Robercikus Opublikowano 22 Grudnia 2010 #76 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Witajcie Nie zauważyłem, że ten wątek aż taki długi :-) i założyłem nowy... Czytam tak i czytam, mój kocioł sprawuje się dość dobrze, ale... uczę się go jeszcze cały czas. Zdarzyło się, że węgiel był niedopalony, zdarzyły się i spieki... Przy czopuchu nie kombinowałem. Widzę, że jak nie pogmeram przy kanale nadmuchowym - tym haczykiem, który jest dołączony :-) - to i spieki się zdarzą. Węgiel się spala, ale spada równomiernie naokoło koronki izasypuje ten kanał. Jak się on zapcha, to powietrza chyba mało i nie spala się dobrze węgiel. Jak ze trzy - cztery razy dziennie tam zajrzę, to jest ok. Spala tyle ile potrzebuje ciepła dom :-). Jak mróz i wieje, to spalił mi nawet i dwa worki na dobę [po 25 kg], a jak koło zera na zewnątrz, to w jakichś 25 kg/dobę się mieści. Jak było cieplej, to i poniżej 20 bywało. Grzeję powierzchnię ok 160 m2, ale dom nowy, zatem trochę go suszyć - i wietrzyć trzeba, ciepło ucieka. Czy zdarzyło się Wam, że się zaciął podajnik? Może zerwał zawleczkę? Jak się tę zawleczkę wymienia i gdzie ją dostać? Zamówiłem właśnie trochę gorszy węgiel, bo tego lepszego nie mieli i spodziewam się, że mogą być niespodzianki... pozdrawiam Cytuj
talgo Opublikowano 22 Grudnia 2010 #77 Opublikowano 22 Grudnia 2010 no witam ja na tą chwile mam ustawione podawanie 10 przerwa 45 czopuch otwarty max wentylator bieg 2 przesłona 2-3 cm groch się wypala i jest ok pali tyle ile musi temperaturę mam ustawioną na 72 puki co dochodzi do temperatury i się zatrzymuje będę się martwił jak nie dojdzie do temperatury zadanej wtedy dam mu więcej paliwa u nas na razie minus 8 podajnik spala mi w 3dni tyle że 300m nieocieplonej chaty i 300l gorącej wody no i węgiel mam z juliana bo ruskim ekogroszkiem to nie dało się go ustawić wywalał mi kalafior na pół pieca i dupsko blade nie wiem tylko czy nie za mało powietrza z dmuchawy bo dużo popiołu mi na ściankach zostaje nadmuchu tez na razie nie czyściłem bo nie wiem gdzie mam mu w żarze tym haczykiem grzebać a właściwie co się dzieje jak się zawleczka zerwie i gdzie jej szukać w SEKO Cytuj
Robercikus Opublikowano 22 Grudnia 2010 #78 Opublikowano 22 Grudnia 2010 nie wiem tylko czy nie za mało powietrza z dmuchawy bo dużo popiołu mi na ściankach zostaje nadmuchu tez na razie nie czyściłem bo nie wiem gdzie mam mu w żarze tym haczykiem grzebać a właściwie co się dzieje jak się zawleczka zerwie i gdzie jej szukać w SEKO Ja mam zasobnik po prawej stronie. Otwieram drzwiczki, wsuwam haczyk po prawej stronie od koronki i grzebię nim do przodu i do tyłu, żeby popiół zrzucić do szuflady. Ten kanał nawiewowy jest tuż nad ślimakiem podajnika - taka prostokątna dziura. Co do obracania koronki, to u siebie takiego zjawiska nie zaobserwowałem... Chyba się nie kręci, albo jak się kręci, to ja o tym nie wiem. Zawleczka, czy jak to inni mawiają sprzęgiełko jest gdzieś przy silniku podajnika, ale u mnie na całe szczęście się nie zerwała. Jakby się zerwała, to d... blada, bo marzniemy dokąd ktoś nam tego nie założy, albo... sam sobie nie założę. Zdarzyło mi się za to zacięcie się podajnika - pewnie jakiś większy okruch zaklinował się między ślimakiem, a obudową. Wałek podajnika ma taką dziurkę, gdzie można coś ekstra twardego wsadzić i mu w razie czego pomóc ręcznie - breszkę jakąś. Dzwoniłem kiedyś do serwisu w sprawie tego zacinania się i powiedzieli mi, że to kondensator przy silniku. Przysłali mi go, a wczoraj mi się właśnie zaciął. Nie wymieniałem dokąd nie było problemu. Teraz wymieniłem i... dalej nic. No to podłączyłem dwa równolegle... Jak trzasnęło..., to myślałem, że zerwało się sprzęgiełko, ale już działa ok. Niektórzy twierdzą, że zrywanie sprzęgiełka w tego typu kotłach to normalka... myślałem, że ktoś z Was temat już przerabiał... pozdr Cytuj
sobon2000 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Autor #79 Opublikowano 22 Grudnia 2010 Hey! Widzę, że kolega Robercikus ma chyba retortę bez obrotowej koronki "Ja mam zasobnik po prawej stronie. Otwieram drzwiczki, wsuwam haczyk po prawej stronie od koronki i grzebię nim do przodu i do tyłu, żeby popiół zrzucić do szuflady. Ten kanał nawiewowy jest tuż nad ślimakiem podajnika - taka prostokątna dziura. Co do obracania koronki, to u siebie takiego zjawiska nie zaobserwowałem... Chyba się nie kręci, albo jak się kręci, to ja o tym nie wiem." - z tego tak chyba wynika. Z tym kanałem nawiewowym to dalej nie rozumię... pomogłaby z pewnością jakaś fotka. W moim przypadku po otwarciu dolnych drzwiczek na obudowie palnika widać prostokątną blachę przykręconą jedną śrubą M8 - po jej odkręceniu i wyciągnięciu blachy widać komorę nadmuchową - można przez ten otwór wygrzebać ewentualnie zalegający popiół. Jak na razie nie zerwało mi zawleczki - to śruba M6 o odpowiedniej twardości (chyba 4.8). Pozdrawiam! Cytuj
rupper Opublikowano 23 Grudnia 2010 #80 Opublikowano 23 Grudnia 2010 no witam ja na tą chwile mam ustawione podawanie 10 przerwa 45 czopuch otwarty max wentylator bieg 2 przesłona 2-3 cm groch się wypala i jest ok pali tyle ile musi temperaturę mam ustawioną na 72 Witam. Piszesz, że pali ile musi, tzn ile na dobę przy takich ustawieniach? Cytuj
Robercikus Opublikowano 23 Grudnia 2010 #81 Opublikowano 23 Grudnia 2010 Hey!Włączyłem piec bez regulatora pokojowego na całą dobę - spalanie znacznie wzrosło - w domu było non stop 23 stopnie, z regulatorem pokojowym od 8 do 16 ma się utrzymywać 21 stopni. A czym ten regulator pokojowy u Ciebie reguluje...? Ja u siebie mam instalację z dwoma obiegami. Obieg kotłowy - otwarty - i obieg grzewczy - zamknięty. Wiem, że przy kotłach stałopalnych nie wolno sterować temperaturą w domu za pomocą zmian temperatury czynnika na kotle. Czym zatem u Ciebie ten regulator zarządza? Teraz - odwilż - na noc kocioł wyłączam. Po prostu przechodzę w tryb ręczny i zostawiam tylko pracę pomp CO, żeby odprowadzić z niego ciepło. Rano, kiedy przychodzę, wysypuję popiół zrzucam ewentualne spieki - jeśli są, zaglądam do wylotu nawiewu i co kilka dni skrobię sadze skrobakiem, który był dołączony do kotła. Wyłączanie na noc pozwala zaoszczędzić, ale tylko o tyle o ile dom się mocno nie wychłodzi w tym czasie, bo jak się jednak wychłodzi, to rano piec musi tę energię dostarczyć i dłużej dochodzi do zadanej temperatury. Myślałem też o st. pokojowym, ale mi odradzili mówiąc, że skoro mam na grzejnikach zawory termostatyczne, to takie sterowanie będzie się dublować i instalacja nie będzie działać dobrze. Grzejniki mam dość mocno przewymiarowane, a na podłogówce ustawioną temp na zaworze trójdrożnym, jakieś 33 stC. Czy wiecie jak ewentualnie podłączyć do kotła sterownik pogodowy, który sterowałby ustawieniami zaworu trójdrogowego od podłogówki? To mogłoby mieć sens, bo jak mrozy, to trzeba ciut zwiększyć - tak ze dwa stopnie, a jak jest cieplej, to zmniejszyć, bo robi się 21 stC, a przy podłogówce to już ukrop :-). pozdr Cytuj
Robercikus Opublikowano 23 Grudnia 2010 #82 Opublikowano 23 Grudnia 2010 Pstryknąłem zdjęcia jak ten kanał nawiewowy u mnie wygląda. a tak wygląda moja kotłownia - syf, jak to w kotłowni :-) pozdr. Cytuj
sobon2000 Opublikowano 23 Grudnia 2010 Autor #83 Opublikowano 23 Grudnia 2010 "A czym ten regulator pokojowy u Ciebie reguluje...?" Hey Robercikus! Sterownik pokojowy - typu Auraton - działający na zasadzie styk zwarty/rozwarty w zależności od ustawienia mam wpięty do sterownika kotła st37 - ten z kolei steruje pompą CO. Działa u mnie to tak, że mam ustawioną temperaturę dzienną na 24 stopnie od godziny 6 do 8 i od 16 do 23. Pozostałe godziny pracują w temperaturze nocnej którą ustawiłem na 21,5 stopnia. Mam również termostaty na grzejnikach - to one podczas pracy w temperaturze dziennej pilnują mi górnej granicy temperatury w poszczególnych pomieszczeniach, natomiast regulator pokojowy po przejściu na temperaturę nocną pilnuje żeby średnia temperatura (czujnik w korytarzu) nie spadła poniżej tych 21,5 stopnia. Działa to u mnie nawet dobrze - jak pompa się wyłączy wtedy grzejniki lekko się nagrzewają od grawitacji(mam zawór, którym mogę tą grawitację regulować) i temperatura bardzo wolno spada - jak nie ma mrozów to nie spadnie nawet poniżej tych 21,5 stopnia i pompa się nie włącza. Jak są mrozy to jak temperatura w czasie ustawienia nocnego spadnie poniżej 21,5 stopnia to pompa się włączy i piec grzeje dom do uzyskania tej temperatury. Oczywiście piec cały czas trzyma na sobie temperaturę zadaną tj. 62 stopnie. Daje to spore oszczędności - sprawdziłem to ;) Pozdrawiam! Ps. ten kanał nadmuchowy to otwór przez który zainstalowany jest w piecu palnik? Cytuj
Robercikus Opublikowano 23 Grudnia 2010 #84 Opublikowano 23 Grudnia 2010 Ps. ten kanał nadmuchowy to otwór przez który zainstalowany jest w piecu palnik? Sądzę, że właśnie ten podłużny otwór w bocznej ścianie komory spalania jest kanałem nadmuchowym. Nie wiem tego z żadnej specyfikacji. Po prostu kiedy piec zaczął dziwnie pracować - niedopalał robił sporo spieków i jakoś dziwnie na czerwono palił się węgiel. zacząłem dociekać o co chodzi. Wreszcie wygarnąłem stamtąd ręką chyba z kilogram popiołu i... od razu piec zaczął palić normalnie. Teraz za każdym razem przejeżdżam tam haczykiem i jest ok :-) Powiedz mi proszę jeszcze o tym sterowniku. Czy ma on możliwość sterowania temperaturą i czasem załączania pompy do cwu? Jak pisałem już w innym miejscu - brakuje mi sensownego sterowania tym nagrzewaniem cwu w sterowniku st-37. No i czy ten sterownik ma jakąś możliwość sterowania podłogówką? Rzecz jasna nie w cyklach dobowych... Może można to jakoś sprząc z czujką na zewnątrz budynku i mieć od razu pogodówkę? Zaciekawiłeś mnie, bo jeszcze na dobre domu nie użytkuję, ale chciałbym nie spędzać tyle czasu w kotłowni. Pozdrawiam. Cytuj
sobon2000 Opublikowano 24 Grudnia 2010 Autor #85 Opublikowano 24 Grudnia 2010 Hey! Sterownik ten współpracuje z czujnikiem temperatury, który mierzy temp. wody w cwu - można ustawić zadaną temperaturę cwu oraz histerezę - kiedy ma się włączyć pompa cwu aby dogrzać wodę. Niestety nie ma możliwości dobowego sterowania tą pompą. Jeśli chodzi o regulator pokojowy to najlepszą metodą regulacji temperatury w pomieszczeniach to nie - jak w moim przypadku załączanie i wyłączanie pompy ale sterowanie temperaturą wody na CO za pomocą siłownika zaworu 4d/3d a do tego potrzebny jest jeszcze dodatkowy sterownik tego zaworu, który to już może być wyposażony w pogodówkę. Ogólnie ten nasz sterownik to uboga stajenka ;) - podłogówką też nie posterujesz. Ogólnie sterownik steruje przede wszystkim pracą pieca i 2 pompami. Są sterowniki które posiadają wszystkie cechy które wymieniłeś ale to wiązałoby się w tym momencie z wymianą sterownika. Pozdrawiam! Cytuj
Robercikus Opublikowano 24 Grudnia 2010 #86 Opublikowano 24 Grudnia 2010 Dzięki za odpowiedź. Myślę, że przeróbka instalacji w tym momencie nie bardzo wchodzi u mnie w grę - jest nowa i dobrze działa :-). Nie mam zaworu 4d, ale mam 3d, który steruje podłogówką. Mam wymiennik płytowy i za tym wymiennikiem jest cała instalacja CO, natomiast CWU jest wpięta w obieg kotła - otwarty - przed wymiennikiem. Gdyby dało się sterować załączaniem i wyłączaniem grzania CWU niezależnie od sterownika st-37, to byłoby super. Reszta póki co wydaje mi się zbędna u mnie, bo dom i tak musi otrzymać swoją dawkę ciepła, a po przeliczeniu mojego zużycia widzę, że i tak za bardzo nie przyoszczędzę. Po prostu te 150 - 200 kWh, a nawet więcej na dobę muszę dostarczyć i tego nie przeskoczę. To daje ilość węgla na poziomie 25 i więcej kg - jak mrozy, to i 40 średnio mi wychodzi. Takie ma zapotrzebowanie mój dom w chwili obecnej. Mniej się nie da, bo dom grzeję i wietrzę - nowy, murowany. Co do tego kanału nadmuchowego, to rzeczywiście jest prawdopodobnie tak, jak pisałeś. Ta dziura niekoniecznie jest kanałem nadmuchowym. Dzisiaj, przy czyszczeniu pieca zwróciłem na nią uwagę - nie dmucha z niej, kiedy załączę wentylator... Na obudowie retorty jest klapka i śruba, o której wspominałeś. Nie zmienia to faktu, że otwór tak nad, jak i pod ślimakiem - jest tam też otwór, który z czasem zarasta popiołem i sadzą :-) - trzeba cyklicznie czyścić. Mam już stosowną breszkę i jak mi się zatnie podajnik, to spróbuję mu pomóc - zobaczymy, czy zerwę wałek, zawleczkę, czy zmiażdżę kamień, który się do ślimaka dostanie... Obaczym. Wesołych Świąt Wam życzę i małych mrozów, coby mało węgla szło :-))). pozdrawiam Cytuj
rupper Opublikowano 25 Grudnia 2010 #87 Opublikowano 25 Grudnia 2010 WESOŁYCH ŚWIĄT DLA WSZYSTKICH I DOBREGO, OSZCZĘDNEGO SPALANIA ;) :D :) Cytuj
jadzidek Opublikowano 13 Marca 2011 #89 Opublikowano 13 Marca 2011 Witam wszystkich użytkowników kotła BAWARIA SEKO. Obserwuję ten wątek od zeszłego roku ale nie miałem czasu aby się dołączyć. Mam tak, że kocioł BAWARIA 25 KW. Od miesiąca palę PELLETEM. Dom 170 m2 (130 użytkowej, w trakcie budowy - wykańczania). Moje nastawy to : Podawanie - 9, Przerwa - 50 (45 - 55 - w zależności od mrozów) Nadmuch - 7 bieg Otwarcie - 2 kreska Czopuch - otwarty na max Zużycie: pellet jest w workach po 20 kg (objętościowo więcej niż ekogroszek) - średnio 1 worek/ dzień, przy większych mrozach do 2 worków. Dodatkowo do pelletu dosypuję jedno wiaderko 3 litrowe ekogroszku z marketu i mieszam, żeby palenisko za szybko nieopadało. U mnie pellet jest w tej samej cenie co ekogroszek za tonę więc wychodzi na to, że palę za mniej niż ekogroszkiem. Dużo lepiej wygląda kotłownia po pelecie, jest pyłek ale "drewniany" łatwy do sprzątania. W komorze spalania wkońcu zrobiło się "biało", a pozostałości po spalaniu jest dosłownie garść po całym zasobniku pelletu. Szufladę opróżniam po 3 zasypach (wchodzi 5 worków na jeden zasyp) i to ze względu na dosypywany ekogroszek. Jeżeli chodzi o nastawy to jeszcze eksperymentuje. Nie bardzo wiem jak ustawić czasy przerwy w podtrzymaniu no i o co chodzi z tymi biegami wentylatora w trybie serwisowym. Mam też Auratona ale on steruje mi włączeniem pieca a nie pompą CO więc puki co go nieużywam. Nie wiecie jak to ustawić? Zdaje się SOBON masz jakieś doświadczenie w tej materii. Poproszę o pomoc. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.