kazik Opublikowano 27 Stycznia 2010 #1 Opublikowano 27 Stycznia 2010 Dzisiaj w kotle zrobiło mi się niebiesko. Być może na skutek przewiercenia otworów w drzwiczkach zasypowych. Spalam drewno z węglomiałem. Chemicy! proszę o wykładnię powyższego zjawiska. Kazik 1 Cytuj
Hector Opublikowano 27 Stycznia 2010 #2 Opublikowano 27 Stycznia 2010 Witam. Nie być może,a na pewno.Dziwię się,że dopiero teraz wpuściłeś to wtórne powietrze .Nie jestem chemikiem,ale spalanie w kotle masz piękne.Zupełnie nie rozumiem,dlaczego chcesz zmienić kociołek (obyś nie zamienił siekierki na kijek). Pozdrawiam...również ze wsi.B) Cytuj
m77 Opublikowano 27 Stycznia 2010 #3 Opublikowano 27 Stycznia 2010 Mnie to przypomina palenie się gazu drzewnego: Cytuj
kazik Opublikowano 27 Stycznia 2010 Autor #4 Opublikowano 27 Stycznia 2010 Dzisiaj w kotle zrobiło mi się niebiesko. Być może na skutek przewiercenia otworów w drzwiczkach zasypowych. Spalam drewno z węglomiałem. Chemicy! proszę o wykładnię powyższego zjawiska. Kazik Oj gdybym miał dobre twarde drewno dopiero bym .....gazował :) Cytuj
heso Opublikowano 27 Stycznia 2010 #5 Opublikowano 27 Stycznia 2010 Trochę się powymądrzam- niebieskie płomyki to oczywiście palący się czad, czyli tlenek węgla. Prędzej czy póżniej każdy chyba to ma w piecu, a spalanie CO daje sporo energii. Ale wrzucę kamyczek. Kiedyś z ciekawości w takie niebieskie płomyczki dodałem więcej powietrza i przestały być niebieskie, tylko jakby żółte i miałem wrażenie, że bardziej gorące. Czyżby niebieskie płomienie świadczyły o NIEDOSTATECZNEJ ilości powietrza ? To ten gorszy, niedotleniony rodzaj płomienia z czadu ? 1 Cytuj
emus Opublikowano 28 Stycznia 2010 #6 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Z wikipedii Różne kolory i kształty płomienia Palnika Bunsena w zależności od ilości powietrza doprowadzonego do dyszy. Od lewej strony do prawej 1 brak powietrza 2 niewiele powietrza 3 dużo powietrza 4 dopływ maksymalny Cytuj
heso Opublikowano 28 Stycznia 2010 #7 Opublikowano 28 Stycznia 2010 emus, jeżeli ten przykład ma czegoś dowodzić, to... niczego nie dowodzi. Brakuje najważniejszego: JAKI gaz spalamy ? Bo to wbrew pozorom jet duża różnica. Tu rozmawiamy o tlenku węgla, dość "nietypowym"gazie. Bardzo różniącym się np. od woodgas czyli gazie z drewna czy innym węglowodorowym (propan -butan, ziemny metanowy itp.) Proste pytanie dodatkowe: jak wyglądałby płomień tlenku węgla w tym palniku przy braku podawania powietrza ? Także żółty świecący i kopcący, jak na zdjęciu ? A może jednak intensywnie niebieski ? Cytuj
m77 Opublikowano 28 Stycznia 2010 #8 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Tu rozmawiamy o tlenku węgla (...) Kiedy wcale nie jest to takie pewne, że mówimy o tlenku węgla. To tylko Twoja hipoteza, postawiona na odległość, chyba że odwiedziłeś Kazika w międzyczasie i zobaczyłeś, co tam się dzieje. Co się tyczy gazu drzewnego, to ma skład: N2: 50.9%; CO: 27.0%; H2: 14.0%; CO2: 4.5%; CH4: 3.0%; O2: 0.6%. Tlenek węgla i wodór palą się na niebiesko. Jest też możliwość, że Kazik dosypał np. chlorku miedzi do opału i sobie zażartował. :) Cytuj
heso Opublikowano 28 Stycznia 2010 #9 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Na zdjęciach, które zamieścił Kazik widać, że pali się w fazie po odgazowaniu, wiec węglowodory zdążyły już wyparować. Kazik, może coś dopowiesz w tej sprawie - w którym momencie spalania robiłeś zdjęcia ? Dla zaciemnienia zagadnienia pozwalam sobie wkleić ciekawe zdjęcia płomienia świecy: jedno w warunkach normalnych, "ziemskich"; drugie- to z niebieskim płomieniem, w stanie nieważkości przy zerowej grawitacji. I co powiecie na ten piękny niebieski kolor płomienia ? Który płomień jest lepiej natleniony i bardziej "prawidlowy" ? Tu oczywiście palą się gazowe węglowodory, więc nie sam tlenek węgla co stanowi znaczną różnicę w omawianej sprawie spalania CO. Cytuj
kazik Opublikowano 28 Stycznia 2010 Autor #10 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Na zdjęciach, które zamieścił Kazik widać, że pali się w fazie po odgazowaniu, wiec węglowodory zdążyły już wyparować. Kazik, może coś dopowiesz w tej sprawie - w którym momencie spalania robiłeś zdjęcia ? Powiem prawdę jak na spowiedzi. Zdjęcia robiłem oczywiście po odgazowaniu (czegoś tam). Opał to drewno zmieszane z miałowęglem. Podawałem powietrze pierwotne i wtórne. Żadnych wynalazków nie dosypywałem, a co temperatura spalin mała nie była bo komin zrobił się cieplejszy. Ile było stopni, nie wiem bo mi czujnik padł. Co do koloru płomienia to dla porównania w kuchni gazowej, kolor niebieskawy jest jak mi się zdaje prawidłowy. A najlepiej to trzeba dotknąć i i na wyczucie stwierdzić :). Jako stary budowlaniec pamiętam z kolei kolor palnika gazowego do cięcia stali, to chyba by jasnożółty. Być może kolor zależy od rodzaju spalanego gazu. Cytuj
tomek66 Opublikowano 28 Stycznia 2010 #11 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Jako stary budowlaniec pamiętam z kolei kolor palnika gazowego do cięcia stali, to chyba by jasnożółty.Być może kolor zależy od rodzaju spalanego gazu. Pozwolę sobie zamieścić kilka zdjęć płomienia, spalana jest mieszanka węgla z miałem i podawane różne ilości powietrza, przez co widoczne są zmiany w kolorze płomienia. Heso, na którym zdjęciu płomień jest prawidłowy? zdj.rar Cytuj
heso Opublikowano 28 Stycznia 2010 #12 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Heso, na którym zdjęciu płomień jest prawidłowy?zdj.rar Na tych zdjęciach, gdzie płomień jest prawie przeźroczysty. Na pewno nie ten jasny, świecący. W rewanżu wklejam zdjęcie żaru, gdzie w wysokiej temperaturze i dość dobrym podawaniu powietrza od strony rusztu nie widać niebieskich płomyków. Pojawiają sie później, przy stygnięciu żaru i zapchaniu rusztu popiołem. Zdjęcie nie potrafi oddać tego, co widziałem, ale były to prawie przeźroczyste płomienie koloru spłowiałego denaturatu (?) z lekko żółtawym odcieniem. W dalszym ciągu czekam na Waszą odpowiedź z poprzedniego postu: "Proste pytanie dodatkowe: jak wyglądałby płomień tlenku węgla w tym palniku przy braku podawania powietrza ? Także żółty świecący i kopcący, jak na zdjęciu ? A może jednak intensywnie niebieski ? " Chodzi oczywiście o zwykły palnik Bunsena, wszystkim znany ze szkoły. Proponuję nie zajmować się innym płomieniem, jak tylko z tlenku węgla- tego dotyczy temat. Kazik, myślę, że przed przewierceniem paru otworów w drzwiczkach tlenek węgla nie miał szans się palić, bo nie miał dość powietrza. Teraz ma i się pali. Zachodzi tylko pytanie, czy dostaje dostateczną ilość powietrza lub raczej: czy czad jest dobrze zmieszany z powietrzem przed spaleniem ? Też kiedyś myślałem, że niebieskie płomyki są OK. Ale gorszy może być tylko brak płomyków - to tylko krok do zaczadzenia. Pozdrawiam. 1 Cytuj
kazik Opublikowano 28 Stycznia 2010 Autor #13 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Kazik, myślę, że przed przewierceniem paru otworów w drzwiczkach tlenek węgla nie miał szans się palić, bo nie miał dość powietrza. Teraz ma i się pali. Zachodzi tylko pytanie, czy dostaje dostateczną ilość powietrza lub raczej: czy czad jest dobrze zmieszany z powietrzem przed spaleniem ?Też kiedyś myślałem, że niebieskie płomyki są OK. Ale gorszy może być tylko brak płomyków - to tylko krok do zaczadzenia. Pozdrawiam. Oczywiście w zwykłym kotle z górnym spalaniem cudów się nie zrobi, ale podając trochę powietrza wtórnego poprawiłem znacznie jakość spalania tego diabelskiego miału w połączeniu z drewnem, czego pozytywnym objawem jest czysty wymiennik. Dzieje się to na pewno kosztem podniesienia temperatury spalin, ale wolę już to niż zasyf( stop! cenzura) wymiennik. Jednocześnie dziękuję panom za "ognistą dyskusję" A teraz szczerze: Czy Wasze kotły dały sobie radę w mrozy?. Tylko szczerze. Sprawdziłem dzisiaj stan blachy kotła wewnątrz na samym dole i powiem - błysk. Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 28 Stycznia 2010 #14 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Witam Fajna debata. Do Kazika... odpowiadam. Mój kocioł ( palnik samoróbka) do - 15 dawał rade na ustawieniach z miesiąca września - listopada. Gdy śćisneło do -27 w nocy musiałem zwiększyć częstość podawania do 85 s. Początkowo przestawiłem na 75 co okazało się zbytkiem. Palnik przeszedł killka razy w podtrzymanie od czego się wzbraniam. Teraz podaje przez 9 s i stoi do 85s. Często pomija 5- 7 cykli. Spalanie bardzo przyzwoite. Dziennie około 45 - 55 mieszanki ( owies/trocina 50/50). Zdecydowanie wolę - 15 niż + 5. Spalanie jest efektywniejsze i o wile lepiej o wygląda ( płomień, wymiennik, komin, dym - para ) Pozdrawiam Cytuj
kazik Opublikowano 28 Stycznia 2010 Autor #15 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Witam cię Tomku. Ty jak widać zmechanizowany jesteś, a jak " prundu" zabraknie to co poczniesz? Cytuj
tomek krakerss Opublikowano 28 Stycznia 2010 #16 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Witam Instalacja w 90 % poleci na grawitacji tzn cześć użytkowa domu ( bez pralni i garderoby). Prądu w moim regionie czasami brakowało już do 12 - 13 dni ( okolice Jędrzejowa). Ja zapobiegliwie ( energetyk) mam agregat 8 kw puki co nie musiałem korzystać. Wcale tak mnie nie cieszy to wszystko co wybudowałem w taki stopniu jak to wygląda te oszczędności komfort itd. Zdecydowanie wolał bym konkret kocioł na wszystko ale nie w sytuacji gdy opuszcza się dom na 2-3 dni. Pozdrawiam PS: nigdy nie zapomnę szuflowania do camino. TOMASZ Cytuj
kazik Opublikowano 28 Stycznia 2010 Autor #17 Opublikowano 28 Stycznia 2010 WitamInstalacja w 90 % poleci na grawitacji tzn cześć użytkowa domu ( bez pralni i garderoby). Prądu w moim regionie czasami brakowało już do 12 - 13 dni ( okolice Jędrzejowa). Z Tak się składa, że mój syn od niedawna pracuje jako leśniczy w Nadleśnictwie w Jędrzejowie. Tak więc problemy prądowe są mi dobrze znane. Widzę, że tęsknisz za Camino :), ja też. Pozdrawiam Kazik Cytuj
Gugus Opublikowano 28 Stycznia 2010 #18 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Piękne zdjęcia, spalanie też Pozdrawiam Serdecznie Cytuj
tomek66 Opublikowano 28 Stycznia 2010 #19 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Proste pytanie dodatkowe: jak wyglądałby płomień tlenku węgla w tympalniku przy braku podawania powietrza ? Także żółty świecący i kopcący, jak na zdjęciu ? A może jednak intensywnie niebieski ? Heso, dziękuję! Co do Twojego pytania, to też posłużę się świecą. Obserwując płomień świecy widzimy, że pali się jasnym, żółtym płomieniem. Często zdarza się, że płomień z żółtego przechodzi w pomarańczowy i świeca zaczyna dymić lub wychodząc z zapaloną świecą na zewnątrz, gdzie wieje wiatr, kolor zmienia się na błękitny,dostarczamy dla odgazowywanego i zgazowywanego paliwa zbyt dużo tlenu. Płomień przybiera kolor błękitny i jeżeli wiatr jest dość silny, gaśnie. Tlenek węgla,na powietrzu pali się niebieskim płomieniem tworząc dwutlenek węgla. Cytuj
heso Opublikowano 28 Stycznia 2010 #20 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Tomek, doceniam twoje starania, ale prosiłem wcześniej, by skupić się tylko na płomieniu powstającego ze spalania TLENKU WĘGLA, o tym tu rozmawiamy. Przeczytaj uważnie zacytowane pytanie. Czy jest możliwe, żeby płomień z czadu był żółty i świecący ? Cytuj
heso Opublikowano 28 Stycznia 2010 #21 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Może jeszcze raz wyjaśnię, o co pytam: emus zamieścił takie zdjęcie płomieni palnika bunsenowskiego, przy różnym podawaniu powietrza. Pierwszy od lewej przykład pokazuje spalanie gazu BEZ podawania powietrza. Jak widać, płomień jest świecący. I teraz to pytanie: Czy gdyby podać do takiego palnika omawiany tlenek węgla (czad) to płomień z niego byłby tak samo świecący na żółto ? Cytuj
tomek66 Opublikowano 28 Stycznia 2010 #22 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Według mnie , nie będzie palił się na żółto. Tlenek węgla, na powietrzu pali się niebieskim płomieniem. Cytuj
heso Opublikowano 28 Stycznia 2010 #23 Opublikowano 28 Stycznia 2010 Uff, nareszcie jakiś konkret - to prawda. Jutro ciąg dalszy kłopotliwych pytań, dziś tylko zapytam, co będzie się działo z tym niebieskim płomieniem, jak będziemy stopniowo dodawać mu powietrze, tak jak na zdjęciu ? Pamiętajcie - pierwszy palnik bez powietrza na niebiesko ! Jak ma wyglądać ostatni ? Dobranoc. Cytuj
Gugus Opublikowano 29 Stycznia 2010 #24 Opublikowano 29 Stycznia 2010 Kolor płomienia zacznie przechodzić w zółty ? Zerkając do kotła widząc niebieski płomień w dyszy zobaczyłem iż kolor płomienia nie jest jednorodny. W miejscu podawania powietrza wtórnego stawał się zółty i tylko tam. Temat niesamowicie ciekawy. Pozdrawiam serdecznie Cytuj
kazik Opublikowano 29 Stycznia 2010 Autor #25 Opublikowano 29 Stycznia 2010 Temat zapewne ciekawy i jak sądzę mało opisany w ogrzewnictwie. Bo na przykład w instrukcjach kotłów spotkałem się z uwagą jaki ma być dym ( jasno szary), ale jaki kolor płomienia ni w ząb. Co prawda mam wzorcowo prosty kocioł, ale doszedłem do pewnej wprawy i dymu prawie nic. Do tego poprzez wywiercone otwory fi 6mm muzykę piękną słychać :) . W kotle mogę dla przykładu osiągnąć stałopalność na miarkowniku 24 godz, temperatura 50 stopni. Ale co najdziwniejsze, że miarkownik idealnie utrzymuje te 50 stopni. Prawdopodobnie kocioł ma nadmiar mocy i maksymalnie odbiera ciepło spalania. Komin zimny. Oczywiście takie spalanie powoduje minimalne osadzanie się sadzy w wymienniku, ale paląc w tym trybie pełen komfort obsługi, porównywalny z ekogroszkowcem. Dla lepszego spalania kocioł ładuję dwa razy dziennie po około 15 kg. Natomiast jak spalam drewno to naturalnym ciągiem i kocioł łapie temperatury do 75 stopni i słychać tą muzykę. Pozdrawiam Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.