoją instalację grzejnikową albo nie zapowietrzając jej wcale. Natomiast podłączenie na powrocie nie odpowietrza kotła w chwili gotowania się wody, grzejniki się zapowietrzają błyskawicznie powodując efekt poduszki powietrznej która wypchnie wodę przez naczynie wzbiorcze ze względu na ciśnienie pojawiające się w ukladzie grzewczym. I wyleje się tobie wtedy pół objętości instalacji albo i więcej. A jak się będzie gotować woda, to odejdz na wszelki wypadek od kotła i od tak podłączonego naczynia wzbiorczego. Admin miał rację pisząc Tobie, że takie podłączenie jest wadliwe.

 

Pozdrawiam

Piotr

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no jakiś sens to napewno ma pownieważ ten człoweik ma firme i już bardzo długo zajmuje się tymi sprawami... i mi się wydaje że jak podłanczł naczynie to miał coś namyśli ponieważ wiele rzecy robiąc przy c.o myśliał jak by tu zrobić żeby było najlepiej i najwygodzniej (np. nie dał naczynia przeponowego) a wiele hydraulików tak robi ;/

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

To bardzo dobrze, że Twój instalator nie zamontował kotla w układzie zamknietym z naczyniem przeponowym. Ja skupilem się na samej kwestii podłączenia naczynia przelewowego. Jestem przekonany, że na pewno większe korzyści są z podłączenia go na zasilaniu, czyli wylocie z kotła a nie na powrocie.

 

Pozdrawiam

Piotr

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piotrek,fajne zdjęcia.Jak bym widział swoją robotę. :lol:

aaaaaa,naczynie na powrocie jak najbardziej zabezpieczy układ przed wzrostem ciśnienia,ale Piotrek ma rację,co do jego nie do końca właściwego działania.

Naczynie ma 3 podstwowe zadania do wykonania;

1.przejmuje i rozładowuje nadmiar ciśnienia

2.odbiera i wypuszcza powietrze z instalacji,lub tylko kotła.

3.uzupełnia (w zakresie swojej pojemności) ubytki wody w instalacji.

W twoim przypadku masz zapewnione działanie funkcji 1 i 3,ale brak tu funkcji 2.Czy masz na grzejnikach odpowietrzniki automatyczne?Jeśli tak,to one w pewnym stopniu tą funkcję przejmują.Ale tylko w pewnym stopniu.

Jeśli jednak ich nie masz,to co dzieje się z powietrzem wytworzonym podczas zagotowania kotła?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

adam jak mi się woda zagotuje np. dzisiaj no to w naczyniu wyrówanawczym jest u góry odpowietrzenie (takie coś jak śmiak) i z tamtą leciał dziś obficie fara oraz powietrze :)tak naprawde nie wiedze różnicy jak miałem stare c.o i naczynie na zasilaniu a teraz nowe c.o i naczynie na powrocie :lol:

 

 

a propo zdjec które umieścił pan piotr: u mnie w kotłowni no to nie ma takiej strasznej aparatury 1 pompka zawór różnicowy i kikla zaworów ale to chyba dlatego że nie mam podłogówiki i mam o wiele miejszy piec :P))

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Aaaaaa, może z pozoru nie widać różnicy w pracy naczyń połączonych z zasilaniem czy powrotem, jednak różnica jest i to istotna, a o której wspomniał adam. Prawidłowo zamontowane naczynie wzbiorcze jest podłączone do zasilania, nie powrotu. Na powrocie do kotła nie spełnia wszystkich swoich funkcji.

 

A te zdjęcia - tu nic strasznego nie ma, żadnej strasznej aparatury. Inwestor życzył sobie, żeby "się samo robiło" i będzie się samo robić. Oprócz dosypywania opału, niestety. Zainstalowany tu kocioł to Cichewicz Futura Econo 25 kW z palnikiem brucera.

 

Pozdrawiam

Piotr

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Może nie niebezpieczne, ale uciążliwe dla Ciebie, jeśli bedziesz musiał odpowietrzać grzejniki. Chociaż widzisz; naczynie podłączone na zasilaniu w układzie samoodpowietrzania kotła w znacznym stopniu rozładowuje ciśnienie powstałe na wskutek zagotowania się wody w układzie grzewczym umożliwiając bąblom pary "ucieczkę" do góry. Zmniejsza się ciśnienie statyczne i występują dużo mniejsze naprężenia mechaniczne w instalacji. Tym samym instalacja jest mniej narażona na np. rozszczelnienie.

 

Pozdrawiam

Piotr

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, kolego, nie powiedzialem tego. W praktyce każdą instalację trzeba raz na jakiś czas odpowietrzyć. Jednak bardzo silne zapowietrzenie występuje po zagotowaniu się wody w ukladzie grzewczym. Jeśli nie masz odpowietrzników automatycznych musisz to robić ręcznie najpierw uzupełniając ubytek wody w instalacji. A naczynie zamontowane na zasilaniu pomoże Tobie w samoczynnym odpowietrzeniu się kotła i instalacji nie tylko w trakcie zagotowania się wody ale także i na bieżąco.

 

Tak, najsłabszymi miejscami w instalacji z miedzi są połączenia lutowane. Zdarzało się już że słabszy lut nie wytrzymał cisnienia gotującej się wody i ta wylała się tak powstałą nieszczelnością.

 

Pozdrawiam

Piotr

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja już chyba sie domyslam dlaczego mam naczynie wyrównawczne na powrocie :lol: ponieważ gdzy pale latem na ciepła wode no to mam zawór na zasilaniu który zakrencam aby nie szło na grzejniki i instalator zrobił tak ponieważ gdy się w lecie zagotuje no to żeby pieca nierozsadziło tylko poprzez powród wylało wode :P

 

 

a propo lutów no to zawsze lut może puścić niezaleznie od tego a czym jest naczynie wyrówance :)

 

 

i dołącze załącznik gdubu ktoś nie mógł sobie wyobrazić jak jest zrobione :)

post-2219-1218359691_thumb.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Montując ten sam zawór na powrocie z grzejników mialbyś ten sam efekt, czyli grzejniki nie grzałyby Tobie w lecie przy ogrzewaniu ciepłej wody a dodatkowo miałbyś naczynie wzbiorcze w układzie odpowietrzania instalacji.

 

Pozdrawiam

Piotr

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.