Bokarito Opublikowano 16 Lutego 2023 #1 Opublikowano 16 Lutego 2023 Witam! Czy sterowanie pogodowe przy zaworach termostatycznych na grzejnikach ma sens? Mam tak zrobione i szczerze mówiąc to nie widzę z tego tytułu oszczędności. W dodatku wydaje mi się, że im wyższą ustawiam krzywą, tym mam niższe spalanie; może dlatego, że zawory szybciej przymykają grzejnik, a powrót wtedy jest dużo chłodniejszy niż przy niższej temperaturze na kotle. W sumie, jaki jest sens sterować pogodowo jak i tak zawór sam sobie reguluje temperaturę wody w grzejniku? Wychodzi mi na to, że chyba oszczędniej jest ustawić stałą temperaturę zasilania, a sterownik używać tylko jako pokojówkę. Nie wiem, ale może jestem w błędzie i ktoś mnie z niego wyprowadzi. Cytuj
kult5 Opublikowano 16 Lutego 2023 #2 Opublikowano 16 Lutego 2023 Nie da wielkich oszczędności, a czasami wcale. Za to pozwala w okresach cieplejszych i przejściowych zejść z temperatura na grzejnikach. Niektórzy nie lubią zbyt wysokich parametrów. Jak zasilanie idzie np. między budynkami to ze spadkiem temperatury spadają straty na przesyle. Cytuj
PioBin Opublikowano 16 Lutego 2023 #3 Opublikowano 16 Lutego 2023 5 godzin temu, Bokarito napisał(a): jaki jest sens?… …. 4 godziny temu, kult5 napisał(a): … ze spadkiem temperatury spadają straty na przesyle. I to jest ten sens o ktory kolega pyta Cytuj
bercus Opublikowano 17 Lutego 2023 #4 Opublikowano 17 Lutego 2023 Tu chodzi o ustawienie "nadwyžki" pogodowki dla pracy termostatow.Najliepiej najpierw ustawic siebie dobro pogodowke "na styk" w roznych temperaturach zewnetrznych z stratami budynku z otwartymi termostatmi i potym užyc termostatow i zwiekszac podstawowa temperature od ktorej pogodowka startuje(czyli calkowa krzywe) o ilosc,ktora pozwala termostatom zniwelowac roznicy w pomieszeniach i zaraz z sniegami,wiatry.....tak,by nie bylo strat z przesylki i zbytnych i szybkich,nie komfortnych zmian temperatur w pomieszeniach.Tu nie mowimy o 30% ale p.p. o 5% osczednosci,co w ciagu kilka dnii jest nie zauwažalne,no w calym sezonu juž cos w kase pozostaje. Cytuj
Bokarito Opublikowano 30 Listopada 2023 Autor #5 Opublikowano 30 Listopada 2023 (edytowane) Może ktoś mi coś podpowie, bo już rok walczę z ustawieniem pogodówki i powoli mi się odechciewa. Obecnie mam krzywą 28 stopni dla +20 stopni na zewnątrz i 54 stopnie dla -10 stopni. Wszystko jest fajnie dopóki temperatura zewnętrzna nie zmienia się gwałtowanie, bo jeżeli tak jak dzisiaj z -7 stopni w dwie godziny zrobiło się -2, pogodówka radykalnie obniżyła krzywą i już niektóre pomieszczenia robią się niedogrzane. Zmieniałem ustawienie tłumienia, ale nic to nie pomogło. Najlepiej byłoby trzymać wysoką krzywą, albo zrezygnować z tej pogodówki i ustawić stałą temperaturę np. 50 stopni, ale wtedy jak zwykle pojawia się problem z taktowaniem, bo wystarczy, że ktoś przykręci lub zakręci zawór termostatyczny np. do wietrzenia, albo zaświeci Słońce i kilka termostatów się zamknie, to kocioł wyłącza się, zaczyna taktować i sypać błędami o zbyt niskim przepływie w bloku cieplnym. O dziwo na wiosnę, czy jesieni jest lepiej, bo nawet jak kocioł się wyłączy to temperatura nie spada na nim tak szybko jak w zimę i zanim ponownie wystartuje to przepływ się zwiększy o tyle, że nie ma żadnych błędów. Do głowy przychodzą mi tylko dwa rozwiązania. Pierwsze to bufor, ale ta opcja nie wchodzi na razie w grę, albo jeden grzejnik stale otwarty na maksa co również będzie problematyczne, bo nikt nie chce mieć tropików w pokoju, a przegrzewanie salonu, czy wiatrołapu jakoś mi się nie widzi. Edytowane 30 Listopada 2023 przez Bokarito Cytuj
wacio1967 Opublikowano 1 Grudnia 2023 #6 Opublikowano 1 Grudnia 2023 Moja rada jest taka. Odkręć wszystkie grzejniki na maxa. Ustaw krzywą grzewczą w taki sposób, aby w najchłodniejszym pomieszczeniu dojść do temperatury jaka Tobie odpowiada. W tym jednym pomieszczeniu pozostaw odkręcony zawór na maxa, a w reszcie pomieszczeń ustaw tak jak Ci pasuje. Po tym zabiegu powinno wszystko działać bez problemu. Cytuj
Bokarito Opublikowano 8 Stycznia 2024 Autor #7 Opublikowano 8 Stycznia 2024 Chyba znalazłem rozwiązanie mojego problemu, o którym napisał ktoś na jednej z grup fb. Dokładniej muszę zamontować zawór upustowy różnicy ciśnień. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałem o istnieniu czegoś takiego, sporo nerw by mi to oszczędziło. Tylko od razu takie pytanie, czy montaż tego zaworu ma jakiekolwiek wady? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.